Menu

Plamka Mazurka

ptasie sprawy

Wszystko

Trener szybkości lotu podróżniczka

krogulec14

 Jako, że poczuwam się być w pewnym sensie ojcem chrzestnym rysunku Justyny, postanowiłem Wam go zaprezentować. Tak jak i genezę jego powstania.

-

Szukam na Facebooku różnych organizacji przyrodniczych i ornitologicznych. Nagle pada bardzo ciekawy adres:

 
Marek Pióro
 
Marek Pióro Nie da rady Panie Januszu, bo rzecz dotyczy podróżniczka, którego Pana sokoły potraktowałyby... jako śniadanie ;-)
 
Janusz Peregrinus Sielicki
 
Janusz Peregrinus Sielicki w ten sposob sokoly pomagaja im utrzymac kondycje :-D 
 
Marek Pióro
 
Marek Pióro Justyna, czyż komentarz Pana Janusza nie jest warty Twojej kreski? Sokół wędrowny trenerem kondycji podróżniczka? ;-) Pomyśl :-)
 
Justyna Kierat
 
Justyna Kierat Haha, tak, widzę to oczyma wyobraźni :-D 
 
-
I niech mi teraz zaprzeczy ktoś, że nie byłem wspomnianym... "natchnieniem" ;-)

12744594_607550336064399_6782852114212497385_n

Podróżniczek i sokół wędrowny, rys. Justyna Kierat   justynakierat.blogspot.com 

Mornelowe pola

krogulec14

Myślę, że poniższy tekst Mateusza zaciekawi niejedną osobę. Będziemy mogli poznać autentyczny smak "ptasiarskich wypraw", jak też przypomnieć sobie słodki wygląd mornela.

"Podgryficka ziemia orna 24. sierpnia 2006 r. – to nasz dzisiejszy cel „twitcherski”. Temat z pozoru wyjątkowo nieciekawy, ale w ostatnich dniach niezwykle popularny w polskim ptasiarstwie za sprawą rzadkich… morneli, które podczas tegorocznej wędrówki najczęściej i najliczniej obserwowane są przez zachodniopomorskich ptasiarzy właśnie w tym miejscu.

I jeszcze do wczoraj jakoś udawało mi się powstrzymywać przed wyprawami w te bardzo odległe strony za ptakiem, którego prędzej czy później powinienem przecież zobaczyć gdzieś bliżej.

Jednak wczorajsze doniesienie o sfotografowanym przez Piotrka Zientka największym polskim stadzie 21 (aż 20 dorosłych!) morneli na polach pomiędzy wsiami Otok i Zacisze niedaleko Gryfic wstrząsnęło mną porażająco.

Nazajutrz rano przemierzałem już, niczym wicepremier LepperJ, kopną ziemię orną w towarzystwie przybyłego ze mną Pawła Gębskiego i naszego, niemniej rozentuzjazmowanego od nas, miejscowego przewodnika, znalazcy wczorajszego stada – Piotrka.

Zmęczenie długą podróżą i bezmornelowe przeszukiwanie miejsca wczorajszego rekordu nieomal nie doprowadziła nas do desperackiego i przedwczesnego zakończenia dzisiejszej akcji. I gdyby nie rozleniwiające słoneczne ciepło rozwijającego się dnia wespół z dość przypadkowo w pobliżu odkrytym po głosach stadem siewek złotych na świeżo uprawionym polu rzepaku… nie byłoby nowego gatunku do www.club300.pl i fotoefektów, które z wielka przyjemnością mam zaszczyt Wam pokazać.

"Dorosły mornel na polnym przystanku podczas jesiennej wędrówki; 24.08.2006; pola niedaleko m. Gryfice"  www.mateuszmatysiak.pl

Nasz piękny bohater noszący nieco już wytartą szatę godową, najpierw nieufnie żerujący na skraju płochliwego stada siewek złotych, tak się w końcu rozzuchwalił, że po kwadransie wabienia mornelowym głosem siedział między nami niczym w stadzie swoich sióstr i braci na wyciągnięcie ręki, nogi...

"Dorosły mornel w resztkach szaty godowej w przerwie jesiennej wędrówki; pola pomiędzy wsiami Otok i Zacisze pod m. Gryfice; woj. zachodniopomorskie; 24.08.2006"  www.mateuszmatysiak.pl

Ptasiarze! Szukajcie przelotnych morneli na gołych „nieciekawych” polach, zwłaszcza świeżych oranicach porzepakowych, bo naprawdę warto przeżyć to bliskie spotkanie!

"Dorosły mornel w resztkach szaty godowej podczas jesiennej wędrówki; pola pomiędzy wsiami Otok i Zacisze pod m. Gryfice; woj. zachodniopomorskie; 24.08.2006"  www.mateuszmatysiak.pl

Mateusz Matysiak"

P.S. A ja tylko przypomnę, że ostatnie pary lęgowe mornela w Polsce zaobserwowano w Karkonoszach w 1948 roku. Od tamtego czasu spotykany bywa u nas bardzo nielicznie na przelotach...

Krogulec

krogulec14

W swoim "mądrym zeszycie" o ptakach mam zapisaną o krogulcu między innymi taką notatkę: "Krogulec jest ulubieńcem mojej rodziny. Pewnego dnia przyleciał na podwórko i usiadł na gałęzi ze sterty drzewa opałowego. Czatował nań dobre pół godziny, było zimno przestępował z nogi na nogę i podbijał nasze serca..." Parafrazując słowa naszego papieża mógłbym powiedzieć, że to od tego ptaka wszystko się zaczęło. Podziwianie szybujących kań i myszołowów, tropienie jastrzębii, bielików, radość z błotniaków. Krogulec pojawił się wtedy nie na darmo. Od kilku dni był tu karmnik i zwabiły go świergolenia sikor, wróbli i mazurków. Podobnie jak ta drobnica, także i on stał się istotnym elementem zimowego podwórka.

Krogulec jest nielicznym ptakiem lęgowym w Polsce. Na taką sytuację wpływ miały, między innymi, katastrofalne zatrucia środkami ochrony roślin zawartymi w ciałach ich ofiar, jak też fakt, że do połowy lat siedemdziesiątych ptak ten nie był pod całoroczną ochroną. Warto przypomnieć, że zatrucia wspomnianymi środkami przyczyniły się do całkowitego wyginięcia, na długie lata, sokoła wędrownego. Krogulec w okresie lęgowym prefreruje skraje lasów i niewielkie śródpolne zalesienia. Gniazdo zakłada zazwyczaj w 20 -50-letnich drzewach iglastych, najchętniej na świerku lub jodle. Warta jest odnotowania różnica w wielkości pomiędzy samcem a samicą o której wspomniała EwaRub. Wymiary samca wynoszą: długość ciała 30 -32 centymetry, rozpiętość skrzydeł 60 -63 centymetry, waga 160 gram. Wymiary samicy są następujące: długość ciała 35 -39 centymetrów, rozpiętość skrzydeł 74 -80 centymetrów, waga 280 gram. Ta różnica wielkości ma swoje uzasadnienie przy polowaniu. Partnerzy nie konkurują między sobą w łowach i lepiej wykorzystują swoje terytorium. Taki rewir obejmuje powierzchnię 5 -10 kilometrów kwadratowych. Ofiarami samca są zazwyczaj drobne ptaki, podczas gdy samica poluje na zazwyczaj większe. Jak słusznie ktoś zauważył, krogulec jest ptakiem niewielkim. W tym niewielkim ciele spoczywa jednak wielki duch. Samica, przypomnę jej wagę - 280 gram, potrafi upolować gołębia grzywacza, którego waga mieści się w granicach 450 -550 gram! Jest na tyle doskonałym łowcą, że potrafi pochwycić nawet jaskółkę! Krogulce nie ograniczają się jednak tylko do łowienia ptaków. Sporadycznie chwytają myszy, żaby i owady. W Polska.pl czytałem o samicy tego gatunku. która zasmakowała w... rybach!

Teraz chyba już nikt nie będzie "wytykał" krogulcowi jego rozmiarów. Swoją drogą różnica wielkości w parze przypomina mi pewną anegdotę. Jaśnie Pan Hetman Ogiński (tak, tak, ten od Poloneza) był kiedyś podpadł swojej Jaśnie Pani Małżonce. Pani Ogińska wzburzona, chwyciła Go za frak i wysunęła za pałacową balustradę mówiąc - przeproś Waść, albo puszczę!. - Krogulec też doczekał się swojej legendy. Kiedyś wierzono, że kukułki jesienią zamieniają się właśnie w krogulce. Warto też powiedzieć, o czym także wspomniała EwaRub, że krogulce, po latach prześladowań od jakiegoś czasu wnikają w ludzkie osiedla. Są na tyle odważne, że spotkać można je nawet w centrach wielkich miast. O przygodzie jednego z nich można dowiedziedzieć się tu.

Krogulec w obiektywie Czarka Pióro  www.cezarypioro.pl

Krogulec często czatuje na pojedynczych drzewach na polach, lub na drzewach na obrzeżach lasów. Dość często można go też spotkać na otwartej przestrzeni. Lata stosunkowo nisko, zręcznie manewrójąc między drzewami na granicy lasu. Na zdobycz uderza znienacka, atakując zza drzew, krzewów, płotów lub innych osłon. Poza sezonem lęgowym żyje samotnie.

Kruk krukowi oka nie wykole?

krogulec14
 
Kiedy przeczytałem poniższy tekst, uśmiechnąłem się nieco. Pamiętam jeszcze doskonale swoją nieśmiałość z jaką pisałem te słowa. Dziś jestem nieco śmielszy... 
Rokrocznie smutni panowie chodzący z karabinami po lesie, robią larum: "kruków jest za dużo".
"Łowiecka brać"zwala na czarnego ptaka swoje niepowodzenia. Robi mi się wtedy niedobrze, biorę jako antidotum telefon i wydzwaniam gdzie się tylko da (lokalna GW, KOO, Teremiski) by protestować przeciw nagonce i głupocie. Dobrze pamiętam książkę profesora Sokołowskiego, wg której wynika, że były już czasy w których kruk został wytępiony {może nazwać to po imieniu i powiedzieć - bezmyślnie wymordowany - w Wielkopolsce doszczętnie! Prawdą jest, że zajęcy i kuropatw jest coraz mniej (może czas pomyśleć o ochronie tych zwierząt?), ale głupotą obarczać za taki stan rzeczy kruka.
Prędzej w pierś powinien uderzyć się człowiek zmieniając krajobraz środowiska, używajac środków chemicznych, nadmiernie w sposób niekontrolowany polując.
Kruk w obiektywie Czarka Pióro  www.cezarypioro.pl
Kruk wyróżnia się w stadzie ptaków mądrością. Symbolem mądrości powinien być on, sowa co najwyżej ze względu na nocny tryb życia - tajemniczości. Kruk to jest szczyt ptasiej inteligencji, potrafi np niedoświadczonemu myśliwemu wydziobać ciekawsze kąski upolowanej zwierzyny! Jest monogamiczny, pary dobierają się na całe życie. Nieraz miałem możliwość oglądania akrobacji powietrznych, w czasie godów tych ptaków. Dla takich widoków chodzi się po łąkach kilometrami! A jak mile do siebie wtedy się odzywają.
Właściciel oswojonego kruka może go nawet nauczyć mówić. W obecnych czasach rzadko kto poświęci na to czas, kiedyś trochę inaczej z tym bywało. Pamiętam anegdotę pochodzącą ze starożytnego Rzymu:
Pewien szewc w formie reklamy swojego "biznesu" nauczył kruka zapraszać klientów do swojego zakładu. Frekwencję przy takiej reklamie miał niebywałą. Hossa trwała do momentu, kiedy zawistny sąsiad nie zabił ptaka. Rozzłoszczeni klienci szewca, dla odmiany, zabili niegodziwego sąsiada. Na pogrzebie kruka było wielu ludzi. Anegdota nie mówi ilu ich było na pogrzebie zawistnika.
Kruk krukowi oka nie wykole? Różnie z tym bywa. W warszawskim ZOO pani kruczyca w "afekcie" zrobiła to swojemu facetowi! Po podleczeniu, pokochała go. Musiał być to związek bardzo namiętny, gdyż "z tej miłości znowu go pobiła, i to już tak, że nie dało się go uratować".  

Krogulcowe strony

krogulec14

Jakiś jesienny smutek mnie chwycił. Pierwszą jego przyczyną był widok dymówek "oblepiających" linię energetyczną. Jaskółki tak będą się zbierały, rozlatywały, aż do momentu gdy jedna z nich świśnie: "nic tu po nas" i polecą, a nas zostawią z jesienią. Wróciłem znad Warty bez spotkania z mandarynkami. Nawet widok bielika mnie nie ucieszył. Pewnie nieco grymaszę, bielika w locie niejedna czytająca ten wpis osoba chciałaby zobaczyć. A mi jest jednak żal, że mandarynki nie zobaczyłem. Może uda mi się to po południu?

Starsi sympatycy zapewne mapkę tą znają. Tak, to są okolice Miasteczka. Obserwowany dzisiaj bielik wałęsał się nad polami pomiędzy wioską Zielonagóra a zaznaczonym obszarem natura 2000 "Świetlista Dąbrowa". Osoba, która wykonała mapkę, nie ustrzegła się błędu. Wieś na północ od Miasteczka nie nazywa się tak jak miasto-siedziba sejmiku wojewódzkiego w województwie lubuskim. Piszemy ją bez spacji ;) Ptaki swojej okolicy przedstawiłem niedawno, więc dam im na razie spokój. Gdzie sowy-kanie i gąski rosną nie napiszę z wiadomego powodu.

Parę szczegółów zdradzę o atrakcyjnie ciekawych miejscach. Miasteczko cieszy się całkiem zgrabnym ratuszem z XVII wieku, kościołem z XVIII i XX wieku. Na wschód od Miasteczka, na nad zaznaczonym strumieniem Kończak jest wspominana na Plamce Stacja Doświadczalna w której są wilki. Na południe, przy drodze do Miasteczka Powiatowego, leży wioska Słopanowo w której jest modrzewiowy kościół także z XVII wieku na którego malowidle diabeł karczmarkę do piekła za kołnierz prowadzi "bo nie dolewała"! ;) W Kobylnikach natomiast... No tak, to jednak są tematy pozaprzyrodnicze. Kto chce dowiedzieć się więcej o obszarze Natury 2000, to zapraszam do teksu pochodzącego z Polska.pl

Dąbrowy Obrzyckie

Charakterystyka obszaru
Granicząca od północy z doliną Warty ostoja Dąbrowy Obrzyckie stanowi obszar o unikalnej wartości przyrodniczej ze względu na występujące na tym terenie dąbrowy acydofilne, znajdujące połowę obszaru ostoi i świetlistą dąbrowę – siedliska o priorytetowym znaczeniu w ochronie europejskiej przyrody. W ramach Europejskiej Sieci Natura 2000 Dąbrowy Obrzyckie stanowią specjalny obszar ochrony siedlisk.

Położenie
Ostoja Dąbrowy Obrzyckie znajduje się na wysokiej i środkowej terasie Obornickiej Doliny Warty, na wschód od miejscowości Obrzycko (województwo wielkopolskie). Obejmuje obszar o powierzchni 960.9 ha. Obszar ograniczony z południa doliną Samy, od północy doliną Warty. Wschodnia granice wyznacza droga Brączewo-Kobylniki.

Ekosystem
W krajobrazie ostoi Dąbrowy Obrzyckie dominują lasy, które pokrywają ponad 90% całego obszaru. Ostoja wyróżnia się dużym udziałem drzewostanów liściastych, wśród których dominują dęby.

Ciekawostką jest fakt, iż analiza historycznych map leśnych tych terenów pozwala stwierdzić, że część cennych środowisk leśnych – między innymi szczególnie cenny 50-hektarowy obszar świetlistych dąbrów - wykształciła się pod osłoną sztucznie nasadzonych drzewostanów sosnowych.

Na terenie ostoi Dąbrowy Obrzyckie wyróżniono 10 typów siedlisk wymienianych w I załączniku Dyrektywy Siedliskowej:
• zalewane muliste brzegi rzek,
• zmiennowilgotne łąki trzęślicowe,
• górskie i niżowe ziołorośla nadrzeczne i okrajkowe,
• niżowe i górskie łąki użytkowane ekstensywnie,
• torfowiska alkaliczne,
• dąbrowy acydofilne,
• grąd środkowoeuropejski,
• lasy łęgowe i nadrzeczne zarośla wierzbowe,
• łęgowe lasy debowo-wiązowo-jesionowe
• świetlista dabrowa subkontynentalna.

Dwa z występujących na obszarze typów siedlisk - świetlista dąbrowa i dąbrowy acydofilne, należą do siedlisk, których ochrona powinna być priorytetowa.

Flora i fauna
Obszar Dąbrów Obrzyckich wyróżnia się niezwykłym bogactwem roślin naczyniowych. Występuje tu wiele gatunków chronionych prawem, lub uznanych za regionalnie zagrożone. Na terenie ostoi stwierdzono stanowiska 17 gatunków roślin wpisanych do czerwonej księgi roślin Wielkopolski, w tym bukwica zwyczajna (Betonica officinalis), pięciornik skalny (Potentilla rupestris), strzęplica polska (Kohleria grandis).

Świat bezkręgowców na terenie ostoi reprezentują pająk tygrzyk paskowany (Argiope bruennichi) i ślimak winniczek (Helix pomatia).

Na terenie ostoi spotkać można bobra europejskiego, gatunek wymieniany w załączniku II Dyrektywy Siedliskowej, a świat gadów reprezentują występujące tu licznie zaskrońce (Natrix natrix).

Zagrożenia
Czynnikami zagrażającymi unikalnemu charakterowi ostoi są: zaniechanie niektórych czynności utrzymujących siedliska (np. koszenia na terenach łąkowych) oraz możliwość sadzenia na obszarze gatunków drzew nieodpowiednich dla występujących tu siedlisk. Negatywny wpływ na naturalne kompleksy leśne w okolicach Obrzycka ma także usuwanie martwych drzew i niekontrolowany ruch turystyczny.

Ochrona
Większość obszaru ostoi nie jest chroniona. Niewielką część stanowi utworzony w 1998 roku rezerwat przyrody "Świetlista Dąbrowa" (79,86 ha). Na terenie obszaru znajduje się kilka pomników przyrody.

Pustułka w obiektywie Marcina Perkowskiego  www.ptaki.fotolog.pl

Jak krogulcowe strony, to i krogulcu parę słów by się zdało. Tym razem postaram się wyjaśnić osobom, które nie za bardzo znają tego ptaka jakie są najbardziej widoczne różnice pomiędzy nim a pustułką. Krogulec przebywa z reguły w miejscach zadrzewionych. Wiąże się to między innymi z techniką jego polowań. Atakuje zazwyczaj z ukrycia, podpuszczając ofiarę jak najbliżej do siebie. Dalekie gonitwy nie są jego domeną. Pustułka często krąży nad otwartymi przestrzeniami jak też "zawisa" w powietrzu. Dokładnie tak jak na powyższym zdjęciu.

Krogulec w obiektywie Marcina Perkowskiego  www.ptaki.fotolog.pl

Istotnym elementem pomagającym odróżnić obydwa gatunki ptaków są skrzydła. Krogulec ma je szerokie, zaokrąglone, a pustułka długie, ostre, nieomal sierpowate.

© Plamka Mazurka
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci