Menu

Plamka Mazurka

ptasie sprawy

Wpisy otagowane : Gil

Gilowe sprawy

krogulec14
Na ostatnim spacerze z Fredem usłyszałem głos gila, co mnie ucieszyło. Populacja tego pięknego łuszczaka w ostatnich latach w Polsce dość drastycznie spada, nawet do 40%, a mieć jego lęgi blisko domu byłoby miłe. Gil nawoływał z w sam raz rosnących dla niego świerków, stąd więc myśl o jego lęgach, co nie jest czymś nowym w mojej okolicy. W pobliżu płynie Sama, więc miejsce dla ptaka idealne...
Gil jest małym ptakiem. Jego długość ciała wynosi 16 - 17 centymetrów, rozpiętość skrzydeł 26 - 28 centymetrów, a waga 26 -30 gramów.
Od maja do lipca składa dwa lęgi. Samica składa najczęściej od 4 do 5 jaj, z których po 13 - 14 dniach inkubacji wykluwają się pisklęta. Gniazdo zakłada zwykle na świerkach lub jałowcach na wysokości od 2 do 4 metrów.
Gil jest częściowo osiadłym gatunkiem. Część osobników jednak migruje w październiku, oraz w marcu i kwietniu.
W okresie lęgowym osiedla się w drzewostanach świerkowych i jałowcowych, lub zawierających chociażby domieszkę tych drzew. Zimą koczuje na obrzeżach lasów, w parkach, ogrodach, wzdłuż dróg wysadzonych drzewami.
Latem jego pokarmem są w dużym stopniu są nasiona, jak też i owady, natomiast zimą różne nasiona, zwłaszcza jarzębiny i drzew leśnych. Chętnie skubie pączki liści drzew i krzewów. Zalatuje do karmików.
W Polsce gil jest średnio licznym ptakiem lęgowym, choć, jak już zaznaczyłem, jego populacja w ostatnich latach dość mocno spada, na co niewątpliwie spory wpływ ma ocieplenie klimatu. Obecnie szacuje się jego liczebność na 36 - 55 tysięcy par lęgowych. Zimą, jak już wspomniałem, licznie przylatują do nas gile z północy. Jest gatunkiem chronionym.
Cieszę się ze znajomości miejsca gilów co nie znaczy, że będę je odwiedzał. One będą miały swoje gilowe sprawy, a i my z Fredem mamy też swoje.

_KCE4178ww

Gil, fot. Cezary Korkosz   www.cezarykorkosz.pl 

Gile - Wanda Chotomska

krogulec14

 Przyleciały gile nawet nie wiem ile 
Przyleciały gile, a tu śniegu tyle 
Cała jarzębina śniegiem oblepiona… 
- Co będziecie jadły? 
- Nie kłopocz się o nas 
Znajdziemy pod śniegiem korale jarzębin 
A ty idź do domu, bo się tu przeziębisz. 

UBBiSb2ULEexBk4s8nT2Dk4zCBRt6bNMLAmukLEp1

Gil (samiec), fot. Łukasz Łukasik   www.lukaslukasik.pl 

Michał - duli duli skocz przez kij

krogulec14

Kilka dni temu poszedłem z Fredem rozejrzeć się za moczarowymi żabami. W ubiegłym roku byłem mocno zaskoczony, że w moich stronach występują takie rarytasy, w tym roku nie chcę ich przegapić. Swoją drogą to wychodzi na to, że ja jednak tych swoich stron nie doceniam. Po prostu.

Zamiast żab usłyszałem, ze świerków rosnących koło Samy, gila. Na początku XXI wieku ubyło w Polsce około 40% tych uroczych ptaków. Taki spadek populacji kwalifikuje go do uznania za gatunek narażony na wyginięcie w naszym kraju. Wśród przyczyn takiego stanu rzeczy zdaje się być ocieplenie klimatu. Gil wyraźnie unika miejsc suchych i ciepłych. Preferuje niskie temperatury roczne, mroźne zimy, oraz chłodne i mokre pory letnie. 

Czyli lubi coś, czego ostatnio zaczyna u nas brakować.

*          *          *

Jako, że obecny rok na "Plamce mazurka" przemija pod opisem ptasich śpiewów, to zacytuję na początku fragment z "Ptaków polskich" Jana Sokołowskiego. Nie ukrywam, że bardzo lubię interpretacje ptasich śpiewów na ludzką mowę:

"Mimo świetności barw, łatwiej można zauważyć gila za pomocą słuchu niż wzroku. Samiec i samica stale się nawołują, wydając miękki, czule brzmiący ton, który przypomina głuchy świst, jaki powstaje, gdy dmuchamy w otwór klucza. "Głos ten można oddać przez "dju dju". Śpiew składa się z szeregu skrzypiących i brzęczących tonów, przeplecionych opisanym "dju". Pieśń nie jest piękna, jednak ptak śpiewa ją tak dobrodusznie i w takim skupieniu, że tym samym sprawia miłe wrażenie. W interpretacji ludowej pieśń brzmi: "Michał - duli duli skocz przez kij".

"Głosem wabiącym gila jest delikatny, - ten opis znalazłem w "Z lornetką wśród ptaków" - miękki krótki gwizd o jasnej fletowej barwie. Śpiew, który można usłyszeć już w pogodniejsze dni pod koniec zimy, jest bardzo prosty; składa się z kilku dźwięków podobnych do głosu wabiącego, przy czym niektóre z nich brzmią nieco szorstko:

diu diu - wiuu - wiii - diu - wiii - dżż dż

Głos gila jest o wiele miększy, łagodniejszy i bardziej nastrojowy czy melancholijny niż dźwięki wydawane przez inne łuszczaki."

Opis z Wikipedii utwierdza nas w tym, o czym mówił już profesor Sokołowski. U tego gatunku głos mają nie tylko samce. Śpiewają również samice! "Często pogwizduje: diu, diu, diu lub cicho wyćwierkuje "dy" lub "ryr". Melodia nie jest głośna. Poza tym u gili występuje nieczęste u innych ptaków zachowanie - śpiewają również samice."

Po tych barwnych opisach nie pozostaje nic innego, jak wybrać się do lasu. Kto wie, może z gęstej świerczyny dobiegnie nas taki głos?

*          *           *

Źródła: Jan Sokołowski "Ptaki ziem polskich", Warszawa 1972, Państwowe Wydawnictwo Naukowe

"Z lornetką wśród ptaków", Warszawa 1979, Państwowe Wydawnictwo Rolnicze i Leśne

UBBiSb2ULEexBk4s8nT2Dk4zCBRt6bNMLAmukLEp

Gil, fot. Łukasz Łukasik   www.lukaszlukasik.pl 

Coraz mniej gilów

krogulec14

Moje ostatnie wyjścia z Fredem na spacery niemal zawsze przynoszą spotkania z gilami. Nawet spacer, w czasie którego wykąpaliśmy się z psem w zimnej Warcie, wieńczyła obserwacja tych ptaszków koło oczyszczalni ścieków. Jako, że uroda gilów przypadła mi do gustu, to nie ukrywam, że bardzo mnie te spacery cieszą.

-

Gil jest w Polsce średnio licznym gatunkiem lęgowym w Polsce, a w środkowej części kraju, stosunkowo słabo lesistej, jest wręcz nieliczny. Jako, że preferuje lasy z domieszką świerka i jodły, to zdecydowanie najliczniejszy jest w Karpatach. Poza tym liczniejszy jest jeszcze w Sudetach, Borach Tucholskich, Puszczy Augustowskiej, lasach Pojezierza Mazurskiego, Puszczy Knyszyńskiej i lasach Gór Świętokrzyskiej.

Jak już wspomniałem gil jest gatunkiem średnio licznym, a w środkowej części kraju nielicznym gaunkiem lęgowym. Przeciętne zagęszczenie w kraju wynosi 0,2 pary lęgowej na kilometr kwadratowy. W optymalnych warunkach (lasach iglastych) jest ono kilkakrotnie wyższe. W niekórych miejscach jest skrajnie nieliczny, a nawet nie występuje wcale. Populacja gila w Polsce oscyluje w granicach 50 000 -80 000 par lęgowych. Jest ona mniejsza o niemal 40% w porównaniu ze stanem sprzed dziesięciu lat. Tak wysoki wynik kwalifikuje gila do uznania za gatunek narażony na wyginięcie w naszym kraju. Wraz ze spadkiem gila zmniejsza się też jego areał występowania. W Europie trend populacji gatunku jest również spadkowy (25,2% w ciągu ostatnich dziesięciu latach).

Najistotniejszą przyczyną spadku liczebności gila zdaje się być ocieplenie klimatu. Gatunek ten wyraźnie unika miejsc suchych i ciepłych. Preferuje niskie temperatury roczne, mroźne zimy, oraz chłodne i mokre pory letnie. Nie wydaje się żeby jakiekolwiek działania, jak na przykład sadzenie świerka w lasach, ochronne miały istotniejsze znaczenie.

Bardzo mocno bazowałem na: Kuczyński L., Chylarecki P., 2012. "Atlas pospolitych ptaków lęgowych Polski. Rozmieszczenie, wybiórczość środowiskowa, trendy." GIOŚ, Warszawa

zqDMmJbYrGUbeEhO6aE6jE008nU9IUsaU5yX28jO

Gil, fot. Mariusz Zimny

Dwa sorty gilów

krogulec14

O tym, że gile podbiły stosunkowo niedawno ziemie polskie wie zapewne wielu sympatyków Plamki. Prędzej uchodziły one, tak jak jemiołuszki czy jery, za typowe ptaki zimy. Przekonanie to było na tyle silne, że sam Władysław Taczanowski w "Ptakach krajowych" podzielił gila na dwa oddzielne gatunki: gila północnego (Pyrrhula coccinea) i i gila (Pyrrhula rubicilla).

O "pierwszym" pisał między innymi, że "Do nas przybywają zwykle corocznie mniej lub więcej obficie w Październiku, bawią przez całą zimę, w Marcu lub w Kwietniu odlatują. Nigdzie na ląg nie zostają."

O "drugim" dowiadujemy się "W Królestwie Polskiem wypadkowo się tylko w ciągu lata pokazuje; zdarzyło mi się parę razy spotkać pojedyńcze pary w porze lęgowej, lecz nie ma żadnego śladu, czy się gdzie w kraju gnieździ."

I (słusznie) zauważa: "Obyczaje ma zupełnie podobne do poprzedzającego." Czyli do gila północego.

Jak widzimy w drugiej połowie XIX wieku mieliśmy dwa sorty gilów. Autor "Plamki mazurka" nie podejmie się, jak zwykle zresztą, który był gorszy. Północny, czy też nominalny ("drugi").

-

W okresie lęgowym gil osiedla się w drzewostanach świerkowych i jałowcowych, lub zawierających domieszkę tych drzew. Zimą koczuje na obrzeżach lasów, w parkach, ogrodach, wzdłuż dróg wysadzonych drzewami. Gniazdo zakłada najczęściej na świerkach lub jałowcach na wysokości od 2 do 4 metrów.

Gil jest w Polsce średnio licznym gatunkiem lęgowym. Zimą (od października do marca i kwietnia) licznie przylatują do nas gile z północy. Latem zjada owady, zimą różne nasiona, zwłaszcza jarzębiny i drzew leśnych. Zalatuje do karmików.

"Nalatują do nas stadami mniej więcej licznemi, i w tem towarzystwie przez cały czas zostają Tułając się ciągle po miejscach w żywność obfitujących, nawiedzają ogrody i dziedzińce zawierające drzewa jarzębiny, których jagody nad wszystkie inne pokarmy w tym czasie przekładają; ponieważ wyłuskują z nich same tylko jąderka, mnóstwo tych jagód psują, i nieznośne są tam gdzie te jagody dla połowu kwiczołów i jemiołuszek chce przetrzymać. Prócz tego wyjadają także ziarnka z kaliny i jałowcu, z nasion oleistych najwięcej siemię konopne i bylicę, z mączystych zaś najwięcej lubią tatarkę."

Gil chętnie przesiaduje na cienkich końcach gałązek, na szczytach drzew i krzewów. Lot ma szybki, falisty. U osobników zimujących dystans ucieczki jest znacznie mniejszy niż u ptaków odbywających u nas lęgi. Poza sezonem lęgowym żyje głównie w parach lub małych stadkach. Bardzo rzadko formuje duże stada.    

"Jestto ptaszek niebojący się spokojny, łagodny, na wszelkie sidła i siatki nieostrożny; odzywa się ciągle czystem, smętnem pogwizdywaniem; usiadłszy często skrzydłami porusza wykręca się. Śpiewa dużo, nawet wśród zimy, głosem cichym i chrapliwym, jakby od powolnego skrzypienia niesmarowanego koła pochodzącym, lecz dosyć gładkim, przyjemnym i urozmaiconym. Samica tak samo wyśpiewuje jak samiec."

-

Swoją drogą jakby nie patrzeć, to w gilu mamy jeden z najpiękniejszych klejnotów zimy.

Źródło cytatów: Taczanowski W. 2012 (reprint) "Ptaki krajowe" Lubelskie Towarzystwo Ornitologiczne

QQWq4bJRsFA6BvxSbYE3OuKejHH3Gsv1rvb0ZvMi

Gil. fot. Tomasz Kopijkowski    FOTO-KOPI 

© Plamka Mazurka
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci