Menu

Plamka Mazurka

ptasie sprawy

Top z mojej ptasiej biblioteczki

krogulec14
W trakcie pisania "Ptasiego kalendarza" zauważyłem, że jeden temat zdublowałem. Postanowiłem zatem zastąpić jeden z nich biblioteką. Książkami, które podziałały w dużym stopniu na moją wyobraźnię. Może przed przedstawieniem jej wyjaśnię, że na mnie najmocniej oddziałują ptaki, które mam na co dzień. Tak, ta symboliczna plamka u mazurka trzyma mnie w dalszym ciągu mocniej, niż bajeczne kolory tropikalnych ptaków. Stąd też w wybranych dziesięciu tytułach dominują autorzy polscy. Dziesiątkę ułożyłem alfabetycznie według tytułów.
 
Esther Woolfson "Corvus, życie wśród ptaków". Książka w typie powieści. Pięknej, mądrej, dobrej. Dwa lata temu Roma ściągała mi ją z Wojewódzkiej Biblioteki w Poznaniu. Teraz stoi u mnie na półce.
Stanisław Łubieński "Dwanaście srok za ogon". Staszek w piórze ma coś niesamowitego. Wyczarował nam dwanaście opowiadań, które bardzo szybko przeczytałem, ale do których już kilka razy wracałem. Jego sroki dość często inspirowały mnie też do bloga.
Adam Wajrak "Kuna za kaloryferem". Bez pisania Adama nie byłoby "Plamki mazurka". Bez dwóch zdań. To jest mój Mistrz. 
Tomasz Skorupka "Na skrzydłach przeszłości". Tomek swoją pozycją pozwolił mi spojrzeć na ptaki pod kątem historii, mitologii. Otworzył nowy rozdział pisania na "Plamce mazurka".
Władysław Taczanowski "Ptaki krajowe". Prezent od Kasi i Michała Skakujów jest nieoceniony. Jest to najczęściej wertowana pozycja w mojej biblioteczce.
Andrzej G. Kruszewicz "Ptaki Polski". Dla mnie jest to biblia miłośnika ptaków.
Krzysztof Konieczny "Ptaki z duszą". Perełka. Jeśli ten wpis dojdzie do Ciebie Krzysztofie, to mam taki apel: pisz Krzysiu, pisz, bo robisz to cudownie!
Jan Sokołowski "Ptaki ziem polskich". Opoka.
Sy Mongomery "Ptakologia". Sy podziała na moją wyobraźnię bardzo mocno. Do tego stopnia, że po przeczytaniu rozdziału "Kury" odpuściłem sobie jedzenie drobiu. A równie wspaniałych rozdziałów w tej książce jest więcej.
Piotr Tryjanowski "Rozum z ptakami odlatuje". Jeszcze jestem pod wrażeniem tej książki. Niesamowitej opowieści o zwariowanym świecie kręcącym się, zamiast dookoła słońca, wokół ptaków. 
 
Jedenastą pozycją byłby... "Pan Tadeusz" Adama Mickiewicza. Kto przeczyta epopeję narodową pod kątem ptaków, to zrozumie, że nie jest to żart.
Pewnie niebawem do tej dziesiątki wskoczy "Umysł kruka" Bernda Heinricha, ale najpierw muszę go... przeczytać. Na pewno zmieszczę w niej "Opowieść o kruku" Lecha Wilczka, ale najpierw muszę ją zdobyć.
 
 32562038_1727339507319129_669649512423227392_n
 
"Kuna za kaloryferem" należy do najbardziej lubianych przeze mnie książek

Komentarze (4)

Dodaj komentarz
  • wojtek.gotkiewicz

    Polecam Ci jeszcze "Odmieńca" i "Chrapiącego ptaka". Są różne, ale obie - warto!

  • iwona.gotkiewicz

    Zawsze namieszam. Ten komentarz miał być w tym, a nie w poprzednim wpisie, więc przekopiowuję:)
    Kuny nie czytałam za kaloryferem, więc chętnie po nią sięgnę:). Sroki natomiast właśnie czekają, więc pośpiesznie uciekam kontynuować lekturę.
    Pozdrawiam:):):)

  • krogulec14

    Wojtek, dziękuję, zapisałem sobie obydwa tytuły :-)

  • krogulec14

    Iwona, spoko. Tu czy tu to dla mnie żadna różnica. Wszędzie odpowiem :-)
    Pozdrawiam :-)

© Plamka Mazurka
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci