Menu

Plamka Mazurka

ptasie sprawy

Jak w opróżnionym z wina dzbanie

krogulec14

Zmiany w liczebności ptaków, jak też i sama ich liczebność interesowały mnie od dawna. Bardzo dawna. No bo czy to nie jest ciekawe którego gatunku jest więcej: dzięcioła czarnego czy dzięcioła zielonego*? Albo odpowiedź na pytanie: ile par wynosi populacja dzięcioła dużego. No bo to, że jest to nasz najliczniejszy dzięcioł to chyba wie każde z nas.

Mamy w Polsce jakieś 620 - 910 tysięcy par wspomnianego dzięcioła. Prawda, że sporo? Jakkolwiek zasiedla wszystkie lasy, to preferuje te większe. Dzięcioł duży na statystyce jednak się nie zna i poza sezonem lęgowym zauważamy go w różnych środowiskach. W parkach, sadach czy ogrodach. Ja go widuję nieraz na orzechu włoskim (tak, tak, z tego drzewa spadają orzechy które tropi Fred) czy gruszy sąsiada. Kiedyś raczył się słoniną w naszym karmniku. Słonina leżała na dachu stojącego na parapecie okna karmnika. Łoskot kującego słoninę dzięcioła szedł na cały dom!
Kilka osób opowiadało mi o dzięciole stukającym w uliczną latarnię. Różne takiego zachowania mogły być przyczyny. Wczesną wiosną ptak może usiłował zwabić do siebie partnera? A może wyczuł wolną przestrzeń pod blachą? Taką jaka jest na przykład w opróżnionym z wina dzbanie. Dobrze też wyczuwa pustkę za styropianem ocieplającym dom. Gospodarz łapie się wówczas za głowę, gwałtu, rety, co się dzieje?! A to tylko majster ocieplający dom poskąpił kleju utrzymującego ów nieszczęsny styropian.
Generalnie dzięcioł duży jest jednak mieszkańcem lasu. Tam, co roku, kuje swoje nowe dziuple. Starych nie zasiedla, więc zasiedlają je inne ptaki. Na przykład sóweczka albo kowalik. Czasami jednak taką dziuplę odwiedza jej twórca i wtedy się dzieje. Dużo się dzieje. Dla amatorów dzięciołowych dziupli mamy dobrą wiadomość: dzięciołów dużych przybywa. Przybywa więc też pozostawionych przezeń dziupli. Jakiś czas temu w Karkonoszach w ciągu 20 lat podwoił swoją liczebność.
* Dzięcioł czarny, którego populację szacuje się na 31 - 42 tysiące par lęgowych jest liczniejszy. Dzięcioła zielony liczy jakieś 15 - 26 tysięcy par.
Cyferki (i nie tylko) z: "Trendy liczebności ptaków w Polsce" Biblioteka Monitoringu Środowiska 2018. GIOŚ, Warszawa
 
 5nNUtSQjKNbS4nbqOu4Re3p19azVKLdSro7tSMH6
 
Dzięcioł duży, fot. Tomasz Nowakowski   www.birdwatching.pl/galerie-autorskie/2716-chinol 

O Kalendarzu ptaków i Plamce mazurka

krogulec14

Ruszam z pracą nad "Plamką mazurka". Mam nadzieję, że pójdzie mi ona dość sprawnie. Moje niektóre pomysły musiałem odstawić na bok, podobnie rzecz się będzie miała z blogiem. "Plamka mazurka" jest dla mnie bardzo ważna. Jest to w końcu wiele miesięcy moich rozmyślań o ptakach, wiele miesięcy pisania. Poszczególne rozdziały są kwintesencją mojego wieloletniego blogowania. Jak zostaną odebrane?

"Kalendarz ptaków" powstawał inaczej. Bardzo szybko, co nie znaczy nic negatywnego. We mnie dojrzewał latami. Miałem zrobione kilkanaście szkiców, które musiałem rozpisać, rozbudować. Jak mi wyszło?
Nie mi je oceniać, ale znalazłem kilka pozytywnych recenzji. Krzysztof Konieczny, autor kapitalnego bloga "Dbaj o bociany! - blog przyrodniczy Krzysztofa Koniecznego o niesamowitym świecie wokół bocianiego gniazda. Grupa Energa" napisał "Kalendarz ptaków i Marek Pióro - POLECAM". Piękną recenzję "Kalendarzowi ptaków" sprawił Tadeusz Sobuś w serwisie dla miłośników książek "Kalendarz ptaków. Opowieści o ptasim życiu i zwyczajach na cały rok". Zachwyca mnie też recenzja Anny Ślązak Polskiej Agencji Prasowej "Ptasie historie. Maraton ptasich ciekawostek".
Nie ukrywam, że bardzo cieszą mnie te opisy. Bo jakby nie mówić w mojej książce jest nie tylko praca, ale też i kawał mojego serca.
Przede mną, jak też i moimi Czytelnikami, pierwsze spotkania. Na razie oficjalnie mogę zaprosić na: 
 
51365755_2093150030738073_6740156176920477696_n

Amator mrówek

krogulec14

Według przypuszczeń profesora Jana Sokołowskiego ("Ptaki ziem polskich") swoim "śmiechem" (lub jak kto woli "czarcim śmiechem") miał zapowiadać deszcz. Czy profesor Sokołowski miał rację, a może też zwyczajnie się pomylił? No cóż, nie pozostaje nam nic innego jak sprawdzić samemu. Jak nam dopisze trochę fartu to go nie tylko usłyszymy, ale nawet zobaczymy. Na przykład gdzieś na skraju lasu, wśród drzew rosnących w dolinach rzek, a nawet miejskich parkach. Z roku na rok zadanie mamy ułatwione, bo dzięcioła zielonego nam mocno (aż 8% rocznie!) przybywa. Jakkolwiek należy do grupy ptaków nielicznych, to jego populacja szacowana jest już na jakieś 15 - 26 tysięcy par lęgowych.

Często na blogu podkreślam, że jest amatorem mrówek. Zapewne pamiętamy, z "Ptaków Polski" Andrzeja Kruszewicza informację mówiącą, że potrafi wpałaszować w ciągu dnia mrówek o pojemności szklanki. Zapewne ta wiadomość bardzo cieszy tych ogrodników, którzy mają swoje działki w miejscu występowania tego dzięcioła. Jakkolwiek mrówki w ogrodzie robią tyle dobrego co złego, to część ogrodników tych pracowitych owadów nie lubi. No cóż, część z nas nie lubi zwierząt na zasadzie "nie, bo nie'.
Za ulubionymi mrówkami potrafi wydrążyć norę na głębokość jednego metra! Taką norę pewnie, gdyby znał nasz język, nazwałby pewnie Imperium smaku. Dogadzając swoim kubkom smakowym dzięcioł zielony musi uważać. Jeśli zauważy go, albo chociaż wyczuje, lis, to jego Imperium smaku stanie się matnią. Pułapką bez wyjścia.
 
 CKO_2921www
 
Dzięcioł zielony, fot. Cezary Korkosz   www.cezarykorkosz.pl 

Miłośnik podmokłych siedlisk

krogulec14

Image łabędzia białego budzi we mnie sympatię i szacunek. Myślę, że mało ptaków może poszczycić się tak bogatym, budowanym od stuleci, a nawet i dłużej wizerunkiem. Nie będę się tutaj rozpisywał, przypomnę jedynie Zeusa uganiającego się za panienkami pod postacią tego ptaka, albo dwie piękne baśnie Hansa Christiana Andersena czy też słynny już kuper ofiarowany przez poselstwo Moskali Janowi Chryzostomowi Paskowi.

Jak wiemy łabędź niemy jest sympatykiem podmokłych siedlisk. "Trendy liczebności ptaków w Polsce" drobiazgowo nas informują o ulubionych zbiornikach tych ptaków. I tak jeziora zajmuje 16% ich populacji lęgowej, stawy 52%, starorzecza 12%. 9% łabędzi gnieździ się w, tak chętnie zamienianych przez nas na dzikie śmietniska, śródpolnych oczkach wodnych.
Liczebność gatunku oscyluje obecnie w granicach 6 - 7,5 tysięcy par lęgowych. Po wielu latach odbudowy jest ona obecnie stabilna.
 
 _DSC5236
 
Łabędź niemy, fot. Cezary Korkosz   www.cezarykorkosz.pl 

© Plamka Mazurka
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci