Menu

Plamka Mazurka

ptasie sprawy

Wpisy otagowane : bazant

Bażant - zima 2017/18

krogulec14
U bażantów zachodzi bardzo wyraźny dymorfizm płciowy. Samiec i samica różnią się nie tylko ubarwieniem, ale i wielkością. Różnice ciała są następujące: długość ciała: samca 80-83 cm, samicy 60-63 cm; rozpiętość skrzydeł: samca 80-82 cm, samicy 68 cm; waga: samca 1,5 kilogram, samicy 1 kilogram.
Samica raz w roku, zwykle w maju lub w czerwcu, znosi od 8 do 15 jaj. Po 24 dniach inkubacji wykluwają się pisklęta. Gniazdo zakłada pod osłoną zwisających traw lub gałęzi.
Bażant w naszym kraju jest ptakiem osiadłym.
Ptak ten najchętniej zasiedla okolice obfitujące w zarośla, zagajniki i prześwietlone lasy o bujnym podszycie, graniczące z żyznymi polami uprawnymi, łąkami, lub brzegami rzek. Wrzosowiska z zadrzewieniem, wiklina nadrzeczna, łany trzcin.
Pokarmem bażanta są głównie pokarmy roślinne. Latem zjada sporo owadów, w tym również stonkę ziemniaczaną.
Gatunek został przeniesiony przez człowieka z Kaukazu. Pierwsze wzmianki o życiu bażanta w Polsce pochodzą ze Śląska z 1567 roku. Bez pomocy człowieka, jak podkarmianie zimą, ochrona przed wrogami, sztuczne wylęganie jaj i opieka nad pisklętami, stan jego już po kilku latach spadłby prawie do zera. Średnio liczny gatunek lęgowy w całym kraju, populację krajową ocenia się obecnie na 125 000 -200 000 par. Kogut bażanta jest łowny od 1.10 do 28.02.
Zaniepokojony ptak często biegnie lub podrywa się gwałtownie i szybuje (na ogół nisko) na ugiętych skrzydłach. Ptak przebywa głównie na ziemi. Kiedy jest aktywny wychodzi z zarośli na tereny otwarte. Nocuje na drzewach i krzewach. Występuje zwykle w niewielkich grupach.
 
 GE11oJ9s1ZupR6xvQ9Kqb62HXbBYso9zfuZKEVGH
 
Bażanty, fot. Rafał Szozda   Rafał Szozda "Fotografia Przyrodnicza"

Ulubiony ptak pana ministra

krogulec14

 11 lutego bieżącego roku odbyło się w Grodnie pod Toruniem słynne polowanie na bażanty, które uświetnił swoją osobą znany minister środowiska, Jan Sz. Nasz "wybitny mąż stanu", wraz z kilku członkami z PZŁ, własnym karabinem zabił grubo ponad 400 (z wypuszczonych 500) samców bażanta. W przerwie, która nastąpiła w trakcie polowania dzielni myśliwi raczyli się pieczonym dzikiem. Można się domyślać, że zabijanie ptaków, które jeszcze nigdy nie wzbiły się do lotu do łatwej działalność nie należy. No i pewnie przegrzane lufy myśliwym ostudzić się też musiały.

Dzielna, łowiecka brać w ferworze zabijania zapomniała się chyba, że w Kodeksie Etycznym Myśliwych Unii Europejskiej jest punkcik mówiący o tym żeby nie wypuszczać zwierząt w czasie polowania w jego pobliżu. W zbiorze zasad etyki i tradycji łowieckich Polskiego Związku Łowieckiego jest inny, równie wredny punkcik nakazujący poszczególnym członkom tej organizacji dbać o dobry wizerunek PZŁ.

Jakoś tak się zdarzyło, że w tym roku nie widziałem bażanta, tylko słyszałem te jego "ko koro". Jego niezwykła uroda nie powoduje na mnie jakiegoś wrażenia. Poza pewnym smutkiem, że ściągnięto go do nas dla radości zabijania. No ale ciężkiej doli imigranta jednak już na blogu pisałem.

A wracając na chwilę jeszcze do sławnego polowania. Wypada mieć nadzieję, że społeczność myśliwska upamiętni wyczyn swojego wielkiego towarzysza broni co najmniej jakimś obeliskiem upamiętniającym wspaniały wyczyn pana ministra i jego świty. Takim na przykład, jak równie słynnych łowów z 27 września 1752 roku w Białowieży w wykonaniu króla Augusta III Sasa i jego ślubnej Diany, królowej Marii Józefy .

 iAlw02CgK0fHW6WkBuJYXKJgbSOY7feekDB02ACB

Bażant, fot. Adam Fichna

Ciężki żywot migranta

krogulec14

Bażant nie jest naszym rodzimym gatunkiem. Do Europy przywlekli go Rzymianie. Do nas, na Dolny Śląsk, trafił dopiero w XVII wieku. W naszym klimacie nie utrzymałby się zbyt długo. Istnieje u nas dzięki licznym wsiedlaniom przez myśliwych, którzy dbają o to, by mieć do czego strzelać. Bażant zrobił swoistą "karierę". Poza Europą został rozwleczony do Ameryki Północnej, Australii i Nowej Zelandii. Tamtejsi myśliwi również lubią strzelać do tych pięknych ptaków. Jak widzimy ciężki jest żywot migranta, nawet jeśli on nim jest nie z własnej woli.

-

Bażant w skali kraju jest średnio licznym gatunkiem lęgowym. Najliczniej występuje na Górnym Śląsku, Podkarpaciu i w Małopolsce. Najrzadziej występuje w województwie lubuskim i na północy kraju.

Liczebność w poszczególnych miejscach niekoniecznie mówi o jego preferencjach siedliskowych. Sporo bażantów pochodzi z hodowli i jest po prostu wsiedlana w dane środowisko. Bażantom najłatwiej jest się utrzymać w urozmaiconym krajobrazie rolniczym z sadami, łąkami i remizami. Gatunek zdecydowanie unika wnętrz lasów.

Zagęszczenie bażantów w Polsce uzależnione jest od temperatur oraz intensywności wsiedleń. Jego zagęszczenie w kraju wynosi 0,5 pary lęgowej na kilometr kwadratowy. Populację szacuje się na 125 000 -200 000 par lęgowych. O ile europejski trend jest nieznany, to w Polsce w ciągu ostatnich dziesięciu lat cechował się wysokim wzrostem (+122,4%).

Wysoki przyrost liczebności bażanta niekoniecznie musi wiązać się intensywnym wsiedlaniem hodowlanych osobników. Ptaki pochodzące z hodowli cechują się mniejszą rozrodczością, jak i przeżywalnością. Za sukcesem zwiększenia populacji najprawdopodobniej stoją osobniki żyjące dziko. Wobec tego dalsze wsiedlanie, biorąc pod uwagę, że hodowlane ptaki dość często są roznosicielami chorób, nowych osobników zdaje się być pozbawione sensu.

Źródło: Kuczyński L., Chylarecki P., 2012. "Atlas pospolitych ptaków lęgowych Polski. Rozmieszczenie, wybiórczość środowiskowa, trendy." GIOŚ, Warszawa

xoYMMkK9RaXc8Wipz5ioHjGIvbM1jkfPeX5ZRZbV1

Bażant z mazurkami ("Szarża"), fot. Adam Fichna

Bażancie życie

krogulec14

Ktoś, kto zna "Bażancie życie" Perfectu może czasami pomyśleć, że takiemu bażantowi wiedzie się fest. I mógłby być w wielkim błędzie.

Szczególnie paskudne życie mają bażanty, które przychodzą w Ośrodkach Hodowli Zwierzyny Polskiego Związku Łowieckiego gdzie odbywają się tak zwane "ekskluzywne" polowania. Jednodniowe polowanie może kosztować nawet i 1000 złotych. W zamian za to myśliwy może naparzać przez cały dzień do nieograniczonej ilości bażantów nie patrząc na to czy to kogutki czy kury (w "normalnych" polowaniach wolno strzelać jedynie do kogutów od początku października do końca lutego).

Bażanty wypuszczane są na łowisko w przeddzień polowania (albo nawet w jego dniu). Nie są przystosowane do życia na wolności, toteż te ptaki które nie zostaną zabite przez myśliwych wyłowią lisy.

Rocznie wypuszczanych i zabijanych są podobne ilości tych ptaków. Liczba zabijanych bażantów roczne oscyluje w granicach 100 tysięcy osobników.

Trzeba zauważyć, że nie wszyscy myśliwi biorą udział w tym rzeźniczym niemal procederze. Są grupy myśliwych którzy takimi polowaniami wręcz się brzydzą, są myśliwi którzy nie widzą w takiej formie łowów nic zdrożnego...


Bażant (z mazurkami); fot. Adam Kot   www.birdwatching.pl 

Zamiast Złotego Runa

krogulec14

 Kto pamięta dzielnych Argonautów udających po Złote Runo baranka, wie, że płynęli oni na Kolchidę. Ta na wpół legendarna kraina miała jeszcze jeden skarb, który kusił starożytnych. Był nim nadzwyczaj pięknie wybarwiony bażant (Phasianus colchicus). Bardzo szybko trafił w granice imperium rzymskiego. Nie po to jednak aby cieszyć swoją urodą jego mieszkańców.

Patrząc na bażanta mam mieszane uczucia. Ten piękny ptak jest obcy naszej faunie. Został u nas zasiedlony po to tylko aby sprawić przyjemność myśliwym. Bez ich pomocy nie przetrwałby  zbyt długo. Podkarmianie, eliminacja wrogów, sztuczne wylęgi trzymają gatunek. Tylko po to aby było na co polować od początku października do końca lutego.

  Pierwsze wzmianki o życiu bażanta w Polsce pochodzą ze Śląska w 1567 roku. Później, bez pośpiechu, rozprzestrzeni się po całym kraju. A tak dokładniej to nie zrobił tego sam. Zrobili to ci, którzy lubią do piękna strzelać.

Zabić bażanta zapewne nie jest trudno. Pod jednym warunkiem; jeśli się lubi i potrafi zabijać. Ptak często bywa spotykany na ziemi, zbyt wysoko nie lata. Nie jest też w locie zbyt ekspresyjny.

Bażant, fot Marcin Perkowski   www.ptakifotolog.pl

© Plamka Mazurka
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci