Menu

Plamka Mazurka

ptasie sprawy

Na smar do butów

krogulec14

Z obserwacji prowadzonych przez rolników wynika, że populacje wielu gatunków zwierząt objętych ochroną rozrastają się do nadmiernej liczby i stają się szkodliwe dla prowadzenia gospodarstwa rolnego. - Czytamy w "Będą zmiany w ochronie gatunkowej zwierząt" - Należą do nich ujęte w załącznikach do rozporządzenia gatunki ptaków, które powodują zniszczenia w zasiewach.

Popierając powyższe zastrzeżenia Zarząd Krajowej Rady Izb Rolniczych zawnioskował o wykreślenie z Załącznika 1 do rozporządzenia „Gatunki zwierząt objęte ochroną ścisłą” gatunków kawka (pozycja 321) i gawron (poz. 322), a z Załącznika 2 „Gatunki zwierząt objętych ochroną częściową” gatunku kruk (poz. 30)” – postuluje samorząd rolniczy.

Nie ukrywam, że w Dniu Bociana zaczynam bać się o... bociana! Jak się chłopy zorientują, że to taki sam "szkodnik" jak kruk, to mogą chcieć żeby i do niego strzelano. A jak powszechnie wiadomo nasz minister środowiska zabijanie zwierząt ("polowanie" jak mawia) wyssał z mlekiem (jakieś chyba zaczadzone było) matki. A

-

Zapewne większość z nas pamięta, że bocian powstał... z człowieka! Swego czasu nadmiernie się rozmnożyły na świecie gady i płazy. Stwórca widząc co się dzieje, pozbierał je do wora, zawołał człowieka, powiedzmy o imieniu Wojtek i kazał mu ten worek zanieść nad morze i wszystko utopić. Wojtek nie opanował swojego wścibstwa, rozwiązał worek z którego zaraz rozpełzły się po świecie wspomniane płazy i gady. Stwórca zdrowo się wkurzył i zaraz zamienił ciekawskiego Wojtka w bociana, aby świat po swoim wścibstwie sprzątał. Stąd mamy nie do końca zrozumiałe dla laików powiedzenie: Albom ja bocian, abym świat sprzątał? Worek Wojtka dość łatwo nasuwa się nam z puszką Pandory, z której rozpełzły się po choroby i nieszczęścia. Pandora była w o tyle lepszej sytuacji od Wojtka, że nikt jej niczego nie kazał zbierać...

Zapewne dieta bociana stała się przyczyną, że papież Zachariasz w 751 roku wydał zakaz polowania i jedzenia bociana. Można się domyślać, że nie zrobił tego z miłości do tych pięknych ptaków, lecz z... obrzydzenia dla jego diety! Poza tym pamiętać musimy, że bocian jest tak zwanym zwierzęciem nieczystym.

W „Lasach Dóbr Żywieckich” z 1928 roku, opisano najnowocześniejszą na ówczesne czasy działalność gospodarczą. Na końcu tej książki podano wykaz ubitej zwierzyny w latach 1877 -1928 z podziałem na użyteczną i szkodliwą. Wykaz "szkodliwych" ptaków jest totalnie załamujący. Na tek liście znalazły się między innymi orły, myszołowy, kanie, sokoły, jastrzębie, krogulce, sowy, czaple, dzięcioły, pluszcze, zimorodki i wszystkie krukowate. Rokrocznie zabijano 2000 -3000 krukowatych, ponad 100 pluszczy, 200 -300 dzięciołów, setkach ptaków drapieżnych. Na tej liście znalazł się także bocian biały, chociaż wówczas okolicach Żywca nie występował! Literatura ornitologiczna z początków XX w. zawiera jednak liczne prace oparte na analizach setek bocianich żołądków.

Bardziej drastyczne przykłady "zagospodarowywania" bocianów pochodzą z Niemiec. W Spreewaldzie, niedaleko Berlina, gnieździło się tyle bocianów, że w 1845 r. armia pruska odkomenderowała żołnierzy do polowania na nie, aby z ich mięsa wygotować smar do butów...

-

Znając obecne realia, gdzie wierzenia ludu mają większą moc od uzasadnień naukowców (weźmy choćby tylko świerki Puszczy Białowieskiej), boję się o los tych trzech gatunków krukowatych. O bociana może na razie mniej, choć kto wie, czy komu nie strzeli ochota na smar do butów. Wszak bocianów w Polsce mamy znacznie więcej niż... kruków!

Mocno bazowałem na tekstach Zbigniewa Jakubca z www.bocianopedia.pl 

 

lbfl9rnvX9YQkINx7w0jS3hafoSKqpReFfAz9M6p_1

Bocian biały ("Bociany"), fot. Mateusz Matysiak   Mateusz Matysiak - Polish Bird Photos

Komentarze (4)

Dodaj komentarz
  • markes099

    Obecna sytuacja z ochroną przyrody jest ciężka nie tylko w świadomości społeczeństwa. Rzadko która firma sprawdza, czy można wykonać inwestycje, a wystarczy uzyskanie ekspertyzy ornitologicznej, by upewnić się, że się nie szkodzi środowisku. Z tym smarem do butów to już mega głupota, ale cóż..

  • krogulec14

    Markes, chyba jeszcze wiele osób, jak i środowisk, uważa, że przyroda to taka studnia bez dna...

  • makroman

    Nie podoba mi się to.
    Poprzedni ministrowie środowiska to byli... (autocenzura) ale ten wyraźnie robi politykę.
    Popatrzcie - głosy ekologów czy naukowców (jacy by nie byli, ale są) zawsze się rozpraszają - tymczasem środowiska leśników czy rolników są w miarę homogeniczne, dbają o własny interes i zgodnie z nim głosują. Tusk i Rostowski zmusili leśników do płacenia haraczu... (masowej wycinki drzew), Szyszko (sam leśnik przecież) "daje zarobić". Platformersi wyzywali rolników od "warchołów" a Szyszko "solidaryzuje się z postulatami". Z punktu widzenia polityki działanie właściwe, ale czy minister środowiska jest pod robienia polityki czy od dbałości o nasze wspólne dziedzictwo?!

  • krogulec14

    Pierwszy minister Tuska, profesor Jan Nowicki był świetnym (bezpartyjnym, a znającym się na rzeczy) ministrem na tym stanowisku. Zrobił swoje i odszedł (zapewne miał dość tej całej politycznej hałastry). A ministrowie środowiska są zwykle bardzo ciekawymi kreaturami. Przypomnę tylko dwa ciekawe ich odzywki: "Tatry są dla Polaków, nie dla świstaków", "Nieszczęściem Podlasia jest bogata przyroda".

© Plamka Mazurka
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci