Menu

Plamka Mazurka

ptasie sprawy

Jesienne barwy trznadla

krogulec14

Po dość długiej przerwie wyszedłem wczoraj nad Wartę. Chuchanie na kontuzję okazało się nad wyraz skuteczne, gdyż stopa podczas spaceru nie dała o sobie odczuć ani razu. Obserwacji nad Wartą nie miałem rewelacyjnych, ale i tak bardzo cieszyłem się ciepłem grzejącego słońca, kaczkami na rzece i drobnicą chowającą się, nie wiedzieć czemu, przede mną w gąszczach krzewów. Irytowały mnie jedynie krukowate. Kilkanaście wron, srok i nawet, wydawałoby się poczciwych kawek, urządziło sobie zabawę w polowanie na pustułkę. Piękne umysły i ciemne charakterki. Co zrobił im ten mały sokół? Na szczęście krukowate nie mają takiej umiejętności robienia zwrotów jak pustułka i nie mogły jej dopaść.

W krzewach kryły się przede mną bogatki i trznadle. Sikory czyniły to raczej przypadkowo, ale te drugie chyba już nie. Zastanawiam się nieraz czego brakuje trznadlowi, że jakoś rzadko pojawia się na Plamce. Urody? Chyba nie. Pięknego głosu? Też raczej nie. Mamy tu śpiew trznadla i niech każdy go oceni. Pamiętam jakie na początku zainteresowania się ptakami wywoływał u mnie zachwyty. A teraz spowszedniał mi bardziej jak wróbel czy szpak. A może to nie trznadlowi czegoś brakuje, tylko ze mną jest coś nie tak?

Wczorajszy spacer w ciepłych kolorach jesieni pozwolił mi na ponowny zachwyt nad trznadlami. I nie ważne mi nawet teraz, że być może spowodował ów zachwyt pozorny bezruch innych ptaków. Bo każdy chyba przyzna, że czego jak czego, ale pięknych barw złotej, polskiej jesieni to trznadlowi nie brakuje. I tak niech już może zostanie...

"Dorosły samiec trznadla w szacie godowej; Cisówka na Podlasiu; 03.06.2006" w obiektywie Mateusza Matysiaka  www.mateuszmatysiak.pl

Trznadel ma też ciekawą rodzinę. Oprócz niego lęgowe są w Polsce, przez co częściej spotykane, potrzeszcze, potrzosy, ortolany. Poza nimi zalatują do nas z różną częstotliwością: trznadle czubate, trznadelki, a także śnieguły i poświerki, oraz niezwykle rzadkie trznadle czarnogłowe, cierliki i głuszki. Wszystkie ptaki są piękne. Mają jednak jeden poważny feler. Niemal każdy z nich obdarzony jest... jesiennymi barwami!

Grażynka z Gryżyny

krogulec14

Wciąga mnie powoli, ale coraz mocniej, BirdWatching. Zbieram tematy do nowych wpisów, zastanawiam się czy potrafiłbym coś podpowiedzieć, aby ta strona stała się bardziej przystępną dla laików większych ode mnie. Między innymi opracowywany jest, przyjdzie czas na ukłony, banerek wejściowy na mojego nowego bloga. Aby mógł on powstać muszę mieć zgodę od Czarka na pobranie pewnej fotografii.

- Jak potrzebujesz to bierz -  słyszę Czarka w telefonie. - I tak zostanie w rodzinie - śmieje się.

Z tą rodziną, to kto wie, może ma i rację? Okazuje się, że Czarek wraz z Mateuszem i Bartkiem wracają z Wonieścia. Nawet nie muszą mi mówić co tam robili. Od kilku dni siedzi tam w krzakach pewien ptak, który swoją obecnością zwabił wielu ptasiarzy z całej Polski. I wcale się nie dziwię. Zobaczyć ptaka o ciepło brzmiącej nazwie: dzierzba pustynna, to jednak jest coś. Korzystam z sytuacji, że mogę dogadać z Mateuszem kilka szczegółów dotyczących bloga.

"Dorosła dzierzba pustynna przebywająca w zaroślach koło Zbiornika Wonieść; 4.10.2008; Zbiornik Wonieść, Gryżyna; autor Mateusz Matysiak" www.birdwatching.pl

Wracając do dzierzby pustynnej przyznaję, że jestem zaskoczony jej pojawieniem się w Polsce. Przewertowałem swoje atlasy ptaków europejskich i... ani jednego słowa o niej nie znalazłem! W sieci jedynie Wikipedia wspomina, że ptak do Polski zalatuje "tylko wyjątkowo". Tyle jednak to domyślam się sam. A o jej wyjątkowości świadczy fakt, jakim się cieszy zainteresowaniem. I sympatią, dzierzba już dostała piękne imię Grażyny...

Ogoniasta sikora

krogulec14

Raniuszek słusznie uważany jest za niezbyt liczny gatunek lęgowy w Polsce. Podobno w górach i na północnym wschodzie jest liczniejszy. Może i tak jest, lecz w mojej okolicy jest wręcz bardzo nieliczny, a przyczyny takiego stanu rzeczy nie znam. Odpowiednich biotopów zapewne mu tu nie brakuje. Są u mnie bory (sosnowe), jak i lasy różnych typów, są tereny parkowo-ogrodowe, nadrzeczne zarośla. Czyli występują ulubione środowiska dla tego pięknego ptaka, a jego samego brak. No, może niemalże brak. Na trzy spotkania w tym roku, z tym przeuroczym ptakiem, jedno miałem u siostry, czyli ponad sto kilometrów ode mnie, drugie teraz w Miasteczku Powiatowym, 13 kilometrów, a zaledwie jedno spotkanie odbyło się w Obrzyckich Dąbrowach. Żyć ma gdzie, jak już prędzej wspomniałem, komarów i owadów też w moim pobliżu nie brakuje.

Gniazdo raniuszka jest perełką budowlaną wśród gniazd innych ptaków śpiewjących. Umieszczone jest na drzewie, na różnych wysokościach, od połowy do 12 metrów nad ziemią. Jest ono kształtu jajowatego, zamknięte od góry z otworem skośnym z góry. Rozmiary jego wynoszą: ok. 20 cm wysokie i ok. 12 cm szerokie. Misterna budowa raniuszkowi zajmuje od 9 do 12 dni. Literatura mówi o zjawisku dokarmiania piskląt z drugiego lęgu przez starsze, pochodzące z pierwszego, rodzeństwo. Pary raniuszka gniazdują oddzielnie.

Poza sezonem lęgowym raniuszki są bardzo towarzyskie. Zdarzają się stada tych ptaków liczące nawet ponad sto (!) osobników. Często spotkać moża je we wspólnym stadzie z sikorami. Jest gatunkiem częściowo osiadłym, a częściowo wędrownym. Czasami zdarzają się przeloty raniuszków w rozmiarach wielkich inwazji. Przeloty takie odbywają się zazwyczaj: wiosenne w kwietniu, a jesienne w październiku.

Jak zatem widać, warto teraz wybrać się do lasu... 

Raniuszek w obiektywie Czarka Pióro  www.cezarypioro.pl

W Polsce są dwa podgatunki raniuszka. Jest białogłowy, pięknie przedstawiony na powyższej fotografii przez Czarka, jak też i czarnobrewy, którego bez problemu odnajdziemy w fotoatlasie na Birdwatchingu.

Jesienne liczenie

krogulec14

Przyznaję, że tegoroczne liczenie, ku mojemu zaskoczeniu, nie było gorsze od ubiegłorocznego. Może ptaki ulitowały się nad siedzącym w pracy "kaleką" i zrobiły mu malutką paradę? Jakby nie patrzeć, jestem ze swojego liczenia wręcz zadowolony. Spodziewałem się, że lista będzie krótsza. Nie truję już więcej i przedstawiam gatunki i ilość poszczególnych osobników:

Czajka w obiektywie Czarka Pióro  www.cezarypioro.pl

Bogatka 5 osobników,   czajka, około 85,   czapla siwa 8,   dzwoniec 3,   dymówka 2,   dzięcioł duży 2,   dzięcioł średni 1,   dzięcioł zielony 2,   gawron, około 60,   grzywacz, około 15   kawka około 83,   kopciuszek 2,   kos 2,   kruk 3,   kwiczoł, około 78,   łabędź niemy 15,   mazurek 10,   modraszka 1,   myszołów 4,   pliszka siwa 8,   pustułka 1,   raniuszek 2,   rudzik 2,   sierpówka 8,   sójka, około 24,   sroka około 35,   szpak, około 179,   wrona 1,   wróbel 1,   zięba, około 36 osobników.  

Suma summarum wychodzi mi 30 gatunków i 669 osobników. Do tego dochodzi wysłuchanie śmiechu dzięcioła czarnego i klangoru żurawi. Szkoda, że skubane ptaszydła, choć na chwilę, nie pozwoliły się obejrzeć. Wynik liczenia byłby wyższy. Ale i tak nie narzekam. W końcu byłem w pracy a nie na przykład w Słońsku.

Kwiczoł w obiektywie Czarka Pióro  www.cezarypioro.pl

"Rarytasami" obserwacji były niewątpliwie: wielkie stado czajek, para raniuszków i dwie dymówki. Czajki bardzo rzadko przychodzi mi oglądać, podobnie raniuszki. Dymówki o tej porze w większości dolatują do miejsc zimowania...

Dzisiejsze liczenie sobie odpuszczę. Po prostu nie chcę nadwyrężać stopy.

Krogulcowy lot

krogulec14

Sympatycy Plamki mogą być nieco zbulwersowani, sympatycy krogulcowego bajania mogą być zadowoleni. We wczorajszym komentarzu Balbeska zdradziła w małej cząstce propozycję jaką otrzymałem do Mateusza, administratora portalu BirdWatching.pl. Owa propozycja jest dla mnie swojego rodzaju wyzwaniem, mam stworzyć bloga na wspomnianej stronie. Zadanie do łatwych nie należy. Wydaje mi się, że nie jest łatwo pisać o ptakach dla ludzi, którzy o nich wiedzą więcej niż ja. Z drugiej strony skoro Mateusz wybrał mnie do takiego zadania, to wydaje mi się, że wie co robi.

Sympatyków Plamki mogę uspokoić. Blog zostanie takim samym, jakim był do tej pory. A może nawet zostanie bogatszym. W obecnej chwili staram się o kapitalną fotografię dudka. Mam nadzieję, że ją tu zaprezentuję! Osobom, którym podobają się krogulcowe bajania, pragnę powiedzieć, że na BirdWatchingu będzie czekała Ich dodatkowa porcja ptasich opowieści. Dodatkowym smaczkiem tego bloga będą konsultacje z Mateuszem. Czyli: moje gawędy i wiedza Mateusza! Logowanie na BirdWatching trudne nie jest, a więc zapraszam.

Krogulec w obiektywie Marcina Perkowskiego  www.ptaki.fotolog.pl

P.S. Przyznaję, że nie wystarcza mi czasu na wiele spraw. Nawet na przeglądanie wiadomości w sieci pod ptasim względem. Będę wdzięczny za podrzucanie na mój adres ciekawych informacji.

Osobom, którym trudniej będzie zrozumieć sytuację, pragnę wyjaśnić, że BirdWatching, to dla mnie taka "Alabama", której jeśli bym nie spróbował, to długi czas chodziłbym z pytaniem: a może warto było?

© Plamka Mazurka
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci