Menu

Plamka Mazurka

ptasie sprawy

Perełka

krogulec14

Chyba każda osoba, która uważniej się przyjrzy poniższej ilustracji, przyzna mi rację: trafiła nam się perełka. Bardzo rzadko zdarza mi się prosić autorów innych blogów o ilustracje z ich stron, ale tym razem nie miałem wyjścia. "Gil" autorstwa sześcioletniego Rysującego tak mnie urzekł, że musiałem go zdobyć i umieścić na Plamce żeby się podzielić nim z Wami. Zauważyć jeszcze należy, że Rysujący wykonał tą pracę... rok temu! Przyznaję, że zdobycie tej grafiki było znacznie łatwiejszym dla mnie zadaniem niż napisanie tego tekstu.

Przyznaję też, że porównywałem grafikę z ilustracją z atlasu ptaków i poza drobnymi szczegółami, gile te wcale się nie różnią. Panie, panowie, ja, póki co staję w kolejkę za grafiką Rysującego. Na razie nie jest jeszcze sławny i mam nadzieję, że się dopcham za jakimś szkicem. Za kilka lat, może być już za późno... 

 

"Gil" Rysujący   meduza.blox.pl 

Mam nadzieję, że ewentualne wątpliwości pomoże rozwiązać tata Rysującego. Kto chce poznać dalsze prace zdolnego Adepta rysunku, zapraszam do Jego bloga.

Oszukać zło

krogulec14

Strach towarzyszy nam chyba od zawsze. Jeżeli mamy kochaną rodzinę, to boimy się o nią. Baliśmy się kiedyś innych rzeczy, boimy sie teraz czegoś innego. Dobrze wyjdziemy wtedy gdy, potrafimy pod kamiennym spokojem ukryć ową słabość. Nie pokazać na twarzy lęku. Jednak nieraz może nas spotkać sytuacja losowa. Stajemy wobec zdarzenia, które jest złe i na domiar nas przerasta. Co zrobimy? Historia pewnej bogatki uczy nas żeby spróbować... oszukać zło!

Samice bogatek nocują jakiś czas ze swoimi pisklętami, nawet gdy one nie potrzebują dogrzewania. Dlaczego to robią? Po to by bronić swoje dzieci przed niebezpieczeństwem! W pewnym gnieździe zainstalowano optykę lustrzaną do obserwacji sikorowej rodziny, po czym zastukano w ściankę zajętej przez nią budki lęgowej. Co zauważono wewnątrz gniazda? Samica zrobiła się cienka, długa niczym wąż, cofnęła głowę, otworzyła dziób i... sycząc niczym ów wąż, jak na sprężynie wyrzuciła głowę do przodu i uderzyła skrzydłami o ściany budki. Aby wypłoszyć ewentualną łasicę powtórzyła tą czynność wiele razy. Łasica, bojąca się wszelkiego rodzaju węży, nie zaryzykuje sprawdzenia, kto wydaje te dźwięki. Bojąca się bogatka, oszukuje zło w postaci łasicy i odnosi sukces. Łasica, będąca tak blisko posiłku, ulega strachowi i odchodzi.

Lęku o bliskie osoby zapewne nigdy się nie pozbędziemy. Jednak są sytuacje, z pozoru trudne, z których przy odrobinie refleksu możemy wyjść z obronną ręką. Wystarczy wziąć przykład z dzielnej bogatki... 

Bogatka(Parus major). Data wykonania: 23.11.2008 ; Miejsce wykonania: Białystok  Autor: Krzysztof Krahel   chemik12.blogspot.com 

Bliźniaczki z Lasu Pietrasze

krogulec14

Nie będzie dziś ani słowa o tym ciekawym lesie. Mam nadzieję jednak, że prędzej czy później Krzysztof lub Marcin zdradzą nam tajemnicę i napiszą nam co tam ciekawego lata. Dziś chcę jedynie przedstawić różnice jakie są pomiędzy dwoma bliźniaczymi sobie sikorami: czarnogłówką i sikorą ubogą. Przyznaję, że obie bardzo lubię, jak też obie podobają mi się. Pomimo, że obie są do siebie podobne, postaram się podać kilka szczegółów, które pozwolą na je od siebie odróżnić. 

Sikora uboga(Parus palustris). Data wykonania: 30.11.2008 ; Miejsce wykonania: Białystok, Las Pietrasze  Autor: Krzysztof Krahel   chemik12.blogspot.com 

Przedstawiona powyżej sikora uboga ma "błyszczącą czapeczkę", jednolicie ubarwione skrzydła i, co jest najistotniejsze przy odróżnianiu tych ptaków, niewielki, pod dziobem, śliniak. Czarnogłówka, określona przez Krzysztofa starą nazwą jako sikora czarnogłowa, ma jasne pole na skrzydłach, matową czapeczkę i znacznie większy śliniak. Pomny uwag, jakie były przy pełzaczach myślę, że warto będzie przedstawić głosy tych ptaków. A więc tak śpiewa sikora uboga, a tak czarnogłówka (sikora czarnogłowa). 

  Sikora czarnogłowa(Parus montanus). Data wykonania: 02.03.2008 ; Miejsce wykonania: Białystok, Las Pietrasze Autor: Krzysztof Krahel     chemik12.blogspot.com

 A Las Pietrasze, mam nadzieję, że przedstawią nam niebawem nasi Białostocczanie ;)

Ona i on, a jednak rodzina

krogulec14

Pozałatwiałem w mieście co miałem załatwić i skierowałem się nad dolinę Warty w stronę domu. Są gągoły, nurogęsie, trzeba więc korzystać z uroków zimy.

Tym razem przechadzka brzegiem rzeki była dziwna. Najpierw zastanawiałem się czy coś godnego oka zobaczę. Drzewa i wyższe krzewy obsiadły wrony, w pobliżu zarośli kręciło się kilka krzyżówek, gdzie nie gdzie odzywały się sroki. Po kilku minutach udało mi się wypatrzyć grubodzioba. Na stado jemiołuszek przyszło mi czekać jeszcze dłużej. Najpierw przeleciały te ptaki na drugą stronę Warty, po kilku minutach wróciły na mój brzeg, by zaraz w pośpiechu wrócić tam skąd przyleciały. Rozejrzałem się uważnie i po krótkiej chwili cieszyłem oczy nisko lecącym jastrzębiem. Jeśli chodzi o ścisłość, samicą jastrzębia. Kierunek jej lotu był ściśle sprecyzowany: gołębnik! Ptak jak się szybko pojawił, tak równie szybko znikł za wysokim żywopłotem krzewów. Życząc mu powodzenia w łowach zastanowiłem się. Gołąb i bażant są ptakami obcymi naszej dzikiej awifaunie. Są to takie niedorajdy, które bez człowieka nie poradziłyby sobie w naszej szerokości geograficznej. Są czymś w rodzaju warzyw w naszym ogródku. Bez podlewania, hakania i innych zabiegów sprowadzone z nie wiadomo skąd warzywa uległyby chwastom. Warto pamiętać, że taki perz jest rośliną naszą, rośnie od zawsze. Zwalczając obce rośliny udowadnia nam, że to on jest tu gospodarzem. Warto wiedzieć, że perz jest ziołem. Rozejrzałem sie wokół i zdziwiłem się. Na drzewach wokół poznikały wszystkie wrony. Kilka minut czekałem na widok powracającego z gołębiem w szponach jastrzębia i niestety nie doczekałem się tego.

Pięć minut później po tej historii dostrzegłem stado kwiczołów przesiadujące na krzewach jarzębiny. Po chwili stado odleciało zostawiając jednego, jakiegoś wyrośniętego osobnika. Samiec krogulca, poznałem dopiero gdy się do niego zbliżyłem, pozwolił mi się zblizyć na jakieś 15 metrów.

Samica jastrzębia i samiec krogulca, ptaki bardzo blisko ze sobą spokrewnione a jak bardzo się różniące. Choćby tylko wymiarami: ona ma ciało długie do 60 centymetrów, waży nawet 1,5 kilograma, a on 30 centymetrów długości i około 150 gram wagi. On się żywi ptasią drobnicą taką jak mazurki czy sikory, podczas gdy ona jest w stanie upolować nawet kruka! A jednak są bliską sobie rodziną...

Jastrząb w obiektywie Czarka Pióro   www.cezarypioro.pl

Strona z kalendarza - grudzień - kruk z bagien biebrzańskich

krogulec14

I tak rok anno domini 2008 przy pięknym kalendarzu Czarka i Mateusza dobiega końca. Zostaną mi po nim jednak wspaniałe fotografie, które tworzą artystyczny mini-album. 

Spojrzy ktoś na fotografię i zapewne pomyśli, że już tylko o krukach jeszcze coś napisać potrafię. A tu mała niespodzianka, tekst o tych ptakach pozwoliłem sobie zapożyczyć od Czarka. W końcu i tak wszystko zostanie w rodzinie :)

Kruk w obiektywie Czarka Pióro   www.cezarypioro.pl  

"Niegdyś bardzo rzadki kruk jest już ptakiem rozpowszechnionym w całej Polsce. Zamieszkuje wszelkie typy krajobrazu, choć ciągle pozostaje ptakiem typowo leśnym. Wyjątkowo inteligentne kruki są największymi przedstawicielami rzędu ptaków wróblowych, a wolą walki i sprytem nie ustępują nawet najsilniejszym ptakom drapieżnym. Parę tokujących kruków sfotografowałem podczas zimowej zasiadki na bagnach biebrzańskich w roku 2006(C.P.)" 

© Plamka Mazurka
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci