Menu

Plamka Mazurka

ptasie sprawy

Zwyczajna?

krogulec14

 Nie ukrywam, że co jakiś czas temat znajduję w Wikipedii. Temat, albo przynajmniej wzbogacenie. Nie lubię natomiast Wikipedii za jej dość często... brzydkie nazwy. "Dzierlatka zwyczajna", tak dzierlatki nie nazwał nawet ksiądz Jan Krzysztof Kluk (skowronek śmieciucha). Ta "zwyczajność" dodawana do nazw ptaków działa jednak na mnie jak czerwona płachta na byka.

Dzierlatka jest ptakiem w odwrocie, czyli po prostu zanika. Wikipedia poddaje, że jedną z przyczyn takiego stanu rzeczy może być... zanik transportu konnego. W końskich odchodach nasze dzierlatki odnajdywały reszki ziarna, które zimą stanowiły "podstawową bazę pokarmową". Pewnie tedy i o dzierlatce z pewnym "obrzydzeniem" mówił Czepiec w "Weselu" Stanisława Wyspiańskiego:

Ptok ptakowi nie jednaki,
człek człekowi nie dorówna,
dusa dusy zajrzy w oczy,
nie polezie orzeł w gówna

A swoją drogą to jestem ciekaw jak interpretować całkowity zanik w latach 1985 -2005 dzierlatki w... Warszawie. Tam furmanek na przełomie 2000 roku chyba specjalnie wiele nie było. W 1985 roku populacja warszawska liczyła 53 pary, a obecnie po gatunku w stolicy jest tylko wspomnienie.

Oczywiście Wikipedia podaje, że nie samym końskim łajnem dzierlatka żyła. Przyczynami dość gwałtownego spadku populacji mogą być ostrzejsze zimy, zanik miejsc ruderalnych poprzez ich zagospodarowanie bądź zarastanie wyższą roślinność.

Drugim, znanym mi z autopsji, newsem wygrzebanym z Wikipedii jest zmiana terenów poszukiwania pokarmu. Dzierlatki często widuję na... parkingu Auchan w Swadzimiu pod Poznaniem. Jest to dla nich doskonały biotop. Wchodząca, bądź wychodząca, klientela żadnej uwagi na małe, szare ptaszki z czubkiem na głowie uwagi nie zwróci. Dzierlatka na szarej płycie parkingu niknie niemal jak... bąk w trzcinach.

Dzierlatka, jak donosi Wikipedia, na parkingach marketów nie poprzestaje. Wchodzi śmiało do marketów, gdzie czeka na nią znacznie większy wybór resztek jedzenia niż na zakurzonych parkingach. We wspomnianym już Auchan jeszcze jej wewnątrz nie widziałem, ale obiecuję, od teraz, gdy tam będę, obiecuję się za dzierlatkami rozglądać.

Chyba każda osoba, po przeczytaniu powyższego tekstu, zgodzi się z moją uwagą, że dzierlatka na zwyczajność w nazwie zwyczajnie nie zasługuje. Niebawem postaram się do niej jeszcze powrócić i przedstawić ją w wersji a'la Taczanowski.

Na koniec powiem tylko jaki mam do dzierlatek fart. Stosunkowo często widuję ją spoglądając... przez okno w pracy! 

 EIAHFG8Y6jid8q9pSfvxJ9SsWsIvX6atnOsspiz1

Dzierlatka, fot. Tomasz Skorupka   www.birdwatching.pl/galerie-autorskie/505-filmer

Komentarze (8)

Dodaj komentarz
  • hanula1950

    Ty to masz szczęście. Ja nigdy dzierlatki nie widziałam.

  • nazumi13

    Ja tylko kobiety dzierlatki (:

  • p.ageena

    Od kilku lat obserwuję parkę dzierlatek na wielkim placu firmy, w której pracuję w Lesznie. Pojawiają się zawsze zimą, czasem jedna, czasem obie i biegają po kostce betonowej w poszukiwaniu pożywienia. Dzierlatki chyba rzeczywiście musiały sobie upodobać duże place, na których są praktycznie niewidoczne. Bardzo ciekawe ptaki. Pozdrawiam.

  • makroman

    Ja myślę że z ta "zwyczajnością" to kwesta łaciny - dziś już tego języka praktycznie nikt nie zna, zatem i niuanse które niósł ze sobą są dla nas niedostępne.

  • krogulec14

    Hanula, teraz w Warszawie dzierlatki nie ma szans na spotkanie...

  • krogulec14

    Makroman, chyba nie łaciny, ale z angielskiego.

  • krogulec14

    P.Ageena, inna rzecz, że w Wielkopolska i Kujawy są "bastionem" (ostoją) tych ptaków. U nas jeszcze za nimi można się rozglądać :-) Dziękuję za ciekawy komentarz. Pozdrawiam.

  • krogulec14

    Nazumi, ponoć dzierlatki, jak na ptaki w stepach rozmiłowane, na ziemiach polskich pojawiły się dopiero w XIV wieku. Czyli nie wszystkie kobiety w Polsce były dzierlatkami ;-)

© Plamka Mazurka
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci