Menu

Plamka Mazurka

ptasie sprawy

Tańczący na wodzie

krogulec14

Jest to nasz największy krajowy perkoz. I najbardziej znany. Chyba jest mało osób, które nie widziały go jak nurkuje w toń jeziora. Postaram się, spacerując z "Ptakami krajowymi" Władysława Taczanowskiego, przypomnieć niektóre ciekawostki związane z perkozem dwuczubym.

Perkoz dwuczuby zamieszkuje jeziora i stawy z pasem przybrzeżnych trzcin i szuwarów. Gniazdo umieszcza przeważnie na wodzie w strefie rzadko rosnących trzcin, lub innych roślin wynurzonych. Gniazduje zwykle pojedynczo, choć zdarzają się kolonie liczące nawet 100 gniazd. Kiedy stary ptak schodzi z gniazda, przykrywa jaja gnijącymi roślinami, które pośpiesznie zbiera z jego brzegów. Przez pierwsze 3 tygodnie młode często szukają schronienia na grzbiecie dorosłego ptaka.

"Trzyma się przez lato obszernych wód stojących, - opowiada nam o tym Taczanowski - to jest przebywa głównie po wszystkich jeziorach całego kraju i dużych stawach, im miejsca te są obszerniejsze i dogodniejsze do lęgu, tem więcej się ich osiedla, rzadko gdzie jednak znajduje się para pojedyńcza, lecz na jednej wodzie choć dwie lub trzy pary przynajmniej przebywają.

Gniazdo urządza między trzciną, najczęściej w kępach odosobnionych na wodzie dosyć głębokiej, rzadziej na zedmach trawą zarośniętych lub między krzewiną w wodzie rosnącą. Bardzo niestały co do czasu gnieżdżenia, gdyż musi się z tem stosować do miejscowych okoliczności. Na stawach i niektórych jeziorach, gdzie trzcinne zarośla zostają nietknięte do następnego roku, już w Maju osiada na jajach; przeciwnie po jeziorach głębszych i mało zarastających, gdzie bałwany wiosenne oczyszczają całkowicie powierzchnię z nielicznych kęp trzcinowych, nie zastając miejsc stosownych do umieszczenia gniazda, zmuszone są ociągać się, póki nowa trzcina nie wyrośnie; tam dopiero przy końcu Czerwca lub nawet w początku Lipca mogą się zabierać do słania gniazda. Na takich jeziorach pary przybyłe w początku wiosny cierpliwie pływają, póki im się miejsca lęgowe nie przysposobią."

W Polsce występuje nielicznie na całym niżu, na pojezierzach bywa liczny. Przylatuje w marcu i kwietniu, odlatuje od sierpnia do listopada. Pokarm zwykle zdobywa nurkując. Zanurza się do 6 metrów głęboko i do 45 sekund. Zjada małe ryby, różne owady wodne i ich larwy, skorupiaki, mięczaki, kijanki, żaby a nawet w małe ilości części roślin wodnych. Podobnie jak wiele innych perkozów, zjada także własne pióra, a nawet karmi nimi młode.

Pływa na otwartej powierzchni wody, często nurkuje, tułów ma głęboko zanurzony w wodzie. W locie ciało jest wyciągnięte, widać ostre zakończenia skrzydeł. Ptak śpi na wodzie z głową położona na boku. Lata niechętnie, w locie szybko i regularnie wymachuje skrzydłami. Pięknym zjawiskiem są toki, z których najbardziej zwracającą uwagę częścią jest tak zwany taniec pingwinów.

"Za jednem ponurzeniem się może około 30 łokci pod wodą przepłynąć, rzadko jednak tak daleko nurkiem przechodzi, najczęściej bowiem wypływa blizko miejsca, w którem się pogrążył, chociaż dosyć długo pod wodą zostaje. Względem człowieka ostrożny, mimo to jednak za zbliżeniem się jego nie zwykł się szybko oddalać, lecz tak jakby się drażnił, ciągle nurkuje i napowrót niedaleko tego miejsca wypływa. Dość często lubi się zrywać dobrowolnie i przelatywać nad samą wodą; po strzałach jednak uchodzi nurkiem, a czasami zrywa się, lecz zawsze znacznie się poprzednio oddaliwszy. Głos wydaje krótki, donośny i chrapliwy; niezbyt często się odzywa."

Perkozy dwuczube słyną z bardzo widowiskowych toków. Wyglądają one tak:

Do jednego z ptaków podpływa drugi. Jeden z nich spojrzał w jedną stronę, drugi zaraz spojrzał też w tym kierunku. Jeden z nich spogląda na partnera, drugi robi to samo. Podobnie jest z potrząsaniem głów. Ptaki zaczyna ogarniać tokowy trans. Kłaniają się, stroszą czuby i kryzy, wyciągają ku sobie szyje - wszystko to robią równocześnie! Widać ptaki długo ćwiczyły te manewry przed lustrem. "Pan" perkoz daje nura w toń wody, wyciąga badyla i wręcza go "pani". Ta przyjmuje prezent, co znaczy, że przyjmuje zaloty. Po tym następuje jedna z najpiękniejszych scen w świecie ptaków, a mianowicie... "taniec pingwina". Obydwa ptaki wyskakują z wody i blisko siebie biegną w jednym kierunku. Gdy ten im się znudzi, to zrobią zwrot i pobiegną gdzie indziej. 

Źródło cytatów: Taczanowski W. 2012 (reprint) "Ptaki krajowe" Lubelskie Towarzystwo Ornitologiczne

FQn4iFfg10GRYVRa4x8qvkGs8sK731ScQfxoIRL0

Perkoz dwuczuczuby, fot. Łukasz Jabłoński    Łukasz Jabłoński Photohraphy 

Komentarze (2)

Dodaj komentarz
  • makroman

    naprawdę świetne opisy.

  • krogulec14

    Bardzo lubię teksty Taczanowskiego. Pozwalają mi spostrzec rzeczy które się zmieniły, jak też zauważyć co zachowało się po dawnemu.

© Plamka Mazurka
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci