Menu

Plamka Mazurka

ptasie sprawy

O XVI Zlocie słów kilka

krogulec14

Zloty Obywateli Rzeczpospolitej Ptasiej, pomimo takiej samej formuły, są niepowtarzalne. W tym roku miał miejsce pierwszy wykład, który odbył się za pomocą... scype. Ptak roku 2018 został wybrany wśród ptaków wskazanych przez ambasadorów i obywateli honorowych. Do Słońska po raz pierwszy przyjechała ekipa polskiego radia by przedstawić Słońsk, jego atrakcje, a także Rzeczpospolitą Ptasią.

Nie będę relacjonował tym razem Zlotu. Jak przyjdzie czas to ściągnę relację ze strony Towarzystwa Przyjaciół Słońska. Pragnę Wam się pochwalić, że udało mi się zawiązać spisek. W trójkę z Izą i Martą doprowadziliśmy do uhonorowania w Rzeczpospolitej Ptasiej Ani. Ania jest niezwykłą istotą. Zachwyca się urodą każdego ptaka, a jeśli potrzeba, to potrafi wychować pisklaka na dorosłego ptaka. Bez Ani na byłbym ze swoim pisaniem bloga o kilka lat do tyłu.

I jeszcze jedno: w pewnym momencie Iza Engel, prezes Towarzystwa Przyjaciół Słońska, pod moim adresem podrzuciła kilka ciepłych słów. Byłem nimi oczywiście dość mocno wzruszony. Chyba mało kto wiedział, że zapewne bez Ani, to ja o Słońsku bym wiedział iż położony jest w pobliżu granic z Niemcami. I że jest tu piękny kościół i ruiny zamku.

Nie będę starał się wymieniać wszystkich osób które spotkałem po raz wtóry, bądź też poznałem, bo zwyczajnie nie zmieściłbym ich wszystkich tutaj. Chciałem poznać admina facebookowej strony Towarzystwa Przyjaciół Słońska. Myślę, że chyba mało kto pogadał z Anitą, dzięki której wiemy na bieżąco sporo rzeczy o Rzeczpospolitej Ptasiej czy Słońsku.

Nastąpił też mój pierwszy raz z... radiem. Nie ukrywam, że próbowałem swoich najlepszych chwytów spychotechniki, ale nic mi nie wyszło. Zwykle staram się trzymać z boku wszelkich działań, a tu nagle znalazłem się w ich centrum. Na moje szczęście redaktor Roman Czejarek jest znakomitym radiowcem i z naszej rozmowy uważam, że skleił całkiem fajne (aż dwa!) wejścia. Kto się nie załapał, to proszę, może słuchać tutaj.

Równoległym Zlotowi wydarzeniem była historia jaka miała miejsce w jednej z pobliskich wsi. Ktoś zatkał wlot do miejsca gdzie gniazdują pójdźki. Na szczęście działania Sławka Rubachy, straży pożarnej doprowadziły do oswobodzenia sów. Podjęto kroki aby sytuacja w przyszłości się nie powtórzyła.

Zlotowi towarzyszyła nie najwyższych lotów pogoda. Było zimno, wiało jak w przysłowiowym kieleckiem. Ale to za bardzo nam nie przeszkadzało. My, Obywatele Rzeczpospolitej Ptasiej, na Zloty przynosimy pogodę swoją. Pogodę naszych serc.

A ptaki? No cóż, ubogo w tym roku było. Ale rycyka zauważyłem...

 18011082_1346001142119636_4333016060230991280_n2

Betonka Anno domini 2017

Komentarze (2)

Dodaj komentarz
  • makroman

    Serdeczności dla Ciebie, uczestników, organizatorów i ... radia ;)

  • krogulec14

    Dziękuję. Fajnie było, choć szczekliwy kaszel, gardło i chimeryczny telefon dali znać o sobie...

© Plamka Mazurka
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci