Menu

Plamka Mazurka

ptasie sprawy

Bocian czarnego a białego pióra/ Bocian czarnego a czerwonawego pióra

krogulec14
Niewątpliwie wielkim dobroczyńcą dla bocianów stał się papież Zachariasz. Ów, jak się możemy domyślać, wielce świątobliwy mąż na wieść czym się odżywiają te ptaki, wydał w 751 roku kategoryczny zakaz polowania na nie, a tym bardziej ich spożywania. Fakt, że bocian należał do zwierząt nieczystych na pewno nie miał tu żadnego znaczenia. Nie zrobił tego też z miłości do tych kontrastowo wybrwionych i wielkich ptaszydeł, ile z... obrzydzenia. Niemniej wspomniany papież miał swoją pozycję i miłośnicy pierza liczyć się z jego słowem musieli!
-
Na bocianie szczęście z równym obrzydzeniem 833 lata później patrzał nań zawołany ptasznik, Mikołaj Cygański:
 
To ptak domowy, pożytek go taki;
Iadowite, sprośne, trawi robaki.
Y przetoż rzadko Myśliwiec nań iedzie,
Nie rad go iada na swoim obiedzie.
 
Bociana iako masz dostać.
Dostaniesz go z rusznice. Chartem go też rączym ugonisz y sidłami go też dostaniesz, yako Czaple dostaiesz, iako niżey naukę o nim usłyszysz."
-
Jak widzimy nie było potrzeby jedzenia aby na ptaka polować. W 1842 roku ksiądz Antoni Waga wyjaśniał nam nazwy bocianów: "Bocianem czarnego a czerwonawego pióra jest bocian czarny (Ciconia nigra) zwany także (zapewne na Rusi) hajstrą. Siennik nazywa go jeszcze bagiem, a Rzączyński dodaje że to nazwisko bag może pochodzi od wyrazu bagno. Bag forse a voce vernacula bagno."
Bociania strategia przetrwania, polegająca na przetrwaniu poprzez zbliżeniu się do człowieka, zdała egzamin. O bocianie pisali Mickiewicz i Słowacki. A Norwidowe zauważenie ptaka w "Mojej piosnce" weszło na trwałe do kanonu literatury polskiej:
 

Do kraju tego, gdzie winą jest dużą

Popsować gniazdo na gruszy bocianie
Bo wszystkim służą...
                          Tęskno mi, Panie...
 
Kiedy nasi myśliwi na przełomie XIX i XX wieku zauważyli, że dieta bociana i kruka jest taka sama, zaczęli do niego strzelać. Nie dlatego żeby jeść, ale w wyimaginowanej "obronie" zajączków i kuropatw. Na szczęście ten proceder nie trwał długo. No bo czy można w ogóle strzelać do symbolu odnowy życia? Symbolu wiosny? Symbolu miłości i tęsknot.
Ja uważam, że wcale nie można.
Mateusz Cygański "Myślistwo Ptasze" redakcja ksiądz Antoni Waga 1842 Warszawa drukarnia Max Chmielewskiego

Bocian20bialy20Ciconia20ciconia_0630

Bocian biały, fot. Łukasz Łukasik   www.lukaszlukasik.pl

Komentarze (2)

Dodaj komentarz
  • makroman

    Tak jak jaskółki, bociany są objęte pewnym społecznym tabu i wychodzi im to na zdrowie. A mnie dziwi czemu niektóre "otwarto głowe" człowieki tak uparcie chcą z tabu walczyć, że to "ciemnogród", niech będzie że ciemnogród, ale póki chroni to czy tamto jest OK!

  • krogulec14

    Też tak uważam. Choć czasami dochodzi z tymi "ludowymi wierzeniami" do kuriozalnych sytuacji. Pani w województwie warmińsko-mazurskim ostrzelała bociana z wiatrówki. Powód? Bo nie chciała mieć dzieci!

© Plamka Mazurka
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci