" type="application/rss+xml" href="http://plamkamazurka.blox.pl/2012/02/Pustosza-nam-lowiska.rss"/>
|
Ptasie sprawy
Blog > Komentarze do wpisu
"Pustoszą nam łowiska"
Biedni są myśliwi we wschodniej Lubelszczyźnie. Oj, bardzo biedni. Mają groźnego konkurenta pokarmowego jakim jest "straszny i krwiożerczy"... wilk! Przyjaciele Czerwonego Kapturka mają poważny problem: ich przeciwnik korzysta bezczelnie z przysługującej mu ochrony. Jeden z myśliwych słusznie zauważa, że naruszona została równowaga w środowisku. Zawsze tak uważałem. proporcja 100 000 myśliwych wobec 700 wilków jest dla mnie nie do przyjęcia. A troska o pogłowie saren, jeleni czy dzików jest zrozumiała. Pewnie ów pan boi się o to, że może mu się ograniczyć przyjemność zabijania. Bo przecież po to idzie do lasu. Nie po to żeby wsadzić sobie coś do gara. Inny z grona myśliwych obawia się, że "silne lobby zielonych" nie dopuści do redukcji wilków. Chyba, że wilki zaczną atakować ludzi, co nie jest w końcu niemożliwe, wszak czerwony Kapturek jest tego dobitnym przykładem. Wspomina też kolegę, który w rzekomej samoobronie zabił aż dwa wilki. Ostatnią wiadomość pozwolę sobie nieco rozwinąć. Od 1945 roku nie zanotowano ani jednego ataku wilka na człowieka. Jeśli ów kolega naprawdę zabił te zwierzęta, to popełnił zwyczajnie przestępstwo. Nie słyszałem o żadnym postępowaniu wyjaśniającym zabicie dwóch wilków. Ów pan albo kłamał, albo zwyczajnie zabił zwierzęta będące pod ochroną. Na moje rozumowanie, gdy nie wiadomo o co do końca idzie, to się domyślam, że chodzi tu tylko o zwyczajną radochę z zabijania!
PS. Notkę oparłem na "Myśliwi straszą wilkami. Pustoszą nam łowiska" środa, 22 lutego 2012, krogulec14
Komentarze
2012/02/22 16:41:17
Czytałam tą notatkę ...rzeczywiście myśliwi mają teraz "horror"...strach do lasu wchodzić ! Powinni jeszcze tablice ostrzegawcze postawić "UWAGA WILKI "- wejście do lasu grozi pożarciem ! Tylko ,że jak chodzę przed świtem po lesie by dotrzeć do miejsc w których robię zdjęcia bardziej obawiam się myśliwych niż wilków . Zapalam latarkę przy miejscach gdzie są ambony bo boję sie ,że jakiś nawalony koleś z dubeltówką pomyli mnie z sarną .
2012/02/22 17:27:59
"Włodzimierz Czeżyk .... Coraz częściej też natykam się w lesie na ogryzione do kości pozostałości łani,..." - no tak najgorsze, że tym wilkom nie wystarcza przyjemność z zabicia, jeszcze wrednoty zjadają te sarny do kości;
"Sławomir Karp, łowczy ...na własne oczy ob-serwował..." - zwykle to on patrzy oczami innych; "Skowronek...ile zwierzyny wilki muszą wydusić, aby przeżyć." - wilk dusiciel, to chyba nowy gatunek? 2012/02/22 17:43:54
Goldi
Oni i tak czują się chronieni. Są niczym te święte krowy, które nic nie ruszy. Pomylił żubra z dzikiem? Trudno. Pomylił żonę z lisem? Jestem ciekaw czy będzie wyrok... 2012/02/22 17:45:01
Kurna od 2007 co weekend prawię włóczę się po Lubelszczyźnie i nigdy przenigdy żadnego wilka nie ujrzałam. A już tym bardziej żaden się na mnie nie rzucał. A tu proszę na jednego "z piórkiem" aż dwa! Niechybnie wilkom chodzi o piórko. Trza piórko zdjąć z kapelusza i wilki odpuszczą:)
2012/02/22 17:49:39
Dorota
Każdemu mówię, że w lesie (i poza nim też) wilk krzywdy nikomu nie uczyni. Zły człowiek już szybciej... 2012/02/22 17:52:48
Darmozjady
Dużo "wilczej agresji" znalazło się w tych wypowiedziach. Bardzo dużo... 2012/02/22 17:56:49
Cisowianka
Kurcze, gdybyś była facetem, to podpowiedziałbym żebyś kupiła dobre (albo i niedobre) pół litra i dała takiemu kolesiowi. Może podpowiedziałby Ci gdzie te wilki bywają ;-) Z wilka to się ekscytują skórą na ścianie. 2012/02/22 18:31:36
Krogulcu,
No co ty... Zainwestuję w pół litra, gamoń się spije i znów pomyli dzika z żoną... 2012/02/22 18:53:07
Myśliwi lubią siać panikę ...wciskają ten kit dla "prostego ludu " ...większość wierzy niestety :( a tak właściwie to po co my po tych lasach się szwędamy ? Po co wtykamy nos ? czego my tam ? jeszcze więcej ludzi będzie się interesować takimi sprawami - po co ? No nie ździwię się jak ktoś wymyśli ze po naszych lasach grasuje wielka stopa czy inna czupakambra !
2012/02/22 23:18:02
Może by problem rozwiązać inaczej,
teraz są modne: kursy i szkolenia, nauczyć wilki by jadły marchewkę, a wśród myśliwych wyszkolić jelenia. 2012/02/23 10:57:06
Myśliwych rozbroić i do rezerwatu, aż im się populacja zmniejszy ze 100 tysięcy do 700. A jak chcą se polować, to gołymi ryncami.
2012/02/23 17:07:58
Oj biedni ci myśliwi, biedni. Do czego oni teraz będą strzelać jak wilki im wybiją całą zwierzynę? Może niech zaczną strzelać do siebie nawzajem, pewnie kilku "rogaczy" w ich środowisku się znajdzie ;)
2012/02/23 17:08:12
A tak na marginesie... jak długo jeszcze będzie obowiązywał "sezon ochronny" na myśliwych?
Strzelby nie mam, ale nauczono mnie eliminować przeciwników i bez użycia broni palnej. 2012/02/23 21:36:35
Dobrze widział, że to żona, a nie lis. Ale widać tak ją traktował, jak zwierzynę łowną.. A że się znudziła, to się jej "pozbył".
Tym myśliwym od nadmiaru świeżego powietrza się w głowach pomieszało, wilki to oni w tyłkach mają od siedzenia na zimnym!!;) 2012/02/23 21:56:41
Koła lowieckie miewają sie ,,tak biednie", zaobserwowałam wiele nowych ambon na okolicznych łakach !
A co z łosiami,bo ostatnio słyszałam,ze mają chrapkę na łosie,a moze za chrapką też i niezła kaska idzie 2012/02/25 09:27:04
Dorota
Mojego znajomego z Puszczy Knyszyńskiej jeden taki w tyrolskim kapelusiku usiłował przepytać! 2012/02/25 09:29:09
Krzysztofie
Kukurydzę i jabłka (ale tylko słodkie!) wilki w Wilczym Parku w Stobnicy wcinają aż miło :-) Oczywiście nie tylko. 2012/02/25 09:31:57
Cane
Pal licho, mogą już dzidami. Tak jak Kaziu Wielki czy Włodek Jagiełło ;-) 2012/02/25 09:35:14
Orillo
Mogą oprowadzać po wilczych okolicach wycieczki. Na przykład z Czerwonymi Kapturkami :-) 2012/02/25 09:36:21
Makroman
Mam nadzieję, że ta organizacja (PZŁ) kiedyś w końcu padnie... 2012/02/25 09:37:08
Akaszo
Fakt, trują ołowiem środowisko. I to nie jest marginalne zjawisko. 2012/02/25 09:38:56
Goldi
Ci co "pomyłkowo" zabili żubry też wiedzieli do czego strzelają. A jeśli nie wiedzieli, to dlaczego strzelali? 2012/02/25 09:46:01
Dorota
Na razie łosi chroni memorandum. Mam nadzieję, że nowy minister środowiska nic tu nie zmieni. Jedną ambonę mam w pewnym sensie na... sumieniu :-) Udało mi się poruszyć takie czynniki, że myśliwi musieli ją sami rozebrać. |
Weźmy myśliwych pod ochronę!;))