Menu

Plamka Mazurka

ptasie sprawy

Bączek

krogulec14

Najbardziej znanymi w Polsce bączkami są niewątpliwie wilanowskie. Nie przeszkadza im fakt, że ich trzcinowisko otacza wielkie miasto. Nie zawadzają flesze aparatów fotograficznych - chyba każdy fotograf z Warszawy ćwiczył na nich swój sprzęt.

Widać bączki z wielkiego miasta do ludzi zdążyły przywyknąć. Nie to co te, które wybrały życie w głębokiej prowincji. Kilka moich wypraw nad bliskie trzcinowiska zakończyło się kompletnym niepowodzeniem. Albo bączek był nieobecny, albo "staje się długi i cienki jak suchy badyl", czyli niewidzialny i figę mi pokazał.

Zasiedla rozległe trzcinowiska i zarośla nad jeziorami, stawami, starorzeczami a nawet małymi zbiornikami wodnymi. Gniazdo umieszcza nad wodą, w trzcinie lub na gęstym krzewie. 

"U nas dosyć pospolity po mocno zarosłych stawach dużych i małych, nawet po sadzawkach, niemniej w obszernych trzciniakach i łozach nadrzecznych, po brzegach jezior i w zaroślach błotnych mocno zalanych. Wszędzie rozproszony w samotnych parach.

Gniazdo zakłada w głębi zarośli, albo na ziemi po kępach i placach bezpiecznych od zalewów, albo po gałęziach krzaków, niezbyt wysoko nad wodą; w braku zaś miejsc stosownych wyłamuje pędy kilkunastu obok siebie rosnących trzcin, które w ten sposób nagina, że tworzy z nich stosowną na gniazdo podporę."

Bączek jest nielicznym ptakiem lęgowy niżu (szacuje się 700 -1 000 par lęgowych). Przylatuje w kwietniu i w maju, odlatuje we wrześniu. Poluje na małe gryzonie, ryby, żaby, owady i inne zwierzęta. Jest aktywny całą dobę, głównie jednak o świcie i zmierzchu.

Trudno go dostrzec gdyż ukrywa się w gąszczu trzcin i korzysta z barwy ochronnej. W niebezpieczeństwie przybiera postać ochronną i staje się długi i cienki jak suchy badyl. Dość często lata nad wierzchołkami roślin. Siedzi na łodygach trzcin lub na gałęziach tuż nad powierzchnią wody. Poza sezonem lęgowym żyje samotnie.

"Podobnie jak bąk we dnie ukrywa się po gąszczach i z tego powodu uważany jest za rzadszego, niż jest w istocie. Więcej od tamtego przesiaduje po gałęziach łóz lub innych krzaków i pędach trzciny, na które albo z lotu usiada, albo wpełzuje od dołu. Po zachodzie słońca zaczyna się przelatywać i przez całą noc jest ruchawy, oddala się nawet na błota sąsiednie. Latający podczas nocy odzywa się od czasu do czasu ker-ker-ker, a we dnie cicho się zachowuje.(...) Po ziemi dość szybko wycieka i nie łatwo daje się do lotu wystraszyć."

Te moje wyprawy na spotkanie z bączkiem nie do końca były bezowocne. Na jednej z nich słyszałem głos tego ptaka. I to nawet z bliska. Niestety, danego dnia pokazywał się jedynie w wędkarzom..

 

 

Bączek, fot Jacek Wierzejski    www.birdwatching.pl/galerie-autorskie/811-jacekmaciek

Komentarze (8)

Dodaj komentarz
  • wojtas266

    Pisząc bliskie trzcinowiska chodzi o okolice tzw.krzywej sosny?

  • krogulec14

    Myślałem o stawach w Objezierzu.
    O Krzywej Sośnie słyszałem, ale gdzie to jest nie wiem.

  • wojtas266

    w Jaryszewie zaraz przed szkołą skręć w prawo,po ok 2km dojedziesz do uschniętej krzywej sosny.Skreć przy niej w lewo i jesteś już w dolinie Samy:) Po lewej widać zabudowania Sycyna. Jadąc przy "krzywce" prosto (droga kosynierska) wyjedziesz na żwirowni w Obrzycku.
    Miłej wyprawki!!!

  • krogulec14

    Dziękuję :-) I w tym trzcinowisku bączki bywały?

  • wojtas266

    tego nie wiem ale to najbliższe,większe trzcinowisko w okolicy,na pewno warte odwiedzenia. ks. Jerzy lubił tam jezdzić na zwiady:)

  • krogulec14

    No to zdradź jeszcze sekret co ciekawego tak podziwiałeś? :-)

  • wojtas266

    skoro masz juz zaliczonych ponad 150 gatunków to raczej niczego nowego tam nie zobaczysz,zresztą trzcinowisko zanika,wysycha.Samo miejsce jest bardzo ciekawe,jest tam (była?) ambona,zwierzyna wieczorami wychodzi z lasu:) Podziwialem rokitniczki,trzcinniczki,potrzosy, cyraneczki,dzięciołka,krzyka,zimą myszki wlochate,czaple,żurawie(na bagnach koło Brączewa gniazdo było) bielik i błotniak stawowy też się kręcił.
    A w Elżbiecinie byłeś?

  • krogulec14

    W Elżbiecinie nie byłem bo nie wiem gdzie należy iść. A żałuję, bo wiem, że tam dobrze trzyma się słonka. A ja, wstyd się przyznać, słonki w życiu nie widziałem.
    Cyraneczką i kszykiem przekonałeś mnie na Krzywą Sosnę. Jakkolwiek gatunki te widziałem, ale rzadko, więc chętnie na nie popatrzę :-)

© Plamka Mazurka
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci