Menu

Plamka Mazurka

ptasie sprawy

Ptasie rekordy

krogulec14

Ptaki nieraz zaskakiwały nas swoimi możliwościami, zarówno pod względem umiejętności logicznego kojarzenia jak i w wielu różnych dziedzinach: np. długości czy wysokości przelotów, czy też szybkości. Zawsze też interesowały mnie takie ptasie ciekawostki. Ostatnio taki ciekawy artykuł ukazał się w "Gazecie Wyborczej" z dn. 23.01.09 r. autorstwa Sławomira Zagórskiego.

Autor przedstawia nam wyczyny pewnej samiczki szlamnika, ptaka wielkości gołębia z rodziny bekasowatych. Przedstawiciele tych długodystansowców pojawiają się u nas w Polsce na przelotach w kwietniu-maju oraz sierpniu-wrześniu.

Szlamnik żerujący na wybrzeżu w trakcie przerwy w jesiennej wędrówce; 13.09.2007; ujście Wisły; Autor: Mateusz Matysiak  www.mateuszmatysiak.pl

Miejscem zamieszkiwania tego szlamnika uchwyconego pięknie przez Mateusza podczas przelotu przez Polskę (z gatunku Limosa lapponica baueri), jest  północno-wschodnia Syberia na wschód od delty Kołymy oraz zachodnia Alaska. Zimuje on od Chin poprzez wyspy Oceanii po Nową Zelandię.

W artykule zamieszczonym w GW chodzi o długość przelotu bez odpoczynku. Otóż stwierdzono ponad wszelką wątpliwość, że samiczka szlamnika pokonała bez odpoczynku niesamowitą odległość: 10 300 km! Wyruszyła z Nowej Zelandii i dotarła do Morza Żółtego. Rekordzistka przeleciała ten dystans w ciągu 7 dób i 9 godzin. Jakby tego było mało, po kilkutygodniowym odpoczynku, pofrunęła dalej - na miejsce letnich godów czyli na Alaskę, pokonując tym razem odległość 6,5 tysiąca km.  Po czterech miesiącach spędzonych na napychaniu sobie brzuszka do granic możliwości i pewnie odchowaniu kilku piskląt wyruszyła w drogę powrotną do Nowej Zelandii. Czas przelotu trwał równo 8 dób i 5 godzin.

Takie wyczyny po prostu nie mieszczą się w głowie. Całość artykułu przybliżającego jeszcze wiele interesujących szczegółów poznamy tutaj . Możemy tam np. zobaczyć satelitarne zdjęcie pokazujące trasy przelotów obserwowanych przez badaczy szlamników oraz grafikę przedstawiająca trasę podróży, jaką odbyła rekordzistka.

A nawiązując do jeszcze innych ptasich wyczynów, podam kilka przykładów świadczących o swoistych rekordach  o jakich nam się nie śniło :-)

- najwyżej lata sęp płowy - ponad 11 tys. m npm.

- najdalej (rocznie) lata rybitwa popielata - do 36 tys. km rocznie

- najszybciej lata sokół wędrowny - w locie nurkowym do 180 km/h, a atakując spada z prędkością 300 km/h

- największą rozpiętość skrzydeł ma albatros wędrowny - 3,65 m

- najcięższy ptak latający to drop wielki - waży 18 kg.

- najgłębiej nurkuje pingwin cesarski - 265 m głębokości

 

 - najwięcej piór ma łabędź - nawet ponad 25 000

 

 

Zadziwiające co te ptaszydła potrafią!

                                                                                                                    felixiana

Bajkowy śpiewak

krogulec14

Nie, nie będę dziś pisał o szpakach, choć ptak to jest ze wszech miar ciekawy. Chcę napisać kilka słów o fotografii, choć do krytyka w danej dziedzinie jest mi daleko. Przyznaję, że sesja Mateusza w Ziajkach o wczesnym poranku (bynajmniej taką porę dnia na obu fotografiach sobie wyobrażam) jest w moich oczach niesamowita. Bogactwo kolorów tła i ta niesamowita radość życia w tym ptaku, objawiająca się w jego śpiewie, sprawiają, że "Bajkowy śpiewak" robi na mnie niesamowite wrażenie. Takie, że palce mimowolnie szukają klawiaturki. 

Data wykonania: 13.05.2008 Miejsce wykonania: Zajki nad Biebrzą   Autor: Mateusz Matysiak   "Szpak w godowym terytorium"   www.birdwatching.pl    

Jakkolwiek Jestem pod urokiem "Bajkowego śpiewaka", to doskonale pamiętam "Podwórkowego orła" także z obiektywu Mateusza. Fotografię niesamowitą, na którą ciśnie się jedynie słuszny tytuł: "Oda do radości". Przypomnę może tekst "Podwórkowego orła" jak i jego niesamowite barwy:

Data wykonania: 13.05.2008 Miejsce wykonania: Zajki, dolina Biebrzy   Autor: Mateusz Matysiak   "Szpak bardzo terytorialny :)" www.birdwatching.pl    

Więcej szpaków na  www.mateuszmatysiak.pl

A "Bajkowy śpiewak" z "Podwórkowym orłem" jednym głosem śpiewają, że i to co wydaje się być pospolitym potrafi urzec. Wystarczy tylko umieć dojrzeć to co w zwykłym jest niesamowite... 

Uber Amazing Blog

krogulec14

Wczorajszy dzień był pełen niespodzianek. Ale najprzyjemniejsza to komentarz Oksyd   http://oksyd.blox.pl/html  z powiadomieniem, że Plamka została zaszczycona Jej wyróżnieniem: Uber Amazing Blog. Cieszę się ogromnie i za Jej przykładem przekazuję dalej ten szczególny łańcuszek.

Wyjaśnienie na czym zabawa polega również powtarzam za Oksyd (mam nadzieję, że nie będzie mi miała tego za złe). Otóż cała rzecz została zainicjowana przez pewną amerykańską bloggerkę, http://www.mommawannabe.com/2008/10/uber-amazing-blog.html, a zasady wyglądają tak:

Nagroda-wyróżnienie "The Uber Amazing Blog Award" przyznawana jest blogom, które:

* inspirują lub
* rozśmieszają, poprawiają humor lub
* podają ciekawe informacje lub
* świetnie "się czytają" lub
* mają niesamowity wygląd lub
* wyróżniają się w inny sposób czyniący je "Uber Amazing".

Zasady przyznawania nagrody-wyróżnienia są następujące:

* należy umieścić logo na swoim blogu lub w komentarzu
* wyznaczyć przynajmniej 5 blogów (lub więcej), które są dla Ciebie Uber Amazing
* powiadomić wyróżnionych o otrzymaniu nagrody Uber Amazing Blog, przez wpisanie komentarza na ich blogach
* wstawić link do amerykańskiej mamuśki oraz link do osoby od której otrzymałeś(aś) wyróżnienie.

Zgodnie z powyższymi zasadami, chciałem przedstawić tych Autorów i ich blogi, które darzę szczególnym uznaniem i których lektura lub oglądanie (fotoblogi), zawsze sprawia mi wiele radości.

- Kruszyzna i Jej http://psiejsko.blox.pl/html - psiejsko-czarodziejski blog z dużą dawką przedniego humoru i emanujący ciepłymi uczuciami do psich i kocich przyjaciół
- Xerbavit  i Jego http://xerbavit.blox.pl/html oraz http://meduza.blox.pl - za przepiękne wiersze dla dzieci ze znakomitymi ilustracjami pewnego młodego człowieka
- Krzysztof Krahel i Jego http://chemik12.blogspot.com/ - za przepiękny fotoblog i Jego myśl przewodnią: "
fotografia przyrodnicza pozwala zatrzymać ulotne chwile na dłużej, by ponownie cieszyć oczy otaczającą nas naturą..."
- Marcin Perkowski i Jego http://www.ptaki.fotolog.pl - za wspaniałe fotografie przyrodnicze, za serce, które wkłada w całość swoich prac, dając nam możliwość oglądania i podziwiania ptaków w ich naturalnym otoczeniu
- Darek Świtała i Jego http://darekswitala-przyroda.blog.onet.pl/ - za interesujący ptasi fotoblog, ciekawy ogląd przyrody, klimaty, które nam przybliża.  

Wybór tych blogów był bardzo trudny, bo tych, które lubię, cenię  i czytam z wielką przyjemnością jest więcej...

Praca nad referatem o wydrzykach

krogulec14

Dość często przychodzi mi mieć swoje tytuły do grafik Michała. Dla poniższej widziałbym tytuł: "W pracowni Mistrza". W końcu nie darmo któryś z birdwatcherów nazwał Michała "Mleczkiem świata ptasiarzy". Autor zagadany o album swoich prac nie wykluczył tego, a Mateusz wspomniał coś o głowach pełnych pomysłów i "planach współpracy baaaaardzo napiętych". Zatem nie pozostaje nic innego jak uzbroić się w cierpliwość i... poczekać. A pod zamieszczoną dziś grafiką Michał sam przyznaje, że trochę zdradza swój (jakże wspaniały) warsztat.

Jak zatem widzimy żeby zostać grafikiem należy: po pierwsze - zbić sztalugę, po drugie obciągnąć ją płótnem, po trzecie namalować obraz. Prawda, że proste?

Zresztą zależy jak dla kogo, dla mnie niekoniecznie ;) Jedno czego bym się tutaj podjął to: określić gatunek malowanego tu wydrzyka. Patrząc na jego ogon jestem przekonany, że jest to wydrzyk długosteny. Zdaję obie jednak sprawę z tego, że mogą znaleźć się malkontenci, którzy stwierdzą - a guzik prawda, bo ostrosterny.

Tu z pomocą przyjdą mi wymiary poszczególnych gatunków. Typowany przeze mnie wydrzyk długosterny jest najdłuższy z nich i ma 54-62 centymetry długości ciała, tęposterny 45-52 a ostrosterny jest najkrótszy i liczy 45-48. Z obrazu widzimy, że malowany obiekt ma co najmniej 60 centymetrów.

Data wykonania: 26.12.2008 Miejsce wykonania: Gdańsk Sprzęt, ustawienia: tablet Autor: Michał Skakuj   www.birdwatching.pl

z referatu o rozpoznawaniu wydrzyków, przerywniki. Trochę odsłaniam mój warsztat...

P.S. Uprzedzę pytanie o pajączka. I uspokoję. Nie został zjedzony przez wydrzyka. On po prostu zwiał. Zna jego i wolał nie asystować powstawaniu obrazu.  

DAREK ŚWITAŁA Fotoblog - Przyroda

krogulec14

Krogulec wyznając (i słusznie) zasadę, że gdzie diabeł nie może, tam babę pośle, dał kolejne bojowe  zadanie. Miałam pozyskać zgodę kolejnego miłośnika ptasiej fotografii do umieszczania jego zdjęć na Plamce.  Wiele się nie namyślając zwróciłam się z taką prośbą do Darka Świtały o nicku Macciato, którego świetne zdjęcia poznałam na BirdWatchingu. Tam wypatrzyłam również linka do jego znakomitego fotobloga. Wybór mój uzasadniał także fakt, że mieszkamy niedaleko siebie i postanowiłam spróbować z krajanem czy to się uda.  Mój niepoprawny optymizm kazał mi uwierzyć, że taką zgodę uzyskamy i tak się stało. Z wielką zatem przyjemnością chciałam przedstawić zatem kilka zdjęć tego Autora i zachęcić do odwiedzania jego strony:

Z cyklu "Mewie historie"  Autor Darek Świtała  www.darekswitala-przyroda.blog.onet.pl

Jemiołuszka - z cyklu "Inwazja pożeraczy jarzębiny..."  Autor Darek Świtała  www.darekswitala-przyroda.blog.onet.pl

I jeszcze urokliwe zdjęcie mysikrólika w bajkowej scenerii:

Z cyklu "Mysikróliki znad Dziećkowic..."  Autor Darek Świtała  www.darekswitala-przyroda.blog.onet.pl

Prawda, że fotoblog godny polecenia? A i Plamka będzie pięknie okraszona takimi zdjęciami.

                                                                                                                  felixiana

© Plamka Mazurka
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci