Menu

Plamka Mazurka

ptasie sprawy

Wpisy otagowane : podrozniczek

O nazwie podróżniczka

krogulec14

Jak zapewne wiecie ważnym dla mnie zagadnieniem są nazwy ptaków. Te polskie, jak też i naukowe. Lubię wiedzieć dlaczego dany ptak nazywa się właśnie tak, a nie inaczej. Jestem wręcz w tym zagadnieniu wyczulony estetycznie i pewnie dlatego nie trawię nazw z Wikipedii określających ptaka słowem "zwyczajny". Fruwające po Wikipedii dudki zwyczajne, zimorodki zwyczajne, kraski zwyczajne, bieliki zwyczajne są zwyczajnie dla mnie czymś w rodzaju czerwonej płachty dla byka. W końcu jest Komisja Faunistyczna, która w Liście Ptaków Polski ustaliła obowiązujące nazwy.

Jako, że kończy nam się w Rzeczpospolitej Ptasiej Rok pięknego i pięknie śpiewającego Podróżniczka, to chciałbym Was zapoznać skąd wzięła się frapująca nieco nazwa tego gatunku. Wyjaśnienie jej znalazłem już dawno w "Ptakach ziem polskich" Jana Sokołowskiego i zaczekałem z nim do ostatniego dnia wspomnianego już Roku Podróżniczka. Oto ono:

-

"Po skończonym lęgu zmieniają ptaki upierzenie i w sierpniu lub wrześniu odlatują. Warto nadmienić, że podróżniczek zawdzięcza swoją nazwę błędnemu przypuszczeniu, jakoby miał on przelatywać przestrzeń pomiędzy Afryką a środkową Europą w przeciągu jednej tylko nocy. Błąd ten datuje się jeszcze z czasu, kiedy H. Gaetke był obserwatorem na Helgolandzie. Obserwowano wówczas przelotne podróżniczki jedynie w północnej Afryce i na Helgolandzie i stąd niesłusznie wnioskowano, że gdzie indziej się nie zatrzymują, a całą przestrzeń przebywają od razu. Samo teoretyczne rozważanie doprowadza do wniosku, że tak małemu i słabemu ptakowi trudno przypisać tego rodzaju szybkość i wytrwałość w locie, a nowsze obserwacje stwierdzają obecność podróżniczków na przelotach również w Hiszpanii i we Francji. Jedynie trudność obserwowania podróżniczka, zatrzymującego się na niedostępnych bagnach, była przyczyną, że go dawniej po drodze nigdy nie widziano.. Podróżniczek nie "podróżuje" szybciej od innych gatunków tej samej wielkości i jego wędrówka z Afryki do środkowej Europy trwa kilka tygodni."

-

Prawda, że pochodzenie nazwy naszego podróżniczka, choć nieco mylne, jest bardzo ciekawe?

Cytat pochodzi z:Sokołowski J., 1972 (wydanie II) "Ptaki ziem polskich" Państwowe Wydawnictwo Naukowe

kG9brPxOlD6z2q6JQQc4Vgxr7FWqgqCcCEFQ7bMf

Podróżniczek, fot. Tomasz Nowakowski     Galeria autorska Tomasza Nowakowskiego 

Trzcinowy hejnalista

krogulec14

Fajny fotoreportaż Marcina Karetty znalazłem. Jako, że z tym znakomitym fotografem przyrody mam dobry kontakt, to zwróciłem się do Niego z prośbą i... Mam przyjemność zaprosić Was do Ptaka Roku Rzeczpospolitej Ptasiej.

-

Plamki na swej piersi miewa różne. Białe duże i białe mniejsze, a czasem niebieskie tło bierze całkowicie górę. Podróżniczek ( Luscinia svecica ) z północy kontynentu ma z kolei rude wypełnienie, podobnie jak ten nasz z Równi pod Śnieżką i z Tatr. Reszta upierzenia jest już bardziej powtarzalna. Jednak chcąc odszukać podróżniczka w terenie, nie wypatrujmy owej plamki, a skupmy pełną uwagę  na wychwyceniu jego śpiewu. Mimo iż piosenka ta jest oryginalna w brzmieniu i donośna, to ginie często w chórze wielu innych ptaków wróblowatych zamieszkujących szuwary.

 

Jeszcze kilka minut i słońce wyjrzy zza drzew.

 Podrozniczek2

Podróżniczek nie czeka tak długo. Bez przerwy powtarza dźwięczne zwrotki, a w chwili najwyższego uniesienia prezentuje rude plamy u nasady ogona.

 

Chwila przerwy. Wtedy do głosu dochodzą rokitniczki, brzęczki i potrzosy. To jego sąsiedzi.

 Podrozniczek4

Piszą w przewodniku, że to: „smukły ptak o długich cienkich nogach”. Zgadzam się. 

 

Podczas śpiewu pióra są nastroszone, a biała plamka raz to pojawia się…

18J0717ok

… a raz znika. Być może to dodatkowa zachęta dla samicy, a może ostrzegawcze światło dla innego samca – konkurenta.

-

Wszystkie fotografie (jak też i tekst oznaczony kursywą) są autorstwa Marcina Karetty, pochodzą z www.karetta.pl 

svecica svecica

krogulec14

 Opisując Podróżniczka myślę, że koniecznie trzeba zauważyć jeden (jakże kolorowy!) fakt. Zwykle spotykanym w Polsce podgatunkiem jest Luscinia svecica cyanecula. Na przelotach, oraz na kilkunastu stanowiskach w górach, można zaobserwować jeszcze podgatunek Luscila svecica svecica. Podgatunki te można stosunkowo łatwo od siebie odróżnić. Pospolitsza w Polsce cyanecula ma na piersi białą plamkę, podczas gdy svecica svecica ma czerwoną.

 Tą znacznie rzadszą odmianę podróżniczka spotkamy w Polsce tylko w Dolinie Gąsienicowej i Dolinie Pięciu Stawów w Tatrach, oraz na Równi pod Śnieżką. Nie warto jednak zapuszczać się w jego poszukiwania, gdyż jest tam skrajnie nieliczny. W Tatrach jego populacja od lat oscyluje w granicach 11 -16 par lęgowych, a w Karkonoszach 5 -6 par.

435c81ef3f522f032a7ca91a0c07ba74

Podróżniczek, fot. Cezary Pióro   www.cezarypioro.pl 

Od szuwarów do lasów bagiennych

krogulec14

Dowiedziałem się, że tu i ówdzie podróżniczek wraca do miejsc, które kiedyś z pewnych powodów musiał opuścić. Zdziwiło mnie to i ucieszyło. Ptak ten należy do gatunków którym globalne ocieplenie i tak modne do tej pory osuszanie terenów podmokłych, raczej nie służy.

-

Podróżniczek, poza bagienną doliną Biebrzy, górną Notecią i środkową Narwią, jest nielicznym gatunkiem lęgowym w Polsce. Poza tym jest jeszcze stosunkowo liczny na Międzyodrzu, pobrzeżu Zalewu Szczecińskiego, nad Jeziorem Karaś, doliną środkowej Wisły, Pojezierzu Kujawskim i Dobrzyńskim. Jak łatwo się domyśleć, sporo, bo aż 80 -90%, podróżniczków zamieszkuje doliny rzek.

Podróżniczka śmiało możemy zaliczyć do ptasich gwiazd. Jest elegancki, pięknie śpiewa. Taki, w świecie ludzi, uchodziłby za celebrytę. Jak na gwiazdę przystało podróżniczek ma swoje wymagania. Najlepiej się czuje w podmokłych środowiskach, czyli od szuwarów do lasów bagiennych. Dla dobrego samopoczucia potrzebuje dobrze zróżnicowanego zagęszczenia roślinności zielnej. W takim biotopie nasz podróżniczek będzie mógł swobodnie się poruszać, ukryć się zdobywać pokarm a także (co jest dla niego najistotniejsze) założy gniazdo. Takie miejsca najczęściej powstają właśnie w strefie brzegów szuwarów z zaroślami łąkowymi, lub też leśnymi.

Najbardziej ulubione biotopy dla naszego bohatera to torfowiska niskie, brzegi rzek i miejsca zarastania wód stojących. Podróżniczek z powodzeniem adaptuje na swoje potrzeby miejsca przekształcone przez człowieka. Stawy rybne, zarastające odstojniki, glinianki, torfowiska, a nawet podmokłe uprawy (na przykład rzepaku) to miejsca, które są zajmowane przez naszego ptaszka.

Trzeba podkreślić, że decydującym czynnikiem w wyborze miejsca przez podróżniczka są dwa elementy. Wspomniana już zróżnicowana zwartość roślin i zastoiska wodne, gdzie nasz bohater będzie zdobywał pokarm. Samice żerują w odległości do 20 metrów od gniazda, podczas gdy samce zwykle 50 -60 metrów. Tym drugim zdarza żerować nawet kilkaset metrów.

Terytorium lęgowe podróżniczka wynosi przeciętnie 1,5 hektara. Podczas pierwszego lęgu jest ono większe niż w czasie drugiego. Terytorium drugiego lęgu może pokrywać się z pierwszym. Na każdy lęg samica podróżniczka wije nowe gniazdo...

Bardzo mocno bazowałem na: Krupa R. Rusiecki S. 2015 Podróżniczek Luscinia svecica. W. Chylarecki P., Sikora A., Ceniaz Z., Chodkiewicz T (red.), Monitoring Ptaków Lęgowych. Poradnik metodyczny. Wydanie 2. GIOŚ, Warszawa, s. 602 -607.

 9cEqFcMFts3x4JZ1MojY5tVcPFqE5tEAWURybbJR

Podróżniczek - "Północny wiatr", fot. Mieczysław Uniejewski 

Trubadur z trzcinowiska

krogulec14

Natura ptaki obdzieliła sprawiedliwie. Ptakom z ładnym głosem poskąpiła urody, a pięknisiom nie dała dobrego głosu. Jedynie dla podróżniczka okazała się nad wyraz hojna. Obdarowała go nieprzeciętną urodą i głosem...

Pewnie zauważyliście, że od chwili wyboru podróżniczka Ptakiem Roku w Rzeczpospolitej Ptasiej skrzętnie temat uroczego trubadura z zakrzaczonego trzcinowiska pomijałem. Dziś zabiorę Was na spacer wśród podróżniczków razem z... Władysławem Taczanowskim. Na samym początku podzielę się jedną uwagą naszego dziewiętnastowiecznego ornitologa, która niemal kuje po oczach. A dotyczy ona liczebności naszego kolorowego słowika:  "U nas w całym kraju pospolity, a nawet w okolicach błotnistych bardzo obfity."

Obecnie populacja jego oceniana jest jako bardzo nieliczna. Pomimo tego, że ptak tu i ówdzie wraca na utracone tereny i liczebność jest szacowana na około 1500 par lęgowych. No cóż, nasza "polityka" osuszania wszystkiego co się da, dała "pożądane" efekty...

-

Nie darmo, my Obywatele Rzeczpospolitej Ptasiej, wybraliśmy podróżniczka Ptakiem Roku. Wystarczy tylko rzucić okiem i chłonąć jego piękno. Nie powinny zatem zdziwić nikogo poniższe słowa zaczerpane z "Ptaków krajowych":

"Przy piękności upierzenia, stawiającej tego ptaszka w rzędzie najozdobniejszych Europejskich ptaków, jest bardzo zgrabny, kształtny i zwinny; ruchy ma dosyć ożywione, skacze dużo po ziemi nie tylko w gąszczach, ale często wychodzi na trawniki, drożyny i groble; chodząc trzyma ogon ciągle do góry pionowo zadarty, często przystaje i podobnie się prostuje jak drozdy i słowiki. Po krzakach kryje się w gęstwinie, częściej siada nizko po krzewach aniżeli wysoko na drzewach. Mniej ostrożny i bojaźliwy niż kopciuszka i pleszka, człowieka mało się obawia, a w ogóle najwięcej zbliżenia obyczajowego ze słowikami okazuje."

I jak podoba się Wam opis urody i zachowań naszego trubadura? Bo mnie bardzo. A szczególnie owym ptaszkiem "w rzędzie najozdobniejszych Europejskich ptaków" moim zdaniem Taczanowski wymiata. I zaraz nam przystępuje do przedstawienia nam jego śpiewu. Kiedyś był Pac warty pałacu i pałac warty Paca. Tu mamy opis Taczanowskiego warty śpiewu podróżniczka i śpiew podróżniczka warty... opisu Taczanowskiego!

"Dużo bardzo śpiewa; głos jego silny i urozmaicony, mimo ostrej chrapliwości dosyć jest przyjemny. Śpiewając siada gdziekolwiek nizko w gałęziach, zawsze w blizkości gniazda i od czasu do czasu wylatuje na kilka stóp w górę z roztoczonym ogonem i machając skrzydłami opuszcza się powolnie w gęstwinę,ciągle wyśpiewując. Przez noc więcej śpiewa niż we dnie, a jest rzeczą osobliwą, że głos nocny do dziennego jest niepodobny, traci bowiem zupełnie chrapliwość i staje się zupełnie czystym i melodyjnym, szczególnie gdy z pewnej odległości jest słyszany. W ogóle zaś wiele rozmaitości w tym względzie przedstawiają, jedne nierównie są lepszemi śpiewakami od innych, tak pod względem czystości i mocy głosu, jak i układu pieśni. Niektóre nawet indywidua tak odmiennie śpiewają, iż trzeba znacznej wprawy do poznania ich po glosie, a nieznającego w błąd wprowadzają."

-

Podróżniczek do dwudziestego wieku mógł się zdawać należeć do grupy ptaków najmniejszej troski. Do szczęścia wystarczało mu to, co nikomu do niczego potrzebne nie było. No bo na co komu mogły być mogły być przydatne bagna, błota porośnięte trzciną a także z rzadka krzewami. A jednak przyszedł czas suszenia podmokłych terenów, usuwania zbędnych trzcinowisk i krzaków. Przyszedł czas zabierania przestrzeni życiowej naszego uroczego słowika. 

"Przez cały czas lęgowy trzyma się błotnistych i nadwodnych zarośli, lubi szczególniej wilgotne gaiki olszowe, zarówno stare jak i krzakowe, i w tych osiedla się najobficiej; zarośla łozowe w mniejszej ilości zamieszkuje; w ogrodach wilgotnych przy wodach trafia się także; w głębi lasów przy łączkach, bagnach i strumieniach tak samo przebywa jak i w miejscach otwartych."

"Gnieździ się zawsze na ziemi i bardzo skrycie; najczęściej w gęstym posuszu traw lub paproci zarastających karcze olszowe, między pędami krzewiny, przy samym pniu drzewa, albo też w gęstym chwaście na miejscu czystem wśród zarośli, na burcie rowu lub na kępce. Trudno znaleźć to gniazdo z tego powodu, że samica ucieka z niego pieszo, lub lotem między chwastem przy samej ziemi do pierwszego krzaka się przemyka."

"Dosyć wcześnie przylatuje, w początku bowiem Kwietnia, nim jeszcze krzewina rozwijać się zacznie, już się pierwsze pokazują i zaraz śpiewać zaczynają. Trafia się nieraz, że śniegi jeszcze na kilka dni spadną, co jednak dość wytrwale znoszą. Przez Sierpień i początek Września wędrują z powrotem na południe, i w takim razie nie trzymają się już zarośli, ale zapadają głównie po polach, i ogrodach warzywnych, to jest: w tatarakach, kapustach, kartoflach, burakach i innych na pniu jeszcze w tym czasie będących zasiewach, gdzie wyłącznie na ziemi w ukryciu przebywają."

Jak Wam te opisy się podobają? Bo mnie bardzo. Zresztą, sam podróżniczek jest na tyle uroczy, że w ubiegłym roku postanowiłem się z nim zobaczyć. Jak nie na słońskich mokradłach, to na nadnoteckich gliniankach. Nie wykluczam też Szamotuł, tyle, że nie mam pojęcia gdzie go w nich szukać.

Źródło cytatów: Taczanowski W. 2012 (reprint) "Ptaki krajowe" Lubelskie Towarzystwo Ornitologiczne

41SF9OKoudVoQ3ixbgfKHOzyGsbGSrVYzbN4mpJE 

Świat podróżniczka, fot. Piotr Górny    Piotr Górny Wildlife Photography 

© Plamka Mazurka
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci