Menu

Plamka Mazurka

ptasie sprawy

Oszukać zło

krogulec14

Strach towarzyszy nam chyba od zawsze. Jeżeli mamy kochaną rodzinę, to boimy się o nią. Baliśmy się kiedyś innych rzeczy, boimy sie teraz czegoś innego. Dobrze wyjdziemy wtedy gdy, potrafimy pod kamiennym spokojem ukryć ową słabość. Nie pokazać na twarzy lęku. Jednak nieraz może nas spotkać sytuacja losowa. Stajemy wobec zdarzenia, które jest złe i na domiar nas przerasta. Co zrobimy? Historia pewnej bogatki uczy nas żeby spróbować... oszukać zło!

Samice bogatek nocują jakiś czas ze swoimi pisklętami, nawet gdy one nie potrzebują dogrzewania. Dlaczego to robią? Po to by bronić swoje dzieci przed niebezpieczeństwem! W pewnym gnieździe zainstalowano optykę lustrzaną do obserwacji sikorowej rodziny, po czym zastukano w ściankę zajętej przez nią budki lęgowej. Co zauważono wewnątrz gniazda? Samica zrobiła się cienka, długa niczym wąż, cofnęła głowę, otworzyła dziób i... sycząc niczym ów wąż, jak na sprężynie wyrzuciła głowę do przodu i uderzyła skrzydłami o ściany budki. Aby wypłoszyć ewentualną łasicę powtórzyła tą czynność wiele razy. Łasica, bojąca się wszelkiego rodzaju węży, nie zaryzykuje sprawdzenia, kto wydaje te dźwięki. Bojąca się bogatka, oszukuje zło w postaci łasicy i odnosi sukces. Łasica, będąca tak blisko posiłku, ulega strachowi i odchodzi.

Lęku o bliskie osoby zapewne nigdy się nie pozbędziemy. Jednak są sytuacje, z pozoru trudne, z których przy odrobinie refleksu możemy wyjść z obronną ręką. Wystarczy wziąć przykład z dzielnej bogatki... 

Bogatka(Parus major). Data wykonania: 23.11.2008 ; Miejsce wykonania: Białystok  Autor: Krzysztof Krahel   chemik12.blogspot.com 

Bliźniaczki z Lasu Pietrasze

krogulec14

Nie będzie dziś ani słowa o tym ciekawym lesie. Mam nadzieję jednak, że prędzej czy później Krzysztof lub Marcin zdradzą nam tajemnicę i napiszą nam co tam ciekawego lata. Dziś chcę jedynie przedstawić różnice jakie są pomiędzy dwoma bliźniaczymi sobie sikorami: czarnogłówką i sikorą ubogą. Przyznaję, że obie bardzo lubię, jak też obie podobają mi się. Pomimo, że obie są do siebie podobne, postaram się podać kilka szczegółów, które pozwolą na je od siebie odróżnić. 

Sikora uboga(Parus palustris). Data wykonania: 30.11.2008 ; Miejsce wykonania: Białystok, Las Pietrasze  Autor: Krzysztof Krahel   chemik12.blogspot.com 

Przedstawiona powyżej sikora uboga ma "błyszczącą czapeczkę", jednolicie ubarwione skrzydła i, co jest najistotniejsze przy odróżnianiu tych ptaków, niewielki, pod dziobem, śliniak. Czarnogłówka, określona przez Krzysztofa starą nazwą jako sikora czarnogłowa, ma jasne pole na skrzydłach, matową czapeczkę i znacznie większy śliniak. Pomny uwag, jakie były przy pełzaczach myślę, że warto będzie przedstawić głosy tych ptaków. A więc tak śpiewa sikora uboga, a tak czarnogłówka (sikora czarnogłowa). 

  Sikora czarnogłowa(Parus montanus). Data wykonania: 02.03.2008 ; Miejsce wykonania: Białystok, Las Pietrasze Autor: Krzysztof Krahel     chemik12.blogspot.com

 A Las Pietrasze, mam nadzieję, że przedstawią nam niebawem nasi Białostocczanie ;)

Ona i on, a jednak rodzina

krogulec14

Pozałatwiałem w mieście co miałem załatwić i skierowałem się nad dolinę Warty w stronę domu. Są gągoły, nurogęsie, trzeba więc korzystać z uroków zimy.

Tym razem przechadzka brzegiem rzeki była dziwna. Najpierw zastanawiałem się czy coś godnego oka zobaczę. Drzewa i wyższe krzewy obsiadły wrony, w pobliżu zarośli kręciło się kilka krzyżówek, gdzie nie gdzie odzywały się sroki. Po kilku minutach udało mi się wypatrzyć grubodzioba. Na stado jemiołuszek przyszło mi czekać jeszcze dłużej. Najpierw przeleciały te ptaki na drugą stronę Warty, po kilku minutach wróciły na mój brzeg, by zaraz w pośpiechu wrócić tam skąd przyleciały. Rozejrzałem się uważnie i po krótkiej chwili cieszyłem oczy nisko lecącym jastrzębiem. Jeśli chodzi o ścisłość, samicą jastrzębia. Kierunek jej lotu był ściśle sprecyzowany: gołębnik! Ptak jak się szybko pojawił, tak równie szybko znikł za wysokim żywopłotem krzewów. Życząc mu powodzenia w łowach zastanowiłem się. Gołąb i bażant są ptakami obcymi naszej dzikiej awifaunie. Są to takie niedorajdy, które bez człowieka nie poradziłyby sobie w naszej szerokości geograficznej. Są czymś w rodzaju warzyw w naszym ogródku. Bez podlewania, hakania i innych zabiegów sprowadzone z nie wiadomo skąd warzywa uległyby chwastom. Warto pamiętać, że taki perz jest rośliną naszą, rośnie od zawsze. Zwalczając obce rośliny udowadnia nam, że to on jest tu gospodarzem. Warto wiedzieć, że perz jest ziołem. Rozejrzałem sie wokół i zdziwiłem się. Na drzewach wokół poznikały wszystkie wrony. Kilka minut czekałem na widok powracającego z gołębiem w szponach jastrzębia i niestety nie doczekałem się tego.

Pięć minut później po tej historii dostrzegłem stado kwiczołów przesiadujące na krzewach jarzębiny. Po chwili stado odleciało zostawiając jednego, jakiegoś wyrośniętego osobnika. Samiec krogulca, poznałem dopiero gdy się do niego zbliżyłem, pozwolił mi się zblizyć na jakieś 15 metrów.

Samica jastrzębia i samiec krogulca, ptaki bardzo blisko ze sobą spokrewnione a jak bardzo się różniące. Choćby tylko wymiarami: ona ma ciało długie do 60 centymetrów, waży nawet 1,5 kilograma, a on 30 centymetrów długości i około 150 gram wagi. On się żywi ptasią drobnicą taką jak mazurki czy sikory, podczas gdy ona jest w stanie upolować nawet kruka! A jednak są bliską sobie rodziną...

Jastrząb w obiektywie Czarka Pióro   www.cezarypioro.pl

Strona z kalendarza - grudzień - kruk z bagien biebrzańskich

krogulec14

I tak rok anno domini 2008 przy pięknym kalendarzu Czarka i Mateusza dobiega końca. Zostaną mi po nim jednak wspaniałe fotografie, które tworzą artystyczny mini-album. 

Spojrzy ktoś na fotografię i zapewne pomyśli, że już tylko o krukach jeszcze coś napisać potrafię. A tu mała niespodzianka, tekst o tych ptakach pozwoliłem sobie zapożyczyć od Czarka. W końcu i tak wszystko zostanie w rodzinie :)

Kruk w obiektywie Czarka Pióro   www.cezarypioro.pl  

"Niegdyś bardzo rzadki kruk jest już ptakiem rozpowszechnionym w całej Polsce. Zamieszkuje wszelkie typy krajobrazu, choć ciągle pozostaje ptakiem typowo leśnym. Wyjątkowo inteligentne kruki są największymi przedstawicielami rzędu ptaków wróblowych, a wolą walki i sprytem nie ustępują nawet najsilniejszym ptakom drapieżnym. Parę tokujących kruków sfotografowałem podczas zimowej zasiadki na bagnach biebrzańskich w roku 2006(C.P.)" 

Bez wstrząśnienia mózgu

krogulec14

 

Przyznaję, że temat zawsze wydawał mi się tyle ciekawy, co trudny. Pytanie: jak taki dzięcioł tryka dziobem w twarde drzewo i nic mu nie jest, nurtowało mnie długo. Jednak usiąść przy klawiaturze i napisać tekt o zagadnieniu nie poszło mi wcale. Zagadnięty przez Felixianę o ten temat wpadłem na prosty i genialny pomysł: a moze Ty byś spróbowała? Prawda, że pomysł genialny w swojej prostocie? ;) A oto jego ciekawy efekt: 

 

Ile razy zdarza mi się słyszeć głos dzięcioła, tyle razy powraca uparte pytanie: jak to się dzieje, że niewielki w końcu ptak potrafi dokonać dzieła, które człowieka z użyciem odpowiednich narzędzi też by całkiem sporo wysiłku kosztowało. I co jest narzędziem dzięcioła? Jego dziób tylko, czyli głowa ptaka to młotek i dłuto w jednym. I jak to się dzieje, że ta głowa mieszcząca wcale sprawny rozumek nie ulega uszkodzeniu?

Zaczęłam dociekać co tak naprawdę wiemy o działaniach dzięcioła. I co z tego wynikło:

Otóż dzięcioł doskonale trzyma się pnia dzięki ostrym pazurom, a przede wszystkim sprężystemu ogonowi stanowiącemu znakomitą podporę. Dużo sprawniej pełza po pniu - wyłącznie w górę - niż fruwa.

Dzięcioł czarny w obiektywie Czarka Pióro  www.cezarypioro.pl

Ale okazuje się, że nie dziób i nie ogon wyróżniają dzięcioła, lecz język. Nieproporcjonalnie długi, a przy tym sprężysty i giętki, bezbłędnie wnika w chodniki owadów, szpera w dziuplach, nawet mrowiskach. Język jest czterokrotnie dłuższy od i tak długiego dzioba. Ponadto jest bardzo ruchliwy, czuły i lepki, ma też zadziory. Nieużywany język jest zwinięty i tworzy dwie pętle wokół czaszki, sięgające do górnej nasady dzioba - to połączenie radaru, sondy i harpuna! Najważniejsze jednak, że stanowi rodzaj poduszki amortyzacyjnej dla mózgu ptaka narażonego podczas kucia i bębnienia na ekstremalne wstrząsy. A jest co chronić. Mózg dzięcioła to nie pierwszy lepszy ptasi móżdżek. Dzięcioł duży odznacza się zaradnością i sprytem, co widać, choćby gdy uczepia się słoniny zawieszonej dla sikor i rozkuwa ją mimo braku solidnej podpory albo gdy wiosną rozbija skrzynki dla ptaków, najwyraźniej pojmując, że są w nich pisklęta - wcale łakomy kąsek.

Dzięcioły mają również specyficznie zbudowany mózg. Wypełnia on szczelnie wnętrze czaszki, co powoduje, że mózg nie porusza się w niej podczas wstrząsów wywołanych kuciem.

Ponadto dzięcioły mają również specjalnie zbudowane sterówki. W przeciwieństwie do innych ptaków, których sterówki są na końcu zaokrąglone, sterówki dzięciołów są zaostrzone i sztywne. Ułatwia to dzięciołom opieranie się o korę drzew podczas kucia. Sterówki wyginają się podczas odchylania ciała przed uderzeniem dziobem w pień, co wzmacnia siłę uderzeń, ale także amortyzuje wstrząsy. Mówiąc o przystosowaniu dzięcioła  do kucia w drzewie, należy jeszcze wymienić jego stosunkowo krótką szyję i obecność silnych mięśni szyi.

Kucie jest ciekawą formą toków samców wabiących samice, a również formą znakowania własnego terytorium. Już na przedwiośniu samce wyszukują suchą, rezonującą gałąź, w którą uderzają dziobem w różnym tempie i tonacji. Bębnienie dzięcioła czarnego to 40 uderzeń w czasie 3,5 sekundy, zielonego 30 na 1,5 sek., słyszalne na parę kilometrów. Samiec, który usłyszy w rewirze bębnienie konkurenta, szuka go i przepędza z wielką zaciekłością.

I jeszcze jedna ciekawostka:

Ulubionym pokarmem dzięcioła zielonego i zielonosiwego są czerwone leśne mrówki i ich larwy, więc rozkopują i ryją w mrowiskach. Potrafią one bezkarnie połykać przylepione do języka mrówki, a nawet siadać na mrowisku i dziobem rozcierać łażące po ciele mrówki. To ich ulubiony zabieg pielęgnacyjny, zwany mrówkowaniem, z wykorzystaniem kwasu mrówkowego do zwalczania pasożytów skóry.

Prawda, że ciekawe te dzięciołowe sprawy?

                                                                                                           felixiana

© Plamka Mazurka
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci