Menu

Plamka Mazurka

ptasie sprawy

Wpisy otagowane : bocian-bialy

Etap

krogulec14

Spośród 54 bocianów, które w tym roku wielkopolscy ornitolodzy wyposażyli w nadajniki GPS-GSM około połowy zginęło już w niecały miesiąc po odlocie z Polski. Myślicie, że okrutny dla nich jest tylko Liban? Też tak do niedawna uważałem. Nasze bociany giną znacznie bliżej. Giną między innymi na śmietniskach leżących blisko bułgarskiego miasta Burgas, miasta leżącego blisko plaż Morza Czarnego. Burgas jest ważnym ośrodkiem kulturalnym, turystycznym w swoim kraju. Jak widać niezbyt gościnnym dla naszych ptaków.

Tu muszę przyznać się do karygodnego błędu z mojej strony. Nie jestem prenumeratorem gazety.pl, więc do końca artykułu nie przeczytałem. Część wpisu napisałem "na domysł". Pierwszy i ostatni raz. Łukasz zwrócił mi uwagę na ów błąd i zrobiło mi się głupio. Bardzo głupio.

Bociany (18 z owych 54 osobników!) zginęły w wyniku rażenia prądem. W sąsiedztwie wspomnianego śmietniska stoi około 100 słupów wysokiego napięcia. Słupy nie są zabezpieczone, więc miejsce jest niesamowicie straszne dla tych ptaków. Ornitolodzy przypuszczają, że mogło tam zginąć około 1300 osobników tego gatunku.
Nurtuje mnie pytanie. Znamy Liban, znamy Burgas. A ilu miejsc jeszcze nie znamy? Ile jeszcze bociany w czasie wędrówek mają takich krwawych etapów?
Więcej szczegółów poznacie w artykule z Rzeczpospolitej.

DSC_6526

Bociany białe, Cezary Korkosz   www.cezarykorkosz.pl 

Bociany - Irena Suchorzewska

krogulec14
Klekce bocian bocianowej
W Afryce nad rzeką:
Czas się zbierać do podróży.
Do Polski daleko!
Kiwa dziobem bocianowa,
Brodząc w ciepłej rzece:
Bardzo chętnie już, mój mężu,
Do domu polecę,
Tak mi jakoś za gorąco,
Duszno, słońce męczy.
Nigdy nie ma niepogody,
Deszczu, chmur i tęczy!
Tam nas czeka chłodna łąka,
Czekają topole,
Złote jaskry i kaczeńce...
...I gniazdko na szkole!
 
 _CKO6814www1
 
Bocian biały, fot. Cezary Korkosz   www.cezarykorkosz.pl 

Pomóż bocianom przetrwać zimę

krogulec14

Kamila poznałem jakieś 9 lat temu na boxiku bocianów w Chybach. Młody, ośmioletni chłopak, miał już wówczas bardzo poważne zainteresowanie, jak też i wielką miłość: bociany. Większość użytkowników używała wspomnianego boxika do koleżeńskich pogaduszek, stąd Kamil zainteresowany zdobywaniem wiedzy o tych ptakach, wyraźnie nie pasował do tego towarzystwa.

Minęło wspomniane 9 lat, spotkałem Kamila, a On w dalszym ciągu jest zafascynowany swoimi bocianami. Wcale mnie to nie zdziwiło, bo z pasji nie wyrasta się wcale. Bez względu na to ile ma się lat. Osiem czy czterdzieści osiem. Kamil, jakkolwiek jest w dalszym ciągu młodym człowiekiem, to osiągnął bardzo wysoki pułap: razem ze Stowarzyszeniem "Szansa dla Bociana" niesie pomoc dla swoich ukochanych ptaków.
Jeśli możesz, jeśli chcesz pomóc Kamilowi, to tutaj masz wszystkie informacje jak można to zrobić.
I jeszcze jedno: mamy na blogu mały jubileusz. Jest to setny post o bocianie białym na "Plamce mazurka"

* * *

Jesteśmy Stowarzyszeniem "Szansa dla Bociana", które działa od roku na rzecz ochrony bocianów białych w Woj. lubelskim.

Główną, choć nie jedyną formą naszej działalności jest prowadzenie Ośrodka Rehabilitacji Bocianów w Kozubszczyźnie. W tym roku trafiło do naszej placówki ponad 40 bocianów. 

Na zimę pozostaje u nas 25 bocianów, z czego 10 z nich odleci w przyszłym roku.  Niestety, nie wszystkie urazy udaje się wyleczyć i 15 bocianów do końca swojego życia musi na stałe przebywać w naszym ośrodku.

Pomoc potrzebującym bocianom stawia przed nami duże wyzwanie finansowe związane z zakupem pokarmu  czyli: serduszek, żołądków, skrzydełek drobiowych oraz ryb. W przeciągu 2 dni bociany zjadają 20 kg mięsa, dlatego zwracamy się z prośbą o pomoc chociażby niewielką kwotą. Zebrane środki pozwolą na zakup odpowiedniego zapasu pokarmu i przezimowanie boćków. :)

Naszą działalność można śledzić za pośrednictwem profilu na facebooku oraz kanale youtube "Stowarzyszenie Szansa dla Bociana". 

Czyściciel

krogulec14
Długo się zastanawiałem dlaczego żaden bocian nie trafił w Polsce na miejski herb. Moim zdaniem zasługuje na to bardziej nawet niż sam orzeł. Bocian zapewne wiemy, że powołany został żeby czyścił świat. A było to mniej więcej tak:
"Gdy Pan Bóg stworzył świat i wszystkie zwierzęta, zobaczył, że za dużo namnożył gadów i owadów. Zszedł więc na ziemię i kazał w rozłożony worek leźć żabom, jaszczurkom, żmijom, różnym gadom i owadom. Gdy wszystko powłaziło, przywołał chłopa, kazał mu worek, już zamknięty, zanieść do wody i utopić. - Ale nie rozwiązuj wora - rzekł Pan Bóg - pamiętaj!" Wziął chłop wór i niesie, ale przecież ciekawość nie da mu spokoju. Oglądnął się raz, drugi, schował się za krzaki i wór rozwiązuje... A tu myk! myk! myk! fru! fru! fru! Zgłupiał chłop, a Pan Bóg przemienił go za karę w bociana. I musi teraz do końca świata zbierać wszystkie gady, robaki i owady."
Inna, mocno zbliżona, legenda mówi, że to Chrystus zamienił jakiegoś kłamczucha w bociana i świat z plugastwa kazał mu czyścić...
Jak widzimy może bocian powstał nie z najlepszego materiału, ale faktu, że jest czyścicielem świata nie zabierze mu nikt. I na pewno godniej by się prezentował na tarczy herbu niż niejedna goła baba z płetwą.
Źródło: Julian Krzyżanowski "Mądrej głowie dość dwie słowie"
 qRvq32SV3Go5VsGxC0fYxJGrvyZsWDRGOVMx3VoC
 
Bocian Biały, fot. Paweł Wrona   pawlonak.wixsite.com/pawelwrona 

Chciały żaby króla, dostały bociana

krogulec14

 Relacje bocianów z żabami od dawna układały się niezbyt pomyślnie. Zapewne część sympatyków "Plamki mazurka" pamięta fakt, że królowa Bona sprowadziła do Latowicza żaby z Włoch. Owe włoskie żaby rechotały bardzo głośno, czym dość mocno uprzykrzały życie mieszkańcom Latowicza, a królowa nie słuchała skarg mieszczan. Na pomoc Latowiczanom przyszły, a właściwie przyleciały, bociany. Nie wiem co usłyszały szybciej: skargi mieszczan czy rechotanie żab, ale zleciały się z całej okolicy i zjadły przybyszów z Italii. Wdzięczni Latowiczanie żyją od tamtej pory w wielkiej zgodzie z bocianami, które stały się jednymi z symboli regionu.

Napięte stosunki pomiędzy żabami a bocianami mają jednak znacznie dłuższą historię. Mają swój początek już w czasach mitologicznych. Żaby poprosiły Zeusa o króla. Kiedy ten zrzucił im kłodę, to niezadowolone prosiły go dalej. Zniecierpliwiony szef wszystkich greckich bogów zdaniem Adama Mickiewicza zrzucił tym razem dość mocno wyposzczonego węża. Zdaniem Biernata z Lublina było nieco inaczej: 

"I tej prośbie Bóg przyzwolił:
Bociana królem zostawił.
Który żaby tako każe:
Którą uźrzy, kożdą poźrze."
 
Źródło: Julian Krzyżanowski "Mądrej głowie dość dwie słowie" (tom II), Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa, 1994 

10417548_1098293220196420_6096455997846975150_n

Bocian biały, fot. Łukasz Łukasik   www.fotoczaty.pl 

© Plamka Mazurka
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci