Menu

Plamka Mazurka

ptasie sprawy

Niknąca czarna flaga

krogulec14

Nie ukrywam swojej sympatii do gawronów. Nie wiem dlaczego do tej pory nie doczekały się całkowitej ochrony. W porównaniu do pozostałych krukowatych są łagodne. I obok kruka chyba najmądrzejsze. Przypomnę, że naukową nazwę można by tłumaczyć na: kruk zbierający owoce.

Myślę, że artykuł Piotra Panka spodoba się wszystkim:

Gawron to pospolity w Polsce ptak. Tekst Antka Marczewskiego ("Gawron - Corvus frugilegus") z początku roku wspomina o wzroście liczebności populacji przez XX wiek do poziomu 150-200 tysięcy par. Jest bardzo charakterystyczny i - przy odrobinie pasji przyrodniczej - nie do pomylenia (przynajmniej z bliska). Poza tym to mało płochliwy gatunek. Mimo złego traktowania przez człowieka (przez lata większość krukowatych była stygmatyzowana określeniem „szkodnik” i pozbawiona ochrony gatunkowej, nawet wówczas, gdy objęła ona niemal wszystkie inne polskie ptaki poza paroma łownymi wyjątkami), u którego krakanie i czarny kolor wywołują złe skojarzenia, nauczyły się korzystać z dobrodziejstw cywilizacji, takich jak łatwe do zdobycia pożywienie z odpadków czy miejska wyspa cieplna. Wrodzona inteligencja i umiejętność przekazywania sobie wyuczonych sztuczek sprawiła, że nauczyły się wykorzystywać sąsiedztwo człowieka w sposób nieoczekiwany, z używaniem samochodów jako dziadków do orzechów jako najbardziej spektakularnym przykładem.

W czasach, gdy kształtowała się moja podstawowa wiedza przyrodnicza, nauczyłem się pewnej reguły: w mieście są gawrony, a na wsi wrony. Reguła ta nie była ścisła, ale statystycznie się sprawdzała. Tym czasem od paru lat sytuacja się odwróciła. W mieście widzę coraz więcej wron, a duże stada gawronów (pomijając zimę) widuję na wsiach. W ogóle widuję coraz mniej gawronów.



W związku z tym wcale nie zaskoczyły mnie wyniki monitoringu ptaków prowadzone przez Główny Inspektorat Ochrony Środowiska. Od początku XXI w. GIOŚ uruchomił program monitoringu flagowych gatunków ptaków, obejmujący 12 gatunków w miarę łatwych do obserwacji i średnio licznych (dlatego badane są nie całe populacje, jak w przypadku np. monitoringu kraski czy mewy czarnogłowej, ale losowo wybrane próby). Wśród ich jest też gawron. Wśród tych dwunastu gatunków większość zachowuje liczebność w miarę stabilną (np. bocian biały), a niektóre nawet ją zwiększają (np. żuraw). Tymczasem gawron na początku nawet nieznacznie zwiększył liczebność, ale po paru wahnięciach, od lokalnego maksimum w roku 2004 w zasadzie konsekwentnie ją zmniejsza. Spadek jest z dość wysokiego poziomu, więc na pierwszy rzut oka może się wydawać, że jest ich wciąż dużo. Niemniej, w ciągu dekady ubyła 1/3 populacji, więc gdyby taki trend się utrzymał, naprawdę można by mówić o ryzyku lokalnego wyginięcia. Przy tym tempie zaniku za sto lat gawron może być u nas tylko gościem.

Oczywiście, takie prognozowanie trudno uznać za przesądzające (gdyby tak było, to trzeba by również oczekiwać dalszego podwajania się populacji żurawia co dekadę, a chyba trudno w to uwierzyć). Może właśnie polska populacja gawrona sięga lokalnego minimum i wkrótce zacznie się odbudowywać. Może liczebność z przełomu XX i XXI w. była jakimś wybrykiem i za kilka lat ustabilizuje się jakiś nowy, niższy, ale trwały jej poziom. Miejmy nadzieję, że jeden z flagowych gatunków Polski, ten z najczarniejszym odcieniem, nie będzie miał najczarniejszej przyszłości.

Tekst: Piotr Panek, zdjęcia: Maciej Szymański   www.maciej-szymanski.pl

Komentarze (24)

Dodaj komentarz
  • piotrpanek

    Drobna uwaga techniczna dotycząca afiliacji. Nie zdążyłem jeszcze zmienić zawartości mojej służbowej strony, a jest to już była służbowa strona, bo o ile mój status na wydziale biologii jest taki sam, o tyle już nie pracuję w administracji uniwersyteckiej.

  • agra1

    kocham gawrony!!!!! Chyba genetycznie w rodzinie krąży - u babci był Dudi, a ja miałam swoje dokarmiane przez lata stado gawronów. Od czasu, jak sie wyprowadziłam, karmią je rodzice, ale korzystam z każdej okazji, zeby zimą podjechać rano i znowu usłyszeć to triumfalne Kra, kra, kra....

  • krogulec14

    Piotrze
    Ale linku nie zmieniamy już, ok? Chyba, że miałbym Cię przedstawić: doktor z Uniwersytetu Warszawskiego...

  • krogulec14

    Agra
    Dudiego pamiętam. Wspaniały gawronek :-)

  • dr555

    Martwi mnie, kiedy słyszę, że powoli ginie taki czy inny gatunek zwierzat. Dotyczy to zarówno ptaków jak i np. misia koala czy wilka.
    Pozdrawiam.
    Belita

  • krogulec14

    Dr555
    Mnie też to smuci. Przykry jest, na przykład, fakt dość szybkiego znikania przepięknej kraski: plamkamazurka.blox.pl/2009/08/Kraska.html

  • maciejmakro

    świetny tekst!
    od siebie dodam ze w Tarnowie to gawrony są dominujące, natomiast wron obserwuje zaledwie jedna parę i to na terenach na wpół wiejskich.

    Co do zmniejszania populacji - nie sposób zaprzeczyć. o ile obserwowałem wzrost terenów zamieszkiwanych p[rzez sroki (migracja na blokowiska) o tyle stale zmniejszają się miejsca lęgowe dla gawronów, poprzez wycinanie starodrzewu. Zmniejsza się też baza pokarmowa, wysypiska są opanowane przez mewy, a w centrum miasta regularnie się sprząta.

  • krogulec14

    Maciej
    Przyglądałem się krukowatym w Warszawie i dominacja agresywniejszych od gawrona wron siwych jest bardzo wyraźna. Jest tak jak to skomentował gdzieś (przy odcinku "Gangi miejskie" w "Wajrak na tropie") na Facebooku Adam Wajrak: główne ulice dla wron, pozostałe dla reszty :-)
    U mnie gawrona nie uświadczysz, wron za to jest sporo...

  • fusilla

    W moim mieście jest park, bardzo stary, całkowicie zaanektowany przez ogromną kolonię gawronów! Niczym nie dały się wykurzyć!

  • krogulec14

    Fusillo
    No to teraz czasem mogą same odejść...

  • oksyd74

    przyznam szczerze mało interesowałam się gawronami czy wronami, chyba z tej racji, że u mnie na wsi nie rzucają się w oczy, więc może ich tu nie ma? za to w mieście były dla mnie czarnymi plamami na brudnym, miejskim śniegu - widok przygnębiający i smutny. Ale zawsze były - niech więc pozostaną sobie w zdrowiu;)

  • krogulec14

    Ewo
    Otóż to. Skoro są, nie robią nic złego, to niech sobie zostaną :-)

  • wildrose661

    No faktycznie, nie ma prawie wcale gawronow w mojej okolicy... szkoda!

  • krogulec14

    Wildrose
    Pewnie, że szkoda...

  • stradovius

    Ja nie odczuwam u siebie absencji gawronów, a w kwietniu widziałem kilka dużych kolonii po nadpilickich wioskach. W mieście bardziej jest jednak widoczny brak wróbli :(

  • krogulec14

    Stradovius
    Mi jest żal, że nie zamieszkują mojej miejscowości. Rozglądałem się za nimi w Warszawie i... wszędzie tylko wrony siwe zauważałem.

  • maciejmakro

    Bo wrona to taki "stołeczny" ptak ... w Wiedniu też przeważają ;-)

    Stradovius - kosiarki swoje robią, poza tym nowa "uszczelniona" architektura. nie dość że brak pokarmu, to jeszcze nie ma gdzie gniazda założyć.

  • sto_plamek

    no to ja sie troche wyłamię..
    pracuje w Gliwicach i czasami mam okazję obserwować gawrony szukajace jedzenia jak i ich przeloty na miejsce wypoczynku, okazałe stado liczące kilkaset sztuk :) widok zapierajacy dech w piersiach
    2 lata temu miałam też okazję ogladać gniazda gawronów niedaleko parku narodowego w Ojcowie, nie wiem jak jest teraz bo jakoś przez ten czas od tamtej strony nie jeździłam
    w Katowicach u mnie natomiast zawsze sie znajdzie kilka sztuk gawronów chadzających sobie po trawnikach na współe z kawkami

  • krogulec14

    Maciej
    Prędzej jednak w stolicy "panowały" łagodniejsze gawrony...

  • krogulec14

    Sto_Plamek
    No i trochę optymizmem zapachniało ;-)

  • akasza2

    To u mnie jeszcze są gawrony, za to wron mało...

  • krogulec14

    Akaszo
    Wrony to... kawał zbójów w porównaniu z ciekawskimi świata (wykształciuchami jakby powiedział trzeci bliźniak) gawronami :-)

  • orillo

    Ja nie chcę nawet słyszeć, że gawron jest zagrożony! :/
    U mnie dominują kawki, gawronów mało, więcej ich pojawia się oczywiście zimą.

  • krogulec14

    Orillo
    Na razie nie jest. Ale ubyć ubyło go bardzo mocno...

Dodaj komentarz

© Plamka Mazurka
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci