Menu

Plamka Mazurka

ptasie sprawy

Lilith

krogulec14

Maciek Kowalski przywiózł z wyprawy do Izraela wiele zdjęć. W tym frapującą mnie od lat  pójdźkę arabską, czyli Athene noctua lilith. Wyprawę swoją opisał w"Raz, dwa, trzy! Kwartał w izraelskich kolorach - III: Negev i Morze Martwe (17-21 I / 5-9 II / 12-16 III 2018)", do którego zapraszam. Sam natomiast chętnie wspomnę jednym zdaniem o sowie.

Jedna z żydowskich kabał mówi, że mityczna i jakże zarazem tajemnicza Lilit ukrywa się pod postacią niewielkiej przydomowej sowy, pójdźki. Pierwsza żona Adama, co tu dużo mówić, musiała być dość mocno wyemancypowana, skoro została przeklęta przez samego Stwórcę. Nasza sowa została zamieniona w nocnego demona. Podobno też to Lilit, a nie szatan, namówiła Ewę do zerwania owocu z drzewa poznania dobra i zła. Pamiątką po niej została... pójdźka arabska której naukowa nazwa brzmi Athene noctua lilith!
Już choćby tylko dlatego zdjęcie Maćka Kowalskiego zrobiło na mnie takie wrażenie.
 
1F1A3131A
 
Pójdźka arabska Athene noctua lilith, fot. Maciek Kowalski https://maciejkowalski-birds.blogspot.com/ 

Komentarze (2)

Dodaj komentarz
  • wojtek.gotkiewicz

    To niesprawiedliwe, że sowy mają tak zły PR:)

  • krogulec14

    To prawda, choć akurat legenda z Lilith mi się podoba :-)

© Plamka Mazurka
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci