Menu

Plamka Mazurka

ptasie sprawy

Roztopy

krogulec14

Ciąg dalszy inspiracji "Dwunastoma srokami za ogon" Stanisława Łubieńskiego. Tym razem pora przyszła na "Czajki" Józefa Chełmońskiego.

"Czajki" stają się w moim odczuciu takim obrazem czasu. Kiedyś wiosenne roztopy były czymś naturalnym, była na nich masa czajek. A teraz...

-

Czajki na takim tle zwykle widuję na Zlotach w Słońsku. Należą do najbardziej lubianych przeze mnie ptaków, toteż przez cały rok bardzo tęsknię za ponownym wyjazdem na Zlot. Kiedyś, w Roku Czajki, zostałem ambasadorem Rzeczpospolitej Ptasiej. Najbardziej pierzastym nieco później.

Czajki

Czajki 1890.  Olej na płótnie. 59 x 80 cm. Muzeum Śląskie w Katowicach.

Komentarze (4)

Dodaj komentarz
  • fusilla

    Czajek u nas nie widziałam, ale o dziwo, w tym roku przeniosły się do nas nurogęsi! :-))))

  • krogulec14

    Aż dziw mnie bierze, że nie widujesz ich rokrocznie, chyba że zimą jezioro zamarza. Bo u mnie nad Wartą sporo jest, poza krzyżówkami, nurogęsi z gągołami :-)

  • fusilla

    Do tej pory widywałam nurogęsi tylko od strony Dużych Swornychgaci. Zresztą sam mi je wskazałeś, gdyż ja w swej indolencji brałam te ptaki za perkozy! :-)))
    Na naszym jeziorze zaczęłam sporadycznie je widywać w ubiegłym roku, jeszcze nieśmiało pływające w dużych odległościach od brzegu. W tym roku, jakby sie zadomowiły, bo są już na wycięgnięcie aparatu fotograficznego. Tyle tylko, że on zawsze wtedy w domu, a nie na podorędzie. Smartfon to w tym wypadku nie to samo!

  • krogulec14

    W Twoich stronach Fusillo są na pewno też lęgowe :-)

© Plamka Mazurka
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci