Menu

Plamka Mazurka

ptasie sprawy

Wesołych Świąt

krogulec14

Wesołych Świąt, nastroju pogodnego, zająca, śmigusa mokrego i jajka (niekoniecznie, bo cholesterol) smacznego. Pogody ducha nie mniejszego niż demonstrują nam ptaki, gdy słoneczko przygrzewa, życzy Wam pełny skład Plamki.

Data wykonania: 3.04.2009 Miejsce wykonania: Gdańsk  Autor: Michał Skakuj"to jest prawie dosłowny cytat z wystawy w Muzeum Przyrodniczym we Wrocławiu, absolutnie genialny i dla was wszystkich najlepszego jaja! ... o jajach uczymy się całe życie, szczególnie przed Wielkanocą!"    www.birdwatching.pl

Kazanie do ptaków

krogulec14

W Wielki Piątek trzeba nieco przyhamować, zastanowić się nad sobą, pomyśleć co w życiu człowieka jest najważniejsze. Nie ukrywam, że z licznego pocztu świętych najbliższy mojej duszy jest św. Franciszek. Chyba nikomu nie muszę tłumaczyć dlaczego. Pięknym wstępem do kazania będzie wiersz Beaty Obertyńskiej:

Przed kazaniem 

O ptasie, skrzydlate zebranie,
rodzeństwo me młodsze, ptaki!
Pokornie o posłuchanie,
ja, sługa wasz byle jaki,
pod drzewem stojąc, proszę...
Przebaczcie, że śmiem was tak trudzić,
siostry i bracia ptakowie,
was, co to zbożnej radości
tyle już macie na głowie...

...A żeście młodsi ode mnie
i dobrzy przytem, i prości,
niech dozna ubogie me słowo
braterskiej pobłażliwości...
Ta myśl mi także otuchą,
że was nie wiela uczono...

Siądź bliżej mnie, siostro wrono.
Źle słyszysz na jedno ucho.
Miejsce ci zrobi szczyglicha,
boś stara i kaleka...
Brat drozd niech sikor nie spycha,
a bracia gile, daleko
od zięb mocniejsi i tężsi,
pewnie im chętnie ustąpią
miejsca na tamtej gałęzi...

Jest tu go dość dla każdego,
niemądrze więc trącać i pchać się...
Gromadźcie się ptaki, gromadźcie,
bo słowo me niebogate
waszego orędzia czeka...

Orate fratres...

Proście, bym umiał, niegodny,
tej waszej ptasiej radości
wskazać, którędy do Boga
najbliżej i najprościej,
by miała w zachwyceniu,
słów mych ubogość przebrzydła,
w powietrzu, jak skowronek,
cztery tętniące skrzydła!

...A z drzewa, nie tracąc słowa,
słucha i dech powściąga
sroka i kawka,i sowa,
dudek i makolągowa,
kosy, jarząbki i kanie,
gromada trzandli i pliszek,
jakie to dzisiaj kazanie
powie im święty Franciszek?

                                          Beata Obertyńska

Giotto (?) scena z cyklu św. Franciszka "Kazanie do ptaków"

Kazanie do ptaków i posłuszeństwo stworzeń                        

W międzyczasie, kiedy, jak powiedziano, wielu przystało do braci, święty ojciec Franciszek podążał doliną Spoletańską. Przybliżył się do pewnego miejsca blisko Bevagna, w którym zgromadziła się wielka chmara ptaków różnego rodzaju, gołębi, młodych wron i innych, zwanych pospolicie mniszkami. Kiedy święty sługa Boży Franciszek zobaczył je, zostawił towarzyszy na drodze i ochoczo podbiegł do nich, jako że był człowiekiem wielkiej żarliwości, a stworzenia niższe i nierozumne darzył uczuciem szacunku i miłości.

A gdy był już całkiem blisko i zobaczył, że na niego czekają, pozdrowił je w zwykły sposób. Zdziwił się niemało, że ptaki nie zrywały się do ucieczki, jak to zwykły czynić. Ogromnie ucieszony, pokornie je poprosił, żeby posłuchały słowa Bożego. Wśród wielu rzeczy, jakie im powiedział, dodał także, takie uwagi: „Bracia moi, ptaki, winniście bardzo chwalić zawsze i kochać waszego Stwórcę, który dał wam pióra na odzienie, skrzydła do latania i wszystko, co wam było potrzebne. Bóg uczynił was szlachcicami wśród stworzeń i przydzielił wam mieszkanie w czystym powietrzu; choć nie siejecie, ani nie żniwujecie, On jednak opiekuje się wami i wami rządzi, bez żadnej waszej troski.” Na te słowa, jak sam mówił i bracia, co z nim byli, owe ptaki w przedziwny sposób wyrażały swą radość zgodnie ze swoją naturą — wyciągały szyje, rozpościerały skrzydła, otwierały dzioby i patrzyły na niego.

On zaś przechodził przez środek nich i wracał, a tuniką dotykał ich główek i ciał. Wreszcie pobłogosławił im, a nakreśliwszy znak krzyża, udzielił im pozwolenia, by poleciały na inne miejsce. Sam zaś święty ojciec poszedł razem ze swymi towarzyszami, ciesząc się i dzięki składając Bogu, którego wszystkie stworzenia chwalą w pokornym wyznaniu. A że już wtedy był człowiekiem prostym, prostotą łaski nie natury, zaczął się oskarżać o zaniedbanie, iż przedtem nigdy nie kazał do ptaków, co z tak wielką czcią słuchały słowa Bożego. I tak się stało, że od owego dnia pilnie zachęcał wszystkie istoty latające, wszystkie zwierzęta i wszystkie pełzaki, a także stworzenia, które nie mają czucia, do chwały i miłości Stworzyciela. A to dlatego, że codziennie wezwawszy imienia Zbawiciela, z własnego doświadczenia poznawał ich posłuszeństwo.

Powyższy tekst pochodzi stąd.

Pomysł w dobre ręce oddam

krogulec14

Z utworów Budki Suflera najbardziej cenię "Jest taki samotny dom". W refrenie tego baśniowego kawałka są słowa: "a po nocy przychodzi dzień/   a po burzy spokój". U mnie wczoraj było odwrotnie, po ładnym słonecznym, spokojnym dniu przyszła burza. Raz nawet solidnie zagrzmiało... Ale jak to mówią co krogulca nie zabije to wzmocni. Dodałbym jeszcze, że skoro przetrwało się wczoraj burzę, to dziś już nic nie jest straszne, ale będę cicho. Nad Wartę chcę zaraz iść, a za oknem jest pochmurno. Nie będę sobie niczego krakał.

A rozmyślania nad "Co w słońskiej trawie piszczy" zataczają coraz szersze kręgi. Bo widzę... pomysł na następny blog! Oficjalnie przyznaję się do zasłońszczenia, ale są też ludzie biebrznięci, którzy sroce spod ogona nie wypadli i jako kontrę powinni założyć blog zatytułowany "Na bagnach biebrzańskich". Nie chodziłoby w obu przypadkach o jakąkolwiek formę rywalizacji, ale o przedstawienie bliżej obu najbogatszych w Polsce ptasich krain. Tu przyznaję, że obrastam w piórka i jestem pełen podziwu dla swoich znakomitych pomysłów. Jednak żeby to zbyt kolorowo nie wyglądało mam jeden apel: pomysł na (dobrego!) bloga w dobre ręce oddam...

Jakby kto się pytał o moje samopoczucie po wczorajszym dniu, to zapewniam, że jest (prawie) znakomite. Najlepiej przedstawia je poniższa grafika Michała.

Data wykonania: 1.09.2008  Autor: Michał Skakuj  "Ilustracje do prelekcji o rozpoznawaniu ptaków szponiastych. Jak istotna jest kwestia pierzenia w rozpoznawaniu szponiastych..."  www.birdwatching.pl 

Cztery sroki z ogonami

krogulec14

Niedawno Mateusz wspomniał o blogu berdłoczerskim. Przyznaję, że pamiętam, ale póki co szybuję sobie swobodnie po Plamce i Miastach. Ba, mało mi zaczyna być tych dwóch blogów, bo myślę o następnym!

Idea następnego pamiętnika jest prosta. Skoro zostanę amasadorem Rzeczpospolitej Ptasiej, to wypadałoby abym coś dla niej uczynił. Plamka najgorszym blogiem chyba nie jest, więc stworzenie blogu zatytułowanego "Co w słońskiej trawie piszczy", byłoby najefektowniejszym podziękowaniem władzom Rzeczpospolitej Ptasiej, za obdarzenie mnie taką godnością. Blog nie byłby jednak moją indywidualną sprawą. Żebym mógł prowadzić "Co w słońskiej trawie piszczy" sam, to zapewne musiałbym zamieszkać w tym miasteczku. To raczej w rachubę nie wchodzi. Jednak nas, obywateli tej Wspaniałej Rzeczpospolitej, jest w tej chwili ponad 1 520 osób. Gdyby tylko co dziesiąta osoba pochwyciła moją myśl i po odwiedzinach Słońska zechciała podzielić się swoimi wrażeniami w formie czy to gotowego wpisu, bądź kilku zdać, które bym rozwinął, to uważam, że powstałby pierwszorzędny blog.

Jednak jednej rzeczy się obawiam. Mianowicie tego powiedzenia, że nie łapie się zbyt wielu srok za ogon. Kiedyś, jak widać na poniższej starej, pożółkłej fotografii brałem sobie te słowa do serca i usiłowałem łapać tylko jedną. A teraz? Trochę słońca, trochę ciepła i co to się z człowiekiem dzieje. Do tego jeszcze to pytanie: co na to Piórko i Jej cierpliwość? ;)

Krogulec14 i sroka - jak widać ptaki przyciągały moją uwagę od dzieciństwa

Komu zawadza bielik?

krogulec14
Lubię po powrocie z pracy poczytać komentarze. Jako, że jestem zazwyczaj zmęczony po nocnej zmianie, to odpowiedzi na nie zostawiam do chwili gdy się wyśpię. Tym razem czekały na mnie linki do bolesnych wydarzeń, które niedawno rozegrały się na północy województwa warmińsko-mazurskiego, w pobliżu miasta Górowo Iławeckie. Sprawa dotyczy mordu na pięciu (a najprawdopodobniej sześciu) młodych bielikach. Nie szukam takich wiadomości, nie szukam sensacji aby blog mógł istnieć. Jednak, skoro takie rzeczy się dzieją, to milczeć nie będę. Kto nie zapoznał się z linkami od Ituma czy Pet5, to zapraszam tu.
 
I tak lista zła w ludzkiej skórze znowu się przedłużyła. Pozwolę sobie przypomnieć tylko mały fragment, który znam: "W 2004 roku zastrzelono co najmniej 3 bieliki. Inny został postrzelony tak poważnie, że nie mógł powrócić na wolność. Zabito ptaka między innymi w pobliżu Parku Narodowego Ujście Warty. W Śmiłowie w pobliżu Farmutilu, zakładu utylizacyjnego byłego senatora Stokłosy, padły w 2005 roku 3 bieliki. W 2006 roku 4 bieliki otruto pod Cieszanowem (na Podkarpaciu, aż byłem zdziwiony, że one tam występują). To już któreś z kolei w ciągu ostatnich dwóch lat. 26 lutego 2007 roku znaleziono 5 otrutych bielików na jeziorze koło Giżycka". Do tej listy doliczmy 3 ptaki zabite na stawach rybnych w okolicy Łowicza w listopadzie 2007 roku. I teraz Górowo Iławeckie 5-6 osobników.
 
Bielik jest ptakiem w ekspansji. Z roku na rok przybywa w Polsce nowych par, gniazd rewirów. Działania ochronne (wprowadzenie ochrony bezpośredniej, strefy ochronne) zmniejszają w tej chwili znacznie śmiertelność ptaków jednorocznych. W obecnych latach ginie ich około 20-30%, co jest znaczną poprawą do 90% w ginących w pierwszej połowie XX wieku. Jednak do idylli jest daleko. Brak faktycznej ochrony prawnej (nigdy nie słyszałem o wyroku za zabicie ptaka) jest przyczyną, że zabijanie tych ptaków zdarza się dość często. 500 000 kilometrów linii energetycznych zbiera również swoje krwawe żniwo pośród bielików. Dużą szkodę czynią ludzie zbliżający się do gniazd podczas lęgów. Spłoszone samice często zostawiają jaja na pastwę kruków.
 
Skład pokarmowy bielika wynosi: niecałe 5% ssaków, ponad 25% ptaków (głównie kaczek) i 70% ryb. Tu muszę przypomnieć, że bielik bardzo chętnie bierze padlinę, lub eliminuje zwierzęta chore. A mimo to bardzo często ginie w pobliżu gospodarstw rybackich.
 
Data wykonania: 28.10.2007 Miejsce wykonania: Stawy Milickie Autor: Cezary Pióro www.cezarypioro.pl
 
W niektórych okolicach zdarzają się zimą duże koncentracje młodych bielików. Ja, do tej pory najwięcej, cztery osobniki, zauważyłem w Słońsku.

© Plamka Mazurka
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci