Menu

Plamka Mazurka

ptasie sprawy

Anglik potrafi!

krogulec14

22 lata temu ktoś wdarł się do woliery z dropiami i po prostu je wymordował. Zrobił to dla mordu! Zabił, a truchła ptaków zostawił na miejscu. W tak absurdalny sposób wyginęły ostatnie dropie w Polsce. Milicja Obywatelska, zapewne z racji małej szkodliwości czynu, nie przyłożyła się w śledztwie i sprawca pozostał nierozpoznany.

Od tamtego czasu trwają przymiarki do reintrodukcji dropia w Polsce. I na pięknych słowach one się kończą. Sponsorzy, takiego spektakularnego powrotu dropia, by się znaleźli. Przeszkodą nie do przeskoczenia dla tego ptaka jest... polityka!

A tymczasem:

"W Wielkiej Brytanii stało się ostatnio to, czego w Polsce nie możemy się doczekać od lat 80. XX w. - na wolności wykluły się pisklęta dropia. To kolejny krok na drodze do celu, jakim jest ponowne stworzenie, po 177 latach, wolnożyjącej dzikiej populacji dropi na Wyspach Brytyjskich.

Projekt reintrodukcji trwa od 6 lat. Uczestniczące w nim ptaki zostały pozyskane z Rosji. Kiedy miały po 6 tygodni, zostały przetransportowane do Wielkiej Brytanii. Pierwsze gniazdo tego gatunku pojawiło się w roku 2007, jednak obecne w nim jaja okazały się niezalężone. Dopiero dwa lata później doczekano się pierwszych dwóch piskląt, z których jedno zostało zabite przez nieokreślonego drapieżnika wkrótce po opuszczeniu gniazda.

W tym roku realizatorzy projektu wiedzą o czterech gniazdach i o tym, że jak dotąd na świat przyszło czworo piskląt. Jednocześnie przypuszczają, że na terenie Salisury Plain w hrabstwie Wiltshire młodych mogły doczekać się również inne samice. Mają nadzieję, że pełną wiedzę uzyskają podczas obserwacji jesiennych grup rodzinnych  - każda samica posiada kolorowy znacznik, co pozwoli stwierdzić, która istotnie jest matką, a którą można nazwać raczej "ciocią".

Dokładna lokalizacja gniazd jest ściśle chronioną informacją, aby uchronić ptaki przed presją obserwatorów ptaków oraz przed kolekcjonerami jaj (proceder ten, choć rzadszy niż dawniej, wciąż jest na Wyspach praktykowany). Jaja dodatkowo zostały oznaczone specjalnym preparatem zawierającym DNA, który ma za zadanie odstraszyć, a w razie potrzeby pomóc w wytropieniu ewentualnych złodziei.

Obecnie na wolności żyje w Wielkiej Brytanii 18 dropi."   tekst: Antek Marczewski   www.birdwatching.pl


Komentarze (14)

Dodaj komentarz
  • agnieszka_w_krakowie

    Jakie to smutne, ten namalowany obrazek. Inne ptaki masz na fotografii...

  • mozart64

    no tak, opis bez zdjęcia mówi sam za siebie:(

  • krogulec14

    Aga
    No niestety. Po dropiu zostały tylko nazwy... kół łowieckich!
    www.lowiecki.pl/kola_lowieckie.php?a=p&akcja=4
    Ze smutkiem zauważyłem, że akurat tą nieszczęsną nazwę nosi koło w mojej miejscowości :-(

  • krogulec14

    Kuzynka
    No niestety :(
    Ale może kiedyś?

  • pasiwo

    alez to dostojne ptaki. Smutne, ale ja, niepoprawna otymistka, mam nadzieje, ze Anglicy zapoczatkuja ich reintrodukcji w Polsce.

  • krogulec14

    Pasiwo
    Też mam optymizm w sobie. Wierzę, że drop wróci do naszego krajobrazu.

  • asprocolia

    Nawet nie wiedziałam o jego istnieniu,
    też mam nadzieję, że się uda wrócić mu, temu dropou na naszej ojczyzny łono ;))

  • krogulec14

    Colio
    Mickiewicz o nim w "Panu Tadeuszu" wspomniał ;)

  • krystyna933

    W Szwecji zwany był on indykiem pomerańskim. Niestety, tak jak w innych krajach myśliwi "wybili" je. W 1860 roku padł ostatni strzał.

  • krogulec14

    Krystyno
    Pomimo ochrony u nas przetrwał te ponad 120 lat dłużej.

  • darmozjady

    oby się udało, tylko co potem.... mamy tylu myśliwych, kłusowników i miłośników wypychania ptaków

  • krogulec14

    Darmozjady
    Drop był chroniony już przed wojną, myśliwi tu raczej nie ryzykowaliby. Pozostałym też nie warto byłoby ryzykować.
    Problemem zapewne byłoby znalezienie terenów gdzie ten ptak miałby spokój. Nawet przed miłośnikami ptaków.

  • akasza2

    Może i nam się uda?

  • krogulec14

    Oby Akaszo, oby!

Dodaj komentarz

© Plamka Mazurka
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci