Menu

Plamka Mazurka

ptasie sprawy

Błyskająca białością kupra

krogulec14

Warto pewnie zauważyć, że białorzytka jest nazwą historyczną. Tak ją nazwał już w 1584 roku w "Myślistwie ptaszem" sam Mateusz Cygański. "Białorzytki dostaniesz z Krogulcem i z Drzemliki/ abo z siatkami abo jakimkolwiek ptakiem" - podpowiadał swoim adeptom autor pierwszej w Polsce książki o ptakach. No cóż, w XVI wieku filmy z dużą ilością ketchupu nie było, a zapotrzebowania na takie klimaty istniały.

Zamieszkuje tereny otwarte, skalne, suche i kamieniste ugory i nieużytki, tereny ruderalne, świeże poręby i żwirownie. Gdzieniegdzie także duże budowy. Gniazdo zakłada w szczelinach skalnych, pod kamieniami, w stertach cegieł, w norach. Pary gnieżdżą się oddzielnie.

"Trzyma się miejsc otwartych w polach, - czytamy w "Ptakach krajowych" Władysława Taczanowskiego - przy drogach, kupach kamieni, w rozkruszonych skałach, w parowach, przy brzegach zarośli, w porębach leśnych przy sążniach lub kupach gałęzi, a nawet po składach drzewa na skrajach miast lub wiejskich zabudowań. W ogóle pospolitszy jest w okolicach skalistych i kamienistych niż w równinach.

Gnieździ się w rozmaitych dziurach, jakoto: w kupach kamieni, w skałach, w podorywach, pod pojedyńczymi na polach kamieniami, w obrywach, w sągach lub w szychtach drzewa, pod kupami gałęzi, w dziurawych pniakach, w nizkich dziuplach drzew pojedyńczo stojących itp., znajdowano je nawet w czaszkach końskich lub ludzkich i w strzechach. Gnieżdżące się w dziurach ziemnych lub między kamieniami, częstokroć na stopię przeszło głęboko się sadowią."

W Polsce jest nieliczna - nieco liczniejsza jest w Jurze Krakowsko-Częstochowskiej. Przylatuje do Polski w marcu i kwietniu, odlatuje we wrześniu i październiku. Zimuje w środkowej Afryce.

Pokarm:  owady i inne bezkręgowce zbierane na ziemi.

Skacze po ziemi. Przysiada i kiwa rozpostartym ogonem. Przesiaduje na eksponowanych miejscach: kamieniach, płotach itp. Lata na niewielkiej wysokości i na krótki dystans. Podlatuje do góry w celu schwytania owada.

"Ptaszek ten płochliwy i ruchawy, przed człowiekiem zdaleka umyka pieszo i na skrzydłach, ciągle się zatrzymując; pieszo podskoczywszy kilkanaście razy, staje na chwilę w postawie wzniesionej; lotem przeleciawszy o kilkadziesiąt kroków, siada na lada bryłce lub kamieniu i tak coraz dalej się usuwa. Na gałęziach rzadko siada i nigdy po nich nie przeskakuje. Żywność zbiera na ziemi. Śpiewa głosem chrapliwym, lecz dosyć przyjemnym i urozmaiconym, wzlatuje wtenczas od czasu do czasu w górę i z rozpostartemi skrzydełkami i ogonem opuszczając się napowrót, rozmaite obroty wykonywa. Lecącemu nad ziemią błyska białość kupra i ogona, podobnie jak u brodźców Totanus."

Białorzytka jest jedyną z rodzaju białorzytek, która odbywa u nas lęgi. Czasami zalatują do na jeszcze białorzytka płowa (stwierdzona u w Polsce 2 razy), białorzytka pstra (4 razy), białorzytka pustynna (2 razy), czy białorzytka rdzawa (3 razy). Ostatnio po raz pierwszy zawitała do nas białorzytka... saharyjska. Takie białorzytki pobudzają aktywność wielu ptasiarzy, którzy ciągną do miejsca jej pobytu z całej Polski.

Ja, póki co, zadowalam się widokiem naszej. Tej, o której tak pięknie pisał Taczanowski.

Źródło cytatów: Taczanowski W. 2012 (reprint) "Ptaki krajowe" Lubelskie Towarzystwo Ornitologiczne

G1CCPHXO3yF6fCmAmyoKl3ZuthR8q5EDe64bWNKS

Białorzytka, dot. Dorota Makulec   www.dorotamakulec.pl 

Gąsiorek, rolnik zacofany

krogulec14

Lubi urozmaicony krajobraz rolniczy: pola, łąki, pastwiska urozmaicone krzewami bądź też alejami niskich drzew. Nie lubi nudy płaskich pól z monokulturą. Jak widać jest mu daleko do upodobań nowoczesnego rolnika dla którego nie ma miejsca na nieużytki czy pastwiska.

Osiedla się też dość chętnie na skrajach lasów i ogrodów.Gniazdo lokuje w głębi ciernistych krzewów na wysokości 0,5 -3,5 m nad ziemią. Pary bardzo chętnie zajmują te same krzewy co w ubiegłym roku. Często wysiadują jako kukułki.

"Przebywa u nas po wszystkich zaroślach, większych i mniejszych, w ogrodach i w brzegach lasów.

Gnieździ się najwięcej w głębi gęstych i zaciernionych krzaków, szczególniej po tarninach, bzach jałowcach, olszynkach, leszczynach itp., zwykle nizko, a czasem tuż przy samej ziemi; lasach niekiedy na drzewach, ale nie wysoko, toż samo przy zabudowaniach w nizkich widłowatych gałęziach topoli włoskich, czasami także w płotach chróścianych na sposób makolągiew i dzwońców."

Gąsiorek jest najliczniejszym w Polsce gatunek dzierzby. Występuje średnio licznie w całym niemal kraju. Przylatuje w kwietniu i maju, odlatuje w sierpniu i wrześniu. Zimuje w środkowej i północnej Afryce. Zjada małe kręgowce i owady. Często gromadzi zdobycz nabijając ją na ciernie i ostre gałązki.

"Żywi się głównie owadami, wyjada także z gniazd dużo małych ptaków i jajek. Tento właśnie gatunek osadza na cierniach chrabąszcze i inne duże owady, od czego jeden z naszych naturalistów, źle zrozumiawszy Bechsteinowskie nazwisko gatunkowe spinitorques, utworzył polską nazwę cierniokręt, pod którą w książkach naszych bywa opisywany."

Gąsiorek czatuje często na szczycie lub skrajnych gałęziach krzaków i na innych eksponowanych miejscach, skąd zlatuje ku ziemi atakując ofiarę. Przy lądowaniu składa skrzydła i ogon. Potrafi również na krótko zawisać w powietrzu. Lot ma zręczny, płytko falisty. Charakterystyczne dla niego są okrężne ruchy ogonem. 

"Więcej się on trzyma nizkich krzewów, niż drzew, w lasach nawet mieszkające po krzakach najwięcej przebywają. Obyczaje ma bardzo zbliżone do innych dzierżb, mało się boi człowieka i  bardzo blizko daje się podchodzić. Samiec dużo śpiewa, dosyć przyjemnie, i głosami urozmaiconemi, z łatwością naśladuje inne ptaki i wyucza się ich śpiewów; pospólstwo przypisuje mu z tego względu zmysł zwabiania drobnych ptaków, dla łatwiejszego ich chwytania, nigdy jednak nie spostrzegłem, aby u nast stare ptaki zabijał mając dostateczną zawsze ilość łatwiejszej do upolowania zdobyczy."

Gąsiorka w swojej okolicy spotykam dość często. Myślę, że w tym zagadnieniu u mnie przez dłuższy czas nic się nie zmieni. Gorzej będzie się z nim działo w miejscach gdzie rolnictwo staje się coraz bardziej intensywne. Wraz z usuwaniem śródpolnych remiz, pastwisk, łąk czy też nieużytków będzie coraz mniej dla gąsiorka. Wszak w nowoczesnym rolnictwie nie będzie za wiele miejsca dla niego, dla zacofanego rolnika...

Źródło cytatów: Taczanowski W. 2012 (reprint) "Ptaki krajowe" Lubelskie Towarzystwo Ornitologiczne

L5xJ1uT9Xnti9czQvqL7TEWpiIDuf8oR9I610BOA

Gąsiorek, fot. Piotr Górny   www.birdwatching.pl/galerie-autorskie/2171-dzwoniec 

Muchołówka z sąsiedztwa

krogulec14

Z czterech gatunków muchołówek, które odbywają lęgi w Polsce, to muchołówka szara zaufała nam najbardziej. Stało się to z obopólną korzyścią. My mamy sąsiadkę, która pozbawia nas paskudnego towarzystwa much i komarów. Zadowolone są też muchołówki szare które zauważyły, że po zmierzchu przy lampach gromadzi się wiele pysznych owadów.

Muchołówka szara zamieszkuje brzegi starszych drzewostanów, parki, ogrody, często w bezpośredniej bliskości budynków. Gniazdo umieszcza w półdziuplach, chętnie w półotwartych budkach lęgowych, w załomach budynków - na wysokości 2 -5 m. Są niekonwencjonalne w wyszukiwaniu oryginalnych miejsc na lęgi*. Muchołówka szara dość często adoptuje kukułcze jajo.

"Zamieszkuje obficie wszystkie gaje i brzegi lasów, a nadewszystko miejsca zagęszczone w blizkości wód, bagien i łąk; głębi wielkich puszcz unika, prócz tego znaczna ich ilość rozmieszcza się wszędzie, gdzie tylko są drzewa, przy drogach, polach, łąkach, a nawet po ogrodach i dziedzińcach wśród wsi i miast dużych, gdzie uwija się bez obawy między budynkami, w miejscach przez ludzi najwięcej uczęszczanych.

Gniazdo umieszcza w rozmaitych miejscach, w lasach najpospoliciej po zaciosach i zadrach pni drzewnych, blizko ziemi będących, w bardzo płytkich obszernych dziuplach, w wierzchołkach złomów, po drzewach grubych lub cienkich, za odstającą korą, w korzeniach wywrotów, i na grubych rozgałęzieniach tuż przy samym pniu; przy budynkach zaś po węgłach, na płatwach, na gzymsach, filarach, w kątach okien nieotwieranych, w sążniach drzewa, w dziurach starych murów, po dziurach parkanów i słupków sztachetowych, słowem w najróżnorodniejszych miejscach; zawsze w blizkości drzew." ."

Muchołówka szara w Polsce jest średnio licznym ptakiem lęgowym. Przylatuje w kwietniu i maju, odlatuje w sierpniu i wrześniu. Odżywia się chwytanymi w locie owadami, na które czatuje z wysuniętej gałązki, słupa itp. Poza sezonem lęgowym zjada również chętnie jagody.

Odżywia się chwytanymi w locie owadami, na które czatuje z wysuniętej gałązki, słupa itp. Jesienią zjada również chętnie jagody.

Ptak czatuje wyprostowany na wyniosłych punktach:  suchych gałęziach, drutach linii telefonicznych, płotach itp. W czasie wabienia trzepocze skrzydłami i ogonem. Potrafi gwałtownie się poderwać, aby schwycić przelatującego owada, po czym wraca lub siada w innym miejscu.

"Obyczaje ma wspólne z innemi gatunkami; muchy łowi nie tylko w locie, ale i siedzące po murach i skałach. Więcej jest milcząca od innych gatunków, odzywa się tylko od czasu do czasu krótkiem, cichem i delikatnem sykaniem, a śpiew samca jest krótki, chrapliwy, który nie często słyszeć daje."

W tym miejscu chętnie przypomnę pewną parę o której gdzieś kiedyś opowiadał Adam Wajrak. Wychowała ona szczęśliwie pisklęta w... przewodzie wentylacyjnym znajdującym się w szalecie baru piwnego! Pomysł ptaków można uznać za genialny. Tam na pewno nie zagrażały pisklętom ani koty, kuny czy sroki lub sójki. A much zapewne miały pod dostatkiem ;)

Źródło cytatów: Taczanowski W. 2012 (reprint) "Ptaki krajowe" Lubelskie Towarzystwo Ornitologiczne

LCIQ5QT4RtglLecp6qJY6OJmTn2StB62GrJvTVTg

Muchołówka szara, fot. Andrzej Olczyk   aolczyk.pl 

Afrykańska melodia z... pokrzywy

krogulec14

Łozówka budzi we mnie szacunek za swoje olbrzymie "zdolności poliglotyczne". Potrafi ona naśladować głosy około 200 gatunków ptaków. W tym wielu przedstawicieli afrykańskich, z którymi się styka w porze zimowej. Pozornie niepozorny ptak zadziwić powinien każdego.

Łozówka zamieszkuje skupiska roślinności zielnej, często pokrzywy i nawłoci, miejsca wilgotne, na brzegach zarośli łozy, wilgotnych parków i w innych skupiskach roślinności drzewiastej i krzewiastej. Gniazdo umieszcza na roślinach zielnych, do 1,5 m nad ziemią. Niekiedy wysiaduje jajo kukułki.

"U nas równie jest pospolita, - opowiadał o niej w "Ptakach krajowych" Władysław Taczanowski - a nawet może i liczniejsza niż trzcionka. Przebywa w odmiennych miejscowościach, to jest: głównie w gęstych zaroślach łącznych nad wodami, jak i w miejscach zupełnie suchych, nawet zacienionych ogrodach, podobnie jak piegże, w krzewinach się osiedla; w suchych zaś lasach wcale nie bywa.

Gnieździ się na rozmaitych gęstych krzewach, najpospoliciej na łozach i innych gatunkach wierzb, na tarninie, agreście, porzeczkach itp. czasami tuż przy samych domach mieszkalnych, a nawet znajdowałem je na winie na ścianach rozpiętem. Najczęściej gniazdo bywa dość nizko osadzone, na gałązce widełkowatej lub kilkuprzyległych; rzadko wyżej nad dwie stopy od ziemi."

W Polsce łozówka jest średnio licznym ptakiem lęgowym. Przylatuje w maju, odlatuje w sierpniu i wrześniu. Odżywia się owadami i ich larwami.

W gęstym poszyciu wyszukuje owadów. Łozówka, jak już wspomniałem, ma dużą zdolność imitowania głosów innych ptaków. Śpiewający samiec często ukazuje się w odsłoniętych miejscach, lecz zazwyczaj nie zajmuje eksponowanych stanowisk na wierzchołkach krzewów, natomiast dość często śpiewa w ruchu. 

"Śpiewem znacznie się różni od obu poprzedzających (trzciniaka i piegży), - czytamy dalej u Taczanowskiego - głos jej nie ma wcale tej chrapliwości i ostrości, lecz jest czysty, melodyjny i bardzo urozmaicony, pewne nawet zbliżenie do śpiewu zaganiacza przedstawia, chociaż mu wprawdzie nie wyrównywa. Śpiewa zawsze ukryta w gąszczach ciągle odbywając ruchy, lecz często w chwilach największego wysilenia na miejscu się zatrzymuje."

Swoją drogą usłyszeć z kępy pokrzywy melodię afrykańskiego ptaszka to jednak naprawdę wielka sprawa. Tylko łozówka coś takiego zaserwować potrafi!

8IdF3anmTY2SAz8dAjqfrrwXaSKSqfbhJrWa5IX1

Łozówka, fot. Waldemar Wojdylak   Waldemar Wojdylak - Wildlife 

Kobuz, czyli czekając na kruka...

krogulec14

Wikipedia sugeruje nam, że kobuz jest jednym z najbardziej sprawnych ptaków szponiastych. Jeśli do tego dodamy słowa Władysława Taczanowskiego mówiącego: "łatwym jest do ułożenia do łowów na drobne ptaszki, lecz jest leniwy, kapryśny i niewytrwały", to jawi nam się obraz bardzo ciekawego ptaka: mamy przed sobą diament.

Wysmukła sylwetka, długie, sierpowate skrzydła, pozwalają kojarzyć go z wyrośniętym jerzykiem. Dzięki takiej budowie osiąga imponującą szybkość, jak też i zwinność. Kobuz należy do tych nielicznych drapieżników, którzy potrafią w locie schwytać jaskółkę, a nawet jerzyka! 

Kobuz u nas jest nieliczny, szacuje się w Polsce 2 500 -3 700 par lęgowych Przylatuje w kwietniu i maju, odlatuje we wrześniu i październiku. Zimowiska znajduje w południowej Afryce. Żywi się chwytanymi w locie drobnymi ptakami, które stanowią około 70% ogólnego pokarmu i większymi owadami, szczególnie ważkami. Poluje jedynie na otwartej przestrzeni. Nie interesują go ptaki siedzące na ziemi. Wieczorem łowi wcześnie wylatujące nietoperze.

"Chociaż bystrością i zwrotnością lotu wyrównywa sokołom najszlachetniejszym, - dowiadujemy się w "Ptakach krajowych" Władysława Taczanowskiego - poprzestaje często na drobnej żywności, której łowienie niewiele mu trudów nastręcza. Głównie poluje na rozmaite drobne ptaszki, między któremi najwięcej prześladuje skowronki; łowi i większe jak bekasy, przepiórki, drozdy, szpaki itp. większych jednak od siebie nie zaczepia. Dogania w locie jaskółki, lecz często przychodzi mu je chwytać z trudnością między drzewami, ciągłe mu przedstawiającemi przeszkody. Nad wszystko zaś przekłada niektóre lotne owady, a mianowicie chrabąszcze i ważki, i w porach obfitujących w te owady nie ugania się prawie za ptakami. W pogodne wieczory majowe gdy chrabąszcze poruszają się po zachodzie słońca, kobuzy wylatują nad posiewy ozime i na brzegi lasów, i uganiając się za niemi do ciemnej nocy chwytają w powietrzu i dalej lecąc obrywają skrzydełka a resztę pożywają. Przeciwnie na ważki wylatują wśród dnia skwarnego, tak samo je łowią i jedzą. Widziałem także jak podczas polowania na chrabąszcze chwytały niedoperze, lecz je nietykając porzucały.

Gdy ptak goniony padnie na ziemię i skryje się w trawie lub ściernie kobuz zatrzymuje się nad nim przez chwilę, lecz zaraz odlatuje, gdy go od razu nie postrzeże i innej szuka zdobyczy."

Lot kobuza wyróżnia się szczególną lekkością i elegancją. Spośród ptaków drapieżnych jest to zdecydowanie najwytrwalszy lotnik. Kobuz przeważnie lata szybko na niezbyt dużej wysokości. W locie przeplata fazy szybkiego uderzania skrzydłami z lotem ślizgowym. Czasami krąży, bardzo rzadko zawisa w powietrzu. Zręcznie chwyta w powietrzu owady i ptaki. Czatuje na drzewach w pionowej postawie. Końce skrzydeł siedzącego ptaka sięgają do końca ogona. W dawnych czasach, pomimo, że Władysław Taczanowski nieco na niego "marudził", był ceniony przez sokolników i często układany do łowów na małe ptactwo.

Ciekawą informację o tych ptakach znalazłem na stronie Komitetu Ochrony Orłów. Kobuz zwykle składa jaja w drugiej połowie czerwca. Często zdarza się, że para tych sokołów czeka aż upatrzone gniazdo opuści z lotnymi pisklętami prawowity właściciel. Dajmy na to, że kruk. Wtedy dopiero do lęgów przystępuje kobuz. Musi się bardzo spieszyć, gdyż czas wysiadywania zajmuje mu niemal miesiąc. A następny niemal cały miesiąc zabiera mu odchowanie piskląt.

TzicgGTrWBpToFFs2tXUCVrwru4RH5fr7Ck0lqmx

Kobuz środowiskowo, fot. Jakub Spodymek   www.birdwatching.pl/galerie-autorskie/3626-spodym 

© Plamka Mazurka
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci