Menu

Plamka Mazurka

ptasie sprawy

Cietrzew, na granicy katastrofy

krogulec14

Pojęcie tak zwanej "kultury łowieckiej" od dawna budzi we mnie zdumienie. Bo czyż może istnieć kultura zabijania zwierząt? Można zwierzęta... kulturalnie zabijać!? Osobiście uważam, że do zabijania dzikich zwierząt pcha ludzi nie kultura, ale adrenalina. Czasami bywa ona wręcz żałosna. Głuszce i cietrzewie są obecnie na granicy wymarcia. Pomimo, że przyrodnicy pod koniec XX wieku alarmowali, że ptaków tych jest mało, to polowano na nie aż do 1995 roku. Do tamtej pory myśliwi, chcący dalej zabijać te piękne ptaki, ordynarnie zawyżali ilość osobników podczas ich liczeń.

Obecnie myśliwi włączają się do ochrony gatunków, które prędzej tak gorliwie tępili. Uważają, że głównym wrogiem kuraków są drapieżniki. Te lądowe, jak i ptaki szponiaste. Jak łatwo zauważyć myśliwi chcieliby, skoro nie mogą do głuszców i cietrzewi, postrzelać sobie do innych gatunków. Bo do kuraków mogą, tyle, że w ościennej Białorusi, gdzie w dalszym ciągu się strzela.

-

"Bardzo nieliczny gatunek lęgowy - czytamy w "Monitoringu ptaków lęgowych. Poradniku metodycznym - występujący na izolowanych stanowiskach. Wykazuje bardzo szybki spadek liczebności, połączony z zanikiem izolowanych stanowisk. Łączna liczebność krajowej populacji w 2013 r. nie przekraczała 500 -600 osobników (Zawadzka i in. 2013, Zawadzka 2014). Szybkie wymieranie gatunku powoduje, że liczebność zmniejsza się w kolejnych latach, a dane o stanie populacji szybko się dezaktualizuje."

Podobno jeszcze w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku w Polsce było około 40 000 kogutów. Ale już w 1983 roku profesor Tomiałojć kalkulował stan tego ptaka na niecałe 13 tysięcy. Całkowitą ochronę gatunkowo wprowadzono, gdy w Polsce było tylko 2000 - 2500 osobników.

Poszczególne stanowiska w naszym kraju liczą niewiele kogutów. W Górach Izerskich szacuje się 42 -61 kogutów, Karkonoszach 34 -42, Kotlinie Orawsko-Nowotarskiej 30 -40 (80?), Kotlinie Biebrzańskiej 30, na poligonie Orzysz 35,, w Tatrach 6 -25. Pozostałe stanowiska (Beskid Wyspowy, Małe Pieniny, Puszcza Knyszyńska, Puszcza Kurpiowska i trzy w województwie świętokrzyskim) liczą poniżej 10 kogutów. W ciągu ostatnich dziesięciu lat wyginęły ptaki w Puszczy Augustowskiej i w nadleśnictwie Jedwabno. O tym jak tragiczna jest sytuacja cietrzewia w polskich lasach mówi następująca informacja: lokalna grupa cietrzewi, licząca poniżej 100 osobników narażona jest silnie na wyginięcie ze względu na ubogi bank genów.

Z różnym skutkiem trwają prace reintrodukcyjne w Poleskim Parku Narodowym i w lasach nadleśnictwa Ruszów.

Skoro od kultury myśliwskiej zacząłem, to i na niej skończę. Ci kulturalnie zasyfiający środowisko ołowiem ludzie z upodobaniem strzelali do samców podczas tokowisk cietrzewi. Rozpędzając ptaki podczas rozmnażania bardzo często zabijali najbardziej wartościowe osobniki...

-

Bardzo mocno bazowałem na: Zawadzka D., Zawadzki J., Keller M., Pałucki A., Ciach M., 2015 Cietrzew Lyrurus tetrix, W. Chylarecki P., Sikora A., Cenian Z., Chodkiewicz T (red.), Monitoring Ptaków Lęgowych. Poradnik metodyczny. Wydanie 2. GIOŚ, Warszawa, s. 152 -161.

Następne części o cietrzewiu niebawem.

kEcCLrWMD6y24V6UIBN60cRMlHxfvMVCtw47vBgl

Udający się na toki cietrzew, fot. Mateusz Matysiak   Mateusz Matysiak - Polish Bird Photos

Komentarze (2)

Dodaj komentarz
  • makroman

    Śwęta prawda, poza strzelaniem do wszystkiego co się rusza, kultura myśliwska obejmuje także orgie pijackie i zakulisowe uprawianie polityki... sam nie wiem co gorsze.

  • krogulec14

    Pamiętam fotę, gdzie młody adept zabijania ciągnął jakąś ciecz przez lufę (może to stad wzięło się "walnąć lufę?"). Bo nie sądzę, żeby była to oranżada :-D

© Plamka Mazurka
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci