Menu

Plamka Mazurka

ptasie sprawy

Przeklęte białej czapli pióro

krogulec14

"Konfederatka biała, a na niej pęk gruby
Drogich piórek, były to białych czapel czuby
(Na fest kładnie się tylko kitka tak bogata,
Której każde pióreczko kosztuje dukata)."

Już Adam Mickiewicz w "Panu Tadeuszu" wspomina o zwyczaju noszenia piór z czapli białej. Z tematem lepiej zapoznaje nas w "Ptakach krajowych" Władysław Taczanowski mówiąc:

"Strzępiaste barkówki samców bardzo są poszukiwane na kity ozdobne, które dotąd są na Wschodzie oznaką wysokiego dostojeństwa i wysoko cenione: dawniej bywały i w Europie używane za ozdoby rycerskie i płci pięknej."

Nie wiem czy nasz ornitolog słyszał o strasznej modzie na czapli białej pióra jaka wybuchła na zachodzie. Piękne, długie nawet na pół metra, pióra stały się pożądaną ozdobą damskich kapelusików.

Urodę ptaków szybko przeliczono na pieniądze. Myśliwi i handlarze zauważyli, że warto, więc rozpoczęła się rzeź ptaków. W "dobre lata" zabijano do 200 000 dorosłych osobników. Długie pióra wyrastały ptakom w porze lęgowej, więc liczbę ofiar mody zwiększały padłe z głodu pisklęta.

Amok, jaki ogarnął myśliwską brać, był wielki. Dochodziło do zabójstw pomiędzy rywalizującymi myśliwymi o czaplińce. Posunięto się nawet do podpaleń domów strażnikom rezerwatów próbującym chronić te ptaki.

Toteż pewnie nikomu nie będzie dziwnym fakt, że jeszcze w latach 70-tych ubiegłego wieku profesor Sokołowski o czapli białej pisał: "Gatunek południowy, występujący tu i ówdzie nad wodami w Europie południowej a poza tym w cieplejszej strefie Azji, Ameryki w Australii oraz w całej Afryce. W Polsce gnieździł się przed stu laty pod Głogowem; obecnie pojawia się w całym kraju przypadkowo i tylko na przelotach."

 

Pierwszego swojego spotkania z czaplą białą szybko nie zapomnę. Leciała, dość szybko, na końcu rzędu... kormoranów. Nie znałem aktualnego statusu czapli białej i sądziłem, że trafiła mnie się obserwacja arcyrzadkiego ptaka.Dodam, że zaskoczenie potęgował fakt bliskości od siebie. Widziałem ją kilkaset metrów od mojego domu.

Następnie widywałem je w Słońsku, oraz w mickiewiczowskim Objezierzu, oraz znowu u siebie, czyli w Obrzycku. W Słońsku widuje je niemal zawsze i to w dużych stadach. Spotkania w Objezierzu i Obrzycku są znacznie rzadsze, choć nie pozbawione ciekawostek. Nie tak szybko zapomnę sześciu białych czapel koczujących w pobliżu Obrzycka w siarczysty dość styczeń sprzed kilku lat...

 

Jak widać pozostawienie białych czapel pozwoliło om odbudować swoją populację. Ptaki te wróciły z czasem do miejsc, gdzie już bardzo dawno zostały wytępione. Wierzę, że już żadna poroniona moda nie przyczyni się do niszczenia tych (ani żadnych innych) ptaków.


Czapla biała, fot. Cezary Korkosz   www.cezarykorkosz.pl

Komentarze (4)

Dodaj komentarz
  • goldenbrown

    Człowiek zrobi wszystko, by oskubać ptaki z piór, jeśli jest moda na pióra. Dla mnie to chore i okrutne, w dodatku nie ma sensu, oprócz sensu finansowego dla sprzedawców. Cieszę się, że czaple białe znów goszczą na naszych ziemiach:))

  • krogulec14

    Goldi
    Pewnie są na Jeziorsku ;-)

  • orillo

    Całe szczęście nie została całkiem wytępiona. U siebie widuje je regularnie :)
    Zdjęcie fantastyczne, jak zresztą wszystkie Pana Cezarego :)

  • krogulec14

    Oillo
    Mnie też ta fotografia bardzo się podoba. Jest znakomita :-)

© Plamka Mazurka
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci