Menu

Plamka Mazurka

ptasie sprawy

Kopciuszek wczoraj, kopciuszek dzisiaj

krogulec14

Kopciuszek zrobił w ostatnich latach (pisząc w ostatnich latach mam na myśli ostatnie półtora wieku - w końcu dla ewolucji jest to tylko chwila) karierę porównywalną do sierpówki czy kulczyka. W drugiej połowie XIX wielu niemalże nieobecny na terenach Królestwa Polskiego, a obecnie jeden z najczęściej widywanych ptaków w naszym kraju. I właśnie obraz ekspansji w naszym kraju poprzez porównanie liczebności kopciuszka z czasów Taczanowskiego do obecnej sytuacji jest tematem dzisiejszego wpisu. A tak na marginesie: kopciuszek w "Ptakach krajowych" jest rodzaju... żeńskiego!

* * *

"Kopciuszka mieszka w Europie południowej i środkowej, w północnej Afryce i w Azyi zachodniej. Przebywa w okolicach skalistych, z tego więc powodu wiele miejscowości zupełnie pomija. U nas znajduje się tylko w okolicy skalistej razem z drozdem skalnym (drozd obrożny) i opocznikiem czarnogłowym (kląskawka); to jest zacząwszy od Częstochowy i Kielc aż do granicy południowo zachodniej Królestwa. Jest tam nierównie pospolitsza od dwóch wyżej wymienionych ptaków; w innych okolicach Królestwa Polskiego nigdy się nie pokazuje, prócz tylko miasta Warszawy, gdzie kilka par wywodzi się po dużych składach drzewa znajdujących się w różnych punktach miasta. Przybywa tu tylko na lato, a we Wrześniu zupełnie wylatuje. W okolicy wyżej wymienionej trzyma się nie tylko samych skał, lecz zarówno osiedla się po wsiach i miasteczkach. Mniej kształtna i wysmukła od pleszki, obyczaje ma dosyć do niej zbliżone, równie jak tamta płochliwa i ruchawa, podobnie potrząsa ogonkiem i pokląskuje. Śpiewa mniej dobrze, to jest głos ma mocno chrapliwy i mniej urozmaicony; śpiewając siada najczęściej po skałach, po dachach i kominach. Gnieździ się najwięcej po skałach i murach, w dziurach i szczelinach nie zbyt głębokich lub za odstającemi kamieniami; znaczna jednak ilość w budynkach drewnianych i w górskich szałasach pod dachami najczęściej na płatwie przy krokwi, lub na węgle zewnątrz budowli."

***

Kopciuszek obecnie najchętniej zamieszkuje miasta. Duże tereny zabudowane, intensywne sztuczne oświetlenie nocą, a nawet obecność człowieka zdają się mu wyjątkowo sprzyjać. Nie są jednak konieczne, gdyż ptak ten we wioskach, a nawet w osadach leśnych też potrafi dobrze się odnaleźć.

Jest to w Polsce gatunek liczny, jedynie w północno-zachodniej części kraju jest on średnio licznym gatunkiem lęgowym. Jego przeciętne zagęszczenie w kraju wynosi 2,16 pary na kilometr kwadratowy. W obrębie miast, w sprzyjających warunkach może ono wzrosnąć nawet do kilkudziesięciu par na takiej samej powierzchni. Krajowa populacja kopciuszka oscyluje w granicach 590 000 -770 000 par lęgowych. Gatunek początkowo związany z otwartymi terenami skalnymi (Wyżyna Krakowsko-Częstochowska, Tatry) od XIX wieku jest w ekspansji na terenach zabudowanych, które imitacją pierwotnych miejsc.

Jakkolwiek kopciuszek jest gatunkiem synantropijnym, przez co zależny od działań człowieka, to jego status quo zdaje się być niezagrożone. Zwłaszcza, że gatunek wykazuje spore zdolności dostosowania się do zachodzących zmian.

* * *

Jak widzimy u kopciuszków naprawdę zaszły spore zmiany...

Źródło: Taczanowski W. 2012 "Ptaki krajowe" LTO, Lublin

Kuczyński L., Chylarecki P., 2012. "Atlas pospolitych ptaków lęgowych Polski. Rozmieszczenie, wybiórczość środowiskowa, trendy." GIOŚ, Warszawa

 OWnhQbTflT07jXLtvb4CjJn1GKcbKnceuJA20E4a

Kopciuszek, fot. Kamil Wilkos www.birdwatching.pl/galerie-autorskie/3292-evilseed 

Komentarze (3)

Dodaj komentarz
  • makroman

    A jak kolciuszki świetnie sobie radzą na terenach przemysłowych!!! Na stertach złomu, instalacjach czy infrastrukturze murowanej. Zreszta cieszą się sympatią jak jaskólki czy jerzyki i nie raz widziałem kamień lecący w stronę... kota skradającego się do kopciuszka.
    Ps. Nie pamiętam czy o tym Marku już pisałeś. W okolicach pogórza Bocheńskiego ludzie nazywają go "popek" zapewne od czarnego upierzenia.

  • makroman

    A jak kolciuszki świetnie sobie radzą na terenach przemysłowych!!! Na stertach złomu, instalacjach czy infrastrukturze murowanej. Zreszta cieszą się sympatią jak jaskólki czy jerzyki i nie raz widziałem kamień lecący w stronę... kota skradającego się do kopciuszka.
    Ps. Nie pamiętam czy o tym Marku już pisałeś. W okolicach pogórza Bocheńskiego ludzie nazywają go "popek" zapewne od czarnego upierzenia.

  • krogulec14

    Do "popka" nie doszedłem :-) Mam nadzieję, że na razie nie doszedłem.

© Plamka Mazurka
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci