Menu

Plamka Mazurka

ptasie sprawy

Świat według gęsi

krogulec14

Powiedzenie "głupia jak gęś" jest moim zdaniem infantylne. Obraża nie tylko samą gęś, ale również kobietę w ten sposób określaną. Jak do tego przypomnimy sobie, że ten gatunek ma tendencję do szarogęsienia, to mamy obraz ptaka, delikatnie mówiąc nieciekawego. Na pewno nie tego o którym stare przysłowie mówi: "Nie masz lepszej zwierzyny jako nasza gąska: dobre pierze, dobry mech, nie gań mi i miąska."

Najprawdopodobniej taki wizerunek gęsi wizerunek wzięto w dużym stopniu ze zwierząt zniewolonych, to i tak trudno doszukać się u naszych przodków szacunku dla tych ptaków. A jest chyba za co...

Według mitologii egipskiej aż osiem bóstw pracowało w pocie czoła nad stworzeniem Kosmicznego Jaja.  Tylko po to żeby mógł się z niego wykluć Wielki Gęgacz, czyli sam Ptak Światłości. Egipscy bogowie wypełnili Kosmiczne jajo powietrzem. Było ono swego rodzaju podporą oddzielającą ziemię od nieboskłonu. Chyba nie muszę dodawać, że Wielki Gęgacz swoim gęganiem przerwał odwieczną ciszę.

Wielki Gęgacz nie tylko obudził swoim gęganiem świat. Nie tylko pchnął go do ruchu. Słusznie więc Stefan Kłosiewicz w "Ptakach świętych, przeklętych i innych" zauważa, że tytuł, utworzony przez świętego Tomasza z Akwinu, Pierwszego Poruszyciela należy nikomu innemu jak właśnie Wielkiemu Gęgaczowi.

Jeśli uznamy, że nasz świat rozpoczął się od gęsi, to musimy się pogodzić z tym iż na gęsi się on skończy. Według Księgi Wyjścia W Ciągu Dnia umarli będą musieli przejść obok charu, stawu z gęsiami. Jeśli na widok umarłego gęsi uczynią krzyk, Ozyrys wraz kolegami będą wiedzieli, że mają przed sobą okrutnika, który za życia wiele złego uczynił...

Dla starożytnych Greków przylot gęsi był zwiastunem zimy. Zapewne to stąd uznano ją za posła ze świata duchów. Z tego też powodu zabroniono jedzenia jej mięsa. Coraz popularniejsza u nas Gęsina na świętego Marcina u dawnych Greków pewnie by się nie przyjęła.

A może nasze mniemanie o głupiej gęsi wzięło się ze słów Mikołaja Reja? Ojciec języka polskiego nie lubił porównywanego do gęgania języka łacińskiego. I od tej niechęci się wziął jeden z najsłynniejszych jego cytatów:

A niechaj narodowie wżdy postronni znają,
iż Polacy nie gęsi, iż swój język mają.
 
Źródła: Michał Kruszona "Kulturalny atlas ptaków" 2008, Zysk i S-ka, Poznań
Stefan Kłosiewicz "Ptaki święte, przeklęte i inne" 1998, Prószyński i S-ka, Warszawa

CKO_1293

Gęgawa, fot. Cezary Korkosz   www.cezarykorkosz.pl 

"Prawie" jak słowik

krogulec14

Kopciuszek był dawniej bardzo bogaty w przeróżnego rodzaju nazwy. Spójrzcie sami jak go w różnym czasie w różnych regionach kraju nazywano: czerwony ogonek, gazda, gwizdek połoninka, kominiarczyk, paliogon, piegża czarnobrzucha, pleszka domowa, pleszka kopciuszek, pliszka czerwonogon, pokrzewka podczerniona, pokrzewka rudogon, rudogon domowy, słowik kopciuszek, szałaśnik, węgielnik mlaskacz.

Z wszystkich tych nazw najmocniej zafrapował mnie słowik kopciuszek...

Doskonale znamy jego przysiady połączone z potrząsaniem ogonka. Kopciuszek bardzo aktywnie zdobywa pokarm, który stanowią przede wszystkim owady. Często chwyta je w locie bądź też z powierzchni ziemi bądź też innych przedmiotów. Natomiast nie szuka ich w jakichkolwiek zakamarkach.

Głos zaniepokojonego kopciuszka brzmi jak "syt tak tak syt tak tak". Dawna nazwa "słowik kopciuszek" jest niewątpliwie nazwą bardzo nietrafną. Śpiew kopciuszka można interpretować jako "ksztr-kszych trtrtrt". Nasz wybitny ornitolog profesor Jan Sokołowski określił popisy wokalne kopciuszka jako śpiew należący do najgorszych... Pochwalił jednak naszego bohatera tym, że wytrwałością stara się nadrobić brak talentu.

Kopciuszek na szczęście nie przejmuje się swoim niezbyt lirycznym głosem i śpiewa ile tylko może. Jego niezbyt piękny głos jego możemy usłyszeć od czasu powrotu w marcu aż do lipca. Słyszymy od świtu do zmierzchu. A w odpowiednich warunkach usłyszymy go też w nocy.

Sokołowski J. 1972 "Ptaki ziem polskich" Państwowe Wydawnictwo Naukowe, Warszawa

 6iIwHr5iNKXKXQus31ir6vdLmp9tLoGncFJvIKyc_1

Kopciuszek, fot. Daniel Kopacz   W majestacie przyrody

Madonna ze szczygłem

krogulec14

Poszukiwania ptaków dają czasami rezultaty zaskakujące nawet mnie samego. Obrazy religijne co prawda na "Plamce mazurka" już były, ale nie widzę przeszkód żeby do nich wrócić. Tym bardziej jeżeli autorem ich jest artysta taki jak Rafael Santi a przedstawiają między innymi szczygieł.

Obraz "Madonna ze szczygłem" zawiera w sobie wiele religijnych symboli. Przedstawia tytułową Madonnę z Dzieciątkiem Jezus i przyszłym świętym Janem Chrzcicielem. Miseczka u boku Janka nawiązuje do mającego nastąpić w przyszłości Chrztu Chrystusa. Księga w ręku Matki Boskiej jest tu symbolem mającego się dokonać Objawienia u Jana Chrzciciela, który w Chrystusie rozpozna od dawna wyczekiwanego Mesjasza. Jan trzyma w ręku szczygła, którego głaszcze mały Jezus. Szczygieł, zdaniem patrona internautów, świętego Izydora, jest symbolem mającej nastąpić męki Syna Bożego.

Innym, pewnie równie cenionym ptakiem tego gatunku jest "Szczygieł" pędzla Carela Fabritiusa. Ale tego osobnika pozwolę sobie zachować na inną okazję.

Źródło: Wikipedia

800pxMadonna_del_cardellino_Raffaello

Domena publiczna

Halcyjon na Litwie zimorodkiem zwany

krogulec14

Dzisiejszy wpis jest dla mnie pewnym zaskoczeniem. Nie wiedziałem, że Juliusz Słowacki przymierzał się do napisania swojego "Pana Tadeusza". Nie ukrywam, że opis halcyjona na Litwie zwanego zimorodkiem wręcz mnie zachwycił. Piękne zdjęcie Doroty Makulec uzupełnia całość:

 

"Wielkimi gromadami — przez [bramę] do sieni
Wchodzą strzynadle złote i gile w czerwieni,
A nawet ów dziw lasu, tak rzadko widziany
Halcyjon, a na Litwie zimorodkiem zwany,
Który czasem strzelcowi pokaże się w borach
Przez mgłę gałązek, niby w anioła kolorach,
Nad zwierciadłem przełomki, piękny i błyszczący
Jak anioł, w równi złote skrzydła trzymający —
Nawet ów ptak pięknością zaklęty i dziki
Zbłąkał się i nad domu zleciał gołębniki,
A potem nad sadzawki w ogrodzie kopane,
Gdzie leszcze, karpie, pstrągi pięknie malowane
Wojski kazał powpuszczać, ów ptak z jasnym grzbietem
Poleciał i bił w ryby dziobem jak sztyletem.
Słowem, wszystko, jak gdyby szukało uchrony
U człowieka, ciągnęło z lasów... Smętne wrony
Zaludniły podwórze, obozem się mieszczą
W topolach, gdzie pod wieczór zwichrzają się, wrzeszczą
I pod zorze gną czarną drzew obdartych głowę;
Wojski mówi, że wiodą swe sprawy sejmowe.
Tak ptactwem gadająca, choć mgłami ponura,
Stała się ta litewska przemienna natura..."

"Pan Tadeusz" Juliusz Słowacki

Zimorodek, fot. Dorota Makulec   www.dorotamakulec.pl 

Na dwoje sowa wróżyła

krogulec14

Chyba wszyscy wiemy, że kiedy "sowa na dachu kwili, komuś umrzeć po chwili". Trudno powiedzieć skąd u nas wziął się ten przesąd. Czy od tego, że kiedyś wierzono iż śmiertelnie chory człowiek "patrzył na księżą oborę". A kiedy na nią poszedł, znaczyło to, że umarł. Stąd też wzięło się, że pójdźka nawoływała: "pódź, pódź na księżą grudź".

Gwoli sprawiedliwości trzeba przypomnieć, że poszukiwania Oskara Kolbergera przyniosły co do sów ciekawe spostrzeżenia. Otóż na wsiach Lubelszczyzny zauważono, że sowa na dwoje wróżyła. Wierzono tradycyjnie, że jej "puć, puć" to nic innego jak nawoływanie do tego żeby ktoś sobie umarł. Ale! "Powi, powi!" znaczyło coś zgoła odwrotnego. Była to zachęta (powij, powij) do... urodzenia! Jak zatem widzimy nie jest sowa taka straszna jak ją ciemny lud malował.

Trzeba wyjaśnić, że poszukiwania złotego środka u tej przydomowej sowy trwają od XVII wieku. Nie darmo Cnapius pisał:

"Dodam wszelako,  jest to stałe ani pewne, lecz przypadkowe, nie ma bowiem konieczności, by ilekroć ktoś umiera, zapowiadała to sowa, ani też by ilekroć i gdziekolwiek ona kwili, musiał ktoś w tym miejscu umrzeć(...) Czytałem sporo głosów, które ten problem poruszały, nie czytałem zaś żadnego, który by go zbijał lub odrzucał."

I to byłoby wszystko na dziś o sowach z okazji Międzynarodowego Dnia Sów.

Źródło: Julian Krzyżanowski "Mądrej głowie dość dwie słowie" (tom II), Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa, 1994 

Pójdźka, fot. Cezary Korkosz   www.cezarykorkosz.pl  

© Plamka Mazurka
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci