Menu

Plamka Mazurka

ptasie sprawy

Jestem... ptakologiem

krogulec14

Od czasu przeczytania "12 srok za ogon" Stanisława Łubieńskiego zastanawiałem się nad swoją tożsamością wśród osób zafascynowanych ptakami. Kim jestem w tym gronie? Ptasiarzem? Tłiczerem? Miłośnikiem ptaków? Ornitologiem amatorem? Żadne z tych określeń nie trafiało do mnie.`

Nie było to może jakieś specjalnie mnie nurtujące pytanie, niemniej od czasu do czasu wracało ono do mnie. Odpowiedź na nie przyszła z książką przełożoną przez Adama Pluszkę, który przysłał mi ją z życzeniami by się czytało. No cóż, "Ptasiologia" Sy Montgomery jest książką wyborną. Nie mogło być inaczej ponieważ autorka jej jest osobą niezwykłą. "Poetka, przyrodniczka i Indiana Jones w jednej osobie - jest pisarką, autorką scenariuszy telewizyjnych..." Już ten krótki opis mówi wyraźnie jak niezwykłą osobą jest Sy.
"Ptakolog" wziął się od kazania które wygłosiła pastorka Elaine Bomford. To właśnie wielebna Elaine wynalazła to słowo. Opisuje ono "osobę, która - w przeciwieństwie do ornitologa, człowieka z fikuśnym stopniem naukowym - nie ukończyła żadnych studiów kierunkowych."
Pani Bomford swoje spojrzenie na "ptasiarzy", "tłiczerów", "miłośników ptaków", czy "ornitologów amatorów" uzasadniła bardzo ciekawie. Ptakolog musi cenić ptaki i być za nie wdzięcznym. Nie ukrywam, że to wyjaśnienie wyjątkowo dobrze do mnie trafiło. Tak samo jak wyjaśnienie, że oglądanie ptaków "wzmacnia duszę". No cóż, chyba nic tu już nie da rady dodać. Tego wzmocnienia sam osobiście doświadczyłem. Rozwinięcie filozofii pani pastor bardzo mnie przekonało.
Jestem więc ptakologiem. Znam wielu fantastycznych ptakolgów. Niewątpliwie jest nim na przykład Anna. Swego czasu Ania zawołała do mnie:- Marku, a co to jest za śliczny żółty ptaszek?
- Aniu, to jest trznadel.
Jakiś czas później opowiadam tą historię jednemu z fotografów. I słyszę słowa... zazdrości. Bo czasami w pogoni za wymarzonym ujęciem zapomina się o wyjątkowości ptaków. O ich nadzwyczajnym pięknie. 
Nie ukrywam, że fotografowi współczuję. Utracić możliwość podziwiania piękna ptaków jest zapewne spadkiem do ptakoholizmu, albo i nawet do ptakopatii. Pierwszym dość mocno urok plamki mazurka czy śpiewu wilgi zasłania przylot jakiegoś niezwykle rzadkiego w naszym kraju osobnika. Drugi nie zważa niemalże na nic żeby tylko sfotografować jakąś wybitną rzadkość. A to nie jest ścieżka, którą bym chciał się poruszać.
 
26756556_1598600726859675_7366907299960359281_o
 
 

Trudno być inteligentem

krogulec14
I. Kruk i Lis (z Ezopa.)
 
 Bywa często zwiedzionym,
 Kto lubi być chwalonym.
 Kruk miał w pysku sér ogromny:
 Lis niby skromny
Przyszedł do niego i rzekł: miły bracie,
Nie mogę się nacieszyć, kiedy patrzę na cię.
 Cóżto za oczy?
 Ich blask aż mroczy!
 Czyż można dostać
 Takową postać?
 A pióra jakie?
 Śklniące, jednakie.
 A jeźli nie jestem w błędzie,
 Pewnie i głos śliczny będzie.
Więc kruk w kantaty; — skoro pysk rozdziawił,
Ser wypadł, lis go porwał, i kruka zostawił.
 
Jean de La Fontaine powielił w bajce bardzo istotny, bardzo trudny do wybaczenia dla każdego miłośników kruków, błąd. Jak łatwo można się domyśleć, po prostu żaden kruk tak głupio by nie postąpił.
 
Kruk jest naszym największym i, co jest oczywiste, najsilniejszym przedstawicielem rodziny krukowatych. Jego długość ciała wynosi około 63 -65 centymetrów, rozpiętość skrzydeł oscyluje w granicach 1,2 metra, a waga wynosi 1 -1,2 kg.
Kruki wyprowadzają 1 lęg w roku. Pod koniec lutego albo w marcu samica składa do 4 do 6 jaj. Po 20 -22 dniach inkubacji wykluwają się pisklęta. Gniazdo budują w lesie na wierzchołkach wysokich drzew (często sosen), a w górach na skałach. Pary gniazdują oddzielnie.
Dorosłe ptaki (pary) są osiadłe i występują w swoim terytorium przez cały rok. Młode do czasu osiągnięcia dojrzałości koczują.
Najchętniej osiedla się w większych kompleksach leśnych, poprzecinanych polami i łąkami. Równie chętnie zajmuje ich obrzeża, gdyż bardzo często żeruje na terenach otwartych.
Kruk jest wszystkożerny. Spożywa między innymi drobne bezkręgowce, większe owady, gryzonie. W dużym stopniu wcina także padlinę, która stanowi 80% pokarmu. Nie obce jest mu spożywanie nasion i jagód.
Kruki w Polsce w XIX wieku i pierwszej połowie XX zostały prawie doszczętnie wytępione. "Pod koniec ubiegłego stulecia (czyli XIX wieku - Marek Pióro) aż do roku mniej więcej 1935, na Pomorzu, w Poznańskiem i na Śląsku ilość kruków na skutej nieustannego tępienia - strzelano jego i truto jako szkodnika zwierzyny łownej - tak zmalała, że wydawało się iż w Europie Środkowej wyginie zupełnie.*" Obecnie, dzięki ochronie gatunkowej w prowadzonej w 1948 roku, jego liczebność znacznie się zwiększyła i oscyluje w granicach 10 000-20 000 par lęgowych.
Zamiast tradycyjnego opisu zachowań zaprezentuję zmianę jaka nastąpiła ostatnio w spojrzeniu na jego inteligencję. Jeszcze niedawno w "Ptakach ziem polskich" Jan Sokołowski pisał, że "Kruki są więc inteligentne tylko w porównaniu z innymi ptakami, lecz nie mogą się równać w porównaniu ze ssakami, nad którymi górują jedynie ruchliwością i wielostronnym zainteresowaniem.*" Autorytetowi polskiej ornitologii zaprzecza Wikipedia informując: "Na podstawie zachowań przy rozwiązywaniu problemów, gatunek ten został uznany za bardzo inteligentny. Na przestrzeni wieków ptaki te odgrywały znaczącą rolę w mitologii, folklorze, sztuce i literaturze." I dodaje, że "Stwierdzono, że kruki nadają sobie nawzajem imiona i mogą się wołać za ich pomocą".
Na koniec wyrażę nadzieję, że czasy kiedy go "strzelano, truto i niszczono wszelkimi sposobami*" minęły bezpowrotnie. Choć część myśliwych zapewne chętnie do nich by wróciła. Zapewne czują oni dyskomfortowo wobec kruka. Jak widać czasami trudno jest być inteligentem. Nawet jak jest się ubranym w czarne pióra.
Źródła: Wikipedia
"Kruk i lis" Jean de La Fontaine
* cytaty z "Ptaki ziem polskich" Jan Sokołowski
 
 20160813111223
 
Kruk, for. Dorota Makulec www.dorotamakulec.pl 

O czym śpiewają ptaki?

krogulec14

Rok 2018 zaczyna się dla mnie dobrze. Wezbrałem się na odwagę i zapytałem Adama czy wyda "Plamkę mazurka". Nie ukrywam swojej wielkiej radości bo usłyszałem odpowiedź twierdzącą. Adam w tej chwili poprawia tekst. Tu przyznaję, że odpowiednio zadbałem aby miał wiele zajęcia. Kiedy On skończy swoje, to ja będę musiał do Jego pracy się odnieść. 

Z Justyną Kierat kończymy materiał o ptakach roku Rzeczpospolitej Ptasiej. Justynie zostały trzy rysunki, mi tekst o bączku i praca będzie gotowa. Nie jest wykluczone, że będziemy mieli inwestora i nasza praca wyjdzie nie tylko w formie książeczki, ale na przykład jako pocztówki.
Na razie mam trochę luzu. Rozmyślam się za co zabrać się w najbliższym czasie. Za "Rok w życiu ptaków"? A może za "O czym mówią ptaki"? "Rok w życiu ptaków" mam poukładany, ale do drugiego tytułu natchnienia użyczył mi... Julian Tuwim. Zobaczcie sami co mi w "Pegazie dęba" powiedział: 
"Dowcip i zabobon ludowy sprawiły, że z interpretacji ptasich śpiewów dałby się ułożyć niewielki dykcjonarzyk frazeologiczny. Czeka tylko on na swojego Lindego. Podwalinami tej przyszłej księgi niechaj będą poniższe luźne notatki, wypisane z dzieł ludoznawczych i ornitologicznych.
Derkacz: "Der, der, der, chłopom ser, a dziewczynom obarzanki, co robiły Żydowianki"; siec prec, siec prec (tj. czas siec siano), po czym pójdę precz"; zwą go niekiedy kiecakiem, bo woła kiec, kiec".
...............................
Jaskółka; gdy wraca na wiosnę do kraju i widzi próżne stodoły, pyta wróbla: "jak my wędrowały, to były pełne stodoły, a teraz próżne. Kto tu gospodarował?" Wróbel odpowiada: "A to ja, a to ja, a to ja." Wtedy jaskółka: "Widłami go! Widłami go, tego psiakrew."
 
Co prawda do Samuela Lindego jest mi daleko, ale: w tym temacie siedzę już kilka lat. Mało tego, bardzo mnie ten temat pasjonuje. No i jeszcze jedno: mam wielu wspaniałych znajomych, którzy na pewno mi w tej pracy pomogą.
 
 _DSC847111
 
Derkacz, fot. Cezary Korkosz    www.cezarykorkosz.pl 

Białowieża szeptem - Anna Kamińska

krogulec14
W połowie lat siedemdziesiątych gdy Budka Suflera święciła swoje największe sukcesy zapytano jej wokalistę, Krzysztofa Cugowskiego, o teksty, które dla zespołu pisał Adam Sikorski. Cugowski wypalił, że jeśli Sikorski napisałby tekst o odkurzaczu to i tak byłoby wielkim przebojem. Przeboju o odkurzaczu co prawda nie było, ale ja wierzę wokaliście swojego ulubionego zespołu rockowego. Adam Sikorski obdarzony był niezwykle pięknym, poetycko językiem i zadaniu takiemu by sprostał.
Poprosiłem Gwiazdora żeby mi w ubiegłym roku pod choinkę kupił "Białowieża szeptem" Anny Kamińskiej. Nie ukrywam, że byłem nastawiony na jakieś ciekawe opisy przyrody. Przyznaję, że przeliczyłem się pod tym względem, ale książką Pani Ani jestem zachwycony. Uważam, że to jest wielka sztuka zaspokoić gust czytelnika, który czekał na coś innego.
Czytałem ze smakiem "Białowieżę szeptem". Wręcz delektowałem się nią. Ania Kamińska ma niesamowity urok w swoim piórze. Należy do tych autorów, których dziełami będę się cieszył zawsze. Należy do tych autorów, którzy gdy napiszą powieść o odkurzaczu to czytelnicy będą czytali ją z wypiekami na twarzy.
"Białowieża szeptem" to plejada duchów białowieskich. To poczet osób związanych z Białowieżą, których przed zapomnieniem uratowało świetne pióro Ani.
PS. Nie ukrywam, że chciałbym doczekać się "Białowieży krzykiem". Bo plejada niesamowitych Białowieżan nie kończy się przecież na wymienionych osobach w omówionej książce. Jestem przekonany, że książka pióra Anny Kamińskiej o Januszu Kordelu, Lechu Wilczku, Zenku Kruczyńskim, czy Adamie Wajraku na pewno byłaby równie wspaniała.
"Białowieżę szeptem" gorąco każdemu polecam!
 
25591943_1577733138946434_1683696550508788701_n
 

25446118_1577733172279764_1839111454412954052_n

Co w "Ptakach Polski" (47) piszczy?

krogulec14

W mojej ulubionej stałej rubryce "Ptaków Polski" jaką są "Stwierdzenia: Lato 2017" autorstwa Zbigniewa Kajzera jest jak zwykle wiele rewelacyjnych wiadomości. Zapewne największą sensacją ornitologiczną ubiegłego lata jest pojawienie się w sierpniu, w województwie pomorskim, sieweczki długonogiej. Było to pierwsze pojawienie się tego gatunku w naszym kraju. 12 sierpnia w rejonie Trzech Koron sfotografowano... orłosępa. Jak pisze Zbigniew Kajzer jest to drugie potencjalne stwierdzenie gatunku od końca... XIX wieku! Poprzedni orłosęp nie miał w naszym kraju tyle szczęścia bo spotkał myśliwego i łatwo się domyśleć co go spotkało. A artykuł jest ze wszech miar ciekawy.

"Orlik krzykliwy" opisany i zaprezentowany przez Mariusza Szyszkę jest wręcz rewelacyjny. Masa wiedzy i ciekawostek podana z wiedzą na temat gatunku przyswaja się bardzo łatwo i przyjemnie.
Tomasz Cofta prezentuje nam sierpówki, turkawki, turkawki wschodnie i synogarlice senegalskie. Piękne, niezwykle drobiazgowe w szczegółach upierzenia, rysunki, wraz z dokładnym opisem ma za zadanie nauczenia nas odróżniać te cztery gatunki jakże pięknych ptaków.
24 września w Strzelnie Michał Piotrowski z terenu stacji benzynowej w Strzelnie wypatrzył czajkę szponiastą. Zapewne w przyszłym numerze "Ptaków Polski" opowie nam o tym wspomniany już dzisiaj Zbigniew Kajzer. W numerze 47 opisuje ją nam w "Czajce szponiastej" Marek Stajszczyk. Autor ten napisał jeszcze jeden artykuł, "Tybetanka - gęś żyjąca ekstremalnie". Gęś tybetańska jest uroczym i jak się okazuje ciekawym ptakiem, którego miałem wielką przyjemność podziwiać w Słońsku.
Nie ukrywam, że bardzo lubię lubię foto-opowieści Łukasza Łukasika. Łukasz w "Akrobacie z przestworzy" opowiada o bardzo ciekawym ptaku jakim jest kszyk. Zdjęcia które towarzyszą opowieści są wręcz bajeczne.
Paweł Czechowski opowiada o wycieczce na wyspę Bali. Czytając tekst i podziwiając zdjęcia ptaków zamieszkujących wyspę można pozazdrościć tej wycieczki autorowi. Nie ukrywam, że mocno zaskoczyła mnie wiadomość, że na Bali występuje... mazurek. Jak widać ptak z mojego bloga jest po prostu wszędobylski!
Autorem fotografii na stronie tytułowej jest Piotr Górny. Nie ukrywam, że zdjęcia Piotra urzekają mnie od dobrych kilku lat. Cieszę się, że w marcu będę mógł Piotra ponownie spotkać na imprezie "Przyroda Warta Poznania", która odbędzie się od 23 do 25 marca tego roku w Poznaniu. Serdecznie Was na nią zapraszam, będzie na pewno ciekawie. I będzie okazja do wielu ciekawych rozmów.
Więcej pięknych zdjęć Piotra znajdziemy na:   piotr-gorny.pl
 
Modraszka4

© Plamka Mazurka
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci