Menu

Plamka Mazurka

ptasie sprawy

Wpisy otagowane : Mazurek

Dookoła mazurki

krogulec14

Jesień, wspaniały czas na obserwacje ptaków. Na przykład na mazurki. Mam ten wielki fart, że parka tych ptaków mieszka pod parapetem mojej łazienki od kilku już lat. Bardzo często wychodząc na podwórze widzę kilkunastoosobowe stadko tych wdzięcznych ptaszków jak wyszukują nasionka jakichś tam chwastów. Jeszcze lepsze obserwacje mam w pracy. Tam stado mazurków, wymieszane z wróblami, liczy jakieś 50 - 60 osobników. Mogę zażartować, że gdzie się nie obrócę, tak są mazurki.

Jakieś dwadzieścia lat temu populacja mazurków na zachodzie i wschodzie wyraźnie się obniżyła. Obecnie sytuacja na wschodzie się poprawiła, ale na zachodzie w dalszym ciągu jest tendencja spadkowa. W środkowej Europie ptaki te na szczęście trzymają się dobrze. 
Polskie mazurki, zapewne nieświadome załamań populacji u wschodnich i zachodnich sąsiadów, trzymają się dobrze. Mało tego, cały czas zwiększają swoją liczebność. Populacja jego mieści się w granicach 1,3 - 1,7 miliona par lęgowych. Najszybciej zobaczymy go w Wielkopolsce, na Kujawach i w województwie łódzkim. Wcale to nie powinno nikogo dziwić, że jak na wieśniaka przystało, mazurek najlepiej czuje się w krajobrazie rolniczym.
Myślę, że jeśli wybierzecie się na wieś, albo na przedmieścia, to nie będziecie mieli problemu z zobaczeniem tych wdzięcznych ptaszków.
Cyferki (i nie tylko) z: Biblioteka Monitoringu Środowiska 2018. GIOŚ, Warszawa
 
 44883270_1700521650077167_5343617495855005696_n
 
Mazurki, fot. Piotr Ch.

Mazurek Antoniego

krogulec14

Jakoś tak wyszło, że nie dane było mi poznać osobiście Antoniego Marczewskiego. Po prostu. Miałem z Nim dobry kontakt. Nie odmówił mi tekstu gdy o taki prosiłem. Czasami sam coś mi podrzucał do opublikowania na blogu. Nie ukrywam, że miałem kilka pomysłów na Niego związanych ze Zlotami w Słońsku . Ambasadorem Rzeczpospolitej Ptasiej wśród osób duchownych byłby znakomitym. Zapewne można byłoby liczyć na ciekawą prelekcję. Tragiczna śmierć Antoniego przekreśliła wszystkie związane z nim plany...

Poniższy tekst publikuję za zgodą Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków, gdzie ukazała się pod tytułem "Mazurek - Ptak Zimy 2012".

* * * 

Wygląd i głos

Mazurka najłatwiej pomylić z wróblem, od którego – przy bezpośrednim porównaniu – jest zauważalnie mniejszy (długość ciała naszego bohatera to 14 cm, wróbla – 16 cm). Oba gatunki najłatwiej odróżnić na podstawie upierzenia głowy. U mazurków jej wierzch i boki mają kolor czekoladowo-brązowy, który kontrastuje z bielą policzków. Te ostatnie u wróbli są szare, podobnie jak wierzch głowy. Cechą diagnostyczną mazurka jest czarna plama na policzku – u jego kuzyna nie występuje wcale. Warto pamiętać jednak, że u silnie napuszonych, przygarbionych mazurków plama może być słabo widoczna.
Mazurek pod dziobem (ciemnoszarym z jaśniejszą, żółtawą nasadą) posiada czarny „śliniak”, który jest znacznie mniejszy niż ten, jakim mogą poszczycić się samce wróbli. Spód ciała tych ostatnich jest szary, natomiast mazurków beżowy – generalnie upierzenie mazurka sprawia wrażenie czystszego i bardziej „wyraźnego” niż wróbla. U mazurków obie osobniki obu płci wyglądają identycznie (w przeciwieństwie do ich kuzynów, gdzie między płciami występują wyraźne różnice w wyglądzie). Ptaki młode różnią się od dorosłych niewielką ilością szarych piór na szczycie głowy, bledszym odcieniem czarnego śliniaka i maseczki przechodzącej przez oko, a także bardzo słabo zaznaczoną ciemną plamką na szarych policzkach.

Mazurek (po prawej) w towarzystwie samic wróbla (po lewej). Fot . Elżbieta Kapusta / Archiwum OTOP

Niekiedy zdarzają się przypadki par mieszanych złożonych z wróbla i mazurka. Potomstwo takich związków generalnie wygląda jak mazurek, jednak ma dużo szarych piór na głowie, większy czarny śliniak, a białe paski na skrzydłach, które u „czystych” mazurków są białe, mają barwę płową.
Głos mazurka jest podobny do głosu wróbla, jednak trochę łagodniejszy, mniej „krzykliwy”

Głos mazurka (źródło: www.xeno-canto.com)
Głos wróbla (źródło: www.xeno-canto.com)

Dorosły mazurek. Fot. Piotr Górny

Występowanie na świecie

Chociaż drugi człon nazwy naukowej – montanus – oznacza dosłownie „górski”, mazurek jest gatunkiem zdecydowanie  nizinnym. Np. w Szwajcarii rzadko występuje na terenach położonych powyżej 700 m.n.p.m. , choć na Kaukazie można go spotkać nawet na wysokości 1700 m. n.p.m. W polskich górach dochodzi do 700 (Sudety) – 780 m.n.p.m. (Karpaty).
Mazurek pochodzi z Azji Wschodniej – w Japonii, Chinach i niektórych częściach Azji Centralnej do dzisiaj wypełnia niszę zajmowaną gdzie indziej przez wróbla domowego. Jako gatunek powstał najprawdopodobniej w Chinach, gdzie był związany z polami ryżowymi. Obecnie występuje również w niektórych rejonach Ameryki Północnej i Australii, gdzie został wprowadzony przez człowieka. Zamieszkuje niemal całą Europę z wyjątkiem jej północnych krańców, zachodniej części Półwyspu Iberyjskiego i wschodnich wybrzeży Adriatyku. Na północy i zachodzie kontynentu sytuacja tego gatunku wyglądała najlepiej w XIX w. i do lat 30. XX w., kiedy posiadał populacje na wielu wyspach szkockich, w Irlandii oraz w północnej Norwegii. Później w wielu miejscach nastąpił spadek liczebności, tłumaczony najczęściej pojawieniem się konkurencji w postaci wróbli, wyludnieniem części regionów oraz ciężkimi zimami. W drugiej połowie XX w. wzrost liczebności mazurków odnotowano m.in. w Finlandii – tu naukowcy dopatrują się wpływu ocieplenia klimatu oraz rozpowszechnienia zwyczaju zimowego dokarmiania ptaków.

Mazurki. Fot. Piotr Górny

Występowanie w Polsce

W naszym kraju jest spotykany na całym jego obszarze, choć jest zdecydowanie mniej liczny na północy oraz na terenach podgórskich charakteryzujących się wysokimi opadami śniegu. Preferuje krajobraz rolniczy z dużą ilością śródpolnych zadrzewień i zakrzaczeń, chętnie zasiedla też okolice zadrzewionych wsi czy willowe dzielnice na przedmieściach miast. Nieraz gniazduje na skraju lasu, ale zdecydowanie unika terenów położnych w jego głębi. W przeciwieństwie do wróbla unika także zwartej zabudowy miejskiej, choć chętnie gniazduje np. w parkach miejskich (gdzie osiąga najwyższe zagęszczenia) i w ogródkach działkowych. Mazurek zaliczany jest do grona gatunków uwzględnianych przy wyliczaniu wskaźnika FBI (Farmland Bird Index) służącego w krajach Unii Europejskiej do oceny stanu populacji pospolitych gatunków zasiedlających siedliska krajobrazu rolniczego. Niekiedy zdarzają się przypadki gniazdowania w bardzo nietypowych miejscach, jak np. kamieniołomy pod Kielcami.
W Polsce od lat 60. do lat 80. XX w. w niektórych dużych miastach liczebność mazurków wyraźnie wzrastała, co było związane m.in. z częstym zajmowaniem budek lęgowych i nisz w budynkach. Także znalezienie pokarmu często nie stanowiło poważnego problemu – po usunięciu ruin z okresu wojennego pojawiły się dogodne warunki dla rozwoju tzw. roślinności ruderalnej. W latach 80. XX w. z nie do końca jasnych przyczyn w wielu miejscach doszło do silnych spadków liczebności. Według prof. Jana Pinowskiego, przyczynami nawet dwudziestokrotnego spadku liczebności w skali lokalnej mogą być urbanizacja terenów rolnych i powstawanie trwałych nieużytków.  Rolnicza działalność człowieka jest ptakom nieraz potrzebna do tego stopnia, że zniknięcie ludzi powoduje z czasem wycofanie się z danego regionu również mazurków. Tak było np. w Bieszczadach w okresie powojennym, gdzie w wyludnionych wsiach nie było komu uprawiać roślin (a więc nie pojawiały się i towarzyszące im chwasty), zatem zabrakło pokarmu i mazurki również się wyniosły.
W Polsce, według danych zbieranych na początku XXI w., gnieździ się 0,5-1 mln par mazurków.

Gniazdo mazurka w budce lęgowej. Fot. Adam Tarłowski

Pokarm

Mazurek żywi się przede wszystkim nasionami chwastów rosnących w uprawach okopowych i ogrodowych. Należą do nich m.in. komosa biała, chwastnica dwuliścienna, rdesty: różnolistny i plamisty, włośnice: zielona i sina, a także szarłat szorski.  Dlatego też powstawanie trwałych nieużytków jest dla mazurków niebezpieczne – żywią się bowiem nasionami roślin jednorocznych, które z takich terenów po 1-2 latach znikają, zastępowane przez byliny (rośliny wieloletnie).
W okresie karmienia piskląt mazurki polują na owady, głównie larwy motyli, chrząszcze i owady z rzędu prostoskrzydłych. Jan Sokołowski, autor „Ptaków ziem polskich”, na podstawie własnych obserwacji do przysmaków mazurka zaliczał m.in. gąsienice zwójki zieloneczki. Większą zdobycz mazurek najpierw chwyta, a potem zabija energicznym uderzaniem o gałąź. Zdarzały się również obserwacje mazurków zjadających odrzucone ogony jaszczurek.
Jesienią i zimą mazurki nieraz dołączają do stad innych ptaków (m.in. zięb i trznadli) i razem z nimi szukają pożywienia na polach i łąkach. Z literatury znane są przypadki mazurków, które „okradały” dzwońce przy karmnikach z nasion słonecznika. Wcześniej jednak czekały, aż dzwoniec usunie łupinę nasienną, bo w przypadku słonecznika mazurkom trudno jest usunąć ją samodzielnie.

Mazurek. Fot. Piotr Górny

Gniazdo – mieszkanie i zimowe schronienie

Mazurki łączą się w pary na całe życie, które jest niestety bardzo krótkie – większość osobników nie żyje dłużej niż rok (najstarszy mazurek żył ponad 12 lat). Nie zawsze są sobie wierne – badania genetyczne pokazują, że dla 10% piskląt partner ich matki nie jest biologicznym ojcem. Wczesną wiosną ptaki budują przypominające czarkę gniazdo, bogato wyścielone puchem. Gniazdo mieści się najczęściej w dziupli lub budce lęgowej, niekiedy budowane jest w obrębie dużego gniazda innego gatunku. W Polsce stosunkowo często można spotkać gniazda mazurków w gniazdach bocianów białych. Samica składa 5-6 gęsto nakrapianych jaj, z których po dwóch tygodniach wykluwają się pisklęta. Kolejne dwa tygodnie młode mazurki pozostają w gnieździe karmione przez rodziców, po czym opuszczają rodzinny dom i szybko się usamodzielniają, dzięki czemu dorosłe osobniki mogą przystąpić do kolejnego lęgu (w ciągu trwającego do połowy sierpnia sezonu lęgowego mazurki mają dwa lub trzy lęgi). W drugiej połowie sierpnia ptaki opuszczają kolonię lęgową i rozlatują się po okolicy. Wracają z początkiem września, kiedy rozpoczyna się okres tzw. toków jesiennych. Uczestniczą w nich tylko ptaki, które przeszły pierzenie (zatem najpóźniej do toków przystępują mazurki z ostatnich lęgów). Para w ciągu dwóch tygodni buduje nowe gniazdo lub poprawia stare – jest to niezwykle ważne, albowiem będzie ono stanowiło dla obu partnerów schronienie w czasie długich i mroźnych zimowych nocy. To, w jakim tempie budowane jest gniazdo, w dużej mierze zależy od pogody (budowa odbywa się w czasie dni bezdeszczowych), a praca musi dobiec końca do listopada. Najwięcej mazurkowych zimowych schronień powstaje na przełomie września i października. Te osobniki, które nie zdążą zadbać o ciepły nocleg, będą skazane na nocowanie w krzewach lub w koronach drzew.  Dzięki badaniom realizowanym przez zespół prof. Jana Pinowskiego z Centrum Badań Ekologicznych PAN w Dziekanowie Leśnym wiemy, że mazurek nocujący w pustej budce lęgowej (bez gniazda) w porównaniu z ptakiem spędzającym noc na „świeżym powietrzu” oszczędza 18% energii. Jeśli jednak w budce będzie kompletne zimowe gniazdo, oszczędność energii będzie dwukrotnie większa. Ta różnica może się okazać kluczowa dla przeżycia. Zimą masa ciała mazurka wynosi 21-26 g, z czego 1,5-3 g stanowią zapasy zgromadzonego pod skórą tłuszczu. Przy temperaturze otoczenia wynoszącej -10 st. C minimalny poziom ledwo starcza na przetrwanie nocy, a maksymalny – na przeżycie doby.

Młodociany mazurek. Fot. Piotr Górny

Problemy mazurka

Mazurek był (i w niektórych rejonach Azji nadal jest) uważany za szkodnika upraw i masowo tępiony. W stosunkowo nieodległej historii zdarzały się spektakularne akcje zatrzymywania przez celników ładunków martwych mazurków przesyłanych z Chin do Włoch, gdzie drobne ptaki śpiewające uważane są za przysmak. W listopadzie 1993 w porcie w Rotterdamie służby celne skonfiskowały 2 miliony mrożonych tuszek mazurków, co pokazuje skalę tego procederu.
Dość znana jest historia o tym, jak z mazurkami (choć wiele osób zna wersję o wróblach) postanowił rozprawić się Mao Zedong, twórca Chińskiej Republiki Ludowej. Wyliczył, że jeden mazurek zjada rocznie 4,5 kg ryżu, zatem każdy milion zabitych ptaków będzie oznaczał możliwość nakarmienia 60 tys. osób. W 1958 wydał mazurkom prawdziwą wojnę, do której wezwał społeczeństwo. W samej prowincji Szantung zabito 2,8 mln osobników. Mao nie był jednak biologiem i w swoich rachunkach nie wziął pod uwagę owadów, które stanowią pokarm mazurków w okresie wychowywania młodych. Kiedy kolejne zbiory ryżu okazały się znacznie gorsze od poprzednich, co doprowadziło do zakończenia wojny z ptakami, którym wkrótce udało się odbudować populację do wcześniejszego poziomu. Zresztą Chińczycy oraz inni mieszkańcy Dalekiego Wschodu od wieków widzieli w mazurku nie tylko konkurenta w walce o byt, ale również… afrodyzjak.
W Polsce obecna sytuacja mazurka nie wygląda różowo.  Według wyników realizowanego przez OTOP Monitoringu Pospolitych Ptaków Lęgowych (MPPL), jego populacja w latach 2000-2006 odnotowała spadek rzędu 47%. Gatunek ten został zaliczony do gatunków narażonych na wymarcie według kryteriów stosowanych przez IUCN (Światową Unię Ochrony Zasobów Naturalnych). Przyczyn może być wiele, ale na pewno jedną z nich są zmiany polegające na intensyfikacji rolnictwa, co silnie ogranicza bazę pokarmową mazurków. Ptaki te bardzo źle znoszą ciężkie zimy – naukowcy szacują, że w ich trakcie może ginąć nawet do 80% osobników widywanych przez nas jesienią. Wiosną populacja może się odbudować (pamiętajmy, że jedna para wyprowadza 2-3 lęgi), jednak przy niedostatecznej ilości pokarmu rodzicom może nie udać się wychować wystarczająco wielu młodych. Do tego dochodzi problem chociażby drapieżnictwa (kuny, ptaki krukowate, koty domowe i zdziczałe oraz inne gatunki drapieżników). Przykładem kraju, w którym sytuacja mazurka wygląda bardzo źle, jest Wielka Brytania. Jest tam zaliczany do gatunków najsilniej zagrożonych wyginięciem, m.in. ze względu na drastyczne tempo spadku liczebności. W roku 1985 wielkość populacji szacowano na 285 000 par. W ciągu zaledwie 15 lat odnotowano spadek o 76% – w roku 2000 w kraju było ok. 68 000 par. Brytyjscy naukowcy winy upatrują w chemizacji rolnictwa, a także w zmianie niektórych  praktyk rolniczych, m.in. masowej rezygnacji z upraw jarych na rzecz ozimych (czego konsekwencją jest zanik zimowych ściernisk).

Zimą mazurki chętniej szukają pokarmu blisko człowieka. Fot. Archiwum OTOP

Jak możemy pomagać mazurkom?

Mazurki bardzo chętnie zajmują budki lęgowe. Na rynku taka budka funkcjonuje jako model A, co oznacza, że jej dno ma wymiary 11×11 cm, odległość między dnem a otworem wlotowym wynosi 21 cm, a średnica tego otworu to 33 mm.  Budkę wiesza się na wysokości 3-5 m. Mazurki chętnie gniazdują w luźnych koloniach, dlatego, jeśli teren jest odpowiedni, warto powiesić więcej „ptasich domków” (zachowując odległość ok. 20 m między nimi).
Jednak samo miejsce na gniazdo nie pomoże, jeśli ptaki nie będą miały co jeść. Dobrym pomysłem jest zostawienie na skraju ogrodu niewielkiego zakątka, gdzie nie będziemy usuwać chwastów, których nasiona stanowią przysmak mazurków. Innym ważnym elementem przestrzennym potrzebnym ptakom są krzewy, w których mogą się schować przed drapieżnikami. Zimą mazurki potrzebują naszej pomocy przede wszystkim w okresie zalegania grubej pokrywy śnieżnej – przy 20-30 cm rośliny stanowiące ich pokarm przestają być dla nich dostępne i ptaki stają się zależne od pokarmu znajdowanego przy ludzkich siedzibach. Dobrze jest przy krzewach wysypać dla nich nasiona owsa, prosa albo pszenicy. Bardzo ważne jest również nie usuwanie gniazd mazurków z budek przed zimą, aby zapewnić im możliwość przenocowania w ciepłym miejscu, gdzie zaoszczędzą tak potrzebną energię (stare gniazda możemy usuwać w drugiej połowie lutego). Mniejsi bracia wróbli będą nam za to wdzięczni.

Mazurek. Fot. Piotr Górny

Antoni Marczewski

Bardzo dziękuję prof. dr hab. Janowi Pinowskemu za pomoc i udostępnienie części materiałów wykorzystanych przy przygotowywaniu tego tekstu.

Piotrowi Górnemu i Adamowi Tarłowskiemu serdecznie dziękujemy za nieodpłatne użyczenie zdjęć ilustrujących artykuł.

Źródła:

  • http://www.independent.co.uk/environment/the-secret-life-of-sparrows-410252.html
  • http://webarchive.nationalarchives.gov.uk/20110303145213/http://ukbap.org.uk/UKPlans.aspx?ID=503#1
  • http://www.birdlife.org/datazone/userfiles/file/Species/BirdsInEuropeII/BiE2004Sp8385.pdf
  • Chylarecki P., Jawińska D. 2007. Monitoring Pospolitych Ptaków Lęgowych. Raport z lat 2005-2006. OTOP, Warszawa.
  • Pinowski J., Tomek T., Tomek W. 1970. Food selection in the Tree Sparrow, Passer m. montanus (L.). Preliminary report. W: Pinowski J., Kendeigh S.C. (ed.) Productivity, population dynamics and systematics of granivorous birds. PWN, Warszawa, 269-273.
  • Pinowski J., Haman A., Jerzak L., Pinowska B., Barkowska M., Grodzki A., Haman K. 2006. The thermal properties of some nests of the Eurasian Tree Sparrow Passer montanus. Journal of Thermal Ecology 31: 573-581.
  • Pinowski J., Pinowska B., Zduniak P., Tryjanowski P., Jerzak L., Romanowski J. 2009. Autumn sexual display in Tree Sparrows [Passer montanus (L.)] as a komponent of the winter survival strategy. Polish Journal of Ecology 57: 159-169.
  • Sokołowski J. 1958. Ptaki ziem polskich. Państwowe Wydawnictwo Naukowe, Warszawa. Tom 1.
  • Cramp S., Simmons K. E. L., Perrins C. M. (1977-1994) Handbook of the Birds of Europe the Middle East and North Africa, The Birds of the Western Palearctic, Volumes I -IX (Oxford University Press).
  • Tomiałojć L., Stawarczyk T. 2003. Awifauna Polski. Rozmieszczenie, liczebność i zmiany. PTPP „pro Natura”, Wrocław. Tom 2.

Cztery oblicza "wróbla"

krogulec14
Z "Myślistwa ptaszego" przyszła pora na zaprezentowanie wróbla. Zadanie jest nieco trudne, gdyż pod hasłem "wróbl" znajdowało się w XVI wieku kilka gatunków ptaków.
*          *          *
 
"Wróbl browarny szarego pióra
Wróbl leśny szarego a czerwonego pióra
Wróbl trzciny szarego pióra
Wróbl drugi trzciny szarego a popielastego pióra
 
To prawie domowy, ale szkodnik wielki,
Nienayżrzy* go przeto człowiek wszelki.
Niemoc dziwną na Miesiące miewa,**
Nie trzeba pisać, każdy wie jak śpiewa.
 
Naprzód gdy owo przede żniwy, patrzay gdzieby były stada wróblów, a tam ustróż gumieńce, kędykolwiek przy drzewie iakim, abo też y przy płocie sypże im leda zboże tak że ie znęcisz, a tam postaw sieć iakąkolwiek, bądź ręczną, bądź połę, bądź taynik, abo pomek, bo to wszystko iedno, a tam ich dostaniesz, snadnie, także też y w gumniech. Dostaniech ich też y potrzaskiem.
*          *          *
 
Wróbel browarny, jestto domowego wróbla nazwisko, tego rodzaju co np. niemieckie Rauchsperling.
Wróbel leśny, jestto mazurek (Fringilla montana Lin.) którego Rzączyński i Klein, już leśnym, już polnym, już górnym wróblem, już mazurkiem nazywają.
Wróbel trzciny, jest gatunkiem poświerek Emberiza schoeniclus Lin. (Knapiusz ma to nazwisko pod Schoeniclus) Zoologia Kumel. i Górski przydaje temu ptakowi nazwisko popek, które jednak (jak wyżej pod gilem powiedzieliśmy) należy do gila.
Wróbel drugi trzciny jest chyba Emberiza passerina Gm. który pewnie znajduje się i w naszym kraju. Podług Bechsteina, ma on wspólne z poprzedzającym niemieckie nazwisko Rohrsperling.
U Kleina, nazwiska wróbel trzcinny i trzcinnik, przyznane są ptaszkowi Sylvia turdoides Mey. o którym już wyżej, pod trzcionkiem, mówiliśmy.
 
* T.J. nienawidzi.
** T. j. dziwną chorobę na zmianach księżyca miewa. Utrzymują powszechnie, że wróbel wielką chorobę miewa."
*          *          * 
 
Pierwsze dwa gatunki zgodnie z wyjaśnieniami księdza Antoniego Wagi, to wróbel i mazurek. Następny, podobno do tej pory popularnie nazywany w Niemczech wróblem wodnym, to potrzos. Ostatnim jest bodajże trzciniak.
Zadziwia mnie nieco niechęć Mateusza Cygańskiego do "prawdziwego" wróbla. Jak wiemy książkę swoją pisał w drugiej połowie XVI wieku, a w Wikipedii stoi, że... jeszcze na początku XVIII wieku gatunku tego jeszcze w Polsce nie znano!
Zagadka? Najwyraźniej tak. Jak uda mi się ją kiedyś rozwikłać, to będę miał dla Was następny ciekawy temat!
 
 Mateusz Cygański "Myślistwo Ptasze" redakcja ksiądz Antoni Waga 1842 Warszawa drukarnia Max Chmielewskiego
 
Wrobel3
 
Wróbel, fot. Piotr Górny   www.piotr-gorny.pl

Dziki zwierz

krogulec14

Tym razem natchnienia dostarczyła mi Facebookowa strona Stowarzyszenia Ochrony Sów. Nie ukrywam, że poniższą grafikę obejrzałem ze sporą satysfakcją. Udowadnia on bowiem, że nawet w poczciwym mazurku drzemie prawdziwie... dziki zwierz, któremu nawet sowy nie są groźne! Przy okazji uświadamia nam fakt, że areał występowania flagowego ptaszka mojego blogu jest imponujący. Sięga on Portugalii do Japonii!

Opis pochodzi z facebookowej strony wspomnianego Stowarzyszenia Ochrony Sów:

"Obraz przedstawia nękanie sów przez ptaki dzienne. O tym powszechnym zachowaniu wśród ptaków pisał Władysław Taczanowski:
"Wszystkie ptaki szczególnie sów nienawidzą i to jest zapewne jednym z powodów, że się tak starannie we dnie ukrywają, gdy bowiem którą postrzegą, zlatują się do niej z krzykiem i sprowadzają tym sposobem wszystkie ptastwo z okolicy; cała ta różnorodna gromada ciągle wzrastająca tak napastuje poważną i tajemniczą sową, że ta chciałaby wszelkimi sposobami uniknąć tego natręctwa, a szczególniej gdy się zaczną zgromadzać większe ptaki, mogące dotkliwiej dokuczyć; mścić się jednak nie śmie w porze dla niej tak niewłaściwej. Najwięcej sobie nieprzyjaznej ptaki przy sowie wzajemnych nienawiści i obaw, tak są bowiem zajęte widokiem powszechnie nienawidzonego wroga; można nieraz widzieć drapieżne atakujące sowę wraz z ptakami, najwięcej przez nie prześladowanemi, nie zwracające wcale na siebie uwagi. Nie można tego poczytywać za zemstę za nocne rozboje, gdyż ptaki od sów większe i silniejsze, a przeto nigdy żadnej krzywdy od nich niedoznające, tak samo je napastują jak słabe, a zatem wystawione na ich napaści." -, fragment "Ptaki krajowe".

15740999_1355717307803884_853764743386002935_n

Sztuka japońska, autor nieznany. W tłumaczeniu obraz pt. "Mazurki Passer montanus, syczek Otus scops i puszczyk uralski Strix uralensis"," znalezione w sowy.sos.pl

Plamka mazurka poleca: Dbaj o bociany!

krogulec14

Mazurek

"Takie słowo “mazurek” ma wiele znaczeń. Zastanawiam się jak to jest z nazywaniem zwierząt. To wielki przywilej móc nazwać coś po raz pierwszy. Mały Mazur to Mazurek, Mazurki w muzyce, w piekarniku. Co ciekawe gdy wpisałem do wyszukiwarki “mazurek” internet zabrzmiał wielkanocnie. W grafice placki i zdobienia. Dopiero “mazurek ptak” daje coś bliższego ornitologii. Jakoś nie wyrzuciło mi nut Szopena z mazurkami. Ale przypomniałem sobie o niezwykłym festiwalu – Wszystkie Mazurki Świata, który muzykę mazurkową pokazuje w różnych aranżacjach. Jest jeszcze nazwisko Mazurek noszone w Polsce przez blisko 30 tys. mieszkańców. Wiejskie tańce, wiejskie ptaki, mali obywatele Mazur? Mój przycupnął na gałęzi i rwie się do tańca i okruchów mazurka – żart- ptaków nie karmimy plackami.

Polecam jeszcze blog Pana Marka Pióro “Plamka Mazurka” http://plamkamazurka.blox.pl/html "

mazurek1024x693

Tekst i fotografia: Krzysztof Konieczny www.dbajobociany.pl

I jak Wam się podoba? Bo mnie bardzo. Autorem bloga dbajobociany.pl jest Krzysztof Konieczny „iKris”. O sobie mówi: "przyrodnik, ornitolog. Czasem coś pisze. Autor artykułów naukowych i popularnonaukowych, książek. Na co dzień związany z Fundacją Przyrodniczą „pro Natura”. Jak ktoś chce to tu dowie się o Nim więcej.

Jestem przekonany, że osobom lubiącym "Plamkę mazurka" spodoba się również w "Dbaj o bociany", dlatego polecam ów blog. Dlaczego? Po prostu czuję, że z Panem Krzysztofem nadajemy na podobnych falach

© Plamka Mazurka
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci