Menu

Plamka Mazurka

ptasie sprawy

Na krzywy... dziób

krogulec14

 

Interpretacja nazwy naukowej tego ptaka w "Ptakach Polski" Andrzeja Kruszewicza to... ostra jazda bez trzymanki. Dlaczego? Zobaczcie sami: " pochodzi od greckiego słowa loxos i oznacza coś krzywego, wygiętego na boki. Nazwa gatunkowa curvirostra pochodzi od łacińskich słów curvus - krzywy, zakręcony i rostrum - ryj, dziób." A tak swoją drogą, to kto pamięta tą hiszpańskojęzyczną piosenkę, gdzie wokalista z namaszczeniem niemal wyśpiewywał owe curva jakby wiedział co ów wyraz w dalekiej Polsce znaczy? ;-)
Mamy ptaka co lubi na krzywy dziób, albo co gorsza na krzywy ryj? Zapewne wszystko by nam już pasowało, gdyby notka dotyczyła sępa. Chociaż... W Ptakach krajowych" Władysław Taczanowski pisze: "Francuscy naturaliści utrzymują, że w ogrodach owocowych zrządza znaczne szkody w dojrzałych jabłkach, wiele ich psuje dobierając się do pestek, na które ma być bardzo chciwym; nigdy mi się nie zdarzyło w kraju naszym słyszeć aby się ktokolwiek na to uskarżał, ani też coś podobnego dostrzedz." Nie wiem czym raczyli się francuscy naturaliści, ale nasze krzyżodzioby świerkowe, pozbawione francuskiego podniebienia, wcinają nasiona świerków, tudzież innych drzew iglastych. Ułatwia im to specjalnie wykrzywiony (tytułowy) dziób. Jabłek żadnych nie ruszają.
Poza krzywym dziobem krzyżodziób świerkowy wyróżnia się z ptasiej rzeszy jeszcze jedną cechą. Przystępuje on często do lęgów zimą. Część naszych ptaków lęgowych bawi w ciepłych stronach, część tęskni za wiosną. A samica naszego krzyżodzioba, jak gdyby nigdy nic, składa jaja w gnieździe umieszczonym w (a jakże inaczej!) świerku! Krzyżodzioby mogą sobie na takie coś pozwolić, bo ich pisklęta są wegetarianami i od razu żywią się nasionami świerka a zimą jest ich zwykle najwięcej.
O tym ptaku utarło się mówić, że zamieszkuje góry i północno wschodnią Polskę. Toteż sporym dla mnie zaskoczeniem było spotkanie kilku tych ptaków w lesie nad Wartą. Na tyle wielkim, że do tej pory pamiętam datę, było to 11 czerwca 2006 roku. To stadko było oczywiście na przelotach, niemniej krzyżodzioba świerkowego z czystym sumieniem mogłem umieścić na liście ptaków mojej okolicy.
 
A jeśli chodzi o te krzywości, to przypomina mnie się stara anegdota.
Kilku galicyjskich profesorów jedzie pociągiem na sympozjum naukowe. Za oknem malownicze widoki, nie dziwota, wszak pociąg zmierza przez górską. Przez okno nieco jest wychylony najmłodszy z naukowców, który w pewnym momencie woła:
- Jakie śliczne curwy!
Pozostali profesorowie momentalnie doskakują do okna. Za tymże oknem widok rzeczywiście zapiera dech. Pociąg pokonuje malownicze serpentyny. Naukowcy zawiedzeni siadają z powrotem na ławkach, tylko polonista syczy:
- Język ojczysty to profesor opanował doskonale...

 

Krzyżodziób świerkowy, fot. Krzysztof Onikijuk   www.birdwatching.pl

Komentarze (2)

Dodaj komentarz
  • orillo

    Fajny to ptak, mam nadzieję kiedyś się z nim spotkać :)

  • krogulec14

    Orillo
    A mi po raz pierwszy przyszło je zobaczyć w Twoim województwie :-)

© Plamka Mazurka
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci