Menu

Plamka Mazurka

ptasie sprawy

Wpisy otagowane : oknowka

Jaskółka? Dobry sposób na pryszcze

krogulec14

Lubię czytać o starych wierzeniach. Zapewne ileś osób czytających "Plamkę mazurka" pamięta o tym, że dawniej uważano iż jaskółki zimują na dnie zbiorników wodnych, dom na którym lepią gniazdo jest szczęśliwy i wolny od pożaru. Na podstawie jej lotu określano pogodę, a sam przylot bywał wróżbą nadchodzącej wiosny i lata. Dzięki tym ptakom wierzono, że można pozbyć się piegów, a nawet "pryszczy". Cokolwiek owe "pryszcze" mogły znaczyć. Jaskółki cieszyły się wielką miłością ludu, ale uważano aby nie przelatywały one pod brzuchem krowy. Takie coś powodowało, że krowa dawała mleko z domieszką krwi.

*          *          *

"1. Według mniemania ludu jaskółki nie odlatują na zimę do cieplic, lecz siedzą przez zimę w bagnach, a na wiosnę wylatują z tychże, ale tylko te, które się przeszłego lata wylęgły. Ich rodzice zaś pozostają w bagnie i przemieniają się w żaby. Stąd też to pochodzi, że na wiosnę bardzo mało jaskółek się pojawia, choć w jesieni było ich wiele (Brzezinka, Pochówka).

2. Albo też zbierają się w jesieni nad wodami, zaczepiają się nóżkami jedna drugiej i zanurzają się w wodzie, w rzekach lub stawach, gdzie zimę przepędzają, a na wiosnę znowu wylatują. Przyczyną tego przesądu ma być ta okoliczność, iż znachodzono po bagnach i stawach wiele utopionych jaskółek* (Szczepanów, Ladzkie, Stanisławów, Nadworna, Dziewiętniki, Złoczów, Jazłowiec, Dukla i t. d.).

3. Lub też nawet chowają się pod podłogami stajen, uczepiwszy się jedna drugiej (Zabrzeż, Krościenko).

4. Gdy jaskółki pierwszy raz na wiosnę się pokażą, musi być jeszcze śnieg, bo one go wytrząsają (Dziewiętniki, Romanów, Hołoskowice).

5. Gdy jaskółka ukaże się na św. Józefa (19 marca) będzie wnet wiosna (Szczepanów).

6. Jaskółkę szanuje lud powszechnie. W tym domu, na którym ma gniazdo lub je zakłada, panuje szczęście (Dziewiętniki, Tyśmienica, Stanisławów, Wieliczka, Janów pod Lwowem, Złoczów, Dukla, Muszyna, zresztą powszechne).

7. Tego domu nie uchwyci się pożar (Dziewiętniki, Janów, Złoczów); w tym domu musi być w tym roku wesele (Buczacz, Tyśmienica); z tego domu panna za mąż się wyda (Pochówka, Pobereże).

8. Dlatego też nie wolno jaskółce wyrządzić krzywdę. Wszelką wyrządzoną jej krzywdę uważa lud za grzech (Dziewiętniki, Sidzina), a psotnika spotyka nieszczęście (Ladzkie, Jazłowiec).

9. Kto zabije jaskółkę lub jej gniazdo zepsuje, zburzy lub też jaja wybierze, rozbije, temu zrobią się strupy, słody czyli parchy na głowie (Janów, Bucyki, Dziewiętniki, Halicz, Jasienów Polny), albo dostanie piegów wieśniankami (Dolina, Kniażowskie), albo "wiśniwkie" zwanych (Kałusz, Siwka), albo krost (Pobereże, Nadworna, Sielec).

10. Lub też w tym domu, w którym mieszka jej krzywdziciel, ktoś umrze (Mikuliczyn).

11. Albo krowy tego lub owce krwią doić się będą (Sidzina, Raba Wyżnia), lub też jaskółki podlatywać będą temu popod krowy, zamieniając ich mleko w krew, jakby dla zemsty (Sidzina, Jazłowiec, Dukla, Tymbark). W ogóle gdy jaskółki przelatują popod krowy, uważa to lud za jakąś karę, gdyż krowy takie dają mleko krwawe (powszechne, ob, Kolberg. Lud III, 100, nr. 15)**.

12. Gdy jaskółka wleci do izby, jest to oznaką śmierci lub choroby (Stanisławów, Janów), w ogóle jakiegoś nieszczęścia (Fitków).

13. Gdy wleci oknem do izby, będzie jakaś nowina (Pobereże).

14. Gdy jaskółka wlatuje przez dymnik, uważają za coś osobliwego (Zaborów).

15. Gdy się wyjeżdża w drogę, a jaskółki plączą się poprzed końmi, jest to oznaką, że się podróż nie powiedzie (Stanisławów, Dziewiętniki, Janów).

16. Kto pierwszy raz na wiosnę ujrzy jaskółki, niech udaje się szybko do domu i myje, aby był rzeźwy i wesoły, jak te ptaki (Szczepanów, Maków), lub niechaj naciera sobie oczy jakąkolwiek wodą, nawet śliną, aby go oczy nie bolały (Chocznia)***.

17. Albo: umyj się, abyś nie biegł szybko na spanie, abyś nie był rozespany (Dziewiętniki), abyś wczas wstawał, a we dnie nie spał (Wola Batorska), abyś się nie opalił (Zaborów).

18. Ktoby schwycił jaskółkę, a nie obmywszy ręki, potarł nią twarz, dostanie plam na niej (Pochówka). Młode bowiem jaskółki mają krostę; gdy więc kto je schwyci i potrzyma w ręce, dostanie krost (Posiecz, Solina, Sielec). 

19. Mający pryszcze, niech uważa na pierwszy przylot jaskółek, a skoro tylko z ciepłych stron przylecą, niech się na nie popatrzy, a pryszcze zgoją się czyli zginą (Pochówka).

20. Gdy kto ma piegi, a jaskółkę pierwszy raz obaczy na wiosnę i obmyje się błotem, to mu zaraz piegi znikną (Bohorodczany, Sielec, Stanisławów).

21. Lub niech weźmie wody na miskę i umyje się; jeżeli jaskółka napije się tej wody, dotycząca osoba utraci owe piegi (Jezupol).

22. Albo zobaczywszy jaskółkę po raz pierwszy, powinien zawołać: 

Łastiwkie, łastiwkie
Zdojmyt z mene wiśniwkie. (Siwka, Kałusz)
 
23. Albo też wreszcie rzucając za niemi kamykami, mówić winien te słowa: 
 
"Łastiwki, łastiwki,
Wozmyt sobi weśniwki,
Nate wam kamenci,
Dajte meni rumeńci". (Fitków)

24. Jaskółki nisko latające i o wodę skrzydłami bijące, zwiastują deszcz, a wysoko latające, pogodę (powszechne w Krakowskiem i na Rusi).

25. Gdy jaskółka się kąpie, będzie burza (Zaborów). Gdy zaś w czasie słoty jaskółki nisko ponad ziemią latają, albo tuż ponad wodą, to oznaką, że słota potrwa jeszcze długo (Podobin).

26. Gdy młode jaskółki piszczą, będzie zmiana powietrza (Janów, Dziewiętniki).

27. Gdy zaś kto w lecie ujrzy pierwszy raz jaskółkę, będzie słota (Chocznia).

28. Gdy jaskółki górą stadami nad wsią latają, będzie w tej wsi głód; gdy zaś dołem, to urodzaj (Przemyskie, obacz nr. 24).

29. W Zaborowie dzieci naśladują szczebiotanie jaskółki następującym sposobem: "Kręci nici, kręci wici, pojedziemy orać!"

30. Jak P. Bóg przeznaczał każdemu ptakowi, co ma jeść, a co nie, to powiedział jaskółce, żeby pczół nie jadła, boby wnet umarła. A ona: "Czy długo żyć, czy krótko żyć, aby tylko użyć", I tak będzie wołać, jaż do sądnego dnia (Iwonicz)****.

31. Jeśli łajno jaskółcze padnie na głowę, będzie w tem miejscu łysina, lub utworzy się strup (Dziewiętniki, Stanisławów), lub dostanie się parchów (Nowosiółki), a gdy padnie na oczy, następuje ślepota (Lwowskie, Przemyskie, Jasienów Polny, Stanisławów, Krościenko).

32. Gdy wysuszonem gniazdem jaskółczem podkadzi się dziecko, to ono będzie zawsze zdrowe (Bohorodczany).

 

*          *          *

* Ob. Kolberg Lud. VIII, 111, Nr. 25. - Wójcicki, Zar. dom. II. 169. - Marcinkowski, Lud ukraiński. II, 128

** W Niemczech zowią jaskółkę ptakiem Pana Boga lub N. P. Maryi. Ktoby jaskółkę zabił, temu krowy czerwone dawać będą mleko, lub poginą, albo też piorun uderzy w dom jego , albo za karę umrą mu ojciec i matka. - Dawniej miano to za zły znak, gdy się komu jaskółki przyśniły. - Kawaler ujrzawszy na wiosnę pierwszą jaskółkę, winien popatrzeć, czy pod nogami jego leży włos, tej samej barwy włosy mieć będzie jego przyszła żona. - Ujrzawszy pierwszą jaskółkę, należy pieniądze w kieszeni zamięszać, aby ich mieć pod dostatkiem przez cały rok. - Jaskółka, która przez lat siedm w tem samem gnieździła się gnieździ, zostawia w niem jaskółczy kamień dobry na cierpienia oczu. Według innych wydobywa się go z młodej jaskółki i nosi się na szyi jako środek przeciwko padaczce. Serce jaskółki noszone w kieszeni przy sobie utrzymuje przywiązanie dziewczyny. Ornitholog. Centralblatt 1876, 36.

*** Kolberg, Lud. III, 91, nr. 18.

**** W okolicy Iwonicza lud pochyla otwarte a ku o, co naznaczamy przez a; pochylona zaś ó w jego mowie brzmi przeciągle i środkuje pomiędzy pochylonem a a otwartem o."

*           *          *

Bronisław Gustawicz, Podania, przesądy, gadki i nazwy ludowe w dziedzinie przyrody, 1881.

 FWz6xIdTfeZIdAgiRmdzkIQPwu0IaBGhm0tawg0a

Dymówka, fot. Kamil Wilkos   

Oknówka

krogulec14

"Ludzie psują im gniazda dla utrzymania czystości murów - pisał w "Ptakach krajowych" Władysław Taczanowski - i przeszkód w otwieraniu okien." Lata mijają, a esteci w dalszym ciągu zwalają jaskółcze gniazda...

-

Oknówka w Polsce najliczniej występuje na północy województwa łódzkiego oraz na południowym Podlasiu. Najrzadsza jest na Mazurach, Pomorzu oraz w województwie lubuskim.

Obecność synantropijnej oknówki najczęściej uzależniona jest od odpowiednich miejsc do budowy gniazd oraz otwartych przestrzeni na których jaskółka ta będzie mogła łowić owady. Ptaki te najprawdopodobniej są mieszkankami dawnych urwisk skalnych, które podobnie jak klika innych gatunków ptaków, uznały miasta za wyborną imitację pierwotnego siedliska i najzwyczajniej się do nas przesiedliły. Czasami oknówki wiodą życie... kloszarda tworząc kolonię pod mostami!

Oknówka w Polsce jest gatunkiem licznym, jedynie lokalnie bywa średnio liczna. Jej przeciętne zagęszczenie w kraju wynosi 1,57 pary na kilometr kwadratowy. Z racji, że kolonie oknówek rozłożone są wyspowo, to lokalnie zagęszczenie jest znacznie wyższe. Populacja tej jaskółki w kraju oscyluje w granicach 420 000 -570 000 par lęgowych. Liczebność oknówki w Europie w ciągu ostatnich dziesięciu lat była stabilna (-13,5%), podczas gdy w kraju wykazywała umiarkowany trend spadkowy (-18,4%).

Pomimo stosunkowo częstych różnic zdań z człowiekiem w wyborze odpowiednich miejsc na gniazda, to dostępność miejsc na lęgi nie jest czynnikiem ograniczającym populację oknówki. Większy wpływ już mogą mieć pestycydy a także (rzekomo nieszkodliwe dla środowiska) preparaty do walki z komarami. Liczebność gatunku regulowana bywa warunkami jakie są na zimowiskach oraz na trasach przelotów.

-

Bardzo mocno bazowałem na: Kuczyński L., Chylarecki P., 2012. "Atlas pospolitych ptaków lęgowych Polski. Rozmieszczenie, wybiórczość środowiskowa, trendy." GIOŚ, Warszawa

O7mBuiK10r5stDrklr9nl3Wiq8DPswWmyE2iIuZC

Oknówka, fot. Piotr Górny   piotr-gorny.pl

Jaskółka prześladowana

krogulec14

"Jaskółka ta więcej doznaje prześladowania w czasie gnieżdżenia od dymówki, - zauważał w "Ptakach Polski" Władysław Taczanowski - ludzie bowiem psują im gniazda dla utrzymania czystości murów i przeszkód w otwieraniu okien; nie mniej jeszcze doznają one przeszkód od wróbli chciwie się sadowiących w jej gniazdach."

Choć od napisania powyższych słów minęło ponad 130 lat, to esteci i wróble do jaskółczych gniazd podejścia nie zmienili. Ci pierwsi, z uporem godnym maniaka, strącają na dół wysiłek oknówek. Drudzy na bezczelnego będą usiłowali zająć nie swoje mieszkanie.

Oknówka jest gatunkiem synantropijnym, ściśle związanym z człowiekiem. Zamieszkuje z reguły miasta, nie na darmo ma w drugim członie nazwy wyraz "urbicum", gdzie w zasadzie nie spotyka się gniazdującej dymówki. Buduje gniazda około 8 -18 dni, na zewnętrznych ścianach domów. Często jest kilka, a nawet kilkanaście gniazd tuż obok siebie.

Jaskółka ta jest w miastach licznym gatunkiem lęgowym. Przylatuje do Polski w kwietniu i w maju, odlatuje we wrześniu i październiku. Odżywia się drobnymi owadami chwytanymi w powietrzu.

Prześladowania jaskółek nie są dla nich czymś nowym. Dawniej wierzono, że te piękne i jakże pożyteczne ptaki zimują na... dnie zbiorników wodnych! Zabobon zbierał dość dotkliwe żniwo, a opowiada nam o tym Zygmunt Gloger:

"Jaskółki nie odlatują na zimę do wyraju i cieplic jak bociany i inne ptaki, ale przebywają tę porę roku na dnie wód, zkąd jeżeli są przypadkiem wydobyte wśród zimy, ożywiają na powietrzu i zrywają się do lotu, ale wkrótce zdychają z powodu, że im jeszcze "nie czas" było wyjść z wody. Do przesądu powyższego przyczyniły się zapewne wyławiane niekiedy z pod lodu jaskółki utopione, w zimnej wodzie dobrze zakonserwowane*).

Jeżeli jaskółka przeleci pod krową, to ta daje mleko z krwią, (co zdarza się niekiedy w skutek nieostrożnego dojenia).

-

*) Nie mogę powstrzymać się tutaj od przytoczenia osnutego na tym zabobonie pięknego ustępu Balladyny:

CHOCHLIK 
Ona ma wianek na głowie… 
Czy to kwiaty? czy sitowie? 

SKIERKA 
O nie… to na włosach wróżki 
Uśpione leżą jaskółki. 
Tak powiązane za nóżki 
Kiedyś, w jesienny poranek, 
Upadły na dno rzeczułki: 
Rzeczułka rzuciła wianek, 
Wianek czarny jak hebany 
Na złote włosy Goplany. 
.......................................

.......................................
Promienie słońca przenikły 
Jaskółeczek mokre piórka… 
Ożyły – pierzchły – i znikły 
Jak spłoszonych wróbli chmurka. 

                          (Słowacki)"

 

Źródła:

Taczanowski W. 2012 (reprint) "Ptaki krajowe" Lubelskie Towarzystwo Ornitologiczne

Gloger Z. 1877 "Zabobony i mniemania ludu nadnarwiańskiego tyczące ptaków, płazów i owadów"

 

Zv27I8nz3IQrgeFGus69QdSFvNQFfYZoAt8ZyS99

Oknówka, fot. Mateusz Matysiak   www.mateuszmatysiak.pl 

Poseł dobrej nowiny

krogulec14

Nie tylko Grecy dostrzegali w starożytności jaskółki. I nie zawsze były one postrzegane życzliwie i pozytywnie.

Jako pierwsi hejtować jaskółki zaczęli Persowie. Jej szczebiot wzięli za oszczercze plotki, za coś co rozdziela przyjaciół. Na ten lep poszła część Rzymian. "Jaskółki są z nami latem, ale od mroźnej zimy uciekają. Tak fałszywi przyjaciele są z nami w pogodnych okresach życia, a gdy tylko los chłodem powionie, już ich nie ma" - wywodził sam Cyceron. Nawet człowiek tak światły jak Erazm z Rotterdamu dał się nabrać antyjaskółczej propagandzie i pisał: "Nie bierz jaskółki pod swój dach."

Zupełnie inaczej widzieli ją starożytni Egipcjanie. Nocami w jaskółkę zamieniała się sama Izyda, bogini rodzin. Latając nad grobowcem Ozyrysa, swojego brata i męża, żałośnie i płaczliwie świergoliła do samej jutrzenki...

Północni sąsiedzi Egipcjan, Żydzi, mieli jaskółkę za symbol rodzinnego domu.

Na szczęście Rzymianie nie posłuchali swojego Cycerona. Jaskółka była dla nich świętym ptakiem domowym. Zrobienie jaskółce krzywdy groziło przyniesieniem nieszczęścia domowi. Przesąd ten, na szczęście dla tych ptaków, tu i ówdzie jeszcze w Europie pokutuje. Rzymianie, poza Cyceronem, mieli innych idoli.

"Kiedy się jaskółka zniża, deszcz się do nas zbliża - pisał w "Georgikach" Wergiliusz. - Jaskółka zapowiada burzę, kiedy ze świergotem lata wokół słupa." Kto nie pokocha istotę przepowiadającą deszcz?

Jakaś prababka Konfucjusza zapewne zjadła jaskółcze jajo. Nie darmo legendy opowiadały o tym, że zjedzenie przez dziewicę tego przysmaku mogło spowodować... ciążę! Jakby nie patrzeć słynny chiński filozof miał w swoich żyłach... jaskółczą krew!

Jak widać nie na darmo uważa się jaskółkę za posła dobrej nowiny.

 7fufecOjlNuUVwEUoz8jY5XXoRDmwRiAbgk2zxn5

Dymówka, fot. Radosław Kaźmierczak   www.facebook.com/KazmierczakRadoslawFotografiaPrzyrodnicza?fref=ts 

Kłopoty oknówki

krogulec14

Oknówka będzie ostatnim ptakiem z nieformalnego cyklu, jaki przedstawiłem, a omawiającym ptaki miast. Jest to, jak wszyscy wiemy, niezmiernie pożyteczna jaskółka.

Niestety, jednak sympatię człowieka do oknówki można mierzyć... odległością jego okien do jej gniazd. "Estetom" podpowiedziałbym żeby zamiast strącać konstrukcje gniazd stawiali pod nimi półeczki. Po lęgach nie będzie bałaganu, deseczkę można usunąć, a przy okazji można zaoszczędzić ptakom trudu.

Bardzo się cieszę, że w moim miasteczku oknówki zaprzestają powoli wieść życie kloszarda. Ich gniazda spotykam nie tylko pod mostem na Warcie, ale także na budynkach mieszkalnych. Mam nadzieję, że tak już pozostanie.

Myślę, że oknówki muszą radować serca mieszkańców blokowisk. Nie tylko ze względu na swoje menu (komary, meszki...). Myślę, że cieszy oczy sama sobą. Wszak nie ma specjalnie wielu gatunków ptaków mających lęgi w centrach miast.

Oknówka w obiektywie Czarka Pióro www.cezarypioro.pl

© Plamka Mazurka
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci