Menu

Plamka Mazurka

ptasie sprawy

Sójka

krogulec14

  Następnym ptakiem wybranym z "Kulturalnego atlasu ptaków" Michała Kruszony jest sójka. Może jest ona ukazana tutaj w wersji nieco mrocznej, ale pamiętać należy, że jak każdy stwór na tej ziemi ma swoje dobre, jak i złe cechy:

   "Wybiera się sójka za morze,

   ale wybrać się nie może".

Tymi słowami rozpoczął jeden ze swoich wspaniałych wierszy dla dzieci Jan Brzechwa. Przywołując ludową mądrość, opisał prawdziwy brak zdecydowania, a przy okazji uczył dzieci geografii Polski, wymieniając w wierszy nazwy dwudziestu miejscowości odwiedzonych w różnych sprawach przez niezdecydowaną sójkę.

 Była sójka w Szczecinie, czyli na tak zwanych ziemiach odzyskanych. Termin ten jest tak karkołomny, jak i trudny do historycznego uzasadnienia. Była w Kielcach, czyli w sercu żeromszczyzny, odwiedziła nowo wybudowaną Gdynię. Nie zapomniała o Toruniu, jakby przeczuwając, jak ważną rolę po latach pełnić będzie tamtejsza rozgłośnia radiowa. Zaleciała do robotniczej Łodzi i do ważnej dla każdego "prawdziwego Polaka" Częstochowy. Zanim trafiła do miasta Kraka, odwiedziła nawet Wadowice i to w czasach, kiedy nikt nie mógł nawet przypuszczać, że to miasto rodzinne przyszłego papieża. Okazać się mogło, że na nic się zdały sójkowe peregrynacje nawet tak chwalebnym szlakiem!

 Bywały w Polsce epizodyczne eksperymenty edukacyjne. Rozprawiano się z twórczością pisarzy, usuwając ich utwory z kanonu lektur. Ministrowie edukacji wypowiadali się na ich temat w programach radiowych i telewizyjnych. Od jednego z nich dowiedziałem się, może mylnie go rozumiejąc, że szkoła uwolniona zostanie od wierszy i książek Jana Brzechwy - Żyd i komunista, Bolesława Leśmiana - Żyd i kuzyn Brzechwy, Franza Kafki - Żyd, Witolda Gombrowicza - skłonności homoseksualne, do tego stworzył obrazoburczy obraz polskiej historii, Johanna Wolfganga Goethego - Niemiec i do tego mason. Za to zaproponował polskim dzieciom bałwochwalcze książki martyrologiczne. Na szczęście był to tylko epizod świadczący o tym, że nawet minister edukacji może miewać edukacyjne braki.

 Wolę pisać o sójce i jej przepięknych niebieskich piórkach. Kiedyś zbierałem je, gdy tylko zauważyłem takowe w lesie. Dzisiaj, obserwując sójki gnieżdżące się w moim ogrodzie, straciłem do nich sympatię. Wścibskie sójki tropią miejsca lęgowe mniejszych ptaszków, niszcząc im gniazda i wyjadając z nich jajka. Zaciekle walczą ze srokami i kawkami. Jednym słowem, stanowią prawdziwą ptasią chuliganerię. Anonimowy autor opisujący ptaki w 1900 roku określił sójkę takimi słowy:

   "... żywi się owadami, jagodami a także i jajkami drobnych ptaszków, stając się przez to szkodliwą".

 Jej nazwa ma być podobno zdrobnieniem od wyrazu soja, ten zaś oznaczał dawniej tyle co świecić, błyszczeć, lśnić, a sójka swoimi skrzydłami czyni to znakomicie. Delikatny, błękitny ornament na jej skrzydłach wprowadza jednak w błąd. Maskuje prawdziwy charakter ptaka będącego bezwzględnym mordercą. Na szczęście i sójka miewa wrogów. Świadczą o tym porozrzucane w nieładzie na skraju lasu, niebieskie zakrwawione piórka."

Sójka, fot Cezary Korkosz   www.cezarykorkosz.pl   "Sójka" tekst Michał Kruszona   "Kulturalny atlas ptaków"

Komentarze (19)

Dodaj komentarz
  • mikimama

    Rzadko mam okazję spotykać tego ptaka, ale zawsze mnie fascynuje to oryginalne upierzenie i spojrzenie...

  • makroman

    Dwa dni temu spadł mi pod nogi podlot sójki, dopiero uczył się latać - podniosłem go (tylu insektów w piórach to jeszcze nie widziałem) i zaniosłem na parapet z klimatyzatorami - bo na ziemi poszedł by w szpony kotów. Darł się jak szalony, a szpony wbijał mi prawie do krwi.
    Po chwili (dyskretnie obserwowany), odfrunął na budynki po przeciwnej stronie ulicy a potem dalej.

  • krogulec14

    Mikimamo
    Z racji dąbrów występujących w mojej okolicy sójek Ci u mnie dostatek :-)

  • krogulec14

    Makroman
    Miałeś zatem ciekawą przygodę z młodą sójką :-)

  • orillo

    Choć z niej niezły łobuz, to i tak ją lubię :)

  • wildrose661

    U mnie na wsi a w zasadzie w lesie jest bardzo duzo sojek, lubie bo takie kolorowe, przychodza do karmnika ploszac inne ptaszki a ledwie sie tam mieszcza...

    Pewnego dnia na brzozie rosnacej naprzeciwko mojego domu zaobserwowalismy oboje z mezem bardzo duzych rozmiarow sojke, nigdy takiej przedtem nie widzialam, najpierw myslelismy, ze to jakis duzy drapiezny ptak, bo mamy tu takiego myszolowa, ale przez lornetke zobaczylismy, ze to sojka -gigant.
    Musiala miec dobre geny no i smaczne pozywienie, skoro az taka wyrosla :)

  • krogulec14

    Orillo
    Bo sójka, poza tym kiedy broi, jest całkiem fajna :-)

  • krogulec14

    Wildrose
    Sójka jest najbardziej kolorowym przedstawicielem swojej rodziny w Polsce :-)

  • oksyd74

    Wizualnie piękny ptak, ale za te wyjadanie jaj i niszczenie gniazd, lubię go o połowę mniej:)

  • krogulec14

    Ewo
    Lubię, choć... spieprzyła mi najlepszą obserwację młodego bielika ;-) Lubię, bo swym wrzaskiem niejedną sarnę spod myśliwskiej lufy przegoniła :-D

  • malgorzata929

    Hej, prowadzę blog Album oparty na zasadzie obróbki zebranych wcześniej przeze mnie zdjęć twarzy od chętnych osób. Jeśli jesteś zainteresowany/ana proszę zajrzyj do mnie po więcej informacji. Serdecznie zapraszam i życzę miłego dnia. :)

  • holka7

    Dwa tygodnie temu sójka zniszczyła gniazdo kopciuszków, którym kibicowałam w zakładaniu rodziny (panią kopciuszkową pokazywałam u siebie). Na szczęście jeden maluch ocalał mimo iż został wyrzucony z gniazda. Widziałam też wielokrotnie jak sójkę przeganiały sroki i kosy więc pewnie do ich gniazd też zaglądała. Wiedziałam że sójka ma takie skłonności ale po incydencie z kopciuszkami straciłam do niej resztę sympatii.

  • incendia

    Ojoj, a tak niepozornie wygląda ;)

  • krogulec14

    Holka
    Mam podobny "uraz" do srok ;-) Były, z naszego punktu widzenia, bezlitosne dla młodziutkiej sierpówki. Z ich punktu widzenia ta sierpówka była... tylko białkiem.

  • krogulec14

    Incendio
    Po prostu... cicha woda ;-)

  • goldenbrown

    Sójki zagnieździły się niedaleko mojego domu. Nie wiem, czy udało im się dochować potomstwa, bo i sroki też tu są niedaleko.. Ale myślę, że sójki są bardzo sprytne i potrafią się obronić;)

  • krogulec14

    Goldi
    Konfrontacja jednych z drugimi musiała być ciekawa. Jednym i drugim pomysłów nie brakuje, więc zapewne się działo ;-)

  • akasza2

    No, takową widziałam nie raz. :)

  • krogulec14

    Akaszo
    Podobnie jak wiele osób :-)

Dodaj komentarz

© Plamka Mazurka
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci