Menu

Plamka Mazurka

ptasie sprawy

Przyjaciel kukułki

krogulec14

Choć nie oszałamia fetą barw, to i tak jest piękny. Naukową nazwę świergotka drzewnego (Anthus trivialis) można tłumaczyć na pospolity kwiat. Jeśli przyjrzymy mu się nieco uważniej, to zapewne sami przyznamy rację, że za subtelność barw i urodę w pełni zasługuje na na ów "kwiat". 

Świergotek drzewny zamieszkuje lasy (sosnowe), zwykle w pobliżu ich brzegów, polan lub w miejscach rozrzedzonych. Unika terenów podmokłych. Gniazdo wije w dołku na ziemi. Jest ono zwykle dobrze osłonięte roślinnością, buduje samica z traw. Ona też wysiaduje jaja. Stosunkowo często wysiaduje jajo kukułki.

Chyba śmiało można nazwać go przyjacielem kukułki, która stosunkowo często podrzuca mu swoje jajo. Pomimo to spora część lęgów odnosi sukcesy i kukułka nie stanowi jakiegoś zagrożenia dla populacji. O ulubionych środowiskach i stanowiskach lęgowych świergotka drzewnego w "Ptakach krajowych" Władysława Taczanowskiego czytamy:

"Znajduje się po wszystkich lasach i zaroślach, szczególniej obficie w miejscach suchych i wzgórkowatych, mniej liczny po lasach błotnistych; trzyma się po większej części brzegów, halizn i sąsiedztwa pólek, łączek i nagich bagien międzyleśnych; po skałach w Olkuskiem pospolity. Gnieździ się w Maju pod krzaczkami, pniami drzew, w jagodzinach lub pod kępami, wśród lasów i zarośli."

Jest on licznym, lokalnie średnio licznym gatunkiem lęgowym. Przylatuje do Polski w kwietniu, a odlatuje we wrześniu i październiku. odżywia się głównie owadami, w końcu lata urozmaica dietę nasionami roślin zielnych. Taczanowski w tym zagadnieniu ma podobne zdanie: 

"U nas wszędzie pospolity; przylatuje między 10 i 20 kwietnia, i bawi do 10 października."

Świergotek drzewny chętnie przesiaduje na drzewach, często na ich wierzchołkach, a także na drutach linii napowietrznych. Biega, jak na członka rodziny pliszkowatych, szybkimi kroczkami po ziemi, a nawet... wzdłuż grubszych gałęzi. Ciekawie prezentuje się lot tokowy samca. Wzbija się on skosem ze szczytu drzewa, po czym lotem spadachronowym (z rozpostartymi skrzydłami i ogonem) opada. Przy tych akrobacjach świergotek drzewny lubi sobie jeszcze pośpiewać. Wychodzi mu to na tyle ładnie, że dawniej chwytano go do klatek. Do tego opisu Taczanowski jeszcze dodaje:

"W razie zbliżania się (do gniazda*) nieprzyjaciela samiec ciągle piszczy i przeprowadza przelatując coraz dalej po drzewach. Dość łatwo się jajek wyrzeka.

W czasach wędrówki jesiennej bardzo się spasają i w południowej Europie mnóstwo ich na pokarm wyławianych ginie."

Myślę, że warto tego ptaka zapamiętać. Jakkolwiek ten "kwiat" nie jest ozdobiony krzykliwymi kolorami, to jest wart poświęcenia mu chwili uwagi na majowym spacerze po lesie.

* to niestety barbarzyńskie zachowania trwa tam do chwili obecnej.

bf7950c23885b1802ef9017a25935209

Świergotek drzewny, fot. Cezary Pióro   www.cezarypioro.pl 

Śladem ostatnich Mohikanów

krogulec14

W ostatnią niedzielę wziąłem udział w wycieczce po obszarze Natura 220: Nadnoteckie Łęgi. Sponsorem wycieczki była Fundacja Wspierania Inicjatyw Ekologicznych, a przewodnikiem jej był znający wyśmienicie okolicę, Marek Maluśkiewicz. 

Nie ukrywam, że wyobrażałem sobie tą wycieczkę zupełnie inaczej, ale i tak wróciłem z niej zadowolony. Nadnoteckie Łęgi są częścią Doliny Noteci, do niedawna rzeki na zachodzie Polski wyjątkowej. Jest tam wiele rzadkich gatunków ptaków, jak też i takich, których jeszcze nigdy nie widziałem. Przed wyjazdem zrobiłem sobie ściągawkę z nazwami ptaków które mógłbym umieścić w notesie widzianych po raz pierwszy. Ściągawka do niczego mi się nie przydała, ale wcale z tego powodu nie jest mi przykro.

W ptaki jakoś specjalnie nie obrodziło, ale nie one były najważniejsze. Poznałem kilku ludzi, którzy nadają na podobnych mi falach. Poznałem też fajne miejsca, na które kiedyś się wybiorę. Rozlewiska koło Roska i łąki koło śluzy Lipica olśniły mnie swoją malowniczością. Przyznaję, że nie pamiętam kiedy ostatni raz widziałem tak bajecznie złociste przestrzenie.

Wycieczkę umilały nam swoją obecnością bociany białe, bieliki, myszołowy. Pojawiły się błotniaki stawowe, pustułki czy dudki. Niewątpliwie największą atrakcją spacerów po nadnoteckich łąkach była para kulików wielkich. Radości wielkiej jednak nam nie przyniosła, bo najprawdopodobniej utraciła swój lęg.

Nie był to odosobniony przypadek. Kuliki wielkie są w dolinie Noteci (od Nakła do Santoka) w głębokiej defensywie. Kiedyś ten teren był jedną z najważniejszych w Polsce ostoi, dziś jest niemal całkowicie przez nie opuszczony. Statystycznie wygląda to tak: w latach 1981 -84 w dolinie było 135 -150 par, 2003 -11 30 -35 par, a obecnie około 15 par, albo nawet jeszcze mniej. Podobnie rzecz się ma z krwawodziobami, rycykami a nawet czajkami.

Nie miałem złudzeń, że mieliśmy ostatnich Mohikanów doliny Noteci.

Zdjęcia ze spaceru udostępnił mi Artur.

01

Jedne z ostatnich kulików wielkich

03

Nad łąkami krążyło sporo ptaków szponiastych. Były bieliki, myszołowy, błotniaki, pustułki... 

 042

Jeden z myszołowów

 

Nad bajecznie ukwieconą łąką bajecznie wybarwiony bażant

Śliwkowy ptak

krogulec14

Nie tak dawno opowiadałem o tym ptaszku. Wówczas mówiłem o jego nadzwyczajnej rozwiązłości. Dziś postaram się przedstawić go nieco mniej pikantnie. 

Pokrzywnica zamieszkuje podszyty zwartych borów ze świerkami, zwłaszcza górskich, zarośla, żywopłoty, zarośnięte parki i ogrody,a ostatnio także pola rzepaku i kukurydzy. Gniazdo umieszcza najchętniej na młodym świerku, około 0,5 m nad ziemią. Odżywia się owadami i nasionami. Dość podobnie, choć z własnym kolorytem, przestawia ją w "Ptakach krajowych" Władysław Taczanowski:

"... podobnie jak strzyżyk przebywa najwięcej po najgęstszych krzakach, tarniowych, jałowcach i świerczynach. Gnieździ się w najgęstszych krzakach tarniowych, jałowcowych i świerkowych, albo też w stosach gałęzi i faszyny, na parę stóp nad ziemią. Żywi się wyłącznie owadami, pająkami i robactwem, które z ziemi po gąszczach zbiera."

Jest u nas gatunkiem lęgowym. Przylatuje w marcu i kwietniu, odlatuje we wrześniu i październiku. Najliczniejsza jest w górach i na wyżynach, na niżu jest nieliczna. Pewna liczba osobników zimuje w Polsce. Sytuacja ta nie zmieniła się zasadniczo od czasów Taczanowskiego:

"... z wiosny przez Marzec i Kwiecień obficie się znajduje po zaroślach tarniowych, po zagęszczonych parowach, sadach i brzegach strumieni, równie jak w lasach przy smugach wilgotnych. Powtórnie w jesieni, przez Wrzesień i Październik, jeszcze pospoliciej w tychże samych miejscach przebywa. Zdarza się niekiedy, że pojedyńcze indywidua na zimę  tu zostają w gęsto zarośniętych brzegach niemarznących strumieni. Na czas zaś lęgowy zatrzymują się w bardzo małej liczbie, i nigdzie dotąd gnieżdżących się nie spotkałem prócz Guberni Augustowskiej.(...) Gnieździ się obficiej w Litwie i w podgórzach Karpackich."

Pokrzywnica najchętniej przebywa wśród niższej roślinności. Natomiast samiec zwykle śpiewa siedząc na szczytach krzaków lub drzew. Zaniepokojona zlatuje ku ziemi i niczym kamfora znika z pola widzenia. Jest bardzo płochliwa. O ciekawych zachowaniach pokrzywnicy w "Ptakach krajowych" czytamy: 

"Ptaszek ten najwięcej zbliżenia obyczajowego ze strzyżykiem przedstawia, kryje się także w płotach, kupach faszyny i stosach gałęzi, po tamach i między korzeniami; ciągle tak samo jak tamten ruchawy, z gałązki na gałązkę przeskakuje. Bardzo skryty, ostrożny i bojaźliwy."

Tytułu tym razem dostarczyły nam naukowe nazwy śliw i pokrzywnicy. Prunella (pokrzywnica) wywodzi się od Prunus (śliwa). Myślę, że chyba każdy, kto nieco uważniej przyjrzy się zdjęciu z pokrzywnicą, to jakieś śliwkowe odcienie zauważy...

IJJMiClJyJckY61ghoo5KcmGl4PYcLKiPVu4a1iM

Pokrzywnica, fot Andrzej Olczyk   aolczyk.pl 

Jaskółka po grecku

krogulec14

Pewnie każde z nas zna powiedzenie mówiące o tym, że jedna jaskółka wiosny nie czyni. Zapewne byłoby gorzej gdybyśmy mieli wskazać źródło owego powiedzenia. Jest nim bajka Ezopa "Rozrzutnik i jaskółka":

"Młody rozrzutnik przejadł ojcowiznę i miał już tylko płaszcz. Gdy zobaczył przybyłą przed czasem jaskółkę, sądząc, że to już lato i nie potrzebuje więcej płaszcza, zaniósł go na sprzedaż. Gdy potem nadeszły chłody i zrobiło się bardzo mroźno podczas przechadzki zobaczył jaskółkę martwą z zimna i rzekł do niej: "Ej ty, mnie i siebie zgubiłaś".

Jedna jaskółka nie czyni wiosny."

W zupełnie innym klimacie pierwszą jaskółkę ukazuje cytowany już na Plamce Arystofanes. W jednym ze swoich dramatów mówi wprost: "Patrzcie, przyjaciele, jaskółka! Herold wiosny!"

1 marca Grecy obchodzą święto powrotu jaskółek. Dzieci chodzą od domu do domu z wystruganą jaskółką i śpiewają "jaskółcze pieśni" zbierają podarki. Jest to pamiątką starożytnego rytuału witania na wyspie Rodos pierwszych jaskółek.

Pewnie sporo z nas pamięta niezłą awanturę jaka zapanowała w domu Tereusa. Tereus, król Daulis, dla urozmaicenia swojego nudnego królewskiego żywota, zgwałcił Filomelę, siostrę swojej żony. Aby pozostało to w sekrecie, to wyrwał swojej ofierze język. Prokne pomimo tego i tak dowiedziała się o postępku męża. Kobieta w szale zabiła swojego i Tereusa syna, a jego mięso podała mężowi do zjedzenia. Tego już było dosyć bogom. Prokne zamienili w słowika, Tereusa w dudka, a nieszczęsną Filomelę w jaskółkę.

W jaskółkę zamieniały się czasem urocza Afrodyta i mądra Atena. Tą drugą pokazał nam w scenie rzezi zalotników w "Odysei" Homer: "wzleciała na sczerniałe od dymu sosręby megaronu i usiadła podobna jaskółce".

Jak widzimy jaskółka po grecku prezentuje się bardzo ciekawie. Czemu wcale się nie dziwię, bo jest to ze wszech miar ciekawa ptaszyna.

Literatura: "Słownik symboli" Władysław Kopaliński Wiedza Powszechna 1990

 _CKO0640www

Dymówka, fot. Cezary Korkosz   www.cezarykorkosz.pl 

Nie ptak, a... jaja znosi!

krogulec14

Niedawno Marcin Musiałowski wspomniał mi, że jeszcze kilka lat temu koło Okrągłego Lasu znaleziono... żółwia. Nie zaprzeczę, że ta wiadomość podziałała na mnie elektryzująco. Żółw błotny kilometr od mojego domu? Niesamowite!

Chyba szybko zapomniał bym o zagadnieniu gdyby nie... kalendarzowa część "Plamki mazurka"! A w niej, jak byk, stoi: 23 maja - Światowy Dzień Żółwia. Pewnie i tego by jeszcze było mało... Jednak gdy znalazłem obraz Katarzyny Kopiec przedstawiający tego gada, to pomyślałem: żółw! Dlaczegóż by nie o nim coś napisać. To, że nie jest ptakiem nic nie mówi, jaja w końcu też znosi!

Żółw pewnie większości rodaków kojarzy się ze zwierzęciem egzotycznym. Jednak tak nie jest. Żółw błotny w dawnych wiekach był zwierzęciem na tyle licznym, że był masowo chwytany dla konsumpcji. Nadmierna eksploatacja gatunku, niszczenie środowiska przez osuszanie podmokłych terenów oraz przemyt doprowadziły tego gada na ziemiach polskich do tego, że jest bardzo nieliczny. Sytuację żółwia błotnego w Polsce pogarsza fakt, że występuje u nas wyspowo.

W 1925 roku żółw błotny uznany został za gatunek ginący. 10 lat później rozporządzeniem... Ministra Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego(!) uznany został za gatunek chroniony. Konkretnej ochrony doczekał się dopiero po 1990 roku, kiedy to został ujęty do dyrektywy środowiskowej Unii Europejskiej. Nieco prędzej PROŚ (Państwowa Rada Ochrony Środowiska) usiłowała chronić go... zakazem publikowania miejsc występowania tegoż żółwia. Decyzja ta miała utrudnić przemytnikom dostęp do tych "chodliwych" zwierząt.

Jest długowieczny. Może żyć nawet ponad 100 lat. Pancerze najbardziej sędziwych żółwi osiągają 25 centymetrów. Waga zwierząt może osiągnąć nawet 1,5 kilograma. Obecnie mamy, przynajmniej teoretycznie, szansę go spotkać. Po śnie zimowym na dnie stawu od połowy października do przełomu kwietnia i maja wiedzie intensywny żywot. Jednak nie warto go szukać i niepokoić, gdyż ma ważne sprawy na głowie. Jest zajęty niedopuszczeniem do wymarcia własnego gatunku.

Chyba teraz rozumiecie dlaczego informacja Marcina o żółwiu do tej pory spokoju mi nie daje...

 11052490_846555195413486_8176446239859669991_n

Żółw błotny, akwarela Katarzyna Kopiec   mojeptaki.info/archives/1909 

Katarzyna Kopiec jest autorką pięknych zeszytów z Jej akwarelami: Ptaki naszych lasów 1 i Ptaki naszych lasów 2. Polecam dla dzieci w wieku 7 do 10 lat.

© Plamka Mazurka
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci