Menu

Plamka Mazurka

ptasie sprawy

Wpisy otagowane : Kopciuszek

"Prawie" jak słowik

krogulec14

Kopciuszek był dawniej bardzo bogaty w przeróżnego rodzaju nazwy. Spójrzcie sami jak go w różnym czasie w różnych regionach kraju nazywano: czerwony ogonek, gazda, gwizdek połoninka, kominiarczyk, paliogon, piegża czarnobrzucha, pleszka domowa, pleszka kopciuszek, pliszka czerwonogon, pokrzewka podczerniona, pokrzewka rudogon, rudogon domowy, słowik kopciuszek, szałaśnik, węgielnik mlaskacz.

Z wszystkich tych nazw najmocniej zafrapował mnie słowik kopciuszek...

Doskonale znamy jego przysiady połączone z potrząsaniem ogonka. Kopciuszek bardzo aktywnie zdobywa pokarm, który stanowią przede wszystkim owady. Często chwyta je w locie bądź też z powierzchni ziemi bądź też innych przedmiotów. Natomiast nie szuka ich w jakichkolwiek zakamarkach.

Głos zaniepokojonego kopciuszka brzmi jak "syt tak tak syt tak tak". Dawna nazwa "słowik kopciuszek" jest niewątpliwie nazwą bardzo nietrafną. Śpiew kopciuszka można interpretować jako "ksztr-kszych trtrtrt". Nasz wybitny ornitolog profesor Jan Sokołowski określił popisy wokalne kopciuszka jako śpiew należący do najgorszych... Pochwalił jednak naszego bohatera tym, że wytrwałością stara się nadrobić brak talentu.

Kopciuszek na szczęście nie przejmuje się swoim niezbyt lirycznym głosem i śpiewa ile tylko może. Jego niezbyt piękny głos jego możemy usłyszeć od czasu powrotu w marcu aż do lipca. Słyszymy od świtu do zmierzchu. A w odpowiednich warunkach usłyszymy go też w nocy.

Sokołowski J. 1972 "Ptaki ziem polskich" Państwowe Wydawnictwo Naukowe, Warszawa

 6iIwHr5iNKXKXQus31ir6vdLmp9tLoGncFJvIKyc_1

Kopciuszek, fot. Daniel Kopacz   W majestacie przyrody

Kopciuszek wczoraj, kopciuszek dzisiaj

krogulec14

Kopciuszek zrobił w ostatnich latach (pisząc w ostatnich latach mam na myśli ostatnie półtora wieku - w końcu dla ewolucji jest to tylko chwila) karierę porównywalną do sierpówki czy kulczyka. W drugiej połowie XIX wielu niemalże nieobecny na terenach Królestwa Polskiego, a obecnie jeden z najczęściej widywanych ptaków w naszym kraju. I właśnie obraz ekspansji w naszym kraju poprzez porównanie liczebności kopciuszka z czasów Taczanowskiego do obecnej sytuacji jest tematem dzisiejszego wpisu. A tak na marginesie: kopciuszek w "Ptakach krajowych" jest rodzaju... żeńskiego!

* * *

"Kopciuszka mieszka w Europie południowej i środkowej, w północnej Afryce i w Azyi zachodniej. Przebywa w okolicach skalistych, z tego więc powodu wiele miejscowości zupełnie pomija. U nas znajduje się tylko w okolicy skalistej razem z drozdem skalnym (drozd obrożny) i opocznikiem czarnogłowym (kląskawka); to jest zacząwszy od Częstochowy i Kielc aż do granicy południowo zachodniej Królestwa. Jest tam nierównie pospolitsza od dwóch wyżej wymienionych ptaków; w innych okolicach Królestwa Polskiego nigdy się nie pokazuje, prócz tylko miasta Warszawy, gdzie kilka par wywodzi się po dużych składach drzewa znajdujących się w różnych punktach miasta. Przybywa tu tylko na lato, a we Wrześniu zupełnie wylatuje. W okolicy wyżej wymienionej trzyma się nie tylko samych skał, lecz zarówno osiedla się po wsiach i miasteczkach. Mniej kształtna i wysmukła od pleszki, obyczaje ma dosyć do niej zbliżone, równie jak tamta płochliwa i ruchawa, podobnie potrząsa ogonkiem i pokląskuje. Śpiewa mniej dobrze, to jest głos ma mocno chrapliwy i mniej urozmaicony; śpiewając siada najczęściej po skałach, po dachach i kominach. Gnieździ się najwięcej po skałach i murach, w dziurach i szczelinach nie zbyt głębokich lub za odstającemi kamieniami; znaczna jednak ilość w budynkach drewnianych i w górskich szałasach pod dachami najczęściej na płatwie przy krokwi, lub na węgle zewnątrz budowli."

***

Kopciuszek obecnie najchętniej zamieszkuje miasta. Duże tereny zabudowane, intensywne sztuczne oświetlenie nocą, a nawet obecność człowieka zdają się mu wyjątkowo sprzyjać. Nie są jednak konieczne, gdyż ptak ten we wioskach, a nawet w osadach leśnych też potrafi dobrze się odnaleźć.

Jest to w Polsce gatunek liczny, jedynie w północno-zachodniej części kraju jest on średnio licznym gatunkiem lęgowym. Jego przeciętne zagęszczenie w kraju wynosi 2,16 pary na kilometr kwadratowy. W obrębie miast, w sprzyjających warunkach może ono wzrosnąć nawet do kilkudziesięciu par na takiej samej powierzchni. Krajowa populacja kopciuszka oscyluje w granicach 590 000 -770 000 par lęgowych. Gatunek początkowo związany z otwartymi terenami skalnymi (Wyżyna Krakowsko-Częstochowska, Tatry) od XIX wieku jest w ekspansji na terenach zabudowanych, które imitacją pierwotnych miejsc.

Jakkolwiek kopciuszek jest gatunkiem synantropijnym, przez co zależny od działań człowieka, to jego status quo zdaje się być niezagrożone. Zwłaszcza, że gatunek wykazuje spore zdolności dostosowania się do zachodzących zmian.

* * *

Jak widzimy u kopciuszków naprawdę zaszły spore zmiany...

Źródło: Taczanowski W. 2012 "Ptaki krajowe" LTO, Lublin

Kuczyński L., Chylarecki P., 2012. "Atlas pospolitych ptaków lęgowych Polski. Rozmieszczenie, wybiórczość środowiskowa, trendy." GIOŚ, Warszawa

 OWnhQbTflT07jXLtvb4CjJn1GKcbKnceuJA20E4a

Kopciuszek, fot. Kamil Wilkos www.birdwatching.pl/galerie-autorskie/3292-evilseed 

Kopciuszki i koty

krogulec14

Niedawno na Facebooku kilka osób wypowiedziało się na temat kotów. Podobno niektóre osobniki są łagodne i na ptaki nie polują. Miałem co prawda pewne wątpliwości, ale nie mając argumentów nie wdałem się w dyskusję. Nie lubię zarzucać ludziom kłamstwo, ale w łagodne i niepolujące koty nie wierzę. Temat znalazłem szykując post z naszym Ptakiem Lata 2017, kopciuszkiem, a znalazłem go w genialnych "Ptakach Polski" doktora Andrzeja Kruszewicza:

* * *

"Straty w lęgach kopciuszków bywają znaczne. W pewnej szwajcarskiej wsi badano wpływ kotów na lęgi ptaków osiedlających się w sąsiedztwie ludzi. W przypadku kopciuszków koty były przyczyną straty 1/3 jaj, 1/5 piskląt i 1/10 podlotów. Może kiedyś wreszcie właściciele kotów zrozumieją, że ich podopieczni wyrządzają naprawdę spore i zupełnie niepotrzebne szkody. Te koty nie są przecież głodne! Od połowy kwietnia do połowy sierpnia powinno się je trzymać w domach. Czy ktoś z nas akceptowałby jeszcze postawę, powszechną przed wojną, by wypuszczać psy, aby "znalazły sobie coś do zjedzenia"? Dlaczego więc w przypadku kotów nadal tolerujemy takie zachowania, a właścicielom kotów wydaje się, że "kot musi polować"? Otóż wcale nie musi! Wyraźnie pokazują to doświadczenia niemieckie i brytyjskie, gdzie w wielu regionach opanowano problem kotów zjadających chronione ptaki i zakazano ich wypuszczania bez nadzoru właściciela. Za łamanie zakazu przewidziano surowe kary - i jest on przestrzegany. Koty są zdrowsze, w ogrodach jest więcej ptaków, a jeśli ktoś wypuszcza swego kota bez nadzoru, to jego sąsiad natychmiast powiadomi o tym służby ekologiczne, które już wiedzą, jak wytłumaczyć właścicielowi, że tak robić nie należy i że prywatny kot nie ma prawa zjadać państwowych ptaszków.

Najstarszy z zaobrączkowanych kopciuszków dożył 8 i pół roku, a jedna z samic w pięcioletniej historii swych lęgów zniosła 62 jaja i wychowała 51 młodych (od 7 do 14 rocznie!). Miała szczęście. W okolicy nie było polującego kota."

* * *

 Źródło: Andrzej Kruszewicz "Ptaki Polski" (tom II) MULTICO Warszawa 2007

PS. Ja również jestem przeciwny aby prywatne koty obżerały się państwowymi ptakami, które są pod całkowitą ochroną. Jestem też przekonany, że dzięki inwencji opiekunów kotów problem szło by załatwić bardzo szybko.

 6iIwHr5iNKXKXQus31ir6vdLmp9tLoGncFJvIKyc

Kopciuszek, fot. Daniel Kopacz W majestacie przyrody

13342981_487354554789404_6073816431934405199_n1

Koty naprawdę zagrażają ptakom. Na ogromną skalę. Tutaj bardzo fajny artykuł o tym, ile ptaków ginie w kocich pazurach, czy tak musi być, czy rzeczywiście "kot musi polować" i czy zabijanie ptaków przez koty to selekcja naturalna, oraz jak można przeciwdziałać masakrze ptaków:http://wyborcza.pl/1,75400,18444282,koty-czyli-krajobraz-strachu.html  - Justyna Kierat, Pod kreską

Wszystkie barwy kopciuszka

krogulec14

 Piękną staropolszczyzną opisane gatunki z "Ptaków krajowych" Władysława Taczanowskiego mają swoich sympatyków. Aż trudno jest uwierzyć, że gdy autor pisał swoje dzieło, to kopciuszka można było spotkać w Królestwie Polskim tylko w "okolicy skalistej" (na południe od Częstochowy i Kielc, czyli na terenach Jury Krakowsko -Częstochowskiej). Dodatkowo kilka par zasiedlało składy drzewne w Warszawie.

* * *

"Ogon rdzawy. Samiec z wierzchu popielato czarniawy, od spodu czarny; na skrzydle czarne lusterko. Samica brudno popielata.

Samiec stary ma wierzch głowy czysto popielaty, kark i plecy czarniawe, kuper światlejszy; boki głowy, szyja i piersi czarne; brzuch i boki popielate, sam środek brzucha białawy. Pokrywy ogonowe i ogon rude, prócz dwóch środkowych sterówek szaro brunatnych; pokrywy podogonowe także rude, lecz bledsze od wierzchnich. Skrzydła czarniawe, nadlotki ramieniowe i lotki im odpowiadające przy nasadzie szeroko biało brzeżyste, co tworzy dość znacznie białe lusterko skrzydłowe. Dziób i nogo czarne, zajady i wnętrze dzióba żółte, tęcze czarniawe.

Samiec w odzieży zimowej tem się odznacza, iż całe tło na wierzchu ciała ma jednostajne, ciemno szare, czarność spodu poplamioną szaremi końcówkami piór; wszystkie pióra skrzydłowe szaro oprowadzone, i białość lusterka mniej czysta, lecz dalej się rozciąga, to jest brzegi lotek ramieniowych dalej są białe. Podobnie jak w gatunku poprzedzającym (pleszce) zmienia się na odzież wiosenną bez pierzenia.

Samica cała szaro popielata, bledsza cokolwiek od spodu, a głównie na środku brzucha. Ogon ma jak u samca, z tą różnicą, że wszystkie sterówki mają przy końcu brunatne plamy. Nogi i dziób jak u samca.

Samica w zimowej odzieży różni się barwą całego ciała mocniej szarą i wszędzie prawie jednostajną; wszystkie pióra skrzydłowe jaśniej ma obwiedzione.

Młode w pierwszem pierzu tło mają podobne do samicy zimowej, upstrzone poprzecznemi ciemnemi prążkami dosyć subtelnemi; niższa część brzucha i podbrzusze nieplamiste, w kolor rudawy przechodzące. Obrzeżenie piór skrzydłowych rudawe. Ogon jak u starej samicy. Nogi i dziób brunatne.

*           *          *

Źródło : Taczanowski W. 2012 (reprint) "Ptaki krajoweLubelskie Towarzystwo Ornitologiczne

 A8Y2OMb6ObVBTYbMBxZ153SrdMreh1LRMVkiwmaH1

Kopciuszek ("Mieszkaniec starego młyna"), fot. Mateusz Matysiak   fotomatysiak.smugmug.com 

Kopciuszek - lato 2017

krogulec14

Długość ciała kopciuszka wynosi 14 -15 centymetrów, rozpiętość skrzydeł 24 -25 centymetrów. Waga oscyluje w granicach 15 -18 g.

Kopciuszki odbywają 2 lęgi w roku. Terminem ich jest czas od kwietnia do lipca. Samica składa do gniazda od 5 do 6 jaj, a czas inkubacji wynosi 13 -14 dni. Gniazdo te ptaki zakładają najczęściej pod dachem, we wnękach i szczelinach budynków, w półotwartych budkach lęgowych, a w terenie skalistym - w szczelinach skał, zawsze osłonięte jest z góry. Pary gniazdują oddzielnie.

Kopciuszek jest w Polsce gatunkiem lęgowym. Przylatuje do nas w marcu i kwietniu, odlatuje we wrześniu i październiku. Pojedyncze osobniki zimują.

Gatunek ten jeszcze do niedawna był ptakiem typowo górskim. Dopiero w pierwszej połowie XIX wieku rozpoczął ekspansję na tereny nizinne. Zamieszkuje najchętniej tereny zurbanizowane o charakterze ruderalnym, które imitują miejsca pierwotnego występowania.

Odżywia się owadami i innymi bezkręgowcami, a jesienią także jagodami.

Jest to w Polsce liczny, jedynie w północno-zachodniej części kraju, średnio liczny gatunek lęgowy. Jego przeciętne zagęszczenie w kraju wynosi 2,16 pary na kilometr kwadratowy. W obrębie miast, w sprzyjających warunkach może ono wzrosnąć nawet do kilkudziesięciu par na takiej samej powierzchni. Krajowa populacja kopciuszka oscyluje w granicach 590 000 -770 000 par lęgowych. Jest gatunkiem chronionym.

Kopciuszek przesiaduje na szczytach budynków lub na kamieniach. Bez przerwy porusza ogonem, często przysiada oraz zlatuje na ziemię, po której dość szybko biega i skacze. Lot ma szybki i zręczny, czasami robi gwałtowne zwroty, aby schwycić owada. Kopciuszek zaczyna śpiewać wcześniej niż wszystkie inne ptaki jeszcze w prawie zupełnej ciemności, siedząc wysoko na szczycie dachu. Poza sezonem lęgowym żyje samotnie.

bOoLPWpVK6h1vgKmly1q26YgSGqJkwMypjQ4WnTl1

"Ryzykanka", czyli kopciuszek i pójdźka, fot. Marcin Łukawski   www.macinlukawski.com 

© Plamka Mazurka
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci