Menu

Plamka Mazurka

ptasie sprawy

Co dalej z tobą, jarząbku?

krogulec14

Ze smutkiem przeczytałem w "Przyrodzie Polskiej" artykuł, z którego wynika, że jarząbek jest w dalszym ciągu ptakiem łownym. No cóż, jego łacińska nazwa "bonasa bonasia" nie na darmo podkreśla walory kulinarne ptaka... Ten nieliczny już w Polsce przedstawiciel grzebiących z rodziny głuszcowatych (jest wielkości grzywacza) występuje jedynie we wschodniej części kraju i w górach (w Bieszczadach podobno do tej pory jest liczny). Sytuację jego pogarsza fakt, że gniazduje on zwykle na ziemi, pod nawisem gęstych gałęzi, co na pewno ułatwia sprawę penetrującym tereny lisom. Jednak jarząbek, prowadzący zwykle naziemny tryb życia, lubi połazić sobie czasem po drzewach. Toteż nie jest dziwnym fakt, że tylko 30% piskląt dożywa pierwszego roku życia. Czasami, ale to bardzo rzadko, wykorzystuje duże gniazda na drzewach innych ptaków.

 

Jarząbek przebywa zwykle w starych, gęstych drzewostanach liściastych i mieszanych z domieszką świerka, lub jodły, z gęstym podszytem i bogatą roślinnością zielną. Takie lasy występują w mojej okolicy, jednak szanse na spotkanie z jarząbkiem mam zerowe. Ptak ten jest osiadły i do mnie nie trafi. Chyba żeby został reintrodukowany. Czy na terenach, gdzie do tej pory jeszcze występuje też coś takiego go czeka? Odżywia się głównie pokarmem roślinnym, latem zjada również sporo bezkręgowców.

Ot, ptak jakich wiele. Tylko jak prawie żaden, bardzo tajemniczy... Jaki los go czeka w naszych czasach?

Buch, buch - passerów dwóch

krogulec14

Przyznaję, że robię mały wyjątek na Plamce. Nigdy nie marzyły mi się wpisy w stylu wyjaśniającym. Od tego są Ptaki.info, jest Wikipedia. A Plamka jest po to by pogadać, a nie się wymądrzać. Wyjątek robię po to żeby wiedzieć na co mamy patrzeć, gdy przyleci w nasze pobliże, takie coś wróblowate i chcemy wiedzieć, co zacz. Podpowiadam, że należy zwrócić uwagę przede wszystkim na głowę.

 - Wróbel (passer domesticus), mówię o samcu, ma szary wierzch głowy i duży śliniak pod dziobem. Jest nieco większy od mazurka: długość ciała u wróbla wynosi 14-15,5 centymetrów, podczas gdy u mazurka 13,5- 14,5. Gnieździ się wszędzie tam gdzie na stałe mieszkają ludzie.

We Włoszech i na Korsyce występuje podgatunek wróbla (passer domesticus italiae) o... czekoladowym wierzchu głowy, białej plamce nad okiem i znacznie krótszym, grubym dziobie.  

Wróbel (samiec) w obiektywie Janusza Z.  http://picasaweb.google.pl/jan0usz/PTAKIIPTASZKI#

Mazurek (passer montanus) ma brązowy wierzch głowy, czarną plamkę na policzku, niewielki śliniak i białą półobróżkę na karku. Owa półobróżka jest najwyraźniejszą cechą odróżniającą  omawiane ptaki. Gniazda zakłada w nieco większym oddaleniu od siedzib ludzkich niż wróbel.

"Wróbel mazurek na zimowisku w gąszczu krzewów na terenie ZOO Warszawa; 29.01.2006" w obiektywie Mateusza Matysiaka  www.mateuszmatysiak.pl

Ptaki wyróżniają się jeszcze głosem. Tak odzywa się wróbel, a tak mazurek.

Porażające aktualności - "Rzeź na Malcie"

krogulec14

Historia powtarza się co roku... Aktualne wieści z Malty są porażające. Nieszczęście polega na tym, że Malta jest położona dokładnie na szlakach migracyjnych na zimowiska wielu gatunków ptaków i jest miejscem ich odpoczynku.  Na ptaki czeka horda w liczbie 16 tysięcy myśliwych, którzy ignorują wszelkie zakazy polowań. Co więcej, żeby powiększyć liczbę upolowanych ptaków, wypływają na łodziach daleko w morze, nie dając nawet szansy na to by dosięgnęły lądu.  Rząd Malty ignoruje wciąż te bestialskie zachowania myśliwych.  Na Maltę przybyło wielu ochotników, miłośników ptaków z wielu krajów, głównie z Wielkiej Brytanii. Usiłują walczyć  z lobby myśliwych, ale w wielu wypadkach ich wysiłki idą na marne.  Zjawisko przybrało postać otwartej wojny, gdzie uzbrojeni myśliwi grożą nawet śmiercią, ranią obrońców ptaków, podpalają ich samochody, niszczą sprzęt (kamery, aparaty).

Nieskuteczne ograniczenia i zakazy polowań są lokalnymi zarządzeniami rządu maltańskiego wydawanymi na zlecenie BirdLife, czyli osób reprezentujących rodzimych obrońców środowiska jak i cudzoziemców. Członkowie BirdLife są szykanowani i prześladowani we własnym kraju . W dodatku działania te postrzegane są jako wystąpienie przeciw obywatelom Malty.  Dziwi fakt, że tego rodzaju działania nie są uregulowane przepisami Unii Europejskiej. To kolosalne zaniedbanie. Nie można i nie wolno się z tym godzić. Trudno znaleźć odpowiednie słowa wyrażające oburzenie i żal z powodu tego przerażającego zjawiska.  Przeczytajmy wiadomości z Malty .

                                                                                                                 felixiana

Psi aneks do "Wilki - bliskie spotkanie"

krogulec14

Króciutkie uzupełnienie do wilków w Stobnicy. Wahałam się ze względu na jakość zdjęć, ale chyba jednak warto przedstawić te wspaniałe psiska o wielkich sercach.

Czarny jak smoła i kudłaty olbrzym Soso

Piękna dama, chwilowo w wolierze, oddzielona od dwóch konkurujących zazdrośników ze względu na "trudne dni" 

Ukochany opiekun i terapeuta Wetliny - przepiękny Chinook

Zrobiły i robią wiele dobrego wspaniale pomagając opiekunom wilków w Stobnicy! :-))

I nawet orłom w kominie nie ustąpią

krogulec14

Po okolicach marketów w Miasteczku Powiatowym kręci się niecodzienny gość. Nie jest co prawda klientem tychże sklepów, ale chętnie konsumuje towary tam sprzedawane. A wychodzący z marketów ludzie... wyjątkowo chętnie się z nim dzielą! Kim jest ów tajemniczy gość? To ekscentryczny nieco bocian biały, który zamiast lecieć około 10 000 kilometrów w kierunku zimowisk, postanowił pozostać na zimę w kraju, w którym zapewne przyszedł na świat.

A obecnie w najlepsze trwają przeloty. Miliony ptaków są na swoich szlakach. Ich trasy nie są przypadkowe. Skrzydlate bractwo trzyma się starych, dobrze sprawdzonych szlaków, z których dwa najgłówniejsze w Europie przechodzą ponad Polską. Na różnych wysokościach odbywają się te podróże.Wspomniane bociany potrafią się wzbić nawet na wysokość 6 000 metrów ponad poziom morza, co i tak zdaje się być przeciętnym wyczynem wobec osiągnięcia gęsi tybetańskiej. Ta, przelatując ponad Himalajami, wzlatuje na wysokość 9 000 metrów. Wbrew ciśnieniu, niedostatkowi ciśnienia, temperaturom dochodzącym do -80 stopni C(!), wiatrom. I wbrew swojemu zmęczeniu.

W dzień ptaki trzymają się niższych wysokości. Linie brzegowe lądów i mórz służą im jako mapa. Nocami i przy odpowiednich korytarzach powietrznych wzbijają się wyżej. Poza wspomnianą "mapą", ptaki znakomicie czytają położenie Słońca względem Ziemi. Robią to nawet przy silnym zachmurzeniu. Nocą punktem odniesienia jest, tak dobrze znana nam, Gwiazda Polarna. Przy nocnym zachmurzeniu kierują się impulsami magnetycznymi naszej planety. W locie pomagają im nawet zapachy.

Różnymi sposobami ptaki pokonują swoje szlaki. Jedne polecą w wielką podróż samotnie. Inne, jak gęsi czy żurawie, polecą wielkimi kluczami, w których najcięższą pracę wykonują zmieniający się co jakiś czas liderzy. Inne, tak jak między innymi wspomniane już bociany, poszybują na swoje zimowiska wykorzystując kominy ciepłego powietrza. Wzbiją się na nich na znaczne wysokości i poszybują nimi... do podstawy następnego komina! Takie kominy wykorzystują w swoich podróżach także inne ptaki. Między innymi orły, które niekoniecznie szczęśliwe są ze spotkań z awanturniczymi bocianami.

"Bociany białe w drodze na zimowiska"  Data wykonania: 20.08.2008;  Miejsce wykonania: Tarifa - Hiszpania; Autorka: Kasia Kamikazi  www.birdwatching.pl

Omawiane sprawy nie interesują jednak wspomnianego na początku bociana. Więcej jego uwagi pochłonie ręka z wyciągnietą parówką!

© Plamka Mazurka
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci