Menu

Plamka Mazurka

ptasie sprawy

Wakacje od rozumu

krogulec14

Mam nadzieję, że wybaczycie mi brak aktywności na blogu. Pracuję ostatnio nad "Kalendarzem ptaków", który najprawdopodobniej jeszcze tej jesieni wyjdzie nakładem Wydawnictwa "Paśny Buriat". Jako, że spotkać się z Wami w wersji papierowej jest dla mnie wielkim zaszczytem i wyzwaniem, to całą uwagę koncentruję na wspomnianej pracy.

Tematem dzisiejszego postu będą wakacje. Byliśmy ostatnio z żoną i Fredem w Smołdzińskim Lesie. Miejscowość częściowo położona jest zgodnie z nazwą w lesie, a częściowo na jego skraju. Bardzo blisko niej są piękne plaże Bałtyku, jednak nie byliśmy na żadnej z nich. Powodem były sieweczki, które akurat miały lęgi.
Z nawiązką  zrekompensowały nam tą drobniutką niedogodność piękne plaże w Ustce, Orzechowie, Poddębiu, Rowach i w Łebie. Natomiast widok tych ptaków zastąpiły nam spotkania z Facebookowymi znajomymi. Od jednego z nich usłyszałem kilka pikantnych historii z turystami z w roli głównej. Oto dwie z nich:
***
- Halo.
- Halo.
- Słuchaj, na plaży w Rowach jest łabędź.
- No i co z tego?
- Przyjedź, zabierz go.
-???
- No bo turystom zawadza, wydzwaniają do mnie.
 
***
Pani spaceruje z pieskiem po plaży. Po tej gdzie jest zakaz spacerowania z psem ze względu na sieweczki. Pani dostrzega idących plażą pracowników parku narodowego i szybko chowa swojego pieska do... torebki. Gdy mija pracowników parku, wyciąga pupilka i wypuszcza na plażę. Nie traci animuszu gdy pracownicy zawracają i przychodzą do niej...
***
Szczerze mówiąc trudno mi odnieść się do obu sytuacji. Jednemu z turystów w odpoczynku przeszkadza łabędź, który pewnie wcześniej był dokarmiany przez innych, tak samo głupkowatych turystów, chlebem. I wydzwania do Bogu winnego leśniczego. A turystka zachowująca się jak kombinująca analfabetka też mnie rozkłada. Widać po tej dwójce ludzi, że ich umysły też wzięły sobie wakacje. Od myślenia!
 
 37630444_1930614670324231_5533200663720230912_n
 
Rowy, łabędź niemy (bodajże ten sam osobnik z opowiedzianej historii), fot. Mariola Pióro

Komentarze (4)

Dodaj komentarz
  • iwona.magdalena

    Faktycznie - rozumu jak na lekarstwo..., smutne. Na szczęście są młodzi ludzi, którzy dają nadzieję na przyszłość. Na przykład taki Piotrek (syn mojej koleżanki, która niedawno podrzuciła mi jego bloga: piotrekzajac.com/), jestem, że tak powiem, zaimponowana - on ma tylko 12 lat! Ostatni wpis nie zawiera dużo ptaków, ale poprzednie owszem, i jego rozsądne podejście, np. co do dokarmiania. Imponujące i bardzo pozytywne

    pozdrawiam,

    iwona

  • fusilla

    Mnie już ręce opadają, jak na moje nauki, że nie karmi się ptactwa dzikiego chlebem, dostaję odpowiedź najczęściej niecenzuralną. A dziecka przy tym patrzą, słuchają, i wyciągają wnioski! Raczej niezbyt fajne na przyszłość! Ptactwa of course!

  • krogulec14

    Iwona, im więcej będzie takich Piotrków, tym dla przyrody będzie lepiej. Oby było Ich jak najwięcej :-)

  • krogulec14

    Fusillo, mimo wszystko jak możesz to próbuj. Do iluś osób może jednak to dotrze.

© Plamka Mazurka
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci