Menu

Plamka Mazurka

ptasie sprawy

Ochędostwa potrzebuie, i czystei wody

krogulec14

 Od kilku miesięcy mam frajdę przedstawiania Wam sylwetek ptaków które swego czasu wybraliśmy na "Plamce mazurka" Ptakami Sezonu. Opisy ich pochodzą czasem z bardzo starych ksiąg, w związku z czym wizerunki poszczególnych gatunków zmieniły się diametralnie.

*          *          *

 "189. Soyka pospolita, (Pica vulgaris, w Części 1. Nro 72.) iest ptak co do wielkości poniekąd się sroce rownaiący. Na głowie, grzbiecie i piersiach ma kolor niby opłowiałey cegły: początek ogona z wierzchu i od spodu biały: ogon czarny: nadto na skrzydłach są w pośrzodku piękne błękitne piórka, czarnemi kreseczkami ożywione. Dziób iest czarny na swym od głowy początku, maiący dwa piórka czarne: nogi są czarne. Samica niczym się nie różni.

 190. Pożywieniem są młode ptaszki, robaki, żabki, orzeszki bukowe, żołędzie: mają zwyczai, że żołędzie i inne znaczne nasiona, w ziemię wtykają, ztąd staią się przyczyną rosnących na różnych mieyscach drzew, i leśnemi ogrodnikami nazwane bydź mogą. Zimą tak sztucznie na żołędzie pod śniegiem trafiać umieią, że rzako kiedy one chybią, uderzywszy w śnieg dziobem. Gnieżdżą się na drzewach dębowych, lub innych gęstych, i gniazda ścielą z rozeg jak Sroki, nie tak bardzo przecięż od ziemi wysoko. Wysiadają dwa razy na wiosnę po 5ro młodych. W iesieni po większey części nieznacznie od nas odlatuią, nie mało się ich przecięż zostaie.

 191. Mięso ich wzgardzone iest, prości go ludzie iednak iadaią. Żywo, osobliwie z gniazda chowane, łatwo się wypieścić daią, i różne głosy naśladuią, nawet śpiewających Kanarków i pieiących kogutów. W chowaniu żywić się może gotowanym mięsem, serem, otrąbami w mleku moczonemi, a czasem żołędziami. Ochędostwa potrzebuie, i czystei wody, w któreyby się mogła często kąpać. Łowić się mogą w Czerwcu na rózgi lepem namazane przy Sowie, a w iesieni częstokroć z innemi ptakami w siatki się dostają."

*          *          *

Jak widzimy spore wyczucie miał ksiądz Kluk z tymi "leśnemi ogrodnikami". Minie kilka wieków nim Adam Wajrak napisze, że: "Pracę sójek sadzących dęby da się wycenić. Zrobili to szwedzcy naukowcy. Okazuje się, że praca jaką wykonuje para sójek, biorąc pod uwagę koszty robocizny oraz techniki sadzenia dębów w Szwecji, warta była do 160 tysięcy koron szwedzkich, czyli do 80 tysięcy złotych. Gdyby to przeliczyć na powierzchnię, to sójki zarabiałyby nawet do 67 tysięcy koron, czyli 33 tysięcy złotych za hektar. Nasze ptaki są z pewnością tańsze, bo i ludzka praca na podstawie tych samych wyliczeń jest tańsza niż w Szwecji."

*          *          *

 Źródła: Adam Wajrak "To zwierzę mnie bierze"

Jan Krzysztof Kluk Zwierząt domowych i dzikich, osobliwie krajowych, historii naturalnej początki i gospodarstwo. Potrzebnych i pożytecznych domowych chowanie, rozmnożenie, chorób leczenie, dzikich łowienie, oswojenie, zażycie, szkodliwych zaś wygubienie: t. 2: O ptastwie, Warszawa 1779; wyd. następne: Warszawa 1797; Warszawa 1813

20160813111855

Sójka, fot. Dorota Makulec   www.dorotamakulec.pl

Komentarze (2)

Dodaj komentarz
  • makroman

    A sprytne to...
    Nieraz obserwowałem jak jedno z pary żeruje, a drugie na gałęzi na omolicę ma baczenie. Co ciekawsze nie okrzykuje wtedy ludzi, bo ci zagrożenia nie stanowią ale wypatruje kotów. Doskonałe też zdają się wiedzieć że gdy rzucam kamykiem w chaszcze to nie aby je odstraszyć ale abykota

  • krogulec14

    Gratuluję ciekawych obserwacji :-)

© Plamka Mazurka
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci