Menu

Plamka Mazurka

ptasie sprawy

Bogatka - Ptak Zimy 2009 - c.d.

krogulec14

Przedstawiam dalszą część pracy Antka Marczewskiego "Bogatka - Ptak Zimy 2009". Pierwsza część w poprzednim wpisie :)

                                                                                                           Krogulec14

"Sprytne żarłoki

 Przyjęło się twierdzić, że sikora, aby przeżyć, musi zjeść tyle pokarmu, ile sama waży. Takie sytuacje należą jednak do rzadkości i z reguły ptakom wystarczy mniejsza ilość pożywienia (sucha masa pobieranego dziennie pokarmu to ok. 30-40% masy ptaka).
 W sezonie lęgowym bogatki żywią się przede wszystkim różnego rodzaju bezkręgowcami. Lista rodzin, z których rekrutują się ofiary tych ptaków, jest imponująca. Aby dostać się do apetycznych larw, bogatki są w stanie zrobić naprawdę wiele. Udokumentowano m.in. przypadek osobnika, który do wydostania owadów spod kory wykorzystał igłę sosnową, używając jej w analogiczny sposób jak niektóre zięby Darwina z Wysp Galapagos. Obserwowano również ptaki poszukające larw w żołędziach. Bogatki potrafiły wykryć ukrytego we wnętrzu bezkręgowca na podstawie dźwięku powstającego w wyniku opukiwania dębowego owocu. W okresie jesienno-zimowym ptaki przestawiają się z pokarmu zwierzęcego na roślinny. Przyczyn tego zjawiska upatruje się w wyższej zawartość nienasyconych kwasów tłuszczowych w pożywieniu pochodzenia roślinnego - wpływają one w istotny sposób na ptasi metabolizm i dzięki temu pośrednio decydują o przetrwaniu zwierząt. Zimą bogatki prawie ¾ aktywnie spędzonego czasu poświęcają na żerowanie.
 Pokarm decyduje nie tylko o przeżyciu, ale również o szansach na rozród. Aby wybrać na ojca piskląt samca, który najlepiej się o nie zatroszczy i przekaże im dobre geny, samice biorą pod uwagę intensywność żółtego koloru na spodzie ciała. Za jego powstawanie odpowiedzialne są barwniki z grupy karotenoidów, których organizm ptaka nie jest w stanie wytwarzać i dlatego bogatki muszą pobierać je z pokarmem – gąsienicami. Fińscy ornitolodzy z Uniwersytetu w Turku przebadali 500 budek lęgowych zlokalizowanych w promieniu 6 km od huty miedzi. Zarówno zagęszczenie gąsienic, jak i intensywność żółtego koloru u bogatek, wzrastała wraz z odległością od źródła emisji tlenków siarki i metali ciężkich (miedzi, cynku, niklu i ołowiu). Także pisklęta z terenów oddalonych od huty były masywniejsze od tych żyjących bliżej, a przez to miały większe szanse na przeżycie. Emitowane przez hutę zanieczyszczenia powodowały wymarcie gąsienic w bezpośrednim sąsiedztwie zakładu, przez co gnieżdżącym się tam ptakom zdecydownaie trudniej było znaleźć pokarm.
 Skoro o pisklętach mowa - warto wspomnieć, że dla nich również pewien rodzaj pokarmu ma wyjątkowe znaczenie. Mniej więcej tydzień po wykluciu, rodzice przynoszą im stosunkowo dużo pająków, mimo że mają one dość niską wartość odżywczą i są zdecydowanie trudniejszą do znalezienia zdobyczą niż gąsienice. Początkowo podejrzewano, że pajęczaki te mogą stanowić ważne źródło cysteiny – aminokwasu zawierającego siarkę i potrzebnego pisklętom do prawidłowego rozwoju piór. Jednak w pająkach obecny jest również inna substancja – tauryna (obecna także m.in. w napojach Red Bull). Na podstawie szkockich badań na modraszkach stwierdzono, że ptaki karmione dodatkowymi porcjami tauryny wykazywały się większą odwagą, a teście polegającym na zapamiętywaniu miejsca ukrycia nasion radziły sobie zdecydowanie lepiej niż osobniki bez dodatkowego „wspomagania”.
 Sikorom, w tym również bogatkom, trudno odmówić inteligencji. Należą do nielicznej grupy ptaków, co do której jesteśmy pewni, że są w stanie uczyć się od siebie nawzajem poprzez naśladownictwo. Dowodu dostarczyły brytyjskie bogatki. W latach 40. XX w. pojedyncze osobniki nauczyły się otwierać dostarczane pod drzwi butelki z mlekiem i spijać tworzącą się na wierzchu śmietankę. Wkrótce po odnotowaniu pierwszych przypadków takiego zachowania podobnie zaczęły postępować ptaki w coraz to nowych miejscach, aż w końcu wszystkie bogatki na Wyspach Brytyjskich doszły do wprawy w tym złodziejskim procederze. Zdarzało się nawet, że ptaki nauczyły się kojarzyć mleczarza z dostawą jedzenia i kiedy tylko wykonał swój codzienny obowiązek, przystępowały do dzieła.

Sikora bogatka (samica) w obiektywie Janusza Z.  http://picasaweb.google.pl/jan0usz/PTAKIIPTASZKI#5208692467694256178

Jak pomagać bogatkom?

 Bogatki bardzo chętnie korzystają z dokarmiania przez ludzi. Ja polecam nasiona słonecznika (jeśli decydujemy się na niełuskany pamiętajmy, żeby karmnik umiejscowić w miejscu, gdzie nikomu nie będą przeszkadzały odłupane przez sikory łuski). Są z reguły pierwszymi ptakami, jakie odwiedzają karmniki wypełnione nasionami, wykonane z plastikowej butelki po napojach (w pięciolitrowej butelce należy wyciąć otwory w obydwu bocznych ściankach i zawiesić ją na drzewie, np. okręcając sznurek wokół szyjki).
W Wielkiej Brytanii i w niektórych miejscach w Polsce popularnością zarówno wśród ludzi, jak i ptaków, cieszą się niesolone orzeszki ziemne, lecz pewną przeszkodę może stanowić ich cena. Można również stosować niesoloną słoninę lub tzw. mieszankę tłuszczowo-nasienną (o tym, jak ją przygotować, pisaliśmy w „Ptakach” 3/2008). Gdyby ktoś chciałby mieć wyjątkowo oryginalny karmnik, może kupić orzech kokosowy, przekroić go na pół (do tej czynności przyda się silna osoba i mocne narzędzie) i zawiesić. Wiórki kokosowe mogą w pierwszym momencie wprawić ptaki w lekką konsternację, lecz wkrótce się przyzwyczają i będą się nimi chętnie częstować.
 Warto również zastanowić się nad wywieszeniem skrzynki lęgowej dla tego gatunku. Najlepiej do tego celu nadaje się skrzynka typu A1 o średnicy otworu wlotowego 33 cm (model można zobaczyć na stronie www.ussuri.pl). Należy powiesić ją na wysokości 3-5 m, pamiętając. W celu zabezpieczenia ptasiego domku przed niezapowiedzianą wizytą dzięcioła (który może rozkuć otwór wlotowy i zjeść jaja lub pisklęta) warto dodatkowo zamontować wokół wejścia metalową blaszkę.
                             

                                                                                                                                    Antoni Marczewski
                                                                                                                    antoni.marczewski@otop.og.pl
 
 Jesli znajdziesz bogatkę lub innego ptaka z obrączką, powiadom Stację Ornitologiczną MiIZ PAN w Gdańsku - ring@miiz.waw.pl , www.stornit.gda.pl

Artykuł pochodzi z:   http://www.otop.org.pl/kat_47_247_264_887/Bogatka_Ptak_Zimy_2009.html 

Bogatka - Ptak Zimy 2009

krogulec14

Chyba każda osoba, która zagląda na Plamkę, przyzna mi rację. Silną stroną strony jest otwarcie na spojrzenia na ptaki oczyma innych osób. Zazwyczaj są to piękne fotografie, czasem grafiki. Cieszą mnie też teksty, choć jest ich tu dość mało. Toteż mam wielką przyjemność przedstawić bardzo ciekawą pracę Antka Marczewskiego "Bogatka - Ptak Zimy 2009". Myślę, że nie jedna osoba inaczej spojrzy na tą pospolitą sikorę. Życzę miłej lektury.

                                                                                                                      Krogulec14

"Bogatka (Parus major)

 Żaden inny przedstawiciel rodziny sikor (Paridae) nie ma tak rozległego areału jak bogatka, którą spotkać można niemal w całej Euroazji – od północnych krańców Fennoskandii po tropikalne południe Indonezjii i od Atlantyku po Pacyfik. Ten niewielki ptak, wielkością zbliżony do wróbla, stał się również jednym z ulubionych obiektów badań ornitologów z całego świata. W międzynarodowej bazie danych Biosis Previews zgromadzono ponad 1300 rekordów związanych z publikacjami poświęconymi bogatce. Czy to znaczy, że nie ma ona już przed nami żadnych tajemnic? Nowo rozpoczynane projekty, a także fakty wychodzące na światło dzienne dzięki trwającym od lat badaniom, zaprzeczają tej śmiałej tezie.

 

2009.01.07 - Bogatka (Parus major) - karmnik, Łapy  Autor: Marcin Perkowski   www.ptaki.fotolog.pl

Dlaczego dobrze być grubym samcem

 W Polsce bogatka należy do najpowszechniej występujących gatunków ptaków. Jak wynika z najnowszego raportu omawiającego wyniki Monitoringu Pospolitych Ptaków Lęgowych (MPPL), w latach 2005-2006 jej obecność stwierdzono na 85% powierzchni badawczych. Równie powszechny jest skowronek, którego jednak znacznie trudniej spotkać w mieście, podczas gdy bogatkę zna niemal każdy, kto choć raz zimą próbował dokarmiać ptaki. Pozostając na chwilę przy zimie warto dodać, że podczas corocznego Zimowego Liczenia Ptaków w Parkach i Ogrodach (najbliższe 24 i 25 stycznia) bogatka od 4 lat jest najczęściej (ale nie najliczniej) obserwowanym wówczas gatunkiem.
 Zasiedla niemal wszystkie rodzaje siedlisk, w których występują drzewa – unika jedynie zwartych borów niżowych i górskich. W górach występuje do wysokości górnej granicy lasu (w zależności od pasma górskiego waha się ona między 1000 i 1200 m.n.pm.). Co dzieje się z bogatkami zimą? Część odlatuje – ich migracja ma miejsce we wrześniu i październiku. W tym czasie zdarza się, że przelot jest wyjątkowo intensywny – w latach 60. XX w. w ciągu jednego dnia koło Gdańska zaobserwowano ponad 13 tys. wędrujących ptaków. W Europie co kilka lat dochodzi do „inwazji bogatek”. Przyczyn jest kilka, jednak najczęściej tak intensywne przemieszczenia wywołane bywają wysokim sukcesem lęgowym połączonym z małą ilością orzeszków bukowych – jednego z podstawowych naturalnych pokarmów bogatek w okresie jesienno-zimowym. Osobniki pochodzące z takiej inwazji dały prawdopodobnie początek grupie, która skolonizowała północną Norwegię w latach 40. i 50. XX w. Zazwyczaj ptaki nie przemieszczają się na bardzo duże dystanse, jednak zdarzają się wyjątki. Jednym z nich była bogatka zaobrączkowana w 2000 roku w Krakowie, a dwa lata później znaleziona w Moskwie – przeleciała 1337 km (dane Krajowej Centrali Obrączkowania Ptaków - Stacji Ornitologicznej MiIZ PAN w Gdańsku).
 Osobniki pozostające w kraju na zimę często przenoszą się w tym czasie w pobliże osiedli ludzkich, gdzie chętnie korzystają z pokarmu wykładanego dla nich w karmnikach. Powszechnie wiadomo, że jedzą słoninę (która katgorycznie nie może być solona), a poza tym gustują w nasionach słonecznika. W miejscach, gdzie trudniej o pokarm, bogatki potrafią zachowywać się niehonorowo i wykradać nasiona pracowicie schowane w szczelinach kory przez sosnówki. Podczas zimowych obserwacji nietrudno zauważyć, że bogatki najczęściej przemieszczają się grupą. Takie grupy tworzą się na początku zimy i rozpadają wraz z rozpoczęciem zajmowania przez ptaki terytoriów lęgowych. W skład stada wchodzi z reguły dorosły samiec, jego towarzyszka oraz niespokrewnione z nimi jednoroczne osobniki. Żerują one wspólnie na obszarze około 4-8 ha, przy czym nieraz terytoria sąsiednich grup zachodzą na siebie. W obrębie stada szybko tworzy się hierarchia. Samce mają wyższą pozycję niż samice, a ptaki dorosłe wyższą niż młodociane.
 Głównym ptasim wrogiem bogatek jest krogulec. Zimą niebezpieczeństwo z jego strony jest szczególnie istotne, gdyż oznacza konieczność przerwania żerowania, a więc brak możliwości tworzenia zapasów tłuszczu niezbędnych do przetrwania mroźnej nocy. Zaatakowane sikory kryją się w gąszczu, gdzie nieruchomo zastygają na około minutę, czekając, aż niebezpieczeństwo minie. Ornitolodzy z Instytu im. Edwarda Grey’a z Oksfordu postanowili sprawdzić, czy w sytuacji zagrożenia (powodowanej puszczanym w pobliżu karmnika modelem krogulca) ptaki będą ograniczać rezerwy tłuszczowe (aby zachować szybkość i manewrowość decydujące o życiu podczas ucieczki przed skrzydlatym drapieżnikiem), czy raczej je zwiększać (w związku ze skróconym okresem przeznaczonym na żerowanie). Udało się potwierdzić pierwszą hipotezę – co więcej, okazało się, że najsilniej swoje zapasy tłuszczu redukują osobniki dominujące (być może dzięki temu, że są w stanie szybciej te straty później uzupełnić).

2009.01.07 - Bogatka (Parus major) - karmnik, Łapy  Autor: Marcin Perkowski   www.ptaki.fotolog.pl

Świat bogatek – świat bez kryzysu mieszkaniowego

 Bogatki są dziuplakami. Okazuje się jednak, że kiedy zostaną postawione przed wyborem: dziupla naturalna lub skrzynka lęgowa, chętniej wybierają tę pierwszą. Poza sezonem lęgowym budki bywają wykorzystywane również zimą jako miejsce nocowania. Jeśli jest w niej stare gniazdo, ptak może oszczędzić więcej energii, dlatego z czyszczeniem skrzynek warto wstrzymać się, aż miną najcięższe zimowe mrozy.
Czasem bogatki nie chcą czekać, aż skrzynka zostanie powieszona – w Warszawie 3 pary tych sikor zagnieździły się kiedyś w budkach wystawionych na sprzedaż w jednym ze sklepów ogrodniczych. Gdy brakuje zarówno skrzynek lęgowych, jak i naturalnych dziupli, bogatki są w stanie wykorzystać na gniazdo różne miejsca – nawet takie, w których predyspozycje w tym kierunku można początkowo nie wierzyć. Gości odwiedzających szkocki rezerwat Kinross zdziwiła kiedyś para tych ptaków, która zamieszkała w... popielniczce powieszonej w pobliżu wejścia do centrum informacyjnego. Z kolei w Polsce, w województwie lubuskim, listonosz musiał znaleźć inny sposób dostarczania korespondencji, gdyż ptaki zaanektowały skrzynkę pocztową. Coraz częstszym widokiem są gniazda bogatek w metalowych słupkach ogrodzeniowych. Nie jest to jednak miejsce bezpieczne dla piskląt – przy silnych opadach mogą się w takim miejscu utopić, a podczas upałów umrzeć z przegrzania. Dlatego, jeśli mamy w ogródku lub na działce takowe słupki, lepiej przed sezonem lęgowym porządnie je zatkać, by nie narażać zdrowia i życia ptaków. Wśród innych zasługujących na uwagę lokalizacji bogatkowych gniazd warto wymienić stary garnek, sygnalizator świetlny zawieszony na wysięgniku nad główną ulicą w Płocku, szlaban kolejowy, klosz latarni ulicznej, trawiarka (maszyna rolnicza do przerzucania siana) czy budka dla puszczyka. Gdy bogatka zajmie już miejsce i złoży jaja, potrafi ich zażarcie bronić. Drapieżnik próbujący dostać się do wysiadującego ptaka może usłyszeć znakomitą imitację syczenia węża, która często wystarcza do ostudzenia jego zapału. Podobną strategię antydrapieżniczą stosują w okresie zimowym bogatki nocujące w dziuplach i innych otworach. Ptaki z okolic Irkucka regularnie nocują zimą w specjalnie wykopanej w tym celu jamach w śniegu.
 Bogatki wyprowadzają w ciągu roku przeważnie dwa lęgi, przy czym pierwszy jest zazwyczaj liczniejszy od pierwszego: może się w nim znajdować nawet do 14 jaj! W Wytham Woods w Wielkiej Brytanii ornitolodzy z Uniwersytetu w Oksfordzie od prawie pół wieku badają tamtejszą populację bogatek, dzięki czemu udało im się zauważyć, że obecnie początek składania jaj przypada średnio dwa tygodnie wcześniej niż 47 lat temu. Jedna z przyczyn związana jest z piędzikiem przedzimkiem Operophtera brumata. Larwy tego motyla wiosną pojawiają się w ogromnej ilości – na jednym okazie dębu stanowią do 90% biomasy wszystkich owadów. Dzięki temu bogatki mogą wykarmić swoje liczne potomstwo – jedno pisklę pochłania dziennie około 70 gąsienic. Ponieważ masowy pojaw tych ostatnich stymulowany jest temperaturą otoczenia, której średnia wartość w ciągu ostatnich kilku dekad wyraźnie wzrosła, larwy pojawiają się coraz wcześniej. Brytyjskie bogatki zdołały dostosować swój cykl życiowy do nowych warunków, co, paradoksalnie, nie za bardzo udaje się sikorom z Holandii, leżącej po drugiej stronie Morza Północnego."

C.d. nastąpi :) 

Konserwacja wiedzy o wydrzykach

krogulec14

Rozrabiam na Plamce i to solidnie. Poprzestawiałem znowu, znakomity jak zawsze, cykl Michała o ptakach. O wydrzykach konkretnie w tym przypadku. Zamiast iść zgodnie z chronologią ułożoną przez Autora, to zacząłem od czwartego z kolei "Oznaczania wieku", później dałem ostatnie w serii "Sylwetki trzech gatunków wydrzyków" a przedwczoraj "Sylwetki wydrzyków". Przyznaję, że jeśli ktoś spotka kiedyś na spacerze wydrzyka i go nie rozpozna, to będzie ewidentnie moja wina. Obiecuję, że teraz postaram się trzymać chronologii.

Przyznaję, że wyjątkowo trudno jest mi dziś zachować oryginalny tytuł do grafiki. Najchętniej zatytułowałbym: "co ty wiesz o wydrzykach"? No, może nieco przesadziłem z tą "wyjątkową trudnością", mamy przecież pouczające spostrzeżenie o szkodliwej działalności alkoholu. O tym, że zabija wie doskonale każda osoba, która poprzedniego dnia "ździebko" przekroczyła ten okropny wyraz: "umiar".

Wydrzyki kojarzą mi się z pewnym moim starym wpisem. Wszak i u dębów, jak i u tych ptaków, bardzo istotne znaczenie ma długość... ogonka! ;) Smakosze mocniejszych trunków mogą się poczuć zawiedzeni, albowiem ptaków tych nie da rady rozpoznać po procentach. Łatwiej będzie piwoszom, Autor podpowiada, że po obwisłości brzuszków rozpoznamy je szybciej.

Taaak, jednak rola długości ogonka, ma w przyrodzie swoje niebagatelne znaczenie...

Data wykonania: 26.12.2008 Miejsce wykonania: Gdańsk;  Autor: Michał Skakuj;  "z referatu o rozpoznawaniu wydrzyków, przerywniki. Czasem się inaczej tego pojąć nie daje... tylko po ogonkach"  www.birdwatching.pl 

(Następna część cyklu o wydrzykach niebawem)

V Zimowe Ptakoliczenie

krogulec14

Przyznaję, że nieraz bywam, dzięki Plamce, bardzo mile zaskakiwany. Tak jak dziś, gdy po powrocie z pracy przyszło mi otworzyć mail od Antka Marczewskiego. Przyznaję, że słowa uznania od warszawskiego przedstawiciela grupy OTOP, dla Plamki, odebrałem z należnym szacunkiem i uważam je za splendor dla bloga. Do tej pory to ja regularnie czytałem Jego artykuły w "Ptakach Polski", kwartalniku OTOP. Antek swego czasu prowadził bardzo ciekawą rubrykę "Co w trawie śpiewa" dotyczącą przylotów rzadkich ptaków do Polski. Jest zaangażowany we wszelkie akcje liczenia ptaków w Polsce.

Tu przychodzi mi uderzyć się w pierś. Będąc ostatnio w szponach pracoholizmu najprawdopodobniej zapomniałbym o dorocznym liczeniu ptaków (zawsze jest dobrze zwalić winę na inne okoliczności, niż dzielnie przyjąć ją na siebie). Tytułowe "V Zimowe Ptakoliczenie", do którego serdecznie zapraszam. odbędzie się już w najbliższy weekend. Dzięki tym liczeniom OTOP poznaje zachodzące zmiany pośród poszczególnych gatunków ptaków, jak też lata ich wielkich migracji. Aby wziąć udział w liczeniu nie trzeba wyjeżdżać poza miasto, wręcz przeciwnie. Liczymy tylko ptaki z okolic zamieszkanych przez człowieka: karmnik, ogród, skwer czy park. Wynik liczenia podajemy w formularzu: Formularz (plik .doc) bądź Formularz (plik .rtf) i wysyłamy na adres: zimowe.liczenie@otop.org.pl . Oczywiście ja też wezmę udział w liczeniu.

Czajki wędrujące na tle kolorowych chmur; 27.10.2005; Jazowa k. Elbląga;  Autor: Mateusz Matysiak  www.mateuszmatysiak.pl 

Sylwetki wydrzyków

krogulec14

Co jest na Plamce najlepszego na poprawienie nastrojów? Oczywiście niesamowite grafiki Michała! Przyznaję, że (pewnie nie powinienem tego robić) nieco zdegustowany jestem niskimi ocenami Jego fantastycznych spostrzeżeń i prac na Birdwatchingu. Nieraz się zastanawiam czy po prostu ptasiarzom aby nie brakuje trochę humoru.

"Sylwetki wydrzyków" informują nas w jaki sposób możemy ujrzeć sylwetkę omawianego ptaka . Wystarczy nam stół, lampka, rzutnik i... bezprocentowa głowa ;) Z procentami popularną "jaskółkę" będzie nam niezwykle trudno uczynić i z wydrzyka wyjdą nam nici.

Zapyta ktoś: a jaki to jest wydrzyk? Wiedząc, że do Polski zalatują jedynie trzy gatunki tego ptaka: tęposterny, ostrosterny i długosterny, mamy niewielki wybór. Domyślając się, że wyraz "ster" oznacza ogon, przyglądamy się tej części ciała na rzutniku. Widzimy, że ster jest niesamowicie długi, więc domyślamy się, że jest tu przed nami sylwetka wydrzyka długosternego.

Po tak jasnej prelekcji nie pozostaje nam nic innego jak wyjść ze strony i szukać... prac Michała, które ze wszech miar zasługują na wyższe oceny (choćby za uśmiech, który nam przynoszą).

Data wykonania: 26.12.2008 Miejsce wykonania: Gdańsk Sprzęt, ustawienia: tablet Autor: Michał Skakuj   "raz jeszcze, przerywnik do referatu o rozpoznawaniu wydrzykówwww.birdwatching.pl

© Plamka Mazurka
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci