Menu

Plamka Mazurka

ptasie sprawy

Nic nie odwraca uwagi

krogulec14

Wracaliśmy z żoną ze spaceru po stawach w Objezierzu. Na koniec odwróciłem się żeby jeszcze raz rzucić okiem na mewy i rybitwy, gdy nagle z jednej kępy trzcin wyleciał ptak mniej więcej wielkości kruka o kolorze słomy. Po jakichś dziesięciu sekundach skrył się w następnym pasie trzcin. Tak dużo czasu pozwoliło mi na pokazanie bąka, bo nim tu mowa, żonie.

Nie była to moja jedyna obserwacja gatunku. Zawsze widywałem go bardzo krótko w przelocie pomiędzy szuwarami. Ptak nigdy nie pozwolił mi na uważne mu się przyjrzenie.

Obraz Józefa Chełmońskiego "Czapla bąk" znałem prędzej. Przyznaję, że spodobał mi się. Tak jak i jego tytuł. Spodobał mi się jego krótki, wyrazisty opis znaleziony w "Dwunastu srokach za ogon" Stanisława Łubieńskiego. Zobaczcie jak ciekawie mówi o nim:

"W 1891 roku maluje obraz "Czapla bąk" przedstawiający lecącego nad rozlewiskiem ptaka z drobiazgowo oddanym maskującym upierzenie. Płótno jest kompozycyjnie nieskomplikowane - tytułowy bohater umieszczony centralnie i podtopiona łąka. Niebo bez określonego koloru, jakby w środku dnia, żadnych efekciarskich, podświetlonych obłoczków. Nic nie odwraca uwagi." 

Przyznaję, że jestem pełen podziwu dla fotograficznej pamięci naszego wybitnego malarza do szczegółów. Ja, po pierwszej obserwacji bąka, miałem problem z... identyfikacją gatunku!

Cytaty i inspiracja: Łubieński., 2016 "Dwanaście srok za ogon" Czarne, Warszawa

Czapla_bak


Czapla bąk, 1891. Olej na płótnie. 129 x 192 cm.  Własność prywatna.

Płomykówka - jesień 2016

krogulec14

Długość ciała płomykówki wynosi 34 -37 centymetrów, rozpiętość skrzydeł 88 -95 centymetrów, a waga oscyluje 310 -410 g.

Płomykówka, zazwyczaj od marca do września, zwykle odbywa 1 -2 lęgi rocznie. Samica składa od 4 do 8 jaj, po 30 -34 dniach inkubacji wykluwają się pisklęta. Nie buduje gniazd. Samica składa jaja w ciemnych, mało odwiedzanych zakątkach opuszczonych zabudowań, ruin, wież kościelnych, wiatraków. Gniazduje pojedynczymi parami.

Sowa ta jest gatunkiem osiadłym. Jedynie młode osobniki przemieszczają się. Czasem nawet i do tysiąca kilometrów od rodzinnych stron.

Płomykówka jest gatunkiem synantropijnym. Ptak ten jest dość silnie związany z siedzibami ludzi. Chętnie osiedla się w ruinach, starych budynkach, wieżach i dzwonnicach kościołów. Warto zostawiać dla niej otwory w szczytach budynków, gdyż jest niezwykle pożyteczna ograniczając populację szkodliwych gryzoni.

Jest aktywna nocą. Każdej nocy zjada średnio 4 myszy - które stanowią około 95% jej pokarmu - lub 7 ryjówek. Jej areał łowiecki obejmuje około 1 km kwadratowy.

W Polsce zamieszkuje cały niż, lecz wszędzie jest ptakiem nielicznym (w Polsce szacuje się około 3 000 par, podczas gdy w Europie około 150 000). Spotykana jest nawet w dużych miastach. Jak każda sowa jest gatunkiem chronionym.

Płomykówka ma lot falisty, cichy, wolno uderza skrzydłami. Lata zwykle dość nisko nad ziemią. W ciągu dnia przesiaduje tuż przy gnieździe, lub pozostaje w ukryciu, najchętniej w ciemnym zakamarku. Wedle literatury wydaje charakterystyczny głos przypominający chrapanie człowieka*.

W wierzeniach ludowych nie tylko zwiastowała śmierć, jak na przykład pójdźka, ale także przepowiadała pożar**.

 -

* "Badania" dowiodły, że płomykówka ma głos podobny do... płomykówki. A nie, jak chcieliby inni do "miauczącego szczekania", albo chrapania. I to jeszcze ludzkiego!

** Autor obserwował i słuchał "na żywo" kilka razy płomykówkę jak i pójdźkę. Do tej pory żyje. Planuje dalsze spotkania z tymi uroczymi sowami...

SrMNWBnhFS9UwtEJrbZm6IkTRiukTegoZLLGBbiN

Płomykówka, akwarela Andrzej Rabiega   www.birdwatching.pl/galerie-autorskie/977-ara 

Perkoz... długouchy!

krogulec14

 Od ostatniego lęgu perkoza rogatego w Polsce minęło już 28 lat. W związku z silnie malejącą populacją gatunku w krajach nadbałtyckich (w takiej Finlandii w ciągu 15 lat o ponad połowę spadła liczebność) nie zanosi się na to aby w najbliższym czasie wrócił do nas z lęgami. Lęgi tego pięknego perkoza były u nas izolowane, co samo przez się znaczy sporadyczne. Pewne znano tylko 4, z czego jeden nad jednym z augustowskich jezior, a trzy na stawach pod Białymstokiem. Na stawach koło Białegostoku bywa spotykany niemalże rokrocznie w sezonie lęgowym, ale lęgi już nie są stwierdzane. Sporadycznie bywa widywany w sezonie lęgowym też w innych częściach kraju, co jednak nie mówi nic o gniazdowaniu.

Jako, że lęgi perkoza rogatego były u nas niezwykle rzadkie, to weryfikowane są przez Komisję Faunistyczną. Perkozy rogate swoje gniazda budują razem, choć zazwyczaj pracę nad nim rozpoczyna samiec. Zwykle budowa gniazda zajmuje im od 4 do 7 lat, choć jak para solidnie "zakasa rękawy", to potrafi uwinąć się w 3 -4 godziny. Ptaki wysiadujące jaja, gdy sytuacja zmusza je do zejścia z gniazda, nakrywają je roślinnością.

PS. Podsumowując: lęgnącym się kiedyś w Polsce perkozom rogatym zapewne bardziej pasowałaby naukowa nazwa: Podiceps auritus znacząca tyle co perkoz długouchy. A to z tej przyczyny, że jako pary izolowane aby przysporzyć swoim partnerom rogi musiałyby pokonać setki kilometrów! Tyle bowiem miały do najbliższych osobników własnego gatunku.

-

PS. Bardzo mocno bazowałem na: Mokwa T., 2015 Perkoz rogaty Podiceps auritus, W. Chylarecki P., Sikora A., Cenian Z., Chodkiewicz T (red.), Monitoring Ptaków Lęgowych. Poradnik metodyczny. Wydanie 2. GIOŚ, Warszawa, s. 162 -165.

k3ft3xEg7ri3MUjTUgGG9uq2FuJ7r8tiWe3HbJwa

Perkoz rogaty, fot. Mateusz Matysiak   Mateusz Matysiak - Polish Bird Photos

Dogrywka

krogulec14

No cóż, zamiast opublikować tekst o perkozie rogatym przychodzi mi ogłosić dogrywkę wyborów Ptaka Jesieni 2016. Zasada wyboru jest bardzo prosta. Ptaka Jesieni 2016 wybieramy tylko spośród gatunków które zebrały najwięcej głosów w wyborach. Czyli wybieramy albo dzięcioła zielonego, albo płomykówkę (ustawienie ptaków było alfabetyczne). Jako, że jesień jest tuż tuż, to wybory kończą się dziś o północy.

dzieciol_zielony1

Dzięcioł zielony   www.cezarypioro.pl

 

Płomykówka   www.cezarypioro.pl 

Na krawędzi wymarcia

krogulec14

Pewnie część z Was pamięta, że biegusy zmienne potrafią ciągłym lotem pokonać 5 000 kilometrów w ciągu jednej doby! Ba, mało tego, pokonać trasę z Kanady do Wielkiej Brytanii z zawrotną przeciętną szybkością 250 kilometrów na godzinę! Fakt ten był zaskakujący, gdyż ptaki te zwykle latają z szybkością około 50 kilometrów. Odpowiedź na zagadkę, skąd taka prędkość w przelocie, była dość łatwa. Ta grupa biegusów trafiła po prostu na bardzo sprzyjający wiatr.

-

"Gatunek na krawędzi wymarcia w granicach Polski" - czytamy o biegusie zmiennym w "Monitoringu Ptaków Lęgowych. Poradnik metodyczny." Na komentarz ciśnie mi się tylko jedno słowo: szkoda...

Jeszcze dwadzieścia lat temu gatunek, jakkolwiek skrajnie nielicznie, występował z lęgami w ujściu Redy, w delcie Świny, nad Jeziorem Łebsko i w Dolinie Biebrzy. Ostatni pewny lęg (a właściwie to chyba nawet 2 lęgi) odkryto w 2004 roku we wspomnianym ujściu Redy. Ptak od jednej par usiłował odciągać uwagę obserwatorów od miejsca z gniazdem. Ostatni, już niestety tylko prawdopodobny, lęg mógł się odbyć w 2010 roku. Od tamtego czasu pozostały nam obserwacje biegusów zmiennych tylko podczas ich sezonowych wędrówek. Szkoda...

Szkoda, że ich lęgi należą już do przeszłości. Pary biegusów należały do dość zgodnych. Wysiadywanie jaj w dzień było zwykle domeną samca, a w nocy samicy. Gdy w pobliżu gniazda pojawiało się niebezpieczeństwo jeden z ptaków odwodził je jak najdalej. Po około sześciu dniach od wyklucia się piskląt urlop od potomstwa brała samica. Po około 19 dniach odlatywał też samiec. Pisklęta zwykle były już lotne, co znaczyło, że samodzielne.

-

Bardzo mocno bazowałem na: Mokwa T., 2015 Biegus zmienny Calidris alpina schinzii, W. Chylarecki P., Sikora A., Cenian Z., Chodkiewicz T (red.), Monitoring Ptaków Lęgowych. Poradnik metodyczny. Wydanie 2. GIOŚ, Warszawa, s. 244 -248.

_KCE2672

Biegus zmienny, fot. Cezary Korkosz   www.cezarykorkosz.pl 

© Plamka Mazurka
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci