Menu

Plamka Mazurka

ptasie sprawy

Mazista i cuchnąca

krogulec14

Kilka dni temu odwiedził mnie w pracy dudek. Na spotkania z dudkami nie mogę narzekać, ale w pracy taką obserwację zaliczyłem po raz pierwszy. Jako, że w dalszym ciągu na blogu mamy Wiosnę Dudka, to postanowiłem obserwację uczcić małym fragmentem z opisu dudka w "Ptakach Polski" Andrzeja Kruszewicza. Małym, ale zarazem bardzo pikantnym:

"Na temat wydzielania przez dudki cuchnącej wydzieliny krążą w literaturze różne, czasem wręcz sprzeczne doniesienia.  Z całą pewnością nie płoszone pisklęta nie mają powodu, by smrodzić sobie w gnieździe, podobnie jak wysiadująca samica. W razie zagrożenia przez  próbującego wtargnąć do dziupli drapieżnika (lub człowieka) samica i pisklęta potrafią jednak w jego kierunku wystrzyknąć z kloaki mazistą i cuchnącą padliną wydzielinę gruczołu kuprowego wraz z kałem. Ponadto syczą i atakują go dziobem, co może sugerować mu obecność w dziupli agresywnego węża. Gruczoł kuprowy piskląt produkuje cuchnącą wydzielinę od 4. dnia życia, osiągając maksymalny rozwój pod koniec drugiego tygodnia. W momencie opuszczania gniazda przez młode jest w stanie zaniku. Za to najbliższa okolica otworu wejściowego do dziupli jest już obficie spryskana odchodami dorastających dudków, co może odstraszać drapieżne ssaki o wrażliwym węchu."

Po przeczytaniu tego fragmentu rozumiem pewnego myśliwego, który o dudku inaczej nie powiedział niż... śmierdziel. Wsadził chłopina rękę tam gdzie nie powinien i spotkało go to co spotkać powinno.

*          *          *

Andrzej Kruszewicz "Ptaki Polski", tom I, MULTICO, 2005

 C10IEUWHQfEKtHwhwEz60CN1lCigv2ZMJ4VaILha

Dudek, fot. Robert Cieślak   galeria autorska Roberta Cieślaka

Komentarze (6)

Dodaj komentarz
  • stradovius

    To insynuacje. Myśliwy miał zwyczajnie wrażliwy węch i zlokalizował dudka po zapachu :)

  • fusilla

    Nie tylko ptakom się takie smrodliwe sprawy dzieją! ;-))))))

  • makroman

    Pozazdrościć dudko obfitości, mnie one omijają jakoś dziwnie i (podejrzewam) z premedytacją . A co to metod obrony... cytując pewnego rzecznika rzadu z czasów PRL "niewinny sie nie ma czego obawiać" ... co ciekawe ten wybitny łgarz akurat w tym jednym wypadku miał rację!

  • krogulec14

    Stradovius, chyba za mocno Mikołajem Rejem się oczytałeś :-))

  • krogulec14

    Fusillo, ależ oczywiście :-))

  • krogulec14

    Makroman, ten łgarz zanim dostał swój etat, pisał w jakimś satyrycznym piśmie. Powiem Ci, że chłop zmarnował swoje swoje powołanie. Dobry był!

© Plamka Mazurka
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci