Menu

Plamka Mazurka

ptasie sprawy

Wpisy otagowane : dubelt

Dubeltowe sprawy

krogulec14

"Z wiosny odbywają toki bardzo burzliwe, - pisał w "Ptakach krajowych" o tokach dubeltów nasz wybitny dziewiętnastowieczny ornitolog, Władysław Taczanowski -  w tym celu ściągają się z całego błota po zachodzie słońca i rano o świcie na miejsce na cały czas lęgowy obrane. Zwykle jestto plac czysty, nie zbyt wilgotny, wśród otwartej łąki lub między zaroślami. Na takiemto miejscu, nie więcej nad 3 lub 4 sążnie średnicy mającem, ganiają się z roztoczonemi ogonami i opuszczonemi skrzydłami, rozmmaicie podskakując, przysiadując, podlatując i wydając osobliwe głosy, z tych jeden podobny jest do pociągnięcia pręcikiem po karbach drewnianych, drugi ckliwy i trzęsący; głosy te zaledwo o sto kroków słyszeć można; przyczem ciągle się między sobą czubią. Trwa to z wieczora do zupełnej ciemności, a rano do wschodu słońca."

-

Dubelt obecnie w Polsce gnieździ się bardzo nielicznie na Podlasiu i Lubelszczyźnie, skrajnie nielicznie na północnym Mazowszu i w Wielkopolsce oraz sporadycznie na Pomorzu Zachodnim. Jego populacja w naszym kraju szacowana jest na 400 -550 samców (bo akurat w samcach ten gatunek liczymy), z czego 70% tych ptaków występuje na Podlasiu (Bagna Biebrzańskie 186 -223 samców, dolina Narwi 60 -85 samców, doliny rzeczne Puszczy Knyszyńskiej 25 -37 samców). Na Lubelszczyźnie (100 -120 samców) dubelty gnieżdżą się w okolicach Zamościa (62 -68 samców), Pojezierzu Łęczyńsko-Włodawskim (20 -30 samców) i w dolinie środkowego Bugu (30 -40 samców).

Gatunkowi zwykle do szczęścia potrzebne są torfowiska niskie, kompleksy łąk o podłożu torfowym oraz rozległe doliny małych i średnich rzek. Bardzo dobrym biotopem dla dubelta są wilgotne, a nawet zabagnione, użytkowane ekstensywnie łąki, użytki zielone i pastwiska. Ptak ten dobrze sobie radzi na suchych łąkach poprzeplatanych jednak wilgotnymi obniżeniami. Samce do swoich niezwykłych toków zajmują nieco wywyższone tereny.

Tokowiska zajmują powierzchnię od kilkudziesięciu do 100 metrów kwadratowych. Zwykle co roku odbywane są w tych samych miejscach, choć czasami bywają nieznacznie przesuwane. W Polsce przeważają tokowiska małe, liczące 1 -5 samców. Tokowiska liczące 16 -27 samców należą u nas do rzadkości. Samce tokują zazwyczaj w jednym miejscu. Nie jest to jednak normą. Jeden z samców (taki dubeltowy Casanova z nadajnikiem) w ciągu jednej nocy "obskoczył" aż trzy tokowiska pokonując aż 60 kilometrów! Samice nadbiebrzańskie zakładają gniazda w odległości 150 -200 metrów od tokowiska. Telemetria podpowiada, że niektóre samice zakładają gniazda w odległości 2 -3 kilometrów od tokowisk. Niewątpliwie rekordzistką jest samica, która oddaliła się aż na 22 kilometry od miejsca schadzek z samcami.

Gniazdem dubelta jest doskonale osłonięty, niewielki dołek wyścielony suchymi źdźbłami trwa. Najczęściej znajduje się na pograniczu łąk i obszarów zakrzewionych. Samica składa zwykle 4 jaja i to ona zajmuje się wysiadywaniem jaj, a potem opieką nad pisklętami. Te usamodzielniają się 3 -4 tygodnie po wykluciu.

-

Bardzo mocno bazowałem na: Korniluk M., Stachyra P., Sikora A., 2015 Dubelt Gallinago media, Chylarecki P., Sikora A., Cenian Z., Chodkiewicz T (red.), Monitoring Ptaków Lęgowych. Poradnik metodyczny. Wydanie 2. GIOŚ, Warszawa, s. 226 -229.

Cytaty pochodzą z: Taczanowski W. 2012 (reprint) "Ptaki krajowe" Lubelskie Towarzystwo Ornitologiczne

-

PS. Jednak wspomniane toki dubeltów nie były dla tych ptaków sielanką. We wspomnianej książce dalszy ciąg wygląda tak: 

"Strzelcy korzystając z tego stawiają przy tokach budki i biją z nich po kilka nieraz za jednym strzałem; huk broni ucisza je na chwilę, lecz byleby się tylko nie pokazywać w krótce na nowo grę rozpoczynają. Stawiają także sidełka z włosienia, na które do ostatniego wyłowić je można. Tak są pod tym względem nieprzezorne, że zadziergnięty za szyję długo nie może się zmiarkować i próbuje odchodzić na różne strony, a gdy w końcu zacznie się trzepotać, inne nań napadają i kują dzióbem po głowie. Temi sposobami bardzo je u nas wyniszczają w czasie, w którym właśnie należałoby je ochraniać, i z tego głównie powodu ilość ich widocznie się zmniejsza."

A obecny minister środowiska bredzi o dalszym "kultywowaniu tradycji myśliwskich".

 7f27b14b14d2941ea3237d97dd8b0dc91

Dubelt. fot. Cezary Pióro   www.cezarypioro.pl 

Najwyborniejsza zwierzyna

krogulec14

"Mięso delikatne, - mówił o walorach smakowych dubelta w "Ptakach krajowych" Władysław Taczanowki - w czasie właściwym bardzo tłuste, uważane jest za najwyborniejszą zwierzynę; a ponieważ polowanie na tego ptaka, z powodu jego ociężałości, jest bardzo łatwe, na szczególnym jest względzie u myśliwych."

W "Dubeltowych tokach" przedstawiłem słowami Taczanowskiego jedne z najciekawszych i najpiękniejszych wiosennych zjawisk jakie zachodzą w polskiej przyrodzie. Jako, że pisałem tylko o tokach tych ptaków, to skróciłem aż o połowę akapit, z którego wziąłem ów tekst. Dziś piszę o dubeltach, więc akapit będzie w całości. Tyle, że rozbiję go na dwie części. Pierwsza opowie o pięknie zjawisk przyrody, druga o marnościach jakie do niej wnosi człowiek.

"Z wiosny odbywają toki bardzo burzliwe, w tym celu ściągają się z całego błota po zachodzie słońca i rano o świcie na miejsce na cały czas lęgowy obrane. Zwykle jestto plac czysty, nie zbyt wilgotny, wśród otwartej łąki lub między zaroślami. Na takiemto miejscu, nie więcej nad 3 lub 4 sążnie średnicy mającem, ganiają się z roztoczonemi ogonami i opuszczonemi skrzydłami, rozmmaicie podskakując, przysiadując, podlatując i wydając osobliwe głosy, z tych jeden podobny jest do pociągnięcia pręcikiem po karbach drewnianych, drugi ckliwy i trzęsący; głosy te zaledwo o sto kroków słyszeć można; przyczem ciągle się między sobą czubią. Trwa to z wieczora do zupełnej ciemności, a rano do wschodu słońca."

"Strzelcy korzystając z tego stawiają przy tokach budki i biją z nich po kilka nieraz za jednym strzałem; huk broni ucisza je na chwilę, lecz byleby się tylko nie pokazywać w krótce na nowo grę rozpoczynają. Stawiają także sidełka z włosienia, na które do ostatniego wyłowić je można. Tak są pod tym względem nieprzezorne, że zadziergnięty za szyję długo nie może się zmiarkować i próbuje odchodzić na różne strony, a gdy w końcu zacznie się trzepotać, inne nań napadają i kują dzióbem po głowie. Temi sposobami bardzo je u nas wyniszczają w czasie, w którym właśnie należałoby je ochraniać, i z tego głównie powodu ilość ich widocznie się zmniejsza."

Dziwny zwyczaj zabijania zwierząt w czasie miłości kultywowany jest do tej pory. Wielu myśliwych ciągnie na rykowiska niekoniecznie zachwycać się pięknem przyrodniczego zjawiska.

-

A jednak to nie myśliwi przyczynili się do drastycznego spadku naszej populacji. "Samce tokują stadnie, - dowiadujemy się w Wikipedii - nocą na wybranych torfowiskach. Ptaki są bardzo przywiązane do miejsca toków. Niektóre tokowiska są systematycznie odwiedzane przez 20 a nawet 60 lat. Tokowiska dubeltów stanowią system. Poszczególne oddalone są od siebie o kilka kilometrów. Samce przebywają na tokowisku średnio 4 dni. Istnieje wymiana samców między tokowiskami. W związku z tym dubelty potrzebują ogromnego podmokłego terenu, a o te coraz trudniej. Dubelt jest więc ptakiem rzadkim."

I tak osuszając podmokłe tereny wylaliśmy dubelta z kąpielą... Dubelt zamieszkuje rozległe, podmokłe łąki i bagna. Gniazdo buduje na suchym, wzniesionym skrawku gruntu.

"Ptak ten przebywa głównie na łąkach i błotach nie zbyt wilgotnych, zarośniętych obrzednią i niebujną trawą; na ciągu lubi szczególniej miejsca wydeptane przez bydło lub wyjeżdżone i stratowane po sprzęcie siana. Na ląg wymaga rozległych obszarów, także więcej suchawych niż grzęzkich, często zarośniętych obrzednimi brzózkami, sosenkami, łozami i innemi krzakami, częścią otwartych i obrzednią trawą pokrytych. Nie zawsze równie są na nich obfite, gdyż te nie każdego roku równie są dla nich dogodne, to jest raz są za suche, w inne lata za mokre; skutkiem też tego na jednych i tych samych błotach odmienne sobie miejsca na różne lata obierać zwykły

W Maju i w Czerwcu samice ścielą gniazdka między zaroślami albo w miejscach kępiastych, nie zbyt mokrych, częstokroć w znacznej odległości od tokowisk; tak samo jak kszykowe w dołeczku pod krzaczkiem lub kępką i tak samo urządzone."

Dubelt przylatuje do Polski od marca do maja, odlatuje od lipca do listopada. Zimuje w Afryce. W Polsce gnieździ się bardzo nielicznie (szacuje się około 400 -550 samców) głownie na Podlasiu a także we wschodniej Lubelszczyźnie. Jest też coraz rzadszy na przelotach. Odżywia się bezkręgowcami.

"Dubelt pod wszelkiemi względami jest powolniejszy i ociężalszy od kszyka, daleko twardziej dosiaduje, często prawie nadepnąć się daje; leci wolniej, w prostym kierunku bez rzucania się na boki i w krótce zapada. Zrywając się wydaje głuche chrapnięcie, a niekiedy głos do kszykowego podobny, lecz grubszy i chrapliwy. W dzień nigdy sam dobrowolnie nie wylatuje."

-

Źródła tekstów niepodpisanych : Taczanowski W. 2012 (reprint) "Ptaki krajowe" Lubelskie Towarzystwo Ornitologiczne

cCOfS0W30VuW4eBzceoV5PR1skAHEDTdIlT55RaC

Dubelt, fot. Mateusz Matysiak   www.mateuszmatysiak.pl 

Dubeltowe toki

krogulec14

90QggvCItCiVt9VmTrPTHeEKuk7WoYPqCyd99mVw

Narwiański gwardzista (dubelt), fot. Mateusz Matysiak   www.mateuszmatysiak.pl 

"Dubelt tokujący wśród łanów olśniewająco kwitnących jaskrów i firletek. Cicha terkocząca pieśń wiosennej grupy dubletów unosi się po zmierzchu znad ich godowych aren wraz z mgłą i oblega niedostępne narwiańskie moczary. Niektóre ptaki spragnione miłości rozpoczynają bój o partnerkę już przed zachodem słońca. Toki dubeltów, obok toków cietrzewi to jeden z piękniejszych spektakli polskiej przyrody."

Dubeltowe toki, jedne z najwspanialszych, najciekawszych misteriów polskiej przyrody, odbywają się w kilku zaledwie miejscach Polski. Postanowiłem za pomocą takiego małego kolażu ("tekst" Władysława Taczanowskiego plus zdjęcia z "opisem" Mateusza Matysiaka) przybliżyć Wam nieco ich urok.

aQLXPIPmLYUtwQEhkWESv1KTqkqc1qT2alE8kMtg

Dubelt, fot. Mateusz Matysiak   www.mateuszmatysiak.pl 

"Tokujący dubelt - niekwestionowany król wieczorów na majowych łąkach nad Narwią i Biebrzą. ... Cicha terkocząca pieśń wiosennej grupy dubletów unosi się po zmierzchu znad ich godowych aren wraz z mgłą i oblega niedostępne narwiańskie moczary. Niektóre ptaki spragnione miłości rozpoczynają bój o partnerkę już przed zachodem słońca. Toki dubeltów, obok toków cietrzewi to jeden z piękniejszych spektakli polskiej przyrody."

"Z wiosny odbywają toki bardzo burzliwe, w tym celu ściągają się z całego błota po zachodzie słońca i rano o świcie na miejsce na cały czas lęgowy obrane. Zwykle jestto plac czysty, nie zbyt wilgotny, wśród otwartej łąki lub między zaroślami. Na takiemto miejscu, nie więcej nad 3 lub 4 sążnie średnicy mającem, ganiają się z roztoczonemi ogonami i opuszczonemi skrzydłami, rozmmaicie podskakując, przysiadując, podlatując i wydając osobliwe głosy, z tych jeden podobny jest do pociągnięcia pręcikiem po karbach drewnianych, drugi ckliwy i trzęsący; głosy te zaledwo o sto kroków słyszeć można; przyczem ciągle się między sobą czubią. Trwa to z wieczora do zupełnej ciemności, a rano do wschodu słońca."

 

Dubeltowy ksz(rz)yk, fot. Mateusz Matysiak   www.mateuszmatysiak.pl 

 "Dubelt stając w pozycji na baczność niemalże na palcach z przykurczoną szyją rozpoczyna swoją godową pieśń. Jego sucha terkocząca riposta wydobywa się wprost z głębokiego gardła i szeroko roztwartego dzioba w niezwłocznej odpowiedzi na zaczepki towarzyszy z pobliskich arenek..."

Strzelcy korzystając z tego stawiają przy tokach budki i biją z nich po kilka nieraz za jednym strzałem; huk broni ucisza je na chwilę lecz byleby się tylko nie pokazywać, w krótce na nowo grę rozpoczynają. Stawiają także siodełka z włosienia, na które do ostatniego wyłowić je można. Tak są pod tym względem nieprzezorne, że zadziergnięty za szyję długo nie może się zmiarkować i próbuje odchodzić na różne strony, a gdy w końcu zacznie się trzepotać, inne nań napadają i kują dziobem po głowie. Temi sposobami bardzo je u nas wyniszczają w czasie, w którym właśnie należałoby je ochraniać, i z tego głównie powodu ilość ich widocznie się zmniejsza."

yDXObKiRnsNPB9r8LhcXPIdkwdtMr6zdAjdtMFjF

Dubelt w zielonej topieli, fot. Mateusz Matysiak   www.mateuszmatysiak.pl 

 "Wieczorna pieśń tokujących dubeltów niesie się subtelnie z gromkiej areny pośród kipiącej nadnarwiańskiej zieleni..."

I jak Wam się podobają dubeltowe toki? Bo mnie bardzo. Jeszcze przedstawię jak zwykle piękny i ciekawy kadr Mateusza Matysiaka i kończę na dziś. Choć do dubelta niebawem wrócę we wpisie "Najwyborniejsza zwierzyna".

Dubelty: arkebuzerscy rapierzy znad Narwi, fot. Mateusz Matysiak   www.mateuszmatysia.pl 

 "Ktoś mnie całkiem niedawno pytał i prosił o kadr z areny dubeltowej, ale z tej "prawdziwej", na której odbywa się coś więcej niż tylko taniec i śpiew. Oto jedna z moich ulubionych tegorocznych fotografii w tym pięknym temacie... Jak widać to nie tylko bekasy, to również prawdziwi wojownicy..."

Ptaki warte miliony

krogulec14

Jest niezbyt wielki, mieści się w rozmiarach znanej nam doskonale sierpówki.
Jest bardzo rzadki, kalkuje się jego populację w Polsce na kilkaset samców. Piszę "samców", bo dubelta, o nim to tu mowa, liczy się podobnie jak wodniczkę, w przedstawicielach płci brzydkiej, która u ptaków, poza wyjątkami, jest tą piękniejszą.
Pomimo tego, że jest rzadki, to jego liczebność w dalszym ciągu spada. Przyczyną tego jest jego zamiłowanie do wszelakich bagien, podmokłych łąk. Czyli z naszego punktu widzenia wszelakich nieużytków, które warto zagospodarować. I wszystko byłoby dobrze, ale wspomniane bagna dla niego są domem.
Jak wiadomo w konfrontacji z człowiekiem szans nie ma żaden zwierz, więc i dubelt też. Nie pozostaje mu zatem nic innego jak zanikanie.
Z racji do zamiłowania specyficznego siedliska dubeltów najwięcej jest na Biebrzańskich Bagnach i nad górną Narwią. Dla zachowania miejsc występowania dubeltów Polskie Towarzystwo Ochrony Ptaków otrzymało z Unii Europejskiej 2,1 miliona euro dotacji. Wypada mieć nadzieję, że pieniądze te, jak i działalność PTOP przyniosą spodziewane rezultaty.
O ciekawych zachowaniach tokowych postaram się opowiedzieć niebawem.


Dubelt, fot. Cezary Pióro   www.cezarypioro.pl

Leniwy podrywacz

krogulec14

Zapraszam dziś do "Wszystkich barw codzienności", których Autorka kończy dziś swój pobyt w Słońsku. Przyznaję, że Jej opisy tejże okolicy są bardzo wnikliwe, ciekawe. Rozczytałem się w nich i nieraz jakbym na nowo odkrywał uroki i piękno tamtych stron. Grafomania, bo o Niej tu mowa, jest już pełnoprawną Obywatelką Rzeczpospolitej Ptasiej. Z paszportem, konstytucją. Zadzwoniłem kilka dni temu do Niej zastanawiając się jak też się Jej podoba. Nie musiała nawet nic mówić, po głosie poznałem, że jest wszystko w porządku. Uśmiechałem się jedynie słysząc, że widziała: "chyba-ostrygojada", chyba-bielika" i parę innych takich nowoczesnych gatunków ptaków. Nie żartuję tutaj z Niej. Kiedy człowiek widzi po raz pierwszy jakiś niezwykle rzadki gatunek, a jest przy tym sam, to ma wątpliwości. "Jakże to, to jest ten ostrygojad? Tak bardzo rzadki gatunek, a on tu jak nic stoi przede mną?" No cóż, Betonka jednak jest po to żeby tak zadziwiać ludzi. I bardzo dobrze!

Nieprzypadkowo zacząłem o Parku Narodowym Ujście Warty. Do końca lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku gnieździł się tu bohater dzisiejszej notki - dubelt. Obecnie jest tu już tylko ptakiem pojawiającym się sporadycznie. Ptak, o którego Ooievaar zapytała w części słownikowej, czy Mateusz i Czarek go nie spotkali. Wtedy jeszcze nie, a teraz mam przyjemność pokazać tego ciekawego ptaka w pełnej krasie Czarkowych fotografii.

Samce dubelta mają ciekawą strategię godową. Tokują na ziemi rozkładając przy tym skrzydła i ogon. Co jakiś czas przyciskają do szyi swój niezwykle długi dziób, a także wydają z siebie oryginalne dźwięki. Każdy z samców wybiera fragment suchszych części bagien, których bacznie pilnuje przed rywalami. Co jakiś czas odwiedzane są przez samiczki, czego rezultatem są, po niecałym miesiącu pisklęta. Na koniec zaznaczę, że dubelt jest jedynym z bekasów, któremu nie chce się latać podczas toków. Zamiast tego woli podskakiwać.

W XIX wieku spotykany niemal wszędzie na nizinach, obecnie jest bardzo nieliczny nad środkową Wartą (kto wie, może jego tereny sfotografowane są w "Stop klatkach 2"), Polesiu lubelskim i na Ponidziu. Jedynym miejscem, gdzie występuje w miarę licznie są Bagna Biebrzańskie, które są obecnie jednym z największych miejsc lęgowych w Europie. Zanikanie miejsc lęgowych to nie jedyny problem dubelta w obecnych czasach. W czarnym rejonie Basenu Morza Śródziemnomorskiego jest w dalszym ciągu strzelany, łapany w siatki i potrzaski.

Dubelt w obiektywie Czarka Pióro   www.cezarypioro.pl

Dubelt w obiektywie Czarka Pióro   www.cezarypioro.pl

© Plamka Mazurka
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci