Menu

Plamka Mazurka

ptasie sprawy

Tłusty twaróg i gotowane jaja

krogulec14

Siedzieliśmy z Piórko na ławeczce w cieniu XVII-wiecznego ratusza. Na rynku naszego miasteczka, po pracach rewitalizacyjnych, nagle zrobiło się pięknie. Niewątpliwie, przynajmniej w moich oczach, splendoru miejskiego dodają pędzące w powietrzu z ogromną prędkością jerzyki. Ostatnio "miejskość" danej miejscowości oceniam... liczbą występujących w niej jerzyków. Widać ptaki znalazły i zaadaptowały kilka nowych miejsc lęgowych i jest ich trochę więcej.

Mam nadzieję, że świadomość ludzi na jerzyki wzrośnie. Mam nadzieję, że nie będziemy ich zabijać ze strachu, że zjedzą nam... styropian! Musi w końcu do nas dotrzeć fakt, że jerzyk w ciągu jednego dnia konsumuje blisko czterdzieści tysięcy owadów. Przyznam, że dla mnie jest to liczba niewyobrażalna. I żadne festiwale nie będą dla mnie usprawiedliwieniem dla zabijania tych smukłych i pięknych ptaków.

U pewnej osoby w ogrodzie wylądowały dwa młode jerzyki. Stwierdzenie, że młody jerzyk nie wzbije się do góry jest niestety prawdą. Trzeba ptaka lekko podrzucić w górę i zazwyczaj można takiemu zrobić "pa-pa".Jeden z tych jerzyków, niestety, był w stanie agonalnym. To jednak nie zniechęciło pani C. do ratowania drugiego ptaka.

Wiem, że jerzyka wychował Adam Wajrak. Tak, dokładnie tego co jest na poniższej fotografii. Jaskółkę oknówkę uratowała Felixiana. Zastanowiłem się nad skontaktowaniem tych osób ze sobą, gdy wpadłem na inny pomysł. Są lecznice, wymienione w zakładkach, więc może pani C. odda jerzyka w fachowe ręce i będzie po sprawie.

Odpisałem owej pani sugerując którąś z lecznic umieszczonych na zakładkach. Dodałem do tego namiar do Patsiego Azylu w Warszawie. W międzyczasie pani C. nie zasypywała gruszek w popiele i na stronie Towarzystwa Przyrodniczego BOCIAN znalazła ten oto przepis.

Odetchnąłem z ulgą. Myślę, że jeśli ktoś chce pomóc i wie jak to zrobić, to odniesie sukces. Jeśli jerzyk nie miał żadnych obrażeń wewnętrznych (zaraz pójdę to odstukać w nieheblowaną deskę), to za kilka dni dołączy do swoich kolegów latających nad pewnym miastem.

PS. Życie dopisało swoje słowa do historii jerzyka pani C. bardzo szybko. Ptak po nakarmieniu i napojeniu odpoczął godzinkę po przygodzie, po czym wydostał się z kartona stojącego na parapecie i bez pożegnania... odleciał. Wystarczyło tylko zatrzymać się nad nieszczęśnikiem, dać mu jeść i pić oraz pozwolić odpocząć. I następny ptak nie musiał już iść do nieba.

Jerzyk w obiektywie Adama Wajraka

Komentarze (16)

Dodaj komentarz
  • lidka1810

    no tak, na jajka to wpadłabym - podaje się je przeciez kurczętom- ale ser byłby nieodgadniony, a okazuje się być niezbędny jako masa ułatwiająca lepienie owych kulek! mam nadzieje, że pisklę z siana wyciągnięte przeżyło,,, nie chciałam go zabierać bo wydawało mi się, że słysze nawoływanie rodziców, a pisklak juz całkiem nieżle podfruwał, pozdrawiam :)

  • pasiwo

    czy taki ptak moze zbytnio przywiazac sie do wybawcy? Czy raczej zew wolnosci i niezaleznosci nic nie zmaci?

  • krogulec14

    Lidka
    I bardzo dobrze zrobiłaś zostawiając tego młodego kwiczoła z dwóch względów:
    1. wielu ludzi "lituje" się nad takim młodziankiem. Zabiorą go rodzicom nie mając pojęcia czym go karmić.
    2. zdenerwowani rodzice mogliby Cię upaćkać. Są w tym nadzwyczaj... celni ;))

  • krogulec14

    Pasiwo
    Kilka takich gatunków może być. Są to "dzikie" gęsi i zbyt długo przetrzymane krukowate.
    Na szczęście zdecydowana większość, jak tylko poczuje swobodę, zaraz zapomina o swoim wybawicielu. I bardzo dobrze! :)
    Felixiana swoją oknówkę wypuściła gdy inne oknówki zbliżały się do Jej balkonu. Wychowanka poszła za swoimi :)

  • lidka1810

    he, he Krogulcu, on sam juz umiał o siebie zadbać! pierwsze co mi zrobił, to mnie upaćkał :DDD na szczęście większość przez palce przeleciała :DDD

  • krogulec14

    Lidka
    Widać młody kwiczołek uważnie słuchał rak mamusi i tatusia. Wiedział jak postępować z człowiekiem :))

  • 4nt

    Bardzo fajnie, że historia skończyła się dobrze. Przeczytałam tą "instrukcję obsługi młodocianego jerzyka" i prosta to ona wcale nie jest. Ja bym się bała, że przegrzeję niedogrzeję, udławię... jeju.

  • krzysztof70-36

    Teraz kiedy temperatura namawia do lenistwa, z okna mojego pokoju podziwiam pracowitość krążących jerzyków

  • krogulec14

    4nt
    Lubię historie z happy endem :)
    A owa instrukcja dla mnie też wydaje się skomplikowana...

  • krogulec14

    Krzysztofie
    No właśnie. One tyle tych owadów nam usuwają. A my potrafimy im zamurować pisklęta...
    Jednak naprawdę "Dziwny jest ten świat".

  • pet5

    Przy okazji jerzyków to polecam niedawno dodane zdjęcie tego ptaka na birdwatching:
    www.birdwatching.pl/galeria/najlepiej-oceniane/7-dni/zdjecie/15138
    Podziwiam je kilka razy dziennie l)

  • krogulec14

    Pet5
    Gdybym miał namiar do Macieja to już bym do Niego pisał ;)
    Wspaniale wyszedł Mu ten jerzyk! :)

  • asprocolia

    I znów powiało optymizmem :)
    Obejrzałam zdjęcie polecane przez pet5,
    niezwykłe ujęcie :)

  • krogulec14

    Colio
    W tym wypadku wystarczyło tylko... trochę chcieć :)

  • akasza2

    Słodkie zdjęcie!

  • krogulec14

    Akaszo
    Takie jak model :)

Dodaj komentarz

© Plamka Mazurka
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci