Menu

Plamka Mazurka

ptasie sprawy

Wpisy otagowane : jemioluszka

Jemiołuszka z "Ptaków Polski"

krogulec14

Pamiętając, że mamy Zimę (choć właściwie co to za... zima?!) Jemiołuszki, napisałem, tradycyjnie już, mail do doktora Andrzeja Kruszewicza. Autor "Ptaków Polski" i tym razem zgodził się żebym mógł Was tu poczęstować fragmentem tego dzieła. Wybrałem dwa krótsze fragmenty. Jeden z nich mówi o nazwach jemiołuszki, drugi natomiast opowiada o tym jak ewentualnie można pomóc tym wędrowcom z dalekiej północy:

 "Naukowa nazwa Bombycilla jest połączeniem greckiego słowa bombyx - jedwab oraz łacińskiego cilla - ogon. Oznacza więc ptaka o jedwabistym ogonie. Dokładnie to oznacza także niemiecka nazwa jemiołuszki. Słowo garrulus pochodzi z łaciny i oznacza gadatliwość. Ciekawe jest także pochodzenie angielskiej nazwy jemiołuszki. Słowo "waxwing" nie wymaga specjalnego komentarza, gdyż oznacza "woskowe skrzydło" i odnosi się do lakowej barwy płytek rogowych na lotkach. Natomiast słowo "bohemian"  nie pochodzi od bohemy, czyli artystycznej cyganerii, ale od łacińskiej nazwy Czech - Bohemia. Polska nazwa wiąże się z jemiołą, której owoce podczas zimy odgrywają ważną rolę w diecie jemiołuszek. Linneusz pierwotnie zaliczył jemiołuszkę do rodzaju Lanius, razem z dzierzbami.

 Jemiołuszki, przylatując do nas narażają się na wiele niebezpieczeństw. Pochodzą z odległych krajów, więc nie znają napowietrznych przewodów elektrycznych, szyb, kotów ani aut. Nie pojmują, że cokolwiek na świecie może poruszać się tak szybko jak samochód. Nic dziwnego, że tak wiele z nich ginie. Sytuację pogarsza jeszcze zwyczaj sadzenia owocodajnych krzewów na pasach zieleni między pasmami ruchu, zwłaszcza przy autostradach i drogach wylotowych z miast. Do tych owoców, głównie jarzębin, ligustrów, irg, rokitników i berberysów, zlatują się stada jemiołuszek, a pędzące samochody masowo je zabijają. Te ptaki, które unikną kolizji, cierpią z powodu zatruć metalami ciężkimi i innymi szkodliwymi pierwiastkami, jakie pokrywają zanieczyszczone spalinami owoce. Stołeczne Towarzystwo Ochrony Ptaków, zrzeszające grupę entuzjastów, rozpoczęło w Warszawie starania, by owocujące krzewy przy drogach szybkiego ruchu stopniowo zastępować innymi, a skupiska jarzębin i innych owocodajnych drzew i krzewów sadzić w parkach i innych miejscach, z dala od uczęszczanych dróg. Kto może, niech więc sadzi jarzębiny, irgi i rokitniki. Nie tylko jemiołuszki będą miały z nich pożytek.

Andrzej G. Kruszewicz"

Myślę, że jeżeli dzięki dzisiejszemu wpisowi posadzona zostanie w ustronniejszym miejscu jakaś jarzębina czy rokitnik, to warto było zabierać czas dyrektorowi warszawskiego ZOO.

BW2lCin8jgEyrAMSzzQyvS5Z4dZm7qQjUvQJo9Lj1

Jemiołuszka, fot. Michał Kucharski   www.birdwatching.pl/galerie-autorskie/1084-astrobrojler

Egzotyczny wędrowiec wpada na obiad

krogulec14

 Jako, że mamy Zimę (taką bez zimy) Jemiołuszki, to postanowiłem ją przypomnieć fajnym tekstem Adama Wajraka i grafiką Michała Skakuja. Obok jemiołuszki wystąpią też jej zimowi sąsiedzi...

 Ptaki, które w poszukiwaniu gryzoni przemierzają tysiące kilometrów, nazywamy koczownikami. Zimą takich koczowników jest w Europie naprawdę sporo. Chyba najdziwniejszy i najbardziej tajemniczy jest krzyżodziób świerkowy. Zwykle kojarzył mi się on z Tatrami lub Puszczą Białowieską, gdzie jest dużo świerków, ale kiedyś widziałem, jak krzyżodzioby objadały szyszki modrzewi w parku w Warszawie, i bardzo się zdziwiłem. Choć pewnie nie powinienem, znając podróżniczą naturę krzyżodziobów.

 Jeżeli nigdy go nie widzieliście, to na pewno będziecie zdumieni, że taki ptak w ogóle żyje w naszej strefie klimatycznej. Po pierwsze, samce są tak intensywnie czerwone, że wyglądają jak z tropików. Po drugie, ten dziwny dziób - gruby, z krzyżującymi się końcówkami - przywodzi na myśl raczej papugę niż ptaka lasów świerkowo-sosnowych. Papuzie też są zwyczaje tego ptaka, bo dziób nie tylko służy mu do wyłuskiwania nasion z szyszek świerku, sosny i modrzewia, lecz także pomaga we wspinaczce.

 Co robią krzyżodzioby w miastach? Są częścią wielkiej inwazji na szyszki, bo to ich przysmak i gotowe są dla niego przelecieć cały kontynent. Młode krzyżodzioby mogą wykluwać się nawet w styczniu - wszystko zależy od tego, kiedy otwierają się szyszki, a to może się dziać o różnych porach roku. Jeżeli zobaczycie krzyżodzioba, nie oznacza to, że mieszka on w Polsce. Może miał w zeszłym roku młode na Syberii albo Półwyspie Skandynawskim, a w przyszłym roku może tam wrócić albo udać się do południowych Niemiec. Ich życie polega na pogoni  za drzewami, na których wiszą duże ilości pełnych spiżarni.

 Innymi bardzo egzotycznie wyglądającymi ptakami. które zjawiają się u nas czasami w wielkich ilościach, są jemiołuszki. Są bardzo kolorowe, a na głowie mają dodatkowo takie śmieszne czubki. Poznacie je na pewno, bo latają w stadach, robiąc co chwila: "trii, trii". U siebie, czyli na północy Skandynawii i w północnej Rosji, karmią się owadami. Tak jest w lecie, ale gdy zbliża się jesień, przestawiają się na owoce. Jedzą wtedy różnego rodzaju jagody, jarzębinę, a gdy tego zabraknie, przelatują coraz dalej na południe i tak trafiają do nas. To, ile jemiołuszek przyleci do nas, nie zależy więc od tego, jak zimna zima jest na północy, ale właśnie od tego, ile było owoców i jak szybko ich zabrakło.

 W Polsce mają raj, bo do zjedzenia są nie tylko jarzębina, kalina i jabłka, które jeszcze gdzieniegdzie wiszą, lecz także jemioła, od której pochodzi nazwa jemiołuszek. Jemiołuszki są jednym z dwóch gatunków ptaków, które są w stanie jeść owoce jemioły. Wy ich nie próbujcie, bo dla ludzi są trujące. Drugim amatorem jemioły jest drozd paszkot, który też ma jemiołę w nazwie, ale łacińskiej. "Turdus viscivorus" to bowiem nic innego jak - w moim wolnym tłumaczeniu - drozd jemiołożerny.

 Drozd jednak zabiera się do jemioły zupełnie inaczej niż jemiołuszka. W przeciwieństwie do latających stadami niemal po całym kontynencie jemiołuszek drozdy paszkoty pilnują jednego lub kilku bogatych w jemiołę drzew i zazdrośnie ich przez zimę bronią przed innymi. Nie tylko przed drozdami, ale również przed jemiołuszkami. Terkocząc złośliwie, drozd potrafi odpędzić całe stado. No cóż, one mogą sobie polecieć gdzie indziej, a jemu musi to starczyć na całą zimę."

Resztę tego świetnego tekstu Adama Wajraka znajdziecie w książce "Zima. Przewodnik prawdziwych tropicieli.

 

 1743447_454802374658498_9192474574135495350_n

Ilustracja Michała Skakuja do książki Adama Wajraka "Zima. Przewodnik prawdziwych tropicieli"   www.facebook.com/KasiaiMichalSkakuj?fref=ts 

Jemioła - lep na ptaki

krogulec14

 bcXwwHRQLL7AKoFbc5Z05FiKiavsi3mWGcGFGmfC

Jemiołuszki. fot. Robert Cieślak   www.birdwatching.pl/galerie-autorskie/Robert-Cieślak 

Lep z owoców jemioły wykorzystywano od niepamiętnych czasów do łowienia małych ptaków. Jej nazwa wywodzi się wedle wszelkiego prawdopodobieństwa właśnie od prasłowiańskiego „im”, „jem- ” — chwytać, łapać; z tegoż starego źródła także dzisiejsze imać się (czegoś). W cerkiewnosłowiańskim „imelnik” to ptasznik łowiący ptaki.

Dziś praktyk tych poniechano, ale jemioła nadal wabi ptaki. Jemiołuszka jedynie z nazwy jest najważniejszym jej gościem. Nie rzadziej zjawiają się po jej „jagody” inne ptaki – choćby paszkot, którego dawniej przezywano jemiołuchą, jemieluchą, drozdem jemiołowym. Do dziś łacińska, angielska czy niemiecka nazwa zdradzają jego pokarmowe upodobania. Turdus viscivorus znaczy tyle co drozd „jemiołojad”.

Jemiołuszkę nazywano zaś także czubakiem, anieluchą i jedwabniczką. To ostatnie skojarzenie, nawiązujące do delikatnego upierzenia, pojawia się także w innych językach (łac. Bombycilla – jedwabnoogonowy, niem. Seidenschwanz, dawne ang. Silk Tail).

W okresie bożonarodzeniowym także i my przynosimy gałązki jemioły pod nasze „strzechy”. Jemioła zawieszona nad głowami ma moc wzajemnego przyciągania ku sobie ludzi…

Jemiołuszko,
jemiołuszko,
coś ci powiem
dziś na uszko –
na topoli
jest jemioła,
poleć po nią
aż na czubek.
Jak przyniesiesz
mi jemiołę,
to cię pocałuję
w dzióbek.

Wanda Chotomska

Powyższy, jakże świetny, tekst, który mam nadzieję, że Wam się spodoba, napisał Witold Muchowski. Myślę, że szczególnie będą usatysfakcjonowane osoby, które głosowały na jemiołuszkę aby była Ptakiem Roku 2015. "Jemioła - lep na ptaki" pochodzi z bloga "Imiona ptaków".

Trudno zapewne nie zauważyć, że do teksu kapitalnie pasuje zdjęcie Roberta Cieślaka. Najbardziej chciałem aby były na nim jemiołuszki na jemiole. I takie mam.

Jemiołuszka - zima 2014/15

krogulec14

Ten wpis powinien pojawić się dwa tygodnie temu. Jednak uznałem, że "Jemiołuszka z grzankami" jest ważna i przedstawienie ptaka sezonu zostawiłem na dzisiaj.

 

Jemiołuszka jest ptakiem niewielkim. Długość ciała wynosi 19 -20, a rozpiętość skrzydeł 32 -35 centymetrów. Waga jej oscyluje w granicach 50 -75 gram.

Ptak ten odbywa zazwyczaj jeden lęg w tajdze i lasotundrze Skandynawii i północnej Rosji.

Jemiołuszkę łatwiej nam będzie spotkać na przelotach. Jesiennych (listopad) i wiosennych (marzec -kwiecień). Ptaki zimą też są spotykane, ale już w znacznie mniejszych ilościach. Czasami pojawia się w wielkich ilościach. Mówimy wtedy o "nalotach dywanowych". Jest oczywiście chroniona.

Zimą najszybciej spotkamy ją w biotopach zbliżonych do parkowego.

U nas, z konieczności, jest wegetarianką. Wcina różnego rodzaju jagody. Przede wszystkim głóg, jemiołę i jarzębinę. Podobno dziennie zjada dwa razy więcej pokarmu niż sama waży.

Jemiołuszka, z racji, że lęgi odbywa w miejscach gdzie jest niewielu ludzi, jest mało płochliwa. Na przelotach i zimą trzyma się w stadach. W latach inwazyjnych trafiają się stada przekraczające nawet tysiąc osobników! Stylem lotu przypomina szpaka.

BW2lCin8jgEyrAMSzzQyvS5Z4dZm7qQjUvQJo9Lj

Jemiołuszka, fot. Michał Kucharski   www.birdwatching.pl 

Jemiołuszki z grzankami

krogulec14

Jemiołuszkę, naszego Ptaka Zimy pozwolę sobie rozpocząć omawiać nieco inaczej. Od opisu ptaka z "Kulturalnego atlasu ptaków" Michała Kruszony.

"Ptak wielkości szpaka bywa w Polsce gościem zimowym. Wykorzystując obecność sójki, przylatuje na jej spotkanie. Na Syberii tęskno wyglądali  jemiołuszki polscy zesłańcy. Pod koniec lata stada tych ptaków odlatywały znad syberyjskich bezkresów, kierując się na zimowiska do Polski. Nie można się było zabrać z ptakami inaczej niż w marzeniach.

Owoce jemioły stanowią zimą, oprócz jagód głogu i tarniny, naturalny pokarm jemiołuszki. Jemioła to według etymologów "ta, co chwyta i łapie", a jemiołuszka to ta, co ją zjada. Chwyta i łapie jemioła inne rośliny, drzewa, na których pasożytuje.

Jakie nam zimą korzyści przyjść mogą ze stad jemiołuszek, opisała "Kucharka litewska" Wincenta Zawadzka. Zwolennikiem zgromadzonych przez nią przepisów był smakosz i noblista Czesław Miłosz. Zatem jemiołuszki z grzankami:

  • "Kilkanaście jemiołuszek, sól, bułka francuska, 20 deka masła
  •  
  • Jemiołuszki równie jak słonki i kwiczoły, nie patroszą się
  • Oczyścić jemiołuszki z piór, wymyć, osolić i smażyć w rondlu w roztopionym maśle; skoro gotowe, wyłożyć na przygotowane grzanki z bułek i zalać masłem, w którym się smażyły
  • Jemiołuszki mają dużą wątróbkę, chcąc mieć jej obficiej na grzankach, trzeba wyjąć, usiekać i smażyć razem z nimi na maśle; wyłożyć na środek ptaki, a ogarnirować grzankami oblanymi czarnym od wątróbki masłem."

Wszystkim smakoszom życzę pomyślnego odławiania fruwających jemiołuszek. Pamiętajmy potem, że trzeba je zabić we własnych dłoniach. Aby danie warte było przygotowania według starego przepisu, trzeba złapać i uśmiercić co najmniej tuzin ptaszków, zważywszy, że jemiołuszka wielkością nie przerasta szpaka. Można też małe ptaszki piec przez godzinę w piekarniku zawinięte w cienko rozwałkowane ciasto makaronowe. Będą wówczas tak kruche, że zjada się je nawet z kostkami. W podobny sposób można przygotowywać danie nawet z wróbli. Smacznego."

Jeśli tekst powyższy Wami wstrząsnął to... jestem zadowolony. Z ochroną ptaków różnie bywało.

I jeszcze jedno. Jeśli tekst Michała Kruszony wypadł dość sugestywnie, to plus dla Niego. Z tego co mi wiadomo, to żadnej jemiołuszki nie zjadł! ;-)

YjqoHR9QkAyvSg09EcwdkdyXuXWHDJdO3yGRma5V

Jemiołuszka, fot. Tomasz Skorupka, tekst Michał Kruszona 

© Plamka Mazurka
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci