Menu

Plamka Mazurka

ptasie sprawy

Gęsina na Marcina to dla mnie kpina

krogulec14
Według legendy święty Marcin zeżarł całą gęś na kolację i umarł od tego. Nie ukrywam, że wobec takiego faktu przysłowie mówiące, że na świętego Marcina najlepsza gęsina to dla mnie kpina. Wielka klina. A tak przy okazji to przyznam, że święty Marcin do moich ulubieńców nie należy.
Gęś pożarta przez świętego Marcina zapewne była udomowioną gęgawą. Tak zwaną czasem przez durnych ludzi "głupią gęsią". Gęgawy, zapewne jak i inne gęsi, na takie określenie zwyczajnie nie zasługują. Nawet domowa, której hodowcy nie stwarzają warunków do rozwoju, a o której tak pięknie w "Ptakach Polski" napisał Andrzej Kruszewicz:
"Uważa się, że gęsi udomowione są mniej inteligentne niż dzikie. Prawdopodobnie ma to związek z tym, że domowe gęsi żyją krótko, nie mogą uczyć się od bardziej doświadczonych i starszych członków stada, a poza tym wiodą życie ubogie w bodźce i nie wymagające posługiwania się inteligencją. Co innego ptaki dzikie, którym inteligencja przydaje się każdego dnia, które mogą uczyć się od dorosłych ptaków i dożyć sędziwego wieku."
Gęś dla mnie jest ptakiem niezwykłym. Jakby nie patrzeć, to ona swoim krzykiem obudziła świat do ruchu. Ona też będzie miała sporo do powiedzenia przy jego zakończeniu. Jeśli na widok zmarłego obok charu gęsi uczynią krzyk, to będzie znak dla Ozyrysa i jego kolegów, że mają przed sobą umarlaka, który za życia wiele złego zrobił. U starożytnych Greków była zwiastunem zimy. Stąd uważano ją za gościa z zaświatów. A mięsa takiego ptaka zwyczajnie jeść nie wolno było. Pewnie sporo z nas wie jak wielkie dla Rzymu miały znaczenie gęsi kapitolińskie.
* * *
Jedzenie drobiu nieraz miało zaskakujące efekty. I tak książę opolski Mieszko II Otyły, ten co zostawił z Tatarami dzielnego Henryka Pobożnego na polach bitwy pod Legnicą, zjadł kiedyś 15 kurczaków i... poszedł do piachu. Nie lepiej się powiodło Bolesławowi III Rozrzutnemu, który poszedł drogą poprzednika zaledwie po 13 kurczakach.
A dla, no cóż, jak już wspomniałem, gęsina na Marcina to kpina. Dlatego wolę pyszne rogale autorstwa swojej żony, Kasi.
 
Źródła: Andrzej Kruszewicz "Ptaki Polski" Multico Warszawa, 2005
Stefan Kłosiewicz "Ptaki święte, przeklęte i inne" Wydawnictwo Pruszyński i S-ka, Warszawa, 1998
 
23434813_1539994696053612_239293855970872325_n

© Plamka Mazurka
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci