Menu

Plamka Mazurka

ptasie sprawy

Trznadel jesienią

krogulec14

Jesienne trznadle są szczególnie piękne. Chociaż nieco wyblakły od wiosny, to i tak cieszą oko barwą słońca.

Licząca obecnie jakieś 3,9 - 4,4 miliona par populacja na początku obecnego wieku poniosła wyraźny ubytek. Zapewne dość mocno przyczyniła się intensyfikacja rolnictwa, a także wycinanie śródpolnych remiz. Tak bardzo potrzebnych naszemu trznadlowi śródpolnych zakrzewień i zadrzewień. Jako, że do tego lubi stosunkowo bogatą rzeźbę terenu, to najwięcej go jest na Warmii i Mazurach, Suwalszczyźnie i Podlasiu.
Jak wspomniałem trznadel potrzebuje niewielkich krzaków, luźno rosnących drzew. Najlepiej wśród łąk, pastwisk i ugorów. Jak widać jest miłośnikiem ekstensywnego rolnictwa.
W mojej okolicy trznadel co prawda nie należy do najliczniejszych gatunków, ale jeśli wiosną najdzie mnie ochota, to odnajdę go bez kłopotów. Szczególnie wtedy, gdy dziarsko wyśpiewuje swoje "nie będzie suchej kobyle nic". Teraz, jesienią i w czasie zimy tak łatwo z zobaczenie go miał nie będę miał. Za to, jak dobrze pójdzie, to zobaczę go u sąsiadów chowających kury. Trznadle lubią to podwórze, bo zawsze na kilka ziarenek owsa się załapie. 
Cyferki (i nie tylko) z: Biblioteka Monitoringu Środowiska 2018. GIOŚ, Warszawa 
 
 _CKO29691www
 
Trznadel, fot Cezary Korkosz   www.cezarykorkosz.pl 

Komentarze (4)

Dodaj komentarz
  • makroman

    A widuję, widuję...

  • krogulec14

    Rzadko bo rzadko, bo po innych chodzimy z Fredem biotopach, ale też.

  • kpdwiejak

    ja też czasem widuję:)

  • krogulec14

    Takie słoneczne punkciki w ponurym pejzarzu.

© Plamka Mazurka
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci