Menu

Plamka Mazurka

ptasie sprawy

Skrzydlaty strateg

krogulec14

Na jestem na pTAK szykują się zmiany. Pozytywne zmiany. Między innymi w rubryce "warto zobaczyć" powstanie książka on line pod "Zobacz pTAKa". Teksty do niej, Jacka Karczewskiego, są piękne i ciekawe. Poniżej, oczywiście za zgodą Autora, podaję spory fragment jednego z nich o sroce. Jestem przekonany, że pokazana w ten sposób sroka spodoba się każdemu.

"Jeszcze kilkanaście lat temu widok Sroki w naszych miastach był wielką rzadkością. Niegdysiejsze sroki ukrywały się w śródpolnych remizach i zakrzaczeniach - byleby z daleka od ludzi. Wcale jednak nie uchroniło to ich przed zbiorową niechęcią i prześladowaniami.

Być może nie mając nic do stracenia, kolejne srocze pokolenia podjęły niezwykłą decyzję, dobrze znaną żołnierzom na polu walki: przed ostrzałem artyleryjskim uciekać trzeba w kierunku wroga. I tak oto Sroki gromadnie porzuciły remizy i leniwe sioła, aby zamieszkać w miastach i miasteczkach.

Ludzie tutaj jakby mniej wrodzy, bo zajęci swoimi sprawami, nie niszczą ich gniazd, ani nie zabijają. No i przede wszystkim wyrzucają ogromne ilości jedzenia, które łatwo odnaleźć na ulicy, czy w śmietnikach. W końcu w przyrodzie nic się nie marnuje. Sroki doskonale wypełniają tę misję. Dlatego tak chętnie osiedlają się przy drogach. Hałas tam i śmierdzi - ale za to codziennie są wypadki - giną zwierzęta rozjeżdżane przez samochody. Sroki nauczyły się z tego korzystać. To czego nie zdążą zjeść na miejscu - schowają na potem.

I to tempo miejskiego życia... Też jakby do srok lepiej pasuje. Przedsiębiorcze, pracowite, ciągle w akcji. Zawsze jest jakiś problem do rozwiązania, coś nowego do odkrycia, albo do nauczenia. Czasu nie tracą. Nudy nie znoszą. Jak już się najadły, sptokały z sąsiadami, wypełniły swoje dzienne rytuały, a godzina jeszcze młoda - to może się zabawią.

Na przykład kilka takich Srok usiądzie gdzieś na drzewie i zaczyna śpiewać. Powtarzam: "śpiewać". Nie tak głośno i harmonijnie jak cała ta tradycyjna, ptasia wirtuozeria. Ale stamtąd właśnie czerpią wzorce - i potrafią wyszczebiotać najsłodsze nuty. Mogą to robić całymi godzinami.

A może wypatrzą jakąś Wronę. Warto się przyjrzeć co ona robi. W końcu taka "Wrona Sroce spod ogona nie wypadła". Jeżeli jednak nie ma to nic wspólnego z jakimś fajnym jedzonkiem, to może zwyczajnie... podokuczajmy jej! W końcu Wrony czasami próbują okraść nasze gniazda - zjeść jaja albo pisklęta. Praktycznie nigdy im się to nie udaje, bo my, Sroki, "w kaszę dmuchać sobie nie pozwolimy". Nawet jeśli nie ma w pobliżu naszego partnera, lub partnerki (chociaż to wielce nieprawdopodobne - bo my praktycznie wszystko robimy razem!), to zaczniemy tak krzyczeć, że za chwilę zlecą się wszyscy sąsiedzi. Razem popędzimy Wronie kota - i każdemu kto będzie nierozsądny na tyle, aby chcieć z nami zadrzeć lub nas skrzywdzić.

A skoro już o kocie mowa... Wrona, to właściwie żadne wyzwanie. Szczególnie, jak jest nas więcej. Ale kot!? To jest dopiero coś! W sam raz dla ptaków lubiących adrenalinę. Gdyby tak jeszcze pociągnąć kota za ogon - oczywiście w momencie gdy moja partnerka lub kumple "grają mu na nosie"... Co za emocje! A do tego wzrośnie mi status i uznanie wśród sąsiadów (i sąsiadek!). Żaden kot nie da nam rady! A co najważniejsze, koty w przeciwieństwie do nas nie mają pojęcia o grze zespołowej.

Kota, Wronę, tudzież innych, warto czasami podręczyć choćby profilaktycznie. Jak się nauczą, to w przyszłości może wystarczy krzyknąć, aby nas nie zaczepiali. Ot, taki przydatny (z naszego punktu widzenia!) odruch Pawłowa.

I tak upływa Srokom życie w mieście. Mniej czasu muszą poświęcać na zdobywanie pożywienia, więc mają go więcej na rozrywki oraz życie towarzyskie. A w tej sferze się dzieje... Sroki to istoty społeczne. Znają swoich sąsiadów, rodzinę. Ich życie jest pełne mniej lub bardziej skomplikowanych rytuałów i kodów towarzyskich. Wciąż się ze sobą komunikują. Już ich kontrastowe, zdecydowane jak one same ubarwienie jest wyraźnym komunikatem. Do tego idą w ruch bardzo ekspresyjne ogony, potrząsanie skrzydłami, które można otworzyć na czarni, albo biali no i ten głos(!) - z daleka słyszalny, charakterystyczny, ochrypły szelest."


Sroka w obiektywie Marcina Perkowskiego www.ptaki.fotolog.pl

Komentarze (28)

Dodaj komentarz
  • pasiwo

    australijskie sroki maja niestety zapedy huliganskie, bowiem atakuja ludzi...
    Nasze sa bardziej kulturalne. Obserwuje je od dawna, to bardzo madre i sprytne ptaki. I naprawde lubia "obgryzac" kosci:)

  • krogulec14

    Pasiwo
    Fajnie, że wspomniałaś o tych australijskich srokach. Z większą sympatią będziemy patrzeć na swoje :)

  • chiara76

    u nas zasroczona okolica, o czym kiedyś wspominałam (dzięki za wpis o srokach)...ja mam do nich mieszkany stosunek. Wiem, że są często chuliganami, sama widziałam, jak jedna pogoniła wróbcia, że hej, a z drugiej strony przyzwyczaiłam się do nich, towarzyszą nam przecież zawsze...zeszłej zimy obserwowalismy dwie sroki, które regularnie nocowały w dóch drzewach niedaleko ciągu knajpek (na trasie naszego spaceru). Bardzo rzadko były we dwie na jednym drzewie, raczej niechętnie razem, ale fajnie było wypatrywać ich w koronie drzewa. Myślę, że nocowały tam, bo od knajpek jednak ciepło się wydostawało, a jak pamiętasz, zima ciężka była. Ciekawe, czy w tym roku będą.

  • krogulec14

    Chiaro
    A proszę ;) Mam nadzieję, że warto było zaczekać :)
    Mam nadzieję, że nic złego im się nie stanie i w czasie zimy 2010/11 będziesz mogła je w dalszym ciągu obserwować. Chwali Ci się, że masz mieszane do nich podejście. Wiadomo, "wesołe" sroki pograndzić sobie lubią. Ale nie oznacza to tego, że są złe. Kiepsko w takich kategoriach wypadlibyśmy my - ;udzie, gdyby ktoś miał oceniać nas.

  • chiara76

    jakieś straszne literówki robię...złóżmy to na karb upałów.

  • krogulec14

    Heh, gdybym miał (a zapewne powinienem) to nie zakładałbym bloga. Mam jakieś zaciągi dysgraficzne...

  • pasiwo

    o tak, na pewno, w koncu sa lagodne jak baranki;))

  • akasza2

    Ciekawy tekst i zdjęcie :)

  • krogulec14

    Pasiwo
    O właśnie, jak baranki. W razie czego "rogami" posłużyć się potrafią ;))

  • krogulec14

    Akaszo
    Mnie też jedno i drugie się podoba :)

  • wildrose661

    Bardzo ciekawy i smieszny tekst o sroce. lubie taka literature lekka latwa przyjemna i pozyteczna, a jeszcze ten narrator - srok! He he bardzo mi sie podobalo, musze zobaczyc gdzie ta stronka i poczytac... bo swietna.

    Ze sroki to chuliganie, juz dawno slyszalam, ze kradna, ze moga zranic tez... ale z punktu widzenia takiej sroki to jednak inaczej wyglada! Widze madre, inteligentne i ciekawskie stworzonko!

  • krogulec14

    Wildrose
    Można by rzec, że jest to "Świat według Sroki" :) Wpis ważny, bo pomagający nam zrozumieć srokę dokładniej.
    Wspomniana książka jest jest (niestety) w budowie. JestemnapTAK jednak działa w tym zakresie, mam nadzieję, że niebawem będzie gotowa. Myślę, że strona ta pozwoli nam lepiej poznać poszczególne ptaki :)

  • pet5

    Małżonka nie ma obecnie a ja pod jego wpływem zaczynam przygodę z ptakami. Proszę o identyfikację ptaków z dwóch zdjęć: www.imagebam.com/image/ac2cd188154691 i www.imagebam.com/image/16d12688154693 . Przewodnik, który mam nie odpowiada mi na to jednoznacznie.

  • krogulec14

    Pet5
    Pierwsze zdjęcie przedstawia nam Ziębę, a konkretnie pana Ziębę :) Kto jest na drugim zdjęciu odpowiem po konsultacji. Obstawiam tego pisklaka (zobacz jaki ma... żółty dziób! ;) na jednego z: kulczyk, dzwoniec, czyż. Jak będę miał odpowiedź, to podam ją pod tym wpisem :)
    Pozdrawiam.

  • agra1

    Znajomo brzmi!!!!
    Co prawda ja ten wieczny mecz obserwuję od drugiej strony - jako współlokatorka (bo przecież nie właścicielka) kota.
    Wojna trwa od zawsze. Kot uwielbia wkurzać sroki, wielokrotnie widziałam, jak je prowokował - np. układając sie na gałężi drzewa, gdzie było srocze gniazdo. Kot gapił sie na świat, wcale nie włażąc wyżej, a sroki dostawały szału.
    Każdorazowe wyjście kota na dwór oznacza przydzielenie "śledzia" - leci i skrzeczy ostrzegawczo. Ponieważ często kot idzie za mną, również ja dostaję "śledzia" - nawet, jak idę bez kota.
    Sroki raz sie odegrały. Kotek wrócił z zerwanym trzycentymetrowej długości i centymetrowej szerokości kawałkiem skóry z lewej przedniej łapy - wyraźnie któraś złapała i pociągnęła. Problem polegał na tym, że zrobiły to w dzień po moim powrocie do domu po porodzie - oczywiście w chwili, gdy byłam w domu sama z dzieckiem.

    A ostatnio rano usłyszałam straszne skrzeczenie za oknem - pomyślałam, zę kot łazi na dworze, to sie drą. A kot leżał w domu na parapecie i gapił sie na nie przez zamknięte okno. Sroki sie darły, a on miał miejscówkę w loży....

  • pet5

    Dzięki. Po czym poznajesz, że to Pan a nie Pani zięba. Czy zięby miewają "czarne okulary"? Mam zdjęcie na którym wygląda jak w masce Zorro :) Tego pisklaka z drugiego zdjęcia karmił rodzic - www.imagebam.com/image/4aadf888168258

  • krzysztof70-36

    W pewnym okresie dzieciństwa mieszkałem na wsi i pamiętam że sroki były zawsze w bliskim sąsiedztwie domów, natomiast wrony. gawrony, kruki, trzymały się od ludzi i domostw z daleka. Teraz, nieraz ze zdziwieniem, obserwuję je na swoim podwórku wśród gołębi, z bardzo bliskiej odległości.

  • 4_dina

    Tak, sroka to inteligentny ptak. Obserwowalam je jak mieszkalam w Wa-wie. Wynajmowalismy tam domek z ogrodkiem, za plotem mielismy szkolne bisko z rzedem drzew rosnacych tam, a na nich mieszkaly sroki. Codziennie rano jak wypuszczalam z domu nasze koty sroki wszczynaly alarm drac sie w nieboglosy, bo kiedy wychodzilam przed dom sama byly cicho. Jednego razu uslyszalam straszna wrzawe i wyszlam z domu aby zobaczyc co sie dzieje, zastalam taki obrazek z ogrodu posesji na przeciwko naszej, pedzil moj Minio a nad nim dwie sroki drac sie okropnie, kot jak zwykle zwial do domu a sroki z triumfem polecialy na swje drzewo, innym razem pogonily Rufusa, mojego drugiego kota. A tak w ogole to w stolicy jest bardzo duzo srok.

  • krogulec14

    Agra
    Fajnie czytało mi się Twój komentarz :)
    Potwierdza się z niego fakt, że... sroki nas odróżniają. Nie jesteśmy dla nich "tacy sami", jak one dla nas.

  • krogulec14

    Pet5
    Ptak jest dobrze wybarwiony. Podeślij mi to zdjęcie ptaka z okularami. A na drugim zdjęciu jest... muchołówka szara! :) Nie wpadłbym sam na to. Zdjęcie poszło do osób, co dość często mają do czynienia, czyli do obrączkarzy :)

  • krogulec14

    Pet5
    Kruka, w locie, na peryferiach miast wypatrzeć da radę. Ale do Londynu, gdzie występuje nawet w centrum miasta, trochę nam brakuje...

  • krogulec14

    4_Dina
    U mnie od kilku dni każdego ranka rozlega się donośny głos sroki. Zapewne jakiś Mruczek chce wyjść na polowanie, a ona obwieszcza światu miejsce jego pobytu.
    Z Twojego komentarza również wynika, że grę zespołową te eleganckie ptaki mają dobrze opanowaną...

  • pet5

    Zawodnik w okularach: www.imagebam.com/image/c2b10988286848

  • krogulec14

    Pet5
    Faktycznie w okularach ;)
    To jest zięba, a owe okulary to chyba jakaś skaza, czy plama na zdjęciu.

  • pet5

    Mam kilka zdjęć tego przystojniaka i na wszystkich jest w okularach. Pewnie ma duże powodzenie wśród Pań Ziębowych:)

  • darmozjady

    Sympatyczna notka.
    Lubię sroki, mimo tego, że wyżarły pisklęta na mojej działce - widziałam. Mój pies ich nie znosi - obszczekuje, jak tylko jakaś się pojaw.

  • krogulec14

    Pet5
    Rozkolportuję tą nietypową ziębę pośród ptasiarzy :)

  • krogulec14

    Darmozjady
    Właśnie dla tego "sympatycznego wizerunku" umieściłem tą notkę. Mógłbym pobiadolić na srokę, ale przecież my ludzie bywamy jeszcze bardziej od niej paskudni...

Dodaj komentarz

© Plamka Mazurka
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci