Menu

Plamka Mazurka

ptasie sprawy

Polowanie na dzięciołka

krogulec14

O szkodliwości jazdy samochodem przy otwartym oknie wie zapewne każde z nas. Jeżeli ktoś zapomniał, to przypomnę. Wleci takiemu kierowcy, co uchyli szyby, w głąb samochodu mucha czy osa i nieszczęście gotowe. Kilka lat temu pewnemu kierowcy wleciał do kabiny dzięcioł. Co tam się wyprawiało... Kierowca wyszedł z opresji cało, ale samochód już nadawał się tylko do kasacji a dzięcioł niestety z tej opresji nie wyszedł żywy.

Aby zapobiec dalszym takim historiom, grupa fotografów wybrała się na polowanie na dzięciołka. Wybrali wspomniany wczoraj przez Krzysztofa teren i...

Data wykonania: 18.04.2008 Miejsce wykonania: Siemianówka  Autor: Kasia Goworek   "Polowanie na dzięciołka"  www.birdwatching.pl    

Data wykonania: 26.12.2008 Miejsce wykonania: Gdańsk  Autor: Michał Skakuj  "wspomnienie jednego dzięciołka obfotografowywanego przez grono aparatczyków"   www.birdwatching.pl  

... jak widać trafiła kosa na kamień. Nie docenili najwyraźniej fotografowie odwagi małego, dzielnego ptaka. Dzięciołki, jak widzimy w grafice Michała, podjęły bezpardonową walkę i ofiary sypnęły się po obu stronach zwaśnionych grup ;-)

A oto dzięciołek w całej swojej krasie:

Dzięciołek w obiektywie Czarka Pióro   www.cezarypioro.pl

Może 25 kwietnia

krogulec14

Wszystkie gwiazdy na niebie (czytaj Piórko - to Ona jest kierowniczką naszego mobilka) zdają się przemawiać za tym, że jednak dane mi będzie odwiedzić Słońsk w trakcie Zlotu Obywateli Rzeczpospolitej Ptasiej. Przyznaję, że nie wiem z czego bardziej mam się cieszyć. Ze spotkania z wieloma wspaniałymi ludźmi, czy też z niecodzienną szansą na zobaczenie wielu gatunków ptaków, których u mnie nawet ze świecą nie uraczysz. Jedno czego jestem pewny, to że ten dzień pobytu tam dostarczy mi wiele tematów na Plamkę.

Zeszłoroczny wyjazd dał mi rekordowy dzień w ilości gatunków ptaków spotkanych w ciągu jednej doby. 1 maja - w domu, w podróży i w Słońsku widziałem: grzywacze, sroki, sierpówki, szpaki, wróble, kulczyki, bogatki, kawki, dzwońce, wrony, dymówki, szczygły, śmieszki, łabędzie nieme, jerzyki, trznadle, błotniaka łąkowego, myszołowy, zięby, bieliki, kormorany, bociany białe, krzyżówki, kruki, pliszki siwe, skowronki, gawrony, żurawie, pustułkę, czaple siwe, oknówki, kopciuszki, rudzika, modraszki, kwiczoły, gęgawy, bataliony (po raz pierwszy w życiu), czaple białe, bociany czarne, mazurki, rybitwy zwyczajne, kapturki, perkozy rdzawoszyje (po raz pierwszy), rybołowa, czernice, rybitwy czarne, mewy małe (po raz pierwszy), kosy, dudka, trzcinniczka, potrzosy, makolągwy, pierwiosnki, łyski, błotniaka stawowego, piegże, kukułkę, potrzeszcza i perkozy dwuczube! Razem tego było 59 gatunków w ciągu jednego dnia.

W ciągu następnych dni objawiały mi się następne, nowe gatunki, lecz tylu ptaków w ciągu jednego dnia już nie było dane mi naliczyć. Może nastąpi to 25 kwietnia? Oby! Ucieszą mnie też niepomiernie gatunki, których jeszcze nie miałem przyjemności spotkać na swoich ścieżkach.

Sowa uszata w pompowni na Chyrzynie w obiektywie I.J.S. Engel   www.hoopoe.com.pl

A póki co, chciałbym przedstawić nietypowego lokatora pewnej pompowni znajdującej się na terenie Parku Narodowego Ujście Warty. Przyznaję, że do tej pory nie miałem jeszcze przyjemności spotkania z uszatką. Kto wie, może nastąpi to 25.04? 

O pelikanie trochę inaczej

krogulec14

Ładną historię przedstawia nam dziś As_Sadaka. Mamy w niej pelikana, mamy orła, a w tej historii pojawia się nam znany już wątek religijny z mniej znanym, patriotycznym. A wszystko tworzy jedną piękną całość, dla której warto poświęcić kilka chwil na zadumę. Zapraszam na chwile refleksji... 

"Na Plamce kilka razy przewinął się motyw Pelikana. Ten ptak, symbol Chrystusa, może mniej znany ale jakże wymowny, jest głównym elementem zwieńczenia Tabernakulum w moim parafialnym kościele. Ołtarz główny pochodzi z końca XVIII w. ale Tabernakulum powstało w  wieku XVII. Zresztą koleje losu kościoła to odrębna historia...  (Ponoć poprzedni - drewniany został przegrany w karty przez dawnego pana i dzięki temu mamy murowany, a tamten do dziś cieszy oczy sąsiedniej parafii zza rzeki).

Pelikan - symbol w obiektywie Eli Książek - As_sadaki 

Możemy się domyślać, że ludzie widząc z jakim zapałem pelikany wyścielały gniazdo puchem wyrywanym z własnej piersi, pewnie często się przy tym kalecząc, wyobrazili sobie, że ptaki w ten sposób karmią  młode krwią. Wystarczyło skojarzyć to z Chrystusem przelewającym swoją krew dla nas -swoich dzieci.Tymczasem trudne dzieje naszej Ojczyzny sprawiły, że lud chcąc się wypowiedzieć musiał korzystać z podstępów. Dlatego pelikan musiał "popracować" podwójnie. Oficjalny symbol Chrystusa w centrum głównego ołtarza, przez szczególny sposób przedstawienia, dla Polaków stał się przypomnieniem ukochanej Ojczyzny. Srebrny kolor (nie biały bo zbyt oczywisty) skrzydła rozłożone w charakterystyczny sposób, i wreszcie schylona głowa by ukryć długą szyję i dziób, spowodowały że z daleka widzimy sylwetkę Białego Orła! Mało tego - jego gniazdo jest jednocześnie koroną cierniową osadzoną na kopule Kaplicy Zygmuntowskiej z Wawelu - miejsca tak drogiego sercu każdego Polaka. Tak to Nasi przodkowie połączyli uczucia religijne z patriotycznymi, aby modląc się w kościele nie zapominać o udręczonej Ojczyźnie.

A nam pozostało tylko pamiętać, żeby z tak bogatej symboliki nie pozostał nam tylko cietrzew, albo struś..."

                                                                                                                          As_sadaka

Gość z Jeziora Czos

krogulec14

Jest taki sprytny abonament, który zapewne spokoju nie daje rasowym Ptasiarzom. Wykupują go, a później pewnie mają go serdecznie dość, gdy co chwilę otrzymują wiadomości o bardzo ciekawych skrzydlatych gościach odwiedzających Polskę. To zapewne PPP-SMS kazał Czarkowi i Mateuszowi udać się do Mrągowa nad Jezioro Czos, gdzie urzędowała cyraneczka bajkalska.

Przyznaję, że pojęcia nawet nie miałem o istnieniu takiego ptaka! Zresztą, co tu wiele mówić, bardzo ładnego ptaka. Zamieszkująca Syberię i wybrzeża Bajkału cyraneczka bajkalska ma w Europie status ptaka sporadycznie zalatującego. Nie jest umieszczona nawet w polskiej liście awifauny krajowej.

Gdzie Rzym, gdzie Krym chciałoby się zapytać, jednak omawiana cyraneczka na mazurskim jeziorze zdaje się czuć doskonale. Świadczą o tym poniższe fotografie Mateusza.

Data wykonania: 3.02.2009 Miejsce wykonania: Jez. Czos, Mrągowo, woj. warmińsko-mazurskie Autor: Mateusz Matysiak www.mateuszmatysiak.pl     www.birdwatching.pl

Samiec zimujący w stadzie krzyżówek i łysek. Czyżby NOWY GATUNEK DLA POLSKIEJ AWIFAUNY?

 Data wykonania: 3.02.2009 Miejsce wykonania: Jez. Czos, Mrągowo, Mazury  Autor: Mateusz Matysiak   www.birdwatching.pl  

Samiec cyraneczki bajkalskiej.
Kolejny kadr z mazurskiej wyprawy w mroźny dzień.

Kazarkowe ewolucje i wygibasy

krogulec14

- A ja ciebie Marek podziwiam za to siedzenie przy komputerze. Ja nie miałbym cierpliwości żeby tyle pisać. - Słowa Czarka lekko mnie rozbawiły. No bo kto to powiedział? Człowiek, który godzinami przesiaduje w przeróżnych kryjówkach, aby doczekać się tych kilku chwil, które być może dadzą pożądany efekt. Ja siedzę w ciepłym pomieszczeniu, w każdej chwili mogę zrobić sobie przerwę, lub też zakończyć pisanie. A tu mróz, deszcz, czy słoneczny skwar... O, nie, to nie na mnie!

Mieliśmy przyjemność przedwczoraj poznać tajemnice urodziwych gałązek Marcina, a już szykuje się dla nas następne rozwiązanie zagadki. Poznajemy Autorów znanych nam zdjęć w akcji. Przyznaję, że ewolucje, które wykonują przy osiągnięciu odpowiednich efektów, budzą we mnie szacunek i podziw. Okazuje się, że żeby robić wyborne fotografie to nie wystarczy posiadać tylko doskonały sprzęt. Potrzebna jest między innymi... dobra kondycja. 

Data wykonania: 1.02.2009  Autor: Krzysztof Machnacki  "Kolega Cezary przy sesji z Kazarką"   www.birdwatching.pl

Jak widzimy, w ogólnym ferworze fotografowania, łatwo było się zamienić rolą i z fotografującego stać się fotografowanym. Chyba jednak nikomu to nie przeszkadzało. Wszak taka gratka, jak kazarka w centrum Warszawy, zbyt często się nie zdarza.

Data wykonania: 1.02.2009 Miejsce wykonania: Warszawa  Autor: Bartłomiej Duczmal  "Machnac fotografujący kazarkę rdzawą"   www.birdwatching.pl

Mnie jednak zaraz przypomniało się "Zdalne sterowanie" Michała. Bo na razie, jak się domyślam, wystarczy siła. Jednak, gdy zdalne sterowanie wejdzie do powszechnego użycia, to nasi Szanowni Panowie fotografujący będą zapewne musieli jeszcze pozapisywać się na... kursy aerobiku! ;) 

Data wykonania: 26.12.2008 Miejsce wykonania: Gdańsk Sprzęt, ustawienia: tablet Autor: Michal Skakuj  "takie sprytne zdalnie sterowane urządzenie, które pozwala na ruszanie aparatem i robienie zdjęc na odległość"   www.birdwatching.pl

A sama kazarka? Jest taka, jak ją opisała niedawno Wildrose: "A ta kazarka na tym hmmm zdjeciu rysunku? no własnie co to jest? Bo taki malowniczy ptak, że się pogubiłam! Czy to zdjęcie czy jakaś akwarela"... Jest po prostu śliczna. Szkoda jednak, że nie tylko u Ptasiarzy budzi wielkie zainteresowanie. Lektura: "Polowanie na kazarkę" mówi wszystko. Nie napiszę o niej dosłownie nic, bo nie miałbym co pisać później w słowniku. A skoro o słowniku mowa, to zapraszam do jego odwiedzania, jak również i komentowania. Dziś "świeżą" pozycją jest ptak, którego wszyscy kochamy, wiosennie kojarząca się nam dymówka.

"Rudzielec na Kamionce"  Data wykonania: 26.01.2009 Miejsce wykonania: Warszawa, Jeziorko Kamionkowskie  Autor: Mateusz Matysiak    

"Dorosły samiec kazarki rdzawej (Tadorna ferruginea) na lodowisku zamarniętego Jez. Kamionkowskiego w Warszawie"   www.mateuszmatysiak.pl    www.birdwatching.pl 

© Plamka Mazurka
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci