Menu

Plamka Mazurka

ptasie sprawy

Wpisy otagowane : dymowka

Syci, pyci będą nici

krogulec14
Jeszcze kilka tygodni i usłyszymy wytęskniony szczebiot zwiastunów wiosny, dymówek. Dymówka, jak na jaskółkę przystało, nie śpiewa, ale piskoce i świerkoce, albo jak kto woli, śpiewa liry. Najczęściej słyszymy jej głos jako „wit wit”, „ciwit, widewidit” i „bibist bibist”. Jak dawniej tłumaczono jej szczebiot?
Jak na jaskółkę przystało gdy wraca na wiosnę do kraju i widzi próżne stodoły, zapytuje wróbla: Jak my wędrowały, to były pełne stodoły, a teraz próżne. Kto tu gospodarował?” Wróbel odpowiada: „A to ja, a to ja, a to ja”. Wtedy jaskółka: „Widłami go! Widłami go, tego psiakrew!” Mazury między Narwią a Wisłą utrzymują, że gdy się z pierwszą wiosną ukaże jaskółka pierwsza, wtedy głosem śpiewa: "Były tutaj stożki, brożki, teraz nie ma nic;" dla oznaczenia, że wszelkie zapasy zboża już wyszły.
Jej piskotanie i świerkotanie interpretowano dawniej w formie „uszyłabym ci rękawiczki, uszyłabym ci rękawiczki, ale nie mam nici”. Z tymi nićmi jaskółka, jak i inne ptaki, jednak musiała uważać.U Mikołaja Reja w „Zwierzyńcu stanów szlacheckich” ostrzega:
"Kiedy chłop siał konopie, jaskółka wołała,
Syci, pyci będą nici, ptaki przestrzegała;
A gdy ptacy nie dbali, a już chłop miał nici,
Uciekła w dach do niego, nie czekając wici."
Na kresach jej głos tłumaczono nieco inaczej: „kręci wici, kręci wici, pojedziemy orać!” Do tego kręcenia wici musiała mieć jakąś słabość, bo koło Bochni sądzono, że śpiewa: „Kręci wici, kręci wici, chodźcie chłopcy kręcić nici, bo miesiączek jasno świyci”
A tak w ogóle to jaskółka wiodła sobie życie balowicza i czasami wyśpiewywała tu i ówdzie tak: „Pić-pić-pójdziemy do miasta - ukradniemy czerwoną nić".
 
 dymowka1
 
Dymówka, rys Justyna Kierat ilustracja do książki Ewy Zuber "Jestem z miasta" http://justynakierat.blogspot.com/ 

Jaskółka? Dobry sposób na pryszcze

krogulec14

Lubię czytać o starych wierzeniach. Zapewne ileś osób czytających "Plamkę mazurka" pamięta o tym, że dawniej uważano iż jaskółki zimują na dnie zbiorników wodnych, dom na którym lepią gniazdo jest szczęśliwy i wolny od pożaru. Na podstawie jej lotu określano pogodę, a sam przylot bywał wróżbą nadchodzącej wiosny i lata. Dzięki tym ptakom wierzono, że można pozbyć się piegów, a nawet "pryszczy". Cokolwiek owe "pryszcze" mogły znaczyć. Jaskółki cieszyły się wielką miłością ludu, ale uważano aby nie przelatywały one pod brzuchem krowy. Takie coś powodowało, że krowa dawała mleko z domieszką krwi.

*          *          *

"1. Według mniemania ludu jaskółki nie odlatują na zimę do cieplic, lecz siedzą przez zimę w bagnach, a na wiosnę wylatują z tychże, ale tylko te, które się przeszłego lata wylęgły. Ich rodzice zaś pozostają w bagnie i przemieniają się w żaby. Stąd też to pochodzi, że na wiosnę bardzo mało jaskółek się pojawia, choć w jesieni było ich wiele (Brzezinka, Pochówka).

2. Albo też zbierają się w jesieni nad wodami, zaczepiają się nóżkami jedna drugiej i zanurzają się w wodzie, w rzekach lub stawach, gdzie zimę przepędzają, a na wiosnę znowu wylatują. Przyczyną tego przesądu ma być ta okoliczność, iż znachodzono po bagnach i stawach wiele utopionych jaskółek* (Szczepanów, Ladzkie, Stanisławów, Nadworna, Dziewiętniki, Złoczów, Jazłowiec, Dukla i t. d.).

3. Lub też nawet chowają się pod podłogami stajen, uczepiwszy się jedna drugiej (Zabrzeż, Krościenko).

4. Gdy jaskółki pierwszy raz na wiosnę się pokażą, musi być jeszcze śnieg, bo one go wytrząsają (Dziewiętniki, Romanów, Hołoskowice).

5. Gdy jaskółka ukaże się na św. Józefa (19 marca) będzie wnet wiosna (Szczepanów).

6. Jaskółkę szanuje lud powszechnie. W tym domu, na którym ma gniazdo lub je zakłada, panuje szczęście (Dziewiętniki, Tyśmienica, Stanisławów, Wieliczka, Janów pod Lwowem, Złoczów, Dukla, Muszyna, zresztą powszechne).

7. Tego domu nie uchwyci się pożar (Dziewiętniki, Janów, Złoczów); w tym domu musi być w tym roku wesele (Buczacz, Tyśmienica); z tego domu panna za mąż się wyda (Pochówka, Pobereże).

8. Dlatego też nie wolno jaskółce wyrządzić krzywdę. Wszelką wyrządzoną jej krzywdę uważa lud za grzech (Dziewiętniki, Sidzina), a psotnika spotyka nieszczęście (Ladzkie, Jazłowiec).

9. Kto zabije jaskółkę lub jej gniazdo zepsuje, zburzy lub też jaja wybierze, rozbije, temu zrobią się strupy, słody czyli parchy na głowie (Janów, Bucyki, Dziewiętniki, Halicz, Jasienów Polny), albo dostanie piegów wieśniankami (Dolina, Kniażowskie), albo "wiśniwkie" zwanych (Kałusz, Siwka), albo krost (Pobereże, Nadworna, Sielec).

10. Lub też w tym domu, w którym mieszka jej krzywdziciel, ktoś umrze (Mikuliczyn).

11. Albo krowy tego lub owce krwią doić się będą (Sidzina, Raba Wyżnia), lub też jaskółki podlatywać będą temu popod krowy, zamieniając ich mleko w krew, jakby dla zemsty (Sidzina, Jazłowiec, Dukla, Tymbark). W ogóle gdy jaskółki przelatują popod krowy, uważa to lud za jakąś karę, gdyż krowy takie dają mleko krwawe (powszechne, ob, Kolberg. Lud III, 100, nr. 15)**.

12. Gdy jaskółka wleci do izby, jest to oznaką śmierci lub choroby (Stanisławów, Janów), w ogóle jakiegoś nieszczęścia (Fitków).

13. Gdy wleci oknem do izby, będzie jakaś nowina (Pobereże).

14. Gdy jaskółka wlatuje przez dymnik, uważają za coś osobliwego (Zaborów).

15. Gdy się wyjeżdża w drogę, a jaskółki plączą się poprzed końmi, jest to oznaką, że się podróż nie powiedzie (Stanisławów, Dziewiętniki, Janów).

16. Kto pierwszy raz na wiosnę ujrzy jaskółki, niech udaje się szybko do domu i myje, aby był rzeźwy i wesoły, jak te ptaki (Szczepanów, Maków), lub niechaj naciera sobie oczy jakąkolwiek wodą, nawet śliną, aby go oczy nie bolały (Chocznia)***.

17. Albo: umyj się, abyś nie biegł szybko na spanie, abyś nie był rozespany (Dziewiętniki), abyś wczas wstawał, a we dnie nie spał (Wola Batorska), abyś się nie opalił (Zaborów).

18. Ktoby schwycił jaskółkę, a nie obmywszy ręki, potarł nią twarz, dostanie plam na niej (Pochówka). Młode bowiem jaskółki mają krostę; gdy więc kto je schwyci i potrzyma w ręce, dostanie krost (Posiecz, Solina, Sielec). 

19. Mający pryszcze, niech uważa na pierwszy przylot jaskółek, a skoro tylko z ciepłych stron przylecą, niech się na nie popatrzy, a pryszcze zgoją się czyli zginą (Pochówka).

20. Gdy kto ma piegi, a jaskółkę pierwszy raz obaczy na wiosnę i obmyje się błotem, to mu zaraz piegi znikną (Bohorodczany, Sielec, Stanisławów).

21. Lub niech weźmie wody na miskę i umyje się; jeżeli jaskółka napije się tej wody, dotycząca osoba utraci owe piegi (Jezupol).

22. Albo zobaczywszy jaskółkę po raz pierwszy, powinien zawołać: 

Łastiwkie, łastiwkie
Zdojmyt z mene wiśniwkie. (Siwka, Kałusz)
 
23. Albo też wreszcie rzucając za niemi kamykami, mówić winien te słowa: 
 
"Łastiwki, łastiwki,
Wozmyt sobi weśniwki,
Nate wam kamenci,
Dajte meni rumeńci". (Fitków)

24. Jaskółki nisko latające i o wodę skrzydłami bijące, zwiastują deszcz, a wysoko latające, pogodę (powszechne w Krakowskiem i na Rusi).

25. Gdy jaskółka się kąpie, będzie burza (Zaborów). Gdy zaś w czasie słoty jaskółki nisko ponad ziemią latają, albo tuż ponad wodą, to oznaką, że słota potrwa jeszcze długo (Podobin).

26. Gdy młode jaskółki piszczą, będzie zmiana powietrza (Janów, Dziewiętniki).

27. Gdy zaś kto w lecie ujrzy pierwszy raz jaskółkę, będzie słota (Chocznia).

28. Gdy jaskółki górą stadami nad wsią latają, będzie w tej wsi głód; gdy zaś dołem, to urodzaj (Przemyskie, obacz nr. 24).

29. W Zaborowie dzieci naśladują szczebiotanie jaskółki następującym sposobem: "Kręci nici, kręci wici, pojedziemy orać!"

30. Jak P. Bóg przeznaczał każdemu ptakowi, co ma jeść, a co nie, to powiedział jaskółce, żeby pczół nie jadła, boby wnet umarła. A ona: "Czy długo żyć, czy krótko żyć, aby tylko użyć", I tak będzie wołać, jaż do sądnego dnia (Iwonicz)****.

31. Jeśli łajno jaskółcze padnie na głowę, będzie w tem miejscu łysina, lub utworzy się strup (Dziewiętniki, Stanisławów), lub dostanie się parchów (Nowosiółki), a gdy padnie na oczy, następuje ślepota (Lwowskie, Przemyskie, Jasienów Polny, Stanisławów, Krościenko).

32. Gdy wysuszonem gniazdem jaskółczem podkadzi się dziecko, to ono będzie zawsze zdrowe (Bohorodczany).

 

*          *          *

* Ob. Kolberg Lud. VIII, 111, Nr. 25. - Wójcicki, Zar. dom. II. 169. - Marcinkowski, Lud ukraiński. II, 128

** W Niemczech zowią jaskółkę ptakiem Pana Boga lub N. P. Maryi. Ktoby jaskółkę zabił, temu krowy czerwone dawać będą mleko, lub poginą, albo też piorun uderzy w dom jego , albo za karę umrą mu ojciec i matka. - Dawniej miano to za zły znak, gdy się komu jaskółki przyśniły. - Kawaler ujrzawszy na wiosnę pierwszą jaskółkę, winien popatrzeć, czy pod nogami jego leży włos, tej samej barwy włosy mieć będzie jego przyszła żona. - Ujrzawszy pierwszą jaskółkę, należy pieniądze w kieszeni zamięszać, aby ich mieć pod dostatkiem przez cały rok. - Jaskółka, która przez lat siedm w tem samem gnieździła się gnieździ, zostawia w niem jaskółczy kamień dobry na cierpienia oczu. Według innych wydobywa się go z młodej jaskółki i nosi się na szyi jako środek przeciwko padaczce. Serce jaskółki noszone w kieszeni przy sobie utrzymuje przywiązanie dziewczyny. Ornitholog. Centralblatt 1876, 36.

*** Kolberg, Lud. III, 91, nr. 18.

**** W okolicy Iwonicza lud pochyla otwarte a ku o, co naznaczamy przez a; pochylona zaś ó w jego mowie brzmi przeciągle i środkuje pomiędzy pochylonem a a otwartem o."

*           *          *

Bronisław Gustawicz, Podania, przesądy, gadki i nazwy ludowe w dziedzinie przyrody, 1881.

 FWz6xIdTfeZIdAgiRmdzkIQPwu0IaBGhm0tawg0a

Dymówka, fot. Kamil Wilkos   

Jedna jaskółka nie przynosi wiosny

krogulec14
Pojawiły się już pierwsze skowronki, żurawie i czajki. Za miesiąc będą pierwsze bociany. A te, jak wieść dawniej niosła, w ogonach niosą nam jaskółki. Podobnie jak inne osoby wyglądam wiosny.
 
-
 
"Ptak ten nieodstępny towarzysz wiejskiej strzechy, gdzie ufny dobroci ludzi, lepi gniazda dla własnego płodu, na całej słowiańszczyźnie jest ulubionym. W dumie Morlachów znajdujem, że jakułka ostrzega króla Radosława o napadzie nieprzyjaciół, bo i jej jak innym ptakom lud ludzką mowę nadaje. Gdy bawi u dziewczyny młody parobczak, szczebioce jaskułka.
 
Wstawaj Jasiu mały,
Bo dzień biały, bo dzień biały.
 
Pięknie jej lot szybki określa jedna pieśń Słowaków:
"Latała jaskółeczka, latała, że się ona nieba, ziemi, skrzydełkami tykała."
U nas brwie czarne krasnej dziewoi, nazywają Mazury i Krakowiacy "brwie jaskółcze".
Imieniem jaskółki mianują osoby, które się kocha czy lubi. Pierwsze ukazanie się jaskółek, zwiastuje ciepłą wiosnę, skąd przysłowie:
Jedna Jaskułka nie przynosi wiosny,
(Jedna łastiwka ne robit wiosny) ruskie*
M. Rey o jaskółce taką nam prawi przypowieść. (Zwierzyniec stanów szlacheckich 1562 w Krakowie).
 
Kiedy chłop siał konopie, jaskułka wołała,
Syci, pyci będą nici, ptaki przestrzegała;
A gdy ptacy nie dbali, a już chłop miał nici,
Uciekła w dach do niego, nie czekając wici.
 
Powszechną jest wieść w całej Polsce i na Rusi, że jaskółki gromadnie uczepiwszy się nogami, zatapiają się w stawach i rzekach, a ożywają z wiosną. W tej myśli Szymonowicz wita pierwszą jaskułkę ujrzaną.
 
Jaskułeczko! jużeś się na świat ukazała,
Jużeś ożyła, z wody wyleciała.
Za tobą dni wesołe, i wietrzyk powiewa,
Za tobą i słoneczko cieplejsze dogrzewa.
Narodzi ono tobie muszek niezliczonych,
Ty ich będziesz łapała, po polach przestronnych,
Będziesz łapała, i do gniazdeczka nosiła,
Boś je sobie pod naszą strzechą ulepiła.
Tom II
 
Mazury między Narwią a Wisłą utrzymują, że gdy się z pierwszą wiosną ukaże jaskułka pierwsza, wtedy głosem śpiewa: "Były tutaj stożki, brożki, teraz nie ma nic;" dla oznaczenia, że wszelkie zapasy zboża już wyszły.
W roku 1656 gdy Karól Gustaw napadł Polskę, Jan Kazimierz opuścić postanowił Warszawę. Kiedy wyjeżdżał z miasta, jaksułka biała wyleciała, i okołowała królewskiego konia. Koń się rozparł i nie chciał kroku ruszyć. Miano to w on czas za wróżbę nieszczęśliwą, jakoż ziściła się na niedolę.
*          *          *
 
*Jedna jaskułka nie przynosi lata,
I jedna, miasta nie uczyni chata.
-
Una hirundo, non facit ver."
*          *          *
 
PS. Mam nadzieję, że wybaczycie mi te dzisiejsze jaskułki. Miałem mały dylemat, uaktualnić czy zachować ortografię oryginalną. W końcu zachowałem zgodnie z pierwowzorem. Można zobaczyć jak ewoluował nasz język.
Sam tekst "Zarysów domowych" raczej nic nowego nie wnosi. Niemniej delikatnie nam przypomina, że do wiosny już tak daleko nam nie pozostało...
 
Źródło: Kazimierz Władysław Wójcicki, "Zarysy domowe", 1842, Warszawa, drukarnia Max Chmielewskiego
 
 DKad3g3TbAHHY1epm59VTFii5k80ROustGIzpdek1
 
Dymówka, fot. Grzegorz Zimny  
 

Włóczęga natury

krogulec14

Dymówka jest licznym, a w środkowej Polsce nawet bardzo licznym, gatunkiem ptaka. Swój los związała z człowiekiem, chętnie gnieździ się wewnątrz budynków gospodarczych. O gatunku tym, jako że uzależnił się w dużym stopniu od naszych działań, zwykło się mówić, że jest synantropijny.

Jaskółka ta jest ptakiem krajobrazu rolniczego. Żeruje chętnie na otwartych przestrzeniach (łąki, pola, pastwiska). Jest jednym z tych gatunków, którym nie przeszkadzają przekształcenia w rolnictwie (monokultury). Unika natomiast lasów, jak też i drobnych zakrzaczeń śródpolnych.

Szacuje się, że liczebność dymówki w Polsce przekracza 2 000 000 par lęgowych. Populacja europejska wykazuje tendencję spadkową, odwrotnie jest u nas. W Polsce w ostatnich latach liczebność tej jaskółki wykazuje nieznaczny wzrost.

Pewnie zaskoczeniem dla iluś osób będzie fakt, że spory wpływ na populację dymówki ma sytuacja jaka jest na zimowiskach i trasach przelotów. U nas odczuwalnych zagrożeń nie ma. Populację mogą ograniczać zanik łąk czy też pogoda w czasie lęgów.

Największym zagrożeniem dla dymówki w Polsce może być... niekompetencja urzędników. Taka, jak na przykład rozporządzenie ministra rolnictwa z września 2003 roku mówiące, że w pomieszczeniach w których przebywa bydło nie może być innych zwierząt...

Na szczęście lot wytrawnego włóczęgi natury jest pewny i spokojny. Inaczej zresztą być nie może, jaskółka ta jest powszechnie powszechnie bardzo lubianym ptakiem.

 

Źródło: Kuczyński L., Chylarecki P., 2012. "Atlas pospolitych ptaków lęgowych Polski. Rozmieszczenie, wybiórczość środowiskowa, trendy." GIOŚ, Warszawa 

 I6mOTdp26BLjIRdkrpOvEBrHRHDCUno36nLdJAiW

Dymówka, fot. Kamil Wilkos   www.birdwatching.pl/galerie-autorskie/3292-evilseed 

Poseł dobrej nowiny

krogulec14

Nie tylko Grecy dostrzegali w starożytności jaskółki. I nie zawsze były one postrzegane życzliwie i pozytywnie.

Jako pierwsi hejtować jaskółki zaczęli Persowie. Jej szczebiot wzięli za oszczercze plotki, za coś co rozdziela przyjaciół. Na ten lep poszła część Rzymian. "Jaskółki są z nami latem, ale od mroźnej zimy uciekają. Tak fałszywi przyjaciele są z nami w pogodnych okresach życia, a gdy tylko los chłodem powionie, już ich nie ma" - wywodził sam Cyceron. Nawet człowiek tak światły jak Erazm z Rotterdamu dał się nabrać antyjaskółczej propagandzie i pisał: "Nie bierz jaskółki pod swój dach."

Zupełnie inaczej widzieli ją starożytni Egipcjanie. Nocami w jaskółkę zamieniała się sama Izyda, bogini rodzin. Latając nad grobowcem Ozyrysa, swojego brata i męża, żałośnie i płaczliwie świergoliła do samej jutrzenki...

Północni sąsiedzi Egipcjan, Żydzi, mieli jaskółkę za symbol rodzinnego domu.

Na szczęście Rzymianie nie posłuchali swojego Cycerona. Jaskółka była dla nich świętym ptakiem domowym. Zrobienie jaskółce krzywdy groziło przyniesieniem nieszczęścia domowi. Przesąd ten, na szczęście dla tych ptaków, tu i ówdzie jeszcze w Europie pokutuje. Rzymianie, poza Cyceronem, mieli innych idoli.

"Kiedy się jaskółka zniża, deszcz się do nas zbliża - pisał w "Georgikach" Wergiliusz. - Jaskółka zapowiada burzę, kiedy ze świergotem lata wokół słupa." Kto nie pokocha istotę przepowiadającą deszcz?

Jakaś prababka Konfucjusza zapewne zjadła jaskółcze jajo. Nie darmo legendy opowiadały o tym, że zjedzenie przez dziewicę tego przysmaku mogło spowodować... ciążę! Jakby nie patrzeć słynny chiński filozof miał w swoich żyłach... jaskółczą krew!

Jak widać nie na darmo uważa się jaskółkę za posła dobrej nowiny.

 7fufecOjlNuUVwEUoz8jY5XXoRDmwRiAbgk2zxn5

Dymówka, fot. Radosław Kaźmierczak   www.facebook.com/KazmierczakRadoslawFotografiaPrzyrodnicza?fref=ts 

© Plamka Mazurka
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci