Menu

Plamka Mazurka

ptasie sprawy

W drodze do Wyraju

krogulec14
Lelki zrobiły już to co do nich należało, czyli przytransportowały w łona brzemiennych kobiet dusze, wychowały pisklęta i są teraz w drodze do Wyraju. W tej długiej drodze towarzyszą im w formie ptaków ludzkie dusze, te bardziej leniwe jak wiemy uczepiły się piór żurawi i w ten sposób odbywają wędrówkę. W świetle nauki owym tajemniczym Wyrajem będzie środkowa i południowa Afryka, gdyż tam spędzi zimę nasz tajemniczy kosmita. W świetle mitologii naszych przodków droga do celu lelków nie była krótsza.
Ludzie wyrośli już z lęku przed lelkiem, choć na głos czy widok sowy jeszcze czasem ściszą głos, lekko się zatrwożą. Myślę, że gdyby wiedzieli iż w tym ptaku, którego nie wiedzieć dlaczego nazywano kiedyś kozodojem, skrywał się czasami zły duch, to on budziłby szybsze bicie serca.
Nie będę wnikał czy demon, w którego zamienił Stwórca przeklinając pierwszą żonę Adama, Lilith ma kształt lelka. Wystarczy przecież krztyna wyobraźni żeby w tym ptaku dostrzec stwora który istniał u zarania dziejów.
 
Jeden z lelków w drodze do Wyraju znalazł sobie dość nietypowe miejsce. Zamiast drzemać na wrzosowisku, albo przy prawdziwku na skraju iglastego boru postanowił odpocząć na bezpiecznym od drapieżników parapecie. Tu sfotografowany przez Gabriela (myślę, że nie przypadkowo wybrał gospodarza o takim imieniu), odpoczął w dzień, a wraz z nastaniem zmierzchu ruszył w dalszą drogę. I nic w tym dziwnego, wszak ciemności są krainą naszego bohatera. 
 21769802_1537976986293344_2119389728_n
 
Lelek, fot. Gabriel Leniar

Komentarze (2)

Dodaj komentarz

© Plamka Mazurka
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci