Menu

Plamka Mazurka

ptasie sprawy

Wpisy otagowane : jarzabek

Leśny bałaganiarz

krogulec14

"Im większy bałagan* w lesie, tym więcej jarząbków i naszych spotkań z tymi wyjątkowymi kurakami. *bałagan - liczna, opadła gałęziówka i gęsty posusz na dnie lasu, uwielbiane przez skrywające się w nich jarząbki." Tym jakże ciekawym opisem, innego niż prezentowane, zdjęcia Mateusz Matysiak uświadomił mi, że i ja mam w sobie coś z... jarząbka! Nadzwyczaj dobrze się czuję w stworzonym przez siebie bałaganie. No, może pozbawionym gałęziówki i posuszu...

Ten niewielki, leśny kurak, w porównaniu z większymi krewniakami, ma to nieszczęście, że nie jest jeszcze pod całkowitą ochroną. Od 1 września stanie się celem dla wielu żądnych trofeów myśliwych...

-

Jarząbek w Polsce jest nielicznym, jedynie lokalnie średnio licznym gatunkiem lęgowym. Miejsca jego występowania to: Sudety wraz z Pogórzem Sudeckim, Karpaty z Pogórzem Karpackim, Góry Świętokrzyskie z Wyżyną Małopolską i Śląską, Roztocze oraz puszcze Warmii i Mazur, Suwalszczyzny, Podlasia i Polesia. Poza tym występuje w kilku izolowanych lasach Pomorza.

Jarząbkowi do szczęścia potrzebne są lasy mieszane, bądź mieszane o powierzchni nie mniejszej niż 400 hektarów. Lokalnie zamieszkuje również lasy mniejsze, o powierzchni nawet 70 hektarów. Dobrze się czuje w strefie przejściowej pomiędzy zwartymi lasami a polanami czy wiatrołomami z wywrotami. W lasach zamieszkałych przez jarząbki mile są widziane iglaste zagajniki. Jarząbki dobrze się czują w lasach młodych (20 -40 letnich), jak i starych, naturalnych, ponad stuletnich. Na pogórzach i wyżynach preferuje lasy rosnące w dolinach potoków i w wąwozach.

Samce jarząbków są terytorialne. Na początku jesieni, jak i wiosną, zaznaczają swoje terytorium głosem (gwizdaniem), jak donośnymi (z furkotem) przelotami. Wielkość terytorium zależne jest od jego jakości. Bogate w pokarm terytoria, występujące w lasach naturalnych, są znacznie mniejsze od pozostałych. Terytoria w Puszczy Białowieskiej przeciętnie wynoszą tylko 8,5 hektara. W Puszczy Białowieskiej dochodzi też do największych zagęszczeń samców gatunku, wynoszących 9,6 samców na kilometr kwadratowy. Terytorium samca wynosi przeciętnie 17 hektarów, samic 14 ha, a samic wodzących pisklęta 20 ha.

Po tokach samica wybiera miejsce na gniazdo. Jest to zwykle wygrzebany dołek o średnicy 20 centymetrów, dobrze ukryty pod nawisami drzew iglastych czy pomiędzy korzeniami wykrotów. Wysiadywaniem jaj zajmuje się również sama samica. Ona też wodzi przez około 3,5 miesiąca pisklęta.

Presja drapieżników i niesprzyjające warunki atmosferyczne w dużym stopniu ograniczają ilość piskląt wodzonych przez samicę. Te dwa czynniki mogą sprawić, że wiele jarząbków może pozostać bez lęgów.

-

Bardzo mocno bazowałem na: Matysek M., Bonczar Z., Kajtoch Z., 2015 Jarząbek Bonasa bonasia, W. Chylarecki P., Sikora A., Cenian Z., Chodkiewicz T (red.), Monitoring Ptaków Lęgowych. Poradnik metodyczny. Wydanie 2. GIOŚ, Warszawa, s. 139 -144.

2evCWrZOARPy04yRrdCy0wpb3DvLq6OuaFvlkJf6

Jarząbek, fot. Mateusz Matysiak   Mateusz Matysiak - Polish Bird Photos

O jarząbku na tle kwitnącej Puszczy Białowieskiej

krogulec14

"W imieniu Prawa i Sprawiedliwości zwalniam Pana za wojnę z Lasami Państwowymi” - powiedział, do byłego już dyrektora Białowieskiego Parku Narodowego, dzielny drwal czwartej bodajże Rzeczpospolitej, myśliwy co myślistwo z mlekiem matki wyssał, sam Jan Szyszko.

Co ma się ta sytuacja do dzisiejszego ptaka jakim jest jarząbek? Pozornie niewiele. Jeśli jednak weźmiemy pod uwagę, że ptak ten najchętniej przebywa w starych, gęstych drzewostanach liściastych i mieszanych z domieszką świerka lub jodły, z gęstym podszytem i bogatą roślinnością zielną, to zauważymy, że w "kwitnącej Puszczy Białowieskiej" (cokolwiek miałoby to znaczyć) miejsce dla tego pięknego i ciekawego ptaka dość się skurczy.

Jarząbek ma jeszcze jeden powód aby się obawiać Szyszki. Od 1 września do 30 listopada jest gatunkiem łownym, a nasz ulubiony drwal jest, jak już wspomniałem, ekstremalnym myśliwym. Piszę "ekstremalnym", bo niedawno jeszcze domagał się polowań na drozdy tłumacząc to... polską tradycją myśliwską.

-

"Stale się trzyma gąszczów leśnych, - dowiadujemy się u "modnego" od dłuższego czasu na "Plamce mazurka" Władysława Taczanowskiego - szczególniej w ciemnych świerczynach, przegradzanych drzewami liściowemi; lubi także lasy liściowe gęstą leszczyną podszyte; na północy najobfitszy w ciemnych iglastych borach, mięszanych z brzeziną; w południowej Europie znajduje się po lasach górskich okolic.

Samica gnieździ się w końcu Kwietnia lub w początku Maja; na ten cel wygrzebuje dołek około 8 cali szeroki, a 4 głęboki, gdziekolwiek między gąszczem, lub niczem niezasłoniony, i wyściela go liśćmi lub trawą."

Jest gatunkiem osiadłym. W Polsce jarząbek jest nielicznym ptakiem lęgowym, występuje głównie w górach i w północno-wschodnich kompleksach leśnych. Jego populację szacuje się, jak podaje Wikipedia, na około 80 000 par. Jest, jak już wspomniałem, gatunkiem łownym od 1 września do 30 listopada. Żywi się głównie pokarmem roślinnym, latem zjada również dużo bezkręgowców.

"U nas przebywa we wszystkich gęstych lasach całego kraju, bez względu na ich obszerność, w okolicach jednak przeważnie lesistych nierównie jest obfitszy, jak: w Augustowskiem i Sandomierskiem, dosyć także obfity w wielu okolicach Lubelskiego, w innych stronach kraju wszędzie się spotyka lecz w mniejszych ilościach.

Żywi się głównie pączkami i samczemi kotkami niektórych drzew liściowych, a szczególniej leszczyny i brzeziny, różnemi nasionami ziół leśnych i drzew szpilkowych, różnemi jagodami, z pomiędzy których szczególniej chciwy na jarzębinę i kalinę, i owadami..."

"Bardzo jest ostrożny i bystry, przed człowiekiem podrywa się z daleka, lecz niedaleko odlatuje. Więcej od głuszców i cietrzewi siada po drzewach, najczęściej na  grubej gałęzi i przycisnąwszy się do niej, trudnym jest do postrzeżenia; spłoszony z ziemi zwykle już siada na drzewach.

W Marcu zaczyna się wabić i właściwe sobie odbywać toki, odmienne zupełnie od głuszcowych, samce bowiem i samice wzajemnie się wabią cieniutkiem, kilka razy przecinanem gwizdaniem i biegną lub podlatują ku sobie; zbliżywszy się we dwoje jakiś czas z sobą przepędzają. Gwizdanie samca jest przeciąglejsze, kilka razy ucinane i modulowane, samicy gwizdnięcie pojedyncze, raz ucięte. Uganiając się w parze, samiec podnosi czubek, rozszerza ogon i wydaje głos krótki, szybko po sobie powtarzany: czyk-czyk-czyk... Głównie się wabią rankami i wieczorami, ustają w końcu Maja. Młode znowu pod jesień, gdy się ze stadek rozbijają podobnie się wabią i zbiegają się po kilka. Łatwo głos ich naśladować na wabiku z kostki stosownie urządzonym i sprowadzać do siebie jarząbki."

-

Dzisiejszy post zacząłem ponuro. Ponuro też skończę. Michał Radziszewski w "Ilustrowanej encyklopedii ptaków Polski" zauważa, że "największe zagrożenie dla tego gatunku stanowią zmiany zachodzące w siedliskach leśnych". "Kwitnąca Puszcza Białowieska" nie będzie takim siedliskiem jak obecna.

Źródło niepodpisanych cytatów: Taczanowski W. 2012 (reprint) "Ptaki krajowe" Lubelskie Towarzystwo Ornitologiczne

yaQbwnI0OB0W4tF5GCqvVoMpeADqaK60kLy1yBix

Jarząbek, fot. Jacek Zięba   www.obrazynatury.art.pl 

Ustrzelony na dwa aparaty

krogulec14

Jarząbek wielu osobom może się kojarzyć z największym lizusem z "Misia". Jego przebój: "łubu-dubu łubu-dubu, niech nam żyje prezes klubu" jest do tej pory dość powszechnie znany.

Jarząbek jest też ptakiem z rodziny głuszcowatych. Podobnie jak znacznie większych głuszca i cietrzewia, tak i jarząbka będziemy mieli spore problemy żeby wypatrzeć. Jakkolwiek jest znacznie liczniejszy od swoich krewniaków, to i on sam nie wszędzie występuje.

Najszybciej go spotkamy w górach, bądź też w północno-wschodniej Polsce. Jako, że najlepiej się czuje w starych, gęstych lasach liściastych i mieszanych, z domieszką świerka bądź jodły, z obfitym podszytem, to też tam najszybciej go spotkamy. W miejscach występowania jest rzadki, tylko miejscami ma status średnio licznego.

Jarząbek ma to nieszczęście, że uchodzi za przysmak. I to tak wielki, że ponoć do jego mięsa nie potrzeba żadnych przypraw. O jego walorach smakowych mówi też nazwa naukowa.

Jako ów "smaczny ptak" jest od początku września do końca listopada na liście zwierząt, które są zabijane przez myśliwych. Na jednej ze stron myśliwskich znalazłem informację twierdzącą, że jarząbek jest ptakiem powszechnym. Nie wiem co autor tych słów miał na myśli pisząc "powszechnym". Jeśli chciał przez to rzec, że licznym, to zwyczajnie kłamał, albo nie znał tematu.

Ciotka Wikipedia donosi, że w "krajach uprzemysłowionych i o rolnictwie wysokotowarowym, podobnie jak u cietrzewi, odnotowuje się ciągły spadek populacji jarząbka. W wyniku tego procesu dochodzi do izolacji poszczególnych grup tych ptaków, co przyczynia się do stopniowego wymierania jarząbków w określonych regionach."

Wniosek mi nasuwa się jeden: czas zaprzestać zabijania tego "smacznego" ptaszka! Czas zmienić sprzęt na jarząbki. Z dubeltówek na aparaty. Adrenalina zapewne jest ta sama, choć zrobić dobre zdjęcia to sztuka, nie to co zabić. Aby zrobić dobre zdjęcie trzeba się naprawdę wykazać.

Sfotografowany ptak jest wielokrotnego użytku, nie to co zabity. Ustrzelony, na poniższych fotografiach, na dwa aparaty jarząbek gotowy jest przyjąć na siebie dalsze... sesje fotograficzne!

Jarząbek   www.mateuszmatysiak.pl

Jarząbek   www.cezarypioro.pl

Łu-bu-du-bu

krogulec14

Jarząbek należy do nielicznych ptaków. Ale nie dlatego trudno jest go zobaczyć. Zdecydowana większość książek podkreśla jego skryty tryb życia, co sprawia, że naprawdę trudno go jest wypatrzeć.

Naukowa nazwa jarząbka: "Bonasa bonasia" zdaje się tłumaczyć wiele. Podkreśla ona bowiem walory smakowe tego ptaka. Zapewne to one doprowadziły do tego, że spotkamy go tylko w górach, na Podlasiu, na Warmii i Mazurach oraz w kilku wyspowych stanowiskach Pomorza, Mazowsza czy Lubelszczyzny.

Tu trzeba podkreślić, że jarząbek, pomimo tego, że jest ptakiem nielicznym, jest do tej pory ptakiem łownym. Pomimo, że w środkowej Europie jest ptakiem mocno zagrożonym, to od 1 września do końca listopada wolno do niego strzelać.

Warto zauważyć, że jarząbek, w porównaniu do innych kuraków, jest ptakiem monogamicznym. Gniazdo jarząbek buduje zwykle na ziemi, doskonale ukryte pod nawisem gałęzi. Para wspólnie wodzi pisklęta, broni terytorium przed innymi jarząbkami.

Jeśli ktoś chce posłuchać głosu Jarząbka, to zapraszam tutaj.

Jarząbek w obiektywie Czarka Pióro  www.cezarypioro.pl

Co dalej z tobą, jarząbku?

krogulec14

Ze smutkiem przeczytałem w "Przyrodzie Polskiej" artykuł, z którego wynika, że jarząbek jest w dalszym ciągu ptakiem łownym. No cóż, jego łacińska nazwa "bonasa bonasia" nie na darmo podkreśla walory kulinarne ptaka... Ten nieliczny już w Polsce przedstawiciel grzebiących z rodziny głuszcowatych (jest wielkości grzywacza) występuje jedynie we wschodniej części kraju i w górach (w Bieszczadach podobno do tej pory jest liczny). Sytuację jego pogarsza fakt, że gniazduje on zwykle na ziemi, pod nawisem gęstych gałęzi, co na pewno ułatwia sprawę penetrującym tereny lisom. Jednak jarząbek, prowadzący zwykle naziemny tryb życia, lubi połazić sobie czasem po drzewach. Toteż nie jest dziwnym fakt, że tylko 30% piskląt dożywa pierwszego roku życia. Czasami, ale to bardzo rzadko, wykorzystuje duże gniazda na drzewach innych ptaków.

 

Jarząbek przebywa zwykle w starych, gęstych drzewostanach liściastych i mieszanych z domieszką świerka, lub jodły, z gęstym podszytem i bogatą roślinnością zielną. Takie lasy występują w mojej okolicy, jednak szanse na spotkanie z jarząbkiem mam zerowe. Ptak ten jest osiadły i do mnie nie trafi. Chyba żeby został reintrodukowany. Czy na terenach, gdzie do tej pory jeszcze występuje też coś takiego go czeka? Odżywia się głównie pokarmem roślinnym, latem zjada również sporo bezkręgowców.

Ot, ptak jakich wiele. Tylko jak prawie żaden, bardzo tajemniczy... Jaki los go czeka w naszych czasach?

© Plamka Mazurka
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci