Menu

Plamka Mazurka

ptasie sprawy

Znać dudka z czubka

krogulec14

Dudek jest ptakiem niezwykłym choćby tylko z racji swojego czubka. Czubek dudkowi w naszych oczach chwały nie przyniósł. Mało tego, stał się symbolem głupoty. Na tyle mocnym, że leczenie w szpitalu psychiatrycznym swego czasu określano byciem u czubków. Czubek pociągnął za sobą ptaka. Znamy ileś przysłów w których dudek do bystrych osobników nie należy. "Wystrychnąć na dudka" znaczy tyle, co zrobić kogoś w konia, a "Nie trafiłeś na dudka" mówi nam, że nie mamy przed sobą durnia. "Kto na dudka stworzony, dudkiem będzie" wyjaśnia nam, że określenie kogoś mianem tego ptaka znaczyło tyle co głupca. Na szczęście dudki nie znają się na ludzkich pierdołach i nimi się nie przejmują.

Dudek przez długi czas wydawał mi się być ptakiem na pograniczu egzotyki. Zapewne sprawiały to jego niezwykła uroda, jak i fakt, że przez bardzo długi czas nie udawało mi się go zobaczyć w naturze. Ptak zdawał mi się występować gdzieś za górami, rzekami, ale nie na skrajach obrzyckich lasów. Nie ukrywam, że odkrycie tej prawdy sprawiło mi wiele radości.

Wracając na chwilę do dudkowego czubka, to trzeba zauważyć, że nasi przodkowie dość mocno wpatrzyli się na tą piękną ozdobę ptaka. Mówią o tym stare przysłowia: "Znać dudka z czubka", "Każdy dudek ma swój czubek" czy "Jaki dudek, taki czubek". Miłośników gatunku, do których ja również należę, chciałbym nieco uspokoić. Dudek-czubek nie jest rzeczywiście jakimś tam głuptasem. Obecnie doskonale w Polsce dostosowuje się do zmian jakie panują w naszym środowisku i mocno zwiększa swoją liczebność. Na tyle, że zaliczono go do "gatunków zwycięskich".

Zapewne wszyscy wiemy, że młode dudki bronią się przed potencjalnym agresorem strzykając cuchnącą cieczą w jego kierunku. To też niezbyt spodobało się naszym przodkom i znowu niesłusznie zaczęto obrabiać mu kuper. Ozdobiono go za to odpowiednimi przysłowiami: "Plugawy jak dudek", "Śmierdzi jak dudek" czy "Głupi jak dudek". Dudkowi dowaliła nawet taka osobistości jak Mikołaj Rej:  "Albowiem szlachectwo prawe jest jakaś moc dziwna a prawie gniazdo cnoty, sławy, każdej powagi i poczciwości. A kto to gniazdo tak zacne dobrowolnie sam przez się szkaradzi, jest podobien ku owemu śmierdzącemu dudkowi, co i sam śmierdzi, i gniazdo swe zawżdy zaplugawi, czego inszy żaden ptak nie czyni, i owszem je sobie zawżdy każdy chędoży.‎"  Rejowi zawtórował nasz genialny analfabeta myśliwy Mateusz Cygański:

Oczy weseli, zaś zapach zasmuci
Dudek, kiedy mu myślicie dokuczy;
Piękny z pojźrzenia, ale sprośnie tchórzy,
Choć go poimasz, maluchność przysporzy.
 
Tu może przydać się malutkie wyjaśnienie. "Tchórzy" nie oznacza tu lęku, czyli płochliwości, tylko smród, jaki wydaje tchórz.

Długo zastanawiałem się skąd Adam Wajrak wytrzasnął do swoich tekstów... "żydowską kukułkę", która oznaczać miała dudka. Rąbka tajemnicy zdaje się uchylać przysłowie mówiące "Judek, nie dudek". Tu i ówdzie głos dudka interpretowano jako "jud, jud, jud". A stąd już do nazwy ludowej droga nie była daleka. Interpretacja wydaje mi się być dość trafna, gdyż sam najwyraźniej słyszę "udu dut". Trzymając się wątku żydowskiego dodam, że Adam, szukając dudków w swojej okolicy trafił na wiadomość mówiącą iż dudek jest ptasim symbolem Izraela, wybranym przez około 200 tysięcy mieszkańców tego państwa.

Czasami dudek pojawiał się na kościele. W przysłowiach, bo w rzeczywistości na takie coś by się nie zdecydował. "Pokazać dudka na kościele" znaczy oszukać kogoś naiwnego. Dudek przejął nieco pałeczkę od kurka na kościele, który jak wiadomo dość często zmieniał zdanie w zależności od kierunku wiejącego wiatru.

Osobiście uważam, że wraz dudkiem nie ma co się obrażać na naszych przodków za niezbyt eleganckie o nim przysłowia. Warto natomiast zauważyć fakt, że mało jaki ptak tylu tych przysłów się doczekał. Warto też, jak tylko do nas wrócą, wybrać się na dudki. Są niezwykle piękne i bardzo ciekawe.

*          *          *

Źródła: Julian Krzyżanowski "Mąderej głowie dość dwie słowie" 1994 Państwowy Instytut Wydawniczy

Adam Wajrak "Broń delikatnego dudka" 2011 Gazeta Wyborcza

gX517Jbc8QUA4gnnw1HWPjkgjoZXJFNJ9RLW1QQw

Dudek, fot. Jacek Zięba   www.obrazynatury.art.pl

Komentarze (2)

Dodaj komentarz
  • makroman

    "Czubki" to od charakterystycznych habitów Bonifratrów, bo to oni byli głównie szpitalnikami.
    Ale fakt faktem, ma dudek PiaR równie szargany jak Trump, co wszak temu ostatniemu mało wadzi ;)

  • krogulec14

    W "Mądrej głowie dość dwie słowie" mamy takie arcy-fajne zdanie: >Słownik warszawski tedy podaje za J. Łepkowskim wiadomość, że "Bonifratrów w Zebrzydowicach mianują dudkami, gdyż chorych, zostających na diecie, zwykli byli karmić potrawką z płuc cielęcych".< ;-)

© Plamka Mazurka
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci