Menu

Plamka Mazurka

ptasie sprawy

135 gniazd białoczelnej rybitwy

krogulec14

Rybitwa białoczelna jest w Polsce dobrze chroniona. Fachowo to nazywa się ściśle. Na tyle ściśle, że jak niedawno wspomniałem objęta jest "zakazem fotografowania, filmowania i obserwacji mogących powodować płoszenie lub niepokojenie ptaków oraz wymaga ochrony czynnej (rozporządzenie MŚ z dnia 6 października 2014 roku w sprawie ochrony gatunkowej zwierząt; Dz.U. 2014 poz. 1348)."

Liczebność rybitwy białoczelnej zarówno w Europie jak i w Polsce wyraźnie się zmniejsza. Główną przyczyną takiego stanu rzeczy jesteśmy niestety my, ludzie. Regulacje rzek (czyli stopnie retencyjne, zbiorniki wodne), zalesianie terenów lęgowych, zaniechanie wypasu bydła, jak i presja turystyczna na plażach (w latach 70-tych ubiegłego wieku na plażach środkowego wybrzeża populacja liczyła około 40 par, a w 2004 roku już tylko 3 - 5) powoduje niekorzystne zmiany tychże lęgowisk.
Sporym zagrożeniem dla rybitwy białoczelnej jest też jej dość niska rozrodczość. Rybitwy odbywają jeden lęg w roku, samica składają najczęściej po 3 jaja. W wyniku jego utraty często go powtarzają. Na udatność lęgów ma spory wpływ presja drapieżników zarówno skrzydlatych, jak i lądowych. Norkę amerykańską, jak i jenota, możemy zapisać na nasze, ludzkie, sumienie. Do tej listy jeszcze bardzo chętnie dopisze się jakaś część miłośników quadów, moto crossu czy jazdy terenowej samochodami. Najpoważniejsze zagrożenie niesie jednak podwyższony poziom wody w rzekach. Niesie on zdecydowaną zagładę dla rybitw białoczelnych i innych gatunków ptaków zasiedlających podobne biotopy.
Z pomocą rybitwie rzecznej na kluczowym w Polsce odcinku środkowej Wisły, podążają organizacje ornitologiczne. OTOP między innymi zajął się redukcją w pobliżu miejsc lęgowych agresywnej norki amerykańskiej i lisa. Grodzi elektrycznymi pastuchami wybrane miejsca lęgowe, chroni lęgi w inkubatorach, organizuje wypasy bydła i kóz i wycinki podrostu na wyspach. STOP zajął się tworzeniem dogodnych warunkami lęgowymi dla mew i rybitw w granicach miasta Warszawy.
Trzeba podkreślić, że rybitwy białoczelne są dzielnymi rodzicami. Na wypadek zbliżającego się do któregoś z gniazd niebezpieczeństwa zrywają wszystkie osobniki się z krzykiem do lotu. Pojawiając się nad potencjalnym drapieżnikiem z wrzaskiem pikują na niego, a nawet uderzają nogami. Pisklęta w tym czasie przywierają do ziemi, bądź chowają się w kryjówce.
Bardzo szkoda, że wysiłek ptaków, jak i ludzi chcących je zachować może zniszczyć bzdurna i bezduszna decyzja, jaką podjął zarząd Wód Polskich. Trzydzieści lat temu populacja rybitwy białoczelnej oscylowała w naszym kraju w granicach 1100 - 1300 par lęgowych. Kilka lat temu już tylko 800 - 1000 par. Zniszczone przez Wody Polskie około 135 gniazd jest bardzo wysokim procentem strat. Jeszcze kilka tak absurdalnych decyzji, a podzielimy los Austrii i Węgier, gdzie występowanie tego pięknego gatunku należy obecnie do historii.
PS. Bardzo mocno bazowałem na Dariusz Bukaciński i Monika Bukacińska "Rybitwa białoczelna - Sternulla albifrons" Warszawa 2015
 IMG_0812x800
 
Rybitwa białoczelna, fot. Marcin Łukawski www.marcinlukawski.pl 

Komentarze (2)

Dodaj komentarz
  • wojtek.gotkiewicz

    Szkoda gadać. Kolejny gatunek ginie. bo choć trochę ich jeszcze jest, to wkrótce mogą podzielić los krasek i cietrzewi.

  • krogulec14

    Tym bardziej, że nasz "ulubiony" pan prezes ma towarzyszy w niszczeniu tego gatunku.

© Plamka Mazurka
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci