Menu

Plamka Mazurka

ptasie sprawy

Jaskółka po grecku

krogulec14

Pewnie każde z nas zna powiedzenie mówiące o tym, że jedna jaskółka wiosny nie czyni. Zapewne byłoby gorzej gdybyśmy mieli wskazać źródło owego powiedzenia. Jest nim bajka Ezopa "Rozrzutnik i jaskółka":

"Młody rozrzutnik przejadł ojcowiznę i miał już tylko płaszcz. Gdy zobaczył przybyłą przed czasem jaskółkę, sądząc, że to już lato i nie potrzebuje więcej płaszcza, zaniósł go na sprzedaż. Gdy potem nadeszły chłody i zrobiło się bardzo mroźno podczas przechadzki zobaczył jaskółkę martwą z zimna i rzekł do niej: "Ej ty, mnie i siebie zgubiłaś".

Jedna jaskółka nie czyni wiosny."

W zupełnie innym klimacie pierwszą jaskółkę ukazuje cytowany już na Plamce Arystofanes. W jednym ze swoich dramatów mówi wprost: "Patrzcie, przyjaciele, jaskółka! Herold wiosny!"

1 marca Grecy obchodzą święto powrotu jaskółek. Dzieci chodzą od domu do domu z wystruganą jaskółką i śpiewają "jaskółcze pieśni" zbierają podarki. Jest to pamiątką starożytnego rytuału witania na wyspie Rodos pierwszych jaskółek.

Pewnie sporo z nas pamięta niezłą awanturę jaka zapanowała w domu Tereusa. Tereus, król Daulis, dla urozmaicenia swojego nudnego królewskiego żywota, zgwałcił Filomelę, siostrę swojej żony. Aby pozostało to w sekrecie, to wyrwał swojej ofierze język. Prokne pomimo tego i tak dowiedziała się o postępku męża. Kobieta w szale zabiła swojego i Tereusa syna, a jego mięso podała mężowi do zjedzenia. Tego już było dosyć bogom. Prokne zamienili w słowika, Tereusa w dudka, a nieszczęsną Filomelę w jaskółkę.

W jaskółkę zamieniały się czasem urocza Afrodyta i mądra Atena. Tą drugą pokazał nam w scenie rzezi zalotników w "Odysei" Homer: "wzleciała na sczerniałe od dymu sosręby megaronu i usiadła podobna jaskółce".

Jak widzimy jaskółka po grecku prezentuje się bardzo ciekawie. Czemu wcale się nie dziwię, bo jest to ze wszech miar ciekawa ptaszyna.

Literatura: "Słownik symboli" Władysław Kopaliński Wiedza Powszechna 1990

 _CKO0640www

Dymówka, fot. Cezary Korkosz   www.cezarykorkosz.pl 

Nie ptak, a... jaja znosi!

krogulec14

Niedawno Marcin Musiałowski wspomniał mi, że jeszcze kilka lat temu koło Okrągłego Lasu znaleziono... żółwia. Nie zaprzeczę, że ta wiadomość podziałała na mnie elektryzująco. Żółw błotny kilometr od mojego domu? Niesamowite!

Chyba szybko zapomniał bym o zagadnieniu gdyby nie... kalendarzowa część "Plamki mazurka"! A w niej, jak byk, stoi: 23 maja - Światowy Dzień Żółwia. Pewnie i tego by jeszcze było mało... Jednak gdy znalazłem obraz Katarzyny Kopiec przedstawiający tego gada, to pomyślałem: żółw! Dlaczegóż by nie o nim coś napisać. To, że nie jest ptakiem nic nie mówi, jaja w końcu też znosi!

Żółw pewnie większości rodaków kojarzy się ze zwierzęciem egzotycznym. Jednak tak nie jest. Żółw błotny w dawnych wiekach był zwierzęciem na tyle licznym, że był masowo chwytany dla konsumpcji. Nadmierna eksploatacja gatunku, niszczenie środowiska przez osuszanie podmokłych terenów oraz przemyt doprowadziły tego gada na ziemiach polskich do tego, że jest bardzo nieliczny. Sytuację żółwia błotnego w Polsce pogarsza fakt, że występuje u nas wyspowo.

W 1925 roku żółw błotny uznany został za gatunek ginący. 10 lat później rozporządzeniem... Ministra Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego(!) uznany został za gatunek chroniony. Konkretnej ochrony doczekał się dopiero po 1990 roku, kiedy to został ujęty do dyrektywy środowiskowej Unii Europejskiej. Nieco prędzej PROŚ (Państwowa Rada Ochrony Środowiska) usiłowała chronić go... zakazem publikowania miejsc występowania tegoż żółwia. Decyzja ta miała utrudnić przemytnikom dostęp do tych "chodliwych" zwierząt.

Jest długowieczny. Może żyć nawet ponad 100 lat. Pancerze najbardziej sędziwych żółwi osiągają 25 centymetrów. Waga zwierząt może osiągnąć nawet 1,5 kilograma. Obecnie mamy, przynajmniej teoretycznie, szansę go spotkać. Po śnie zimowym na dnie stawu od połowy października do przełomu kwietnia i maja wiedzie intensywny żywot. Jednak nie warto go szukać i niepokoić, gdyż ma ważne sprawy na głowie. Jest zajęty niedopuszczeniem do wymarcia własnego gatunku.

Chyba teraz rozumiecie dlaczego informacja Marcina o żółwiu do tej pory spokoju mi nie daje...

 11052490_846555195413486_8176446239859669991_n

Żółw błotny, akwarela Katarzyna Kopiec   mojeptaki.info/archives/1909 

Katarzyna Kopiec jest autorką pięknych zeszytów z Jej akwarelami: Ptaki naszych lasów 1 i Ptaki naszych lasów 2. Polecam dla dzieci w wieku 7 do 10 lat.

Czajka i jajka

krogulec14

Tytułem dziś nie błysnę. Jest jakiś taki, delikatnie mówiąc, niemrawy. Mam nadzieję, że krótka dziś lektura jakoś go uzasadni...

24 maja przypada nam Europejski Dzień Parków Narodowych. Tego też dnia mamy kolejną rocznicę urodzin Jana Sokołowskiego, ornitologa, wielkiego popularyzatora wiedzy o ptakach. Profesor urodził się 1899 roku, w Dakowach Mokrych w powiecie nowotomyskim.

Wśród ptaków dominuje inkubacja jaj. Tak więc na jajach siedzą zaganiacze, których samczyk śpiewa: "tata bije, tata bije". To samo robią eleganckie błotniaki i muchołówki żałobne, skryte przepiórki i coraz trudniejsze do wypatrzenia turkawki. Na jajach zasiadają brodźce piskliwe i smukłe rybitwy czarne.

Powoli rozpoczyna się, laicy więksi ode mnie będą zaskoczeni, odlot czajek. Na razie zaczynają się grupować w liczniejsze stada, rozglądają się za kośnymi łąkami. Jako, że czajka nie jest już tak liczna, a i miejsc podmokłych jest coraz mniej, to jej odloty już nie są tak widoczne jak kiedyś...

11080691_1090056451020097_365488643116801665_o

Czajki, fot. Łukasz Łukasik   www.lukaszlukasik.pl 

Zielononoga

krogulec14

Kokoszkę najszybciej odnajdziemy nad stojącymi, bogato zarośniętymi roślinnością nad i podwodną, wodami. Czasami zadowala się nawet niewielkimi oczkami wodnymi i rowami. Poza sezonem lęgowym przebywa również na rzekach o słabo zarośniętych brzegach. Od czasów Taczanowskiego nic się właściwie nie zmieniło w tym zagadnieniu. W dalszym ciągu jest u nas stosunkowo liczna. O kokoszce, a w właściwie o kurce wodnej, w "Ptakach krajowych" czytamy:

"U nas jest bardzo pospolita i rozpowszechniona; znajduje się po wszystkich błotach, stawach, sadzawkach i bagnach, to jest we wszystkich prawie miejscach, gdzie przebywają chruściele, prócz pól, i wszędzie razem z wodnikami; oprócz tego w wielu jeszcze miejscach przez te dwa gatunki pomijanych. Po łąkach, na których się chruściele trzymają, przebywa zawsze w miejscach wilgotniejszych, a głównie przy rowach, źródliskach, strugach i zalewach zarośniętych tatarakiem, skrzypami, trzcinką lub łozami, miejsc suchszych unika. Po stawach wszędzie przebywa, gdzie tylko są zarośla."

Gniazdo umieszcza na lądzie, pod osłoną gęstej roślinności, lub na wodzie - na zwałach trzciny, zatopionych gałęziach, a także nad wodą, na nisko zawieszonych gałęziach. Pisklęta z późniejszych lęgów karmione są przez rodziców i starsze rodzeństwo.

Ptak ten żywi się pokarmem roślinnym jak też i zwierzęcym. Podczas żerowania jest niczym... komandos. Zbiera pokarm na powierzchni wody, pod wodą, w strefie przybrzeżnej, a także na lądzie, pływając, nurkując i biegając zarówno po stałym lądzie, jak i po pływających na powierzchni wody roślinach. Potrafi także łazić po gałęziach krzewów.

Podobnie, jak dobrze nam znana śmieszka, na wodzie unosi się jak korek, przód ciała ma głębiej zanurzony. Charakterystycznie kiwa głową i stale porusza ogonem, demonstrując przy tym białe pokrywy podogonowe. Zręcznie przemyka się wśród roślinności, lecz lata tylko na małe odległości. Kokoszki żyjące na parkowych sadzawkach są często tak ufne wobec ludzi, że pozwalają im się karmić z ręki.

"Głos jej stanowi krótkie, ostre i przerywane gwizdanie, długo powtarzane, - czytamy we wspomnianych "Ptakach krajowych" - co pospólstwo nasze żółwiowi* przypisuje; rzadko się we dnie odzywa, a nigdy długo; dopiero po zachodzie słońca zaczyna pogwizdywać i przez całą noc nie ustaje."

Tytuł pochodzi z nazwy naukowej kokoszki "Gallinula chloropus". Drugi człon tej nazwy możemy interpretować jako zieloną nogę. Na koniec tylko przypomnę, że kokoszki nie są takimi zwykłymi błoto lubiącymi ptakami. Kokoszki, zwane często Plejadami, patrzą na nas z bardzo wysoka, gdzieś tam hen z... gwiazdozbioru Byka!

* jutro mamy akurat... Międzynarodowy Dzień Żółwia! Ale o tym to już... jutro ;-) 

52f3bf06190ec9eb8a50a908275806c5

Kokoszka, fot. Cezary Pióro   www.cezarypioro.pl 

Kwiat łąkowy

krogulec14

Najszybciej spotkamy go na podmokłych łąkach, torfowiskach, wrzosowiskach, wydmach pozbawionych krzewów i drzew. W takim to środowisku samica świergotka łąkowego wije na ziemi, wśród gęstych traw, gniazdo. Jest ono często wciśnięte tak głęboko pod kępą trawy, że sprawia wrażenie schowanego w płytkiej norce. W podobnych miejscach, w "Ptakach krajowych" ustawia nam tego ptaszka Władysław Taczanowski:

" trzymają się w rozproszeniu po łąkach, błotach i bagnach, głównie w miejs

Świergotek łąkowy w Polsce jest średnio licznym ptakiem lęgowym. Występuje z bardzo zmienną liczebnością. W okresie wędrówek bardzo liczny.

"U nas wszędzie pospolity; - czytamy we wspomnianych "Ptakach krajowych" - wcześniej przylatuje od innych gatunków, i dłużej od innych zabawia, w ostatnich bowiem dniach Października, a niekiedy w początku Listopada, jeszcze się go spotyka. Prócz ptaków miejscowych północne obficie przelatują; z wiosny przez cały kwiecień i początek Maja liczne ich stada, do kilkuset sztuk zawierające, zatrzymują się po naszych błotach i łąkach i po kilka dni zabawiają na miejscu; pod jesień znowu wszędzie się je spotyka po łąkach i polach."

Świergotek łąkowy szybko biega lub chodzi po ziemi. Lot ma szybki i zręczny, płytko uderza skrzydłami. Spłoszony prawie zawsze wydaje głos i krąży wokół miejsca z którego się poderwał. Chętnie śpiewa w locie. Ku ziemi opada najpierw skośnie, potem pionowo.Poza sezonem lęgowym żyje w małych stadach. Jak już kiedyś mówiłem tu i ówdzie uchodzi za gatunek... mało zauważalny.

"Na ziemi kryje się po trawach częstokroć dosyć gęstych i bujnych; - czytamy dalej u Taczanowskiego - chodzi dosyć powolnie i blizko do siebie dopuszcza; siada na krzakach, najczęściej po wierzchołkach, zrywając się piskliwie się odzywa. Śpiew świergotliwy i monotonny, zawsze w locie wykonywany; wylatuje w tym celu pionowo na kilkadziesiąt stóp i zaraz wraca w miejsce, zkąd wyleciał, ciągle śpiewając."

Tytuł zaczerpnąłem z nazwy naukowej. "Anthus pratensis" można interpretować jako ów kwiat łąkowy. Myślę, że jeśli uważniej się temu świergotkowi przyjrzymy, to zauważymy, że nazwa ta wcale nie jest pozbawiona podstaw.

 10854299_1661888844040325_3601772101533986499_o

Świergotek łąkowy, fot. Marcin Łukawski   www.marcinlukawski.pl 

© Plamka Mazurka
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci