Menu

Plamka Mazurka

ptasie sprawy

Wpisy otagowane : pojdzka

"Fałszywa twarz"

krogulec14

Ze zdziwieniem zauważyłem, że ostatnio im mniej poświęcam blogowi czasu, tym wyżej w klasyfikacji wejść on stoi. Tematów mam kilka, więc nie tyle brakuje mi weny, ile po prosu za krótki jest dla mnie dzień i nie mam tej chwili żeby przysiąść i rozpisać wątki.

Na szczęście dba o bloga Zbyszek Miszon podrzucając mi co tydzień piękne zdjęcia. Oglądam je, sobie wzdycham, obiecuję coś o ptakach na nich napisać i... odkładam na później. Jednak jak zobaczyłem Jego fotografię pójdźki z efektownie ukazaną "fałszywą szlarą", to postanowiłem ją chociaż Wam tylko pokazać.
"Fałszywą twarz" posiada nie tylko pójdźka. Podobnie upierzenie na swoich głowach mają między innymi dość pospolita czubatka, jak też i nasza najmniejsza sowa sóweczka. Wątek postaram się kiedyś rozwinąć, a na razie wracam do swoich zajęć.
 
0P5A587101
 
Pójdźka, fot. Zbigniew Miszon

Żal pójdźki, żal

krogulec14

To piękne zdjęcie miałem zaplanowane pokazać Wam w czwartek. Niestety zaszła na tyle smutna sytuacja, że pokazuję je Wam już teraz. Nie ukrywam, że nie lubię poruszać takich tematów, ale skoro mają one miejsce, to uważam że nie wolno udawać, że nic się nie dzieje. Poniższy tekst znalazłem na stronie sowy.sos.pl Po zapoznaniu się z zaprezentowaną poniżej, lajtową wersją z Facebooka zapraszam do postu zatytułowanego "Skuteczna i niezawodna... trutka!":

"Na naszej stronie www poruszamy kolejny, istotny problem związany z zabijaniem sów i innych ptaków przez człowieka. Używanie trutek na myszy, szczury itp. to śmiertelne niebezpieczeństwo dla wielu gatunków zwierząt żywiącymi się tymi ssakami! Takich przykładów jak ten opisany na naszej stronie można mnożyć. Nie dalej jak tydzień temu podczas kontroli stanowisk lubuskich pójdziek obserwowaliśmy samca, który wlatywał z pokarmem do budki lęgowej. Byliśmy przekonani, że są tam młode i następnego dnia udaliśmy się tam w celu zaobrączkowania piskląt. Wielkim szokiem dla nas było to co zobaczyliśmy po otwarciu budki. Martwa już od pewnego czas samica i pokarm obok niej. Samiec przez cały czas dzielnie donosił pokarm dla martwej już partnerki. Choć stare z nas już chłopy, ale łza się zakręciła. Bezmyślność, brak świadomości, głupota ludzka doprowadziła do tej sytuacji.
Poczytajcie i udostępniajcie.. prosimy!"
 
 0P5A506701
 
Pójdźka, fot. Zbigniew Miszon
krogulec14

Małe sowy karmią swoje, wiecznie głodne, pisklęta. Mają huk roboty. Nawet w dzień. Tyle, że gdzie człowiek spojrzy, tam... pójdźka!

Za pamięć i zdjęcia dziękuję Zbyszkowi Miszonowi.

0P5A470601_1

 0P5A464301

 0P5A4628011

 0P5A480901

Lilith

krogulec14

Maciek Kowalski przywiózł z wyprawy do Izraela wiele zdjęć. W tym frapującą mnie od lat  pójdźkę arabską, czyli Athene noctua lilith. Wyprawę swoją opisał w"Raz, dwa, trzy! Kwartał w izraelskich kolorach - III: Negev i Morze Martwe (17-21 I / 5-9 II / 12-16 III 2018)", do którego zapraszam. Sam natomiast chętnie wspomnę jednym zdaniem o sowie.

Jedna z żydowskich kabał mówi, że mityczna i jakże zarazem tajemnicza Lilit ukrywa się pod postacią niewielkiej przydomowej sowy, pójdźki. Pierwsza żona Adama, co tu dużo mówić, musiała być dość mocno wyemancypowana, skoro została przeklęta przez samego Stwórcę. Nasza sowa została zamieniona w nocnego demona. Podobno też to Lilit, a nie szatan, namówiła Ewę do zerwania owocu z drzewa poznania dobra i zła. Pamiątką po niej została... pójdźka arabska której naukowa nazwa brzmi Athene noctua lilith!
Już choćby tylko dlatego zdjęcie Maćka Kowalskiego zrobiło na mnie takie wrażenie.
 
1F1A3131A
 
Pójdźka arabska Athene noctua lilith, fot. Maciek Kowalski https://maciejkowalski-birds.blogspot.com/ 

Sowa jak szpak

krogulec14

Pamiętacie "Czereśniojadkę"? Jeśli nie, to serdecznie zapraszam do przypomnienia sobie tej niezwykłej fotografii autorstwa Tomka Baldujewa. Nie zawracałbym Wam pewnie wspomnieniami głowy, gdybym nie trafił na bardzo ciekawy opis jak doszło do takiej fotografii wraz z dołączonym do niego innym zdjęciem. Zapraszam:

***
Zdjęcie przedstawia samicę pójdźki przygotowującą owoc czereśni dla swoich młodych. Od kilku lat obserwuję kilka rodzin pójdziek, ale ta rodzina jest wyjątkowa. Ich gniazdo znajduje się tuż pod dachem domu krytego papą, gdzie latem panują bardzo wysokie temperatury. Kilka upalnych czerwcowych dni w 2014 roku pozwoliło mi na niezwykłą obserwację pójdziek karmiących swoje młode nie tyko gryzoniami, dżdżownicami czy owadami, ale również owocami tj. czereśniami i młodymi jabłkami. W godzinach porannych i wieczornych mogłem obserwować jak samiec na zmianę z samicą przynosiły swoim młodym czereśnie, które wcześniej starannie obierały z szypułek i listowia. Nie zauważyłem natomiast, aby same owe czereśnie konsumowały. Na początku pomyślałem, że w owocach mogą znajdować się owady, jednak późniejsze obserwacje to wykluczyły. Myślę, że takie zachowanie dorosłych osobników było podyktowane m.in. chęcią dostarczenia potomstwu wody znajdującej się w owocach w upalne dni. W latach późniejszych nie obserwowałem takich zachowań. Być może dlatego, że w okresie dojrzewania owoców czereśni nie występowały wysokie temperatury, a co za tym idzie ptaki nie wykazywały takiego zapotrzebowania na wodę. Inną z przyczyn może być przesunięcie okresu owocowania drzew czereśni z okresem wychowu młodych (bo i takie sytuacje się zdarzały). Tytuł zdjęcia zaczerpnąłem z blogu Marka Pióro ,,Plamka Mazurka" Na więcej zapraszam: tomaszbaldujew.blogspot.com  
Zdjęcie i opis: Tomasz Baldujew
 
jZjH0fwH1fffK30lzGmA16fSDIDflvfRhdGjajFY

© Plamka Mazurka
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci