Menu

Plamka Mazurka

ptasie sprawy

Czochrałem antarktycznego słonia - Mikołaj Golachowski

krogulec14

Dwa lata temu, domyślam się, że za podpowiedzią Marka Kraszuli, gościem Zlotu Obywateli Rzeczpospolitej Ptasiej był Mikołaj Golachowski. Mikołaj opowiedział nam o swoich podbiegunowych fascynacjach, a przy okazji promował swoją, zupełnie nową wówczas, książkę zatytułowaną "Czochrałem antarktycznego słonia". Zapas przywiezionych przez Mikołaja egzemplarzy rozszedł się na pniu, a nabywcy zapewne byli ukontentowani autografem autora. Może jedynie ja kręciłem nieco nosem, bo zamiast spodziewanej dogrywce u nas, Mikołaj pośpiesznie odjechał do Rzepina, skąd pojechał do Warszawy.

Jakoś tak się złożyło, że "Czochrałem antarktycznego słonia", w ramach poznawania książek z serii EKO Marginesów, przeczytałem dopiero niedawno. Zapewne gdyby to była książka z ptakiem na okładce to zrobiłbym to prędzej, a tak przyznaję, że zabrałem się do niej z dwuletnim opóźnieniem. Ku swojemu zaskoczeniu fragmentów, ciekawych fragmentów, o ptakach było sporo. 
Niektóre fakty o nich sobie przypomniałem, wiele poznałem. Przyznaję, że książkę czytałem, ku swojemu zdziwieniu, ze sporym zainteresowaniem. Zdziwieniu, bo nie ukrywam, że chłodne klimaty mnie akurat nie pasjonują. Ja raczej wolę te pierzasto skrzydlate. A jednak "Czochrałem antarktycznego słonia", gdzie oprócz zimnych klimatów, są ssaki, ptaki i ludzie lubiący chłód, czytało mię się jednym tchem. Sprawił to Mikołaj, który swoją piękną opowieść wzbogacił masą interesujących historii.
Kto nie czytał, powinien przeczytać. Kto czytał, to mam dla niego dobrą wiadomość. A przynajmniej tak mi się wydaje. Myślę, że Mikołaj piszę. A więc nie wykluczone, że czytać będziemy dalej.
Historia czasami lubi toczyć koło. Tym razem na Zlocie Obywateli Rzeczpospolitej Ptasiej będzie redaktor serii EKO, Adam Pluszka. A do zdobycia będzie nie tylko "Czochrałem..."

30714754_1697074167012330_7948373057591050240_n

Komentarze (2)

Dodaj komentarz
  • makroman

    Pozycja dla mnie, lubię chłodne klimaty.

  • krogulec14

    Ja wolę o kilkanaście, albo nawet i kilkadziesiąt stopni cieplejsze, ale książkę polecam :-)

© Plamka Mazurka
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci